Zgwałcony Rok Miłosierdzia

felieton: Kinga Dunin, 07.01.2016
+A -A

W Niemczech gwałcą kobiety. Tysiące muzułmanów zgwałciło setki kobiet. Nawet jeśli nie tysiące i nie setki – każdy gwałt jest zły i godny potępienia. Ale czy naprawdę o potępienie tu chodzi? A może o żałosne Schadenfreude?

 

Chcieliście pomagać? Zgodziliście się przyjąć uchodźców? To teraz macie, dobrze wam tak. Wiadomo, muzułmanie nic innego nie robią, tylko gwałcą. Skąd wiemy, że muzułmanie? Poznaliśmy po karnacji. A robią to, co robią, bo są muzułmanami właśnie.

 

W Niemczech jest milion nowych uchodźców, z tego, powiedzmy, połowa to kobiety i dzieci, czyli pół miliona to mężczyźni (tak, to przede wszystkim mężczyźni gwałcą kobiety, ale jest taki kraj, w którym konwencja antyprzemocowa wzbudza moralną panikę).

 

Wyobraźmy sobie pół miliona Polaków, bez pracy, niepewnych jutra, w obozach, koczujących na dworcach.

 

A obok święta na bogato – bombki, trąbki, mikołaje... Oczywiście Polacy to bogobojni katolicy, więc wszyscy, co do jednego, modliliby się nawet w czasie Sylwestra. Zbieraliby się, aby wspólnie odmówić różaniec. Z pewnością nie wybraliby się większą grupą na miasto, nie napili i nie narozrabiali. Żaden z nich. A gdyby nawet to się zdarzyło, to plujący teraz jadem Internet zaraz zakrzyknąłby, że to margines, z którym nie mamy jako naród czy grupa religijna nic wspólnego.

 

Niestety, panowie, tam, gdzie jest dużo wyrwanych z naturalnego środowiska, sfrustrowanych mężczyzn, takie rzeczy mogą się zdarzyć. I należy robić wszystko, aby temu przeciwdziałać. Tam i tu, gdzie też się zdarzają gwałty, przemoc i bandy agresywnych facetów na ulicach.

 

Tak, Niemcy mają kłopot, bo milion uchodźców to problem, z którym nie tak łatwo sobie poradzić. I nawet można powiedzieć, że zrozumiałym, ludzkim odruchem jest chęć unikania problemów. Nie musimy być świętoszkami i udawać, że nie wolimy życia wygodnego i bezproblemowego (a czasem nawet lubimy pomarzyć o grodzonym osiedlu). Jednak poza odruchami istnieje też rozum. A ten podpowiada nam, że masowa imigracja ma swoje bardzo realne powody i nie wynika z nadmiaru szczęścia i dobrobytu, tylko z wojen, strachu, biedy i całkiem zrozumiałego pragnienia lepszego życia, chociażby dla dzieci. Podpowiada nam też rozum, że może coś zaniedbaliśmy, że nasz dobrobyt w jakiejś przynajmniej mierze pochodzi z eksploatacji biedniejszej części świata. Kiedy inni mają kłopoty naiwnością jest wiara, że nasz kryształowy europejski pałac pozostanie nienaruszony. Rozum także powinien nas ostrzegać przed generalizacjami i zbyt łatwym uleganiu stereotypom.

 

Natomiast etyka, np. świecka, ale też chrześcijańska, a nawet jej katolicka odmiana, mówi nam, że wszyscy jesteśmy ludźmi, że bliźniego należy kochać, nawet jeśli nie kochamy jego uczynków, że potrzebującym trzeba pomagać.

 

I nikt nie obiecywał, że nie wiąże się to z żadnymi kosztami. Nie wspomnę tu więc o przyszłych korzyściach.

 

Witamy w Roku Miłosierdzia!

 

 

**Dziennik Opinii nr 7/2016 (1157)

 

 

Polub Dziennik Opinii na FB   

Multimedia

Amnesty International

#LookBeyondBorders

20 lat temu psycholog Arthur Aron odkrył, że 4 minuty patrzenia sobie w oczy potrafią zbliżyć do siebie ludzi. A co gdybyśmy zatrzymali się na chwilę i spojrzeli na tych, z którymi na co dzień pozornie wszystko nas dzieli?

TVKP

Hübner: Tracimy reputację i pozycję w Unii Europejskiej

Gościnią Roberta Kowalskiego w programie "Sterniczki w Krytyce Politycznej" była Danuta Hübner, przewodnicząca Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego.

TVKP

Płatek: Mamy do czynienia z zachowaniami, które cuchną na odległość nazizmem

– Ja się czuję jak w samolocie, w którym pilot stara się po kolei wyłączyć wszystkie zabezpieczenia. I to jest oczywiście groźne. Tak jak przestępca wraca na miejsce zbrodni, tak ten „pilot” może w sposób podświadomy dążyć do samo-ukarania

TVKP

Sawicka: Najpierw jest nienawistne słowo, za tym słowem podąża czyn

Paula Sawicka przez 10 lat (2004–2014) była prezeską, a obecnie zasiada w radzie programowej stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita”, którego celem jest monitorowanie oraz aktywne zwalczanie aktów ksenofobii i antysemityzmu.