NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kutz: Ludzie przestaną bać się Kościoła Drukuj
z Kazimierz Kutzem rozmawia Jan Smoleński   
09.09.2010
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: W tym roku mija dwudziestolecie – jak to ujmuje episkopat – powrotu religii do szkół. Czy są jakieś pozytywne skutki tej decyzji?

Kazimierz Kutz, reżyser: Ja do szkoły średniej chodziłem już po II wojnie światowej, ale zarazem wtedy, gdy w ramach kontynuacji tradycji przedwojennej religia w szkołach wciąż była. W pierwszej klasie liceum katecheta był nawet naszym wychowawcą, ale nie miał z nami łatwego życia, robiliśmy rzeczy na tyle okropne, że nie chcę o nich wspominać. Byliśmy zbuntowanymi lewakami, wydawaliśmy bardzo prowokacyjną gazetkę ścienną  –   więc starano się, żebyśmy od Kościoła nie odeszli.

Ale po doświadczeniach moich dzieci – najstarsze z trzeciego małżeństwa ma 25 lat, najmłodsze jeszcze się uczy – mam o powrocie religii do szkół jak najgorsze zdanie. Moje dzieci straciły wiarę dlatego, że były poniżane przez katechetów, choć w domu negatywnie o Kościele nie mówiliśmy, bo uważaliśmy, że nasze dzieci muszą być otwarte. Mój najmłodszy syn musiał pięć razy zdawać jakiś tam egzamin, który upoważniał do przyjęcia pierwszej komunii. Bardzo to przeżywał. Moja młodsza córka, gdy zadawała pytania katechetce, to publicznie wysłuchiwała, że na pewno napuścili ją rodzice. Zawsze dostawała gorsze stopnie od reszty klasy. W pewnym momencie nawet klasa stanęła za nią murem, bo widziała, co się działo. Moim dzieciom wymawiano, że ich ojciec żyje z trzecią żona bez ślubu kościelnego. Z powodu konfliktu z katechetami przenosiłem swoje dzieci do innych szkół. Pamiętam szokującą sytuację z jednej wywiadówki. Wychowawca rozmawiał z rodzicami i w pewnym momencie powiedział, że teraz z rodzicami porozmawia katecheta. Nauczyciel religii wszedł i rozmowę z rodzicami zaczął od słów: no, to teraz się pomodlimy. Myślałem, że krew mnie zaleje. To niedopuszczalne przekroczenie pewnych granic. Byliśmy przecież w świeckiej szkole!

Wprowadzenie religii do szkół to był błąd?

Wielki błąd. O ile się nie mylę, była to inicjatywa premiera Tadeusza Mazowieckiego, który jako dobry katolik zaoferował powrót religii do szkół w charakterze nagrody dla Kościoła za jego rolę w trakcie rozmów okrągłostołowych. Nie sądzę jednak, by przypuszczał, że to przyniesie takie skutki. Myślę, że jeszcze gorszym błędem było wzięcie księży katechetów na etaty państwowe. To są ogromne pieniądze. Moim zdaniem to również wielka szkoda dla samego Kościoła. Pamiętam dobrze, że gdy za komuny religii uczono w domach parafialnych, to była bardzo atrakcyjna jako zakazany owoc.

Kolonizowanie rzekomo świeckiego państwa przez kościół nie ogranicza się tylko do religii w szkołach.

Powodów do walki jest kilka. Religia w szkołach i zetatyzowanie nauczycieli religii to jest rocznie milion złotych z budżetu państwa. Do tego dochodzą kapelani wojskowi – nie ma drugiej armii na świecie, która miałaby tylu kapelanów. Stała się rzecz jeszcze gorsza, czyli wymuszenie, żeby na świadectwie maturalnym był stopień z religii, który wchodzi do średniej. To jest najgorsze, ponieważ sankcjonuje się w ten sposób cynizm. Ci, którzy nie mają potrzeb religijnych i tak chodzą na religię, by w łatwy sposób uzyskać dobre stopnie. Poza tym na lekcjach religii nie uczy się o religii, tylko uczy się wiary w Kościół katolicki i jego obrzędowość. Kościół sam sieje przez to największe spustoszenie w młodych duszach ludzi. Wszystko to szybko sprawi, że ilość ludzi praktykujących będzie bardzo szybko spadać.

Co za różnica, czy ktoś cynicznie wykonuje pewne gesty, czy nie – skoro i tak je wykonuje?

Wykonywanie tych gestów powinno wynikać z wewnętrznej potrzeby, a nie z przymusu. Bardzo wiele osób źle na to patrzy, ale ze strachu o swoje dzieci, godzą się na to. To jest hipokryzja w straszliwym stężeniu.

I jak w tej bajce o niewidzialnych szatach króla, wszyscy będą udawać, dopóki ktoś nie powie, że król – a w tym wypadku biskup – jest nagi. Tylko czy ktoś taki się znajdzie?

Musi się znaleźć polski Luter. Tylko, że wszyscy kandydaci na Lutrów, ci wybitni księża, od Kościoła odeszli.

Dlaczego pańskim zdaniem Kościół ma w Polsce takie wpływy?

Kościołowi dawano ofiarę za jego rolę w walce z komuną. A Kościół nie umiał się przed tą hojnością obronić. Gdy po zmianie ustroju zostałem dyrektorem ośrodka telewizji w Krakowie, to po paru miesiącach powiedziano, że wreszcie powinienem się udać z wizytą do urzędującego wtedy w Krakowie kardynała Macharskiego, skądinąd poczciwego człowieka.. Gdy spytałem, z jakiej racji  – wyjaśniono mi, że to dzięki jego zgodzie otrzymałem to stanowisko. Okazało się, że nominacja na te stanowiska w Polsce musiała być zaakceptowana przez miejscowego biskupa. Pan sobie wyobraża, że prezes telewizji jeździ po biskupach i pyta się, czy jego kandydat może zostać dyrektorem? Tego rodzaju relacje są u nas utrwalone, są pewną tradycją. Gdy premier Leszek Miller przyjeżdżał do Katowic, to pierwsze swe kroki kierował do pałacu biskupiego. Myślę, że to co się teraz dzieje – mówię o sytuacji pod pałacem prezydenckim – to jest właśnie efekt tego poddaństwa. I wciąż nie wiemy, ile z budżetu państwa idzie pieniędzy na utrzymanie Kościoła. Ale to z pewnością jest kilka miliardów złotych.

Mienie oddane Kościołowi decyzjami komisji majątkowej to ponad 24 miliardy złotych. W komisji tej zasiada sześciu przedstawicieli rządu i sześciu episkopatu – ale wyceny oddawanych majątków przygotowywała tylko strona kościelna.

Linia demarkacyjna między państwem a Kościołem jest tak rozmyta, że mi się wydaje, że będzie trzeba paru pokoleń, by w Polsce rzeczywistość społeczna wróciła do normy konstytucyjnej. To będzie bardzo trudne. Natomiast widzę promyk nadziei w Bronisławie Komorowskim.

Naprawdę? W tym konserwatywnym katoliku?

Aktualny prezydent jest faktycznie konserwatywnym katolikiem, więc proszę sobie wyobrazić, co musiał przeżywać podczas kampanii, gdy Kościół ostentacyjnie poparł jego rywala. Na papierze jesteśmy świeckim państwem, ale w praktyce jest ono zgalwanizowane narodowo-katolickim fanatyzmem. Być może właśnie z tego powodu Komorowski pierwszy zacznie realizować zapis konstytucyjny o państwie neutralnym światopoglądowo.

W sprawie krzyża nic nie zrobił.

Ale sprawa krzyża to nie jest sprawa pomiędzy prezydentem a Kościołem. Sprawa krzyża to jest czysta rozgrywka polityczna, na której najwięcej stracą Kościół i PiS.

A nie boi się pan, że rolę Lutra, sprzeciwu wobec władzy kościelnej – po tym, jak wszyscy kandydaci na Lutra odeszli – przejmą osoby stojące pod warszawskim krzyżem. Że zamiast Reformacji będziemy mieli katolicki wahabizm?

To niemożliwe. Można powiedzieć cynicznie, że im gorzej tym lepiej. Mam dom na Żywiecczyźnie, w regionie sprzyjającym PiS. Ale gdy proboszcz wygłosił kazanie w obronie „obrońców” krzyża, to połowa wiernych wyszła z kościoła. To znaczy, że coś do ludzi dochodzi, powoduje jakąś reakcję. Ludzie zaczynają myśleć własnymi rozumami. Myślę, że czas zrobi swoje.

Z listu episkopatu z okazji 1 września wynika, że Kościół się cieszy, że może nauczać religii w szkołach. Hierarchowie nie zauważyli, że płacą za to wysoką cenę. Episkopat nie panuje nad sytuacją pod Pałacem Prezydenckim. Obecni tam mówią, że „jakiś biskup” nie będzie ich stamtąd wyrzucał.


Kościół dopiero zacznie płacić. Czeka nas, moim zdaniem, bunt młodzieży. Protest młodych ludzi przeciwko krzyżowi pod Pałacem Prezydenckim to było naprawdę ważne wydarzenie. Teraz – tak mi się przynajmniej wydaje – będzie się walczyło o świeckie państwo w sposób jawny i zorganizowany. Ludzie przestaną bać się terroru Kościoła.
Komentarze
Dodaj nowy
caaarol  - Dzwony   |22.09.2010 11:53:55
Terror kościoła objawia się również w innych obszarach naszego codziennego
życia. Ogromny problem napotykają ludzie mieszkający w pobliżu kościoła. Mnie
np. do furii doprowadzają dzwony kościelne: codzienne, długie, niezwykle głośne.
Pomimo szczelnych, nowych okien, hałas jest nie do zniesienia. Dopuszczalna
prawnie liczba 50ciu decybeli jest przez ta instytucję nagminnie łamana. W ten
sposób kościół dopuszcza się wykroczenia zakłócania spokoju z Art. 51 Kodeksu
Wykroczeń, co grozi karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Cierpią
przede wszystkim osoby pracujące na zmiany nocne i osoby z małymi dziećmi. Do
tego dochodzi praktyka wystawiania na zewnątrz silnych głośników i zmuszanie
całej okolicy do uczestniczenia w mszy.
Najbardziej bolesna jest przy tym
postawa innych mieszkańców, którzy nie zdają sobie sprawy ze swoich praw i
twierdzą, że trzeba taki stan rzeczy zaakceptować i się do dzwonów i mszy
przyzwyczaić. Ja osobiście tego stanu rzeczy nie zaakceptuję i właśnie jestem w
trakcie walki z wiatrakami.
AndrzejRoztocki   |22.09.2010 11:59:39
Mnie np. do furii doprowadzają dzwony kościelne

Chcialbym miec takie fajne problemy! Ja to w ogole nie slysze czy
dzwonia czy nie. To znaczy pewnie slysze ale nie dochodzi mi do
swiadomosci bo nie mam poczucia ze na mnie dzwonia. Podobnie jak nie
odbieram karetki ze do mnie jedzie i wyje.

Kolega chyba jeszcze nie
zinternalizowal odejscia od kosciola i odczuwa tzw. ‘wyrzuty’ ktore
probuje zracjonalizowac swoim smiesznym pieniactwem.
caaarol   |22.09.2010 12:16:43
Nie rozumiem porównywania sygnału karetki z codziennym, cogodzinnym
kilkuminutowym biciem dzwonów w środku miasta. Jest to włażnie przez kościół, i
to kilka razy dziennie butami w naszą prywatną przestrzeń, której prawnie nikt
naruszać w ten sposób nie ma prawa. Bicie dzwonów codziennie od godziny 6tej do
10tej jest uciążliwe i w takim natężeniu szkodliwe dla zdrowia. Prosyę
wytłumaczyć człowiekowi, który pracuje przez całą noc, aby do niego
‘niedochodził’ ten nieznośny hałas, kiedy próbuje nad ranem zasnąć.
AndrzejRoztocki   |22.09.2010 12:24:39
Nic nie porownuje tylko mowie ze nie mam takiego fajnego zycia zeby sobie
nasluchiwac czy to dzwony czy karetki czy inne pierdoly. A powyzej 50 decybeli
to wytwarza pewnie polowa moich sasiadow i jestem szczesliwy jak koncza to
wytwarzanie pzed polnoca i nie zaczynaja przed piata. Zwlaszcza ze niektorzy to
chyba potrafia nawet zagluszyc startujacy odrzutowiec.
AndrzejRoztocki   |22.09.2010 11:54:01
Moim dzieciom wymawiano, że ich ojciec żyje z trzecią żona bez ślubu
kościelnego.


No kufa! Jak kosciol cos tam swojego swietego glosi kompromisowo to zle
bo hipokryzja. Jak glosi bezkompromisowo to tez zle bo wtedy ‘wymawia’.
Nie podoba sie usluga religijna to z niej nie korzystac. Proste.


Nauczyciel religii wszedł i rozmowę z rodzicami zaczął od słów: no, to
teraz się pomodlimy. Myślałem, że krew mnie zaleje. To
niedopuszczalne przekroczenie pewnych granic. Byliśmy przecież
w świeckiej szkole!


Co jest kufa niedopuszczalnego w modleniu sie w szkole z rodzicami
ktorzy sami posylaja dziecko na dopuszczalna nauke tejze modlitwy
odbywajaca sie w tejze szkole? Co innego gdyby kazal pasc na kolana
ateistom.

Religia w szkołach i zetatyzowanie nauczycieli religii to jest rocznie
milion złotych z budżetu państwa.


Miliard.
Józef K   |22.09.2010 12:43:56
Miliard.

Włączając łapówki, dziesięcinę płaconą pokątnie, pieniądze, które się
rozmywają gdzieniegdzie, interesy itd., około dwóch miliardów.
Sympatyk lewicy   |22.09.2010 13:18:50
Uważam, że ksiądz powinien założyć swoim parafianom chomąta i orać nimi
przykościelne pole. Gdyby ktoś nazwał mnie owcą i powiedział, że będzie moim
pasterzem, tobym mu wywalił w mordę tak, że by się tą czarną kiecką nakrył. Ale
skoro większość społeczeństwa się na to godzi to nic nie poradzę.
AndrzejRoztocki   |22.09.2010 17:07:33
tobym mu wywalił w mordę tak, że by się tą czarną kiecką nakrył

O i to jest prawdziwy sympatyk lewicy. Nie dyskutuje tylko od razu
wyrywa chwasta i po sprawie.

W zasadzie wszyscy dyskutujacy
o czymkolwiek maja wieksze lub mniejsze odchylenie prawicowe.
Dyskutuje to sie na Frondzie czy w innych prawicowych spelunkach. Tu jest
Sparta!
tommek   |22.09.2010 22:47:18
Odkąd przestałem chodzić do kościoła i świadomie zerwałem z katolicyzmem i
religijnością w ogóle, żaden ksiądz mi nie przeszkadza. Nie mam ani pretensji o
to, że są bogaci, ani o to, że miewają romanse i dzieci. Mnie to nie dotyczy,
nic do nich nie mam i nie wiem na prawdę skąd się bierze tyle agresji i niechęci
ze strony i autorów i sympatyków lewicy. Na prawdę nie trzeba być w Polsce
Katolikiem i na prawdę nikt do tego nie zmusza. To, że państwo przywróciło
religię do szkół i płaci miliard czy dwa, jest wg. mnie złe, ale to nadal pikuś
przy przekrętach polityków i gangsterów z nimi powiązanych. Nikt nie mówi o tym,
że co sekunda dług publiczny rośnie o ponad 3000 zł, nikogo nie interesuje dług
ZUS i NFZ i innych instytucji państwowych, spółek skarbu państwa, itp, nikt się
tutaj na to nie użala. To, że kościół jest tak bardzo ‘zasłużony’ po okrągłym
stole, to tylko świadczy, że Kiszczak miał sporo agentów w sutannach i ci agenci
wraz z tymi w mundurach milicji i zomo i trzeba ich wszystkich należycie za
zasługi dla PRL wynagrodzić. Wszystkie ustawy i przepisy uprzywilejowujące
Kościół powinny być zniesione i krzyk lewicy ustanie. Kościół jest miejscem dla
mnie przykrym i nie czuję z nim żadnego związku, dlatego tam nie chodzę i nie
mam z tym żadnego problemu, ale nie widzę powodu, aby innym tego zakazywać, albo
pisać o szkodliwości religii w szkole czy gdzieś tam indziej. W niczym nie
przeszkadza mi religia w szkole, krzyże na ulicach, ani modlący się ludzie.
Wkurzają mnie natomiast ci, którzy sami się nie modląc im przeszkadzają oraz ci
tak bardzo pienią się z nienawiści do kościoła.
Zdanie o wywalaniu w mordę-
przemilczę.
Józef K   |22.09.2010 23:06:15
Odkąd przestałem chodzić do kościoła i świadomie zerwałem z katolicyzmem
i
religijnością w ogóle, żaden ksiądz mi nie przeszkadza. Nie mam
ani pretensji o
to, że są bogaci, ani o to, że miewają romanse i
dzieci. Mnie to nie dotyczy,
nic do nich nie mam i nie wiem na prawdę skąd
się bierze tyle agresji i niechęci
ze strony i autorów i sympatyków
lewicy.


No w końcu jakieś szczere słowo, jakieś utrafienie w środek. Sens!
Mam
to samo.
Nie wiesz, że najgłośniej podbijają bębenek Ci, którzy -
gdyby im dać władzę - robiliby o wiele gorzej, mocniej, większe przekręty?
tommek   |22.09.2010 23:04:22
Co do chomąta, to religijnego nie ma, a co powinien zrobić ksiądz nie leży ani w
moich ani Sympatyka kompetencjach, natomiast jest chomąto przymusu państwowego.
Choćby edukacyjny. Lewica domaga się uczenia, że homoseksualizm jest ‘normalny’.
Mam pytanie czy można przypuszczać, że lewica również wysunie postulat, aby
lekcja na których, takie stanowisko jest wyrażane, były dobrowolne i można na
nie nie uczęszczać, tak jak na lekcje religii, bo się ma inny na to pogląd- na
przykład właśnie religia- w sumie prawie każda- uważa takie zachowania za
odchylenie. Czy w ramach wolności sumienia i prawa do innego światopoglądu,
będzie możliwość nie uczęszczania na takie lekcje? Jesteście bowiem bandą
hipokrytów, rozumujących tylko jednokierunkowo.
Józef K   |22.09.2010 23:07:31
tobym mu wywalił w mordę tak, że by się tą czarną kiecką nakrył.

Nie. Nic byś nie zrobił. Za dużo gadasz. Siedziałbyś jak inni, i
meczałbyś podobnie.
cursorium  - odwrotnie zróbmy   |22.09.2010 14:40:21
Niech lewacy wybudują sobie budynki i tam siedzą
Józef K   |22.09.2010 23:03:49
Niech lewacy wybudują sobie budynki i tam siedzą

Yhm, później przyjdziemy i im te budynki zabierzemy.
cursorium  - to ich przyzwyczajenia założycielskie   |24.09.2010 19:25:13
Próżno na to czekać.
Jak by umieli budować to by nie ukradli tych co onegdaj
ukradli.
mergiel  - do Tommek   |22.09.2010 23:15:33
nie masz racji, cała ta dyskusja jest tylko kolejnym przejawem bezsilności i
frustracji, że tutaj to dominuje to nie ma co się dziwić. Chociaż jest to
przekonywanie przekonanych, to gdzieś lewica musi o tym pisać aby zwierać szyki
wobec wspólnego wroga.
Swoją drogą to dominuje w naszym kraju powszechna
schizofrenia, jeżeli chodzi o religię, większość traktuje ją, jak coś na
zasadzie polisy ubezpieczeniowej, nie zaszkodzi ją mieć. Co do pieniędzy to mi
osobiście nie jest obojętny na co wydaje się każdy milion, bez względu na to,
czy ktoś inny może kradnie więcej.
Pozdrowienia Mergiel
tommek   |23.09.2010 10:02:40
Chryste! Mergiel, przecież tłumaczę wyraźnie. Lewica sobie ‘wspólnego’ wroga
wymyśliła. Kościół nie jest moim wrogiem. To, że nie jestem Katolikiem nie robi
ze mnie automatycznie wroga Kościoła, tak jak nie powinno robić z Ciebie.
Co do
powszechnej schizofrenii-zgoda całkowita-pobożność w Polsce jest w większości
kultywowaniem tradycji i nie ma nic wspólnego z religijnością i jej filozofią,
ale to każdego indywidualna sprawa jak sobie religię traktuje i jak bardzo
bierze do serca przykazania. Nie moja sprawa to oceniać. Co do pieniędzy, to
wypowiedziałem się jasno-jestem PRZECIWNIKIEM dotacji i finansowania kościołów w
Polsce z pieniędzy podatników i jestem zwolennikiem likwidacji przywilejów
ustawowych i za rozdziałem Kościoła od państwa. Ci sami politycy, którzy są
odpowiedzialni za stworzenie i sygnowanie ‘prywatyzacji’, która była zwykłym
rabunkiem są odpowiedzialni za nadanie Kościołowi przywilejów i powinni za to
stanąć przed sądem i prokuratorem, tylko nie tym ‘niezawisłym’, bo tego od dawna
mają w kieszeni i żaden włos im z głowy nie spadnie. Mira i Zbycha się od czasu
do czasu poświęci, żeby masy miały też kogo obedrzeć ze skóry, przynajmniej
politycznie, a cała reszta ma do następnej afery względny spokój. Lata uciekają,
składki rosną, emerytury się kurczą, koszyki świadczeń coraz uboższe, ludzie
popadają w coraz głębszą nędzę mimo, że średnie płace na całkiem niezłym
poziomie. Wszystko to wina powiązań państwa i biznesu. Prawica-ta prawdziwa,
opowiada się za zmniejszeniem jego roli do minimum, żeby mniej mogli kraść, a
lewica, choć dokładnie tak samo diagnozuje problemy społeczne, chce nie wiadomo
dlaczego powiększenia kompetencji państwa, pod przywództwem nowej lewicy i
pogłębienia problemów, które mamy. Na prawdę nie rozumiem Waszej logiki. Nie
istnieje kontrola społeczna nad państwem, bo społeczeństwo jest kontrolowane i
sterowane przez media, które są w rękach państwa i polityków-to jest monopol i
prawdziwa nowoczesna burżuazja- to jest twój wróg Lewico! Ten burżuj,
‘biznesman’, aferał-to nie kapitaliści-to ci, którzy dorabiają się na koneksjach
w systemie etatystycznym-toćka w toćkę podobnym do realnego socjalizmu-który z
socjalizmem miał tyle wspólnego, co ‘krzesło z krzesłem elektrycznym’. Koncesje,
przywileje, kontakty nieformalne, naciski, lobbig, itp…
mergiel  - do Tommek   |22.09.2010 23:22:42
"Lewica domaga się uczenia, że homoseksualizm jest
mergiel  - do Tommek   |22.09.2010 23:33:50
"Lewica domaga się uczenia, że homoseksualizm jest
mergiel   |22.09.2010 23:35:08
Jestem zbanowany? moje posty nie dochodzą
mergiel   |22.09.2010 23:37:40
wyświetla tylko pierwszą linijkę
Józef K   |22.09.2010 23:46:51
Jeśli cytujesz, to powycinaj - ha ha! już zbanowany?! chciałbyś! - wszelkie
kropki, kreski itd.
A jak już wysyłasz rób ctrl+C, czyli copy.
AndrzejRoztocki   |23.09.2010 00:18:34
Zgadzam sie z dwoma rzeczami.

Panstwo nie powinno miec prawa dokladac do
zadnego kosciola czy wyznania ani zlotowki. To powinno byc zapisane w
konstytucji. Ale to samo powinno dotyczyc takze partii politycznych i roznych
stowarzyszen. Takze takich jak KP. Jesli prawda jest ze KP placi ulgowy czynsz i
dostaje dotacje do swoich publikacji to ludzie z tego srodowiska nie maja
moralnego prawa oburzac sie na przyklad na dotacje do spiewnikow koscielnych czy
przekrety z ulgami celnymi itepe. Wszystkich musza obowiazywac dokladnie te same
reguly gry.

Jest skandalem ze panstwo topi kase w kosciele. Ale jest tez
prawda ze ta kasa to pryszcz przy studniach bez dna typu ZUS KRUS czy NFZ.
Przykro przetrwonic pare miliardow ale to finansow publicznych nie rozlozy. A
juz taki ZUS jak najbardziej.

Tyle.
Józef K   |23.09.2010 00:42:04
A
juz taki ZUS jak najbardziej.


No więc jak to widzisz?
W tym stanie i czasie jak teraz, co byś zrobił?
AndrzejRoztocki   |23.09.2010 10:33:40
Co do przyjscia antychrysta to nie jestem pewien ale jesli idzie o ZUS to zyjemy
chyba w czasach ostatecznych.

No to ratuj sie kto moze!
wejder1   |23.09.2010 02:30:28
Jak stałem się ateistą, to też mi nie przeszkadzają księża, ale jak słyszę, że
co się wyprawia w Komisji Majątkowej, jak słyszę, że jako ateista nie mam
żadnych zasad, jestem nihilistą, a jedyna moralność jest w kościele, to mnie
krew zalewa.

Kościół miesza się w politykę i traci tym neutralność w
płaszczyźnie wiary, zachowuje się jak instytucja, więc powinien byc krytykowany
jak instytucja.

Kościół jest głupi, na własnej głupocie się przejedzie.
AndrzejRoztocki   |23.09.2010 10:32:02
Kościół miesza się w politykę

To moim zaniem zarzut jest bez sensu. Nawet zwiazek kynologiczny czasem
miesza sie w polityke wiec czemu nie zwiazki religijne? Ale za
wlasne pieniadze.

na własnej głupocie się przejedzie.

Swiete slowa.
Józef K   |23.09.2010 12:40:06
Kościół miesza się w politykę i traci tym neutralność w
płaszczyźnie wiary


Kościół dziś raczej ma w d… wiarę.
Chodzi Ci pewnie za to o rozbuchaną
religijność, którą chce się uformować w system. Kiedyś mi stara
Żydówka powiedziała, że czerwoni przeminęli, i to jest dobre, ale
nadchodzi gorsza dżuma, czarni, bo tych się tak łatwo nie przepędzi.
Poza
tym zawsze religia i polityka szły ramię w ramię i myły sobie ręce.

Co do wiary, wejderze, to jest to raczej dziedzina delikatniejsza, i jak
powiedział inny Żyd z Noblem, niewielu to ma
Inż.Karwowski   |23.09.2010 12:14:38
@Andrzej
Nawet zwiazek kynologiczny czasem
miesza sie w polityke wiec czemu nie
zwiazki religijne?


Ale przyzna Pan, że nie istnieje Wielka Rada Kynologów, z którą każdy
rząd w naszym kraju decyzje konsultuje? Bo nawet Miller truchtał
do biskupa, ba! to już nawet za komuny miało miejsce.
No fakt, że nie
muszą, ale kiedy będzie taki rząd u nas co nie będzie do kruchty truchtał?
AndrzejRoztocki   |23.09.2010 14:08:14
Rzad powinien raczej wiecej konsultowac niz mniej bo w koncu mamy demokracje :-)
Mozna mu bardziej robic zarzuty kogo przy konsultowaniu pomija.

Ale nie moze
byc tak zeby za konsultacjami szly pieniadze. Czy to bezposrednio czy to
posrednio w postaci przywilejow.
Cecylia   |23.09.2010 13:13:45
Wszystko racja. Najsmutniejsze jednak jest to, że kościół kompletnie zatracił
proporcje między tym, czym ma zajmować się z definicji, a tym czym może zajmować
się hobbystycznie. Ostatnio głównie dyskutuje się o insytucjonalnej roli
kościoła, jego majątku, prawach, zasługach politycznych.
Dlaczego tak mało
mówi się o kompletnym nieprzystawaniu kościoła do społeczeństwa, archaicznym
języku, którym się posługuje, oderwaniu od rzeczywistości. Kościół nawet nie
próbuje dostosowywać się do tych, którzy jeszcze przy nim zostali. Kościół ma to
gdzieś i jaki jest każdy widzi. Kazania to zazwyczaj bzdety obrażające zdrowy
rozsądek, wizyta duszpasterska to zawoalowana zbiórka kasy. Nie słyszałam, z
drugiej strony, żeby jakikolwiek ksiądz udostępnił swoją parafię dla powodzian,
co robią szkoły, świetlice itp.
Sądzę, że kwestią czasu jest wyludnienie
kościołów. Nikt w nieskończoność nie będzie słuchał cyklicznych ckliwych
opowieści. Ani tym bardziej łożył na ich producentów.
Tym samym problem religii
w szkole przestanie być problemem.
Opodatkowanie i kontrola majątku zajmie
trochę czasu, ale do tego też dojdzie. Przynajmniej taką mam nadzieję.
AndrzejRoztocki   |23.09.2010 14:13:54
dla powodzian

No bez przesady. Nie warto kopac na slepo bo wtedy krytyka staje sie
mniej wiarygodna.

Wyguglalem w minute /a jest tego bez
porownania wiecej/

http://ekai.pl/powodz/x29458/mln-zl-dla -powodzi
an-od-caritas-polska/

http://www.gazeta krakowska.pl/malzach/wadowice/29
9849,lanckorona-ko sciol-podarowal-dzialke-powodzianom-z-osuwisk,id,t 
.html?cookie=1

http://www.caritas.pl/news.php?i d=10184&d=6
Cecylia   |24.09.2010 07:42:25
bo wtedy krytyka staje sie
mniej wiarygodna.
 —  —  —  —  —  —  — 
Ale ja nie mam
zamiaru wypruwać żył, żeby jakaś była. Ot, luźne dywagacje.

Caritas, owszem,
dostał od jednych, dał drugim (lewica, zdaje się, też by tak chciała).
Działka
to rzeczywiście szczyt hojności. Gdyby kościół sfinansował przynajmniej kilka
domów (zamiast kolejny dom boży, na który zresztą też łożą wierni, więc koło się
zamyka), albo część materiałów budowlanych, byłoby to coś.
Albo fizycznie
odstąpił jakiś budynek (albo jego część) gotowy do zamieszkania (statystyczny
proboszcz mieszka co najmniej w piętrowym domu), ewentualnie proboszcz
powiedział: przez miesiąc będę żywił 20-cioro dzieci, byłoby to coś. Całe to
zamieszanie ze zbiórkami i przekazywniem darów przypomina mi politykę podatkową.
Najpierw zabrać, potem dać. Tylko przypadkiem nie w odwrotnej
kolejności.
Ludzie ludziom dali pomoc, a nie kościół.
AndrzejRoztocki   |24.09.2010 13:51:27
Ludzie ludziom dali pomoc, a nie kościół.

Cala pomoc ‘rzadowa’ dokladnie na tym samym polega. Przeciez komorowski
nie sprzedaje sreber rodowych zeba woda szybciej splynela do Baltyku.
Cecylia   |24.09.2010 15:43:50
System pomocowy państwa wynika z mniej lub bardziej demokratycznego
prawa.
System pomocowy kościoła powinien wynikać z podstawowego przesłania
chrześcijaństwa: dawać, dzielić się. To, że kościół wykorzystuje patent państwa
(ogólnie rzecz biorąc), żadna jego zasługa. Podobnie działa wiele fundacji. Sęk
w tym, że fundacje nie posiadają majątku, kościół wręcz przeciwnie. I to jest
różnica
AndrzejRoztocki   |24.09.2010 18:28:51
System pomocowy państwa wynika z

To niesitotne z czego wynika. Istotne skad sie tam biora pieniadze.
Faktycznie jest tak samo: ludzie daja ludziom. I tyle.


fundacje nie posiadają majątku

Jestes pewna czy mam zaczac guglac?

I moze panstwo tez nie ma
majatku?
Cecylia   |24.09.2010 21:34:34
Czy możesz wyartykułować o co ci chodzi?
Co udowadniasz, albo czemu
zaprzeczasz? Bo na razie gramy w ping ponga.
AndrzejRoztocki   |24.09.2010 21:42:14
Artykuuje.

Napisalas ze pomoc koscielna jest do bani gdy to

Ludzie ludziom dali pomoc, a nie kościół.

Ja zauwazylem ze identycznie dziala pomoc rzadowa. Tez ludzie ludziom
daja pomoc a rzad jest tylko posrednikiem.

Jesli pomoc koscielna
jest do bani to i rzadowa tez.

Dodalbym jeszcze ze rzad jednak w
nieporownywalnie wiekszym stopniu korzysta z przymusu zgarniajac srodki od
jednych ludzi i przekazujac skromna ich czesc innym. Kosciol jesli
nawet czasem cos z tego ma to tez jedynie dzieki rzadowemu aparatowi
przymusu.

I tyle.
mergiel   |23.09.2010 16:25:12
Protestuję przeciwko porównywaniu Kościoła z ZUSem , Krusem i NFZ. Nie można
przestać płacić na ZUS, czy Krus bo obecni emeryci umrą z głodu. Za pieniądze
płacone na NFZ też niektórzy odzyskali zdrowie.
Za czasów PRL w szkołach podst.
i średnich wcale nie uczono filozofii Marksa, co to jest ta dialektyka, ani o
jego poglądach na społeczeństwo, natomiast kultywowano obrzędowość, wiarę w
symbole i kierowniczą rolę PZPR. Jak niby zmienił się ustrój to miałem nadzieję,
że zmieni się i szkoła, natomiast zmieniła się tylko obrzędowość i wiara. Ja bym
chciał aby szkoła uczyła myślenia, a nie wierzenia i obrzędów. W szkole powinna
być nauka o religiach, filozofia, etyka, a nie religia w obecnym wydaniu.
Pieniądze wydane na lekcje religii w szkole są zmarnowane podwójnie, po pierwsze
ze względów edukacyjnych(strata czasu), a po drugie utrwalanie owej schizofrenii
i hipokryzji obrzędowo-poglądowej( i Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek) czyli
po prostu demoralizacja.
Jest to ważne, ponieważ mamy demokrację i jakie
społeczeństwo taka władza.
Józef K   |23.09.2010 16:39:35
Jak niby zmienił się ustrój to miałem nadzieję,
że zmieni się i szkoła,
natomiast zmieniła się tylko obrzędowość i wiara. Ja bym
chciał aby
szkoła uczyła myślenia, a nie wierzenia i obrzędów. W szkole
powinna
być nauka o religiach, filozofia, etyka, a nie religia w obecnym
wydaniu.


Bardzo dobra uwaga.
Tyle że… no właśnie, będzie trzeba wobec tego
przemianować całe szkolnictwo, bo na razie to ono jest w
totalnej rozsypce. Jak pomysły niejakiej Kudryckiej dojdą do skutku
jeszcze bardziej, to już w ogóle chuj strzeli nawet to szkolnictwo wyższe,
które zawsze jakoś się broniło.
A co do religii w szkołach i ocen z
religii, to jest skandal. Bo niby za co ocena? Za ilość niedziel
odfajkowanych czy datków na budowę kolejnych kościołów? A może na
znajomość i szybkość wyklepywania dekalogu? Bo nie wierzę, że ze
znawstwa Biblii.
tommek   |23.09.2010 23:15:47
Ależ oczywiście, że można przestać płacić na ZUS-bo ZUS nie jest emerytom i
rencistom do niczego potrzebny! Nie wiem czy się orientujesz, ale w czasach PRL,
w latach 50tych, ZUS zlikwidowano na dobre parę lat i go po prostu nie
było…nikt nie umarł z głodu, emerytury i renty były wypłacane normalnie i
zajmowało się tym jedno z ministerstw. Emerytom potrzebna jest emerytura a
rencistom, renta- NIE ZUS. Do ZUS i tak dopłaca się z budżetu, a instytucja ta
ma tylko jedno zadanie. Składkę przyjąć na konto bankowe, opłacić ogromne koszty
utrzymania, coś tam z tego co zostanie wypłacić i zaciągnąć kolejne długi na
wypłatę reszty świadczeń… To może robić któreś z ministerstw, nawet
najgłupsze, bez tych budynków i najdroższego systemu komputerowego. Pomyśl ile
kosztów można w ten sposób uniknąć…’Składkę’ po ludzku nazwać podatkiem. Dać
ludziom wchodzącym na rynek pracy wybór czy chcą się ubezpieczyć w ZUS czy gdzie
indziej, albo sobie kasę na starość w banku odkładać, albo przepijać-bo to w
końcu każdego sprawa, co z własną kasą robi. Składkę na ZUS, nazwać podatkiem
‘solidarności społecznej’ płaconej, aż ostatnia ‘zaległa’ emerytura z ZUS będzie
zapłacona. Przedsiębiorcy na to pójdą, bo taki podatek najwyżej kilkadziesiąt
lat będzie istniał i będzie coraz mniejszy wraz ze zmniejszaniem się liczny
emerytów, więc coraz mniej dotkliwym, a teraz i tak i tak płacą. Rożnica jest
taka, że system jest coraz droższy i aby go utrzymać możliwe jest tylko trzy
działania, albo zwiększyć składki, albo podnosić wiek emerytalny, albo obniżać
świadczenia. W praktyce wprowadza się wszystkie trzy elementy. ZUS jest przede
wszystkim kosztem pracy i jako taki jest doliczony do każdej usługi i każdego
towaru, dlatego np. przewiezienie tony węgla ze Śląska do Gdańska kosztuje
więcej niż przewiezienie tony węgla do tego samego Gdańska z Chin dookoła
Afryki!!! Dlatego nie możemy z nikim konkurować, bo nasze produkty i usługi są
za drogie i nikt tego nie kupi, a sami musimy niemalże wszystko
sprowadzać-przyczynia się to tego właśnie ZUS. Czy na prawdę tak trudno to
zrozumieć??? Obowiązek ubezpieczeń można zlikwidować w każdej chwili, tylko woli
politycznej brakuje, bo ZUS to kasa, na której można łapę położyć i żywić z tego
tysiące darmozjadów ich kochanek, żon i matek.
Sprawa druga. Mówisz, że
niektórzy dzięki NFZ odzyskali jednak zdrowie. Pomyśl o tych, którzy umarli
czekając w kolejce na świadczenia, za które z góry zapłacili składki, a
odmówiono im zabiegu, bo kasy nie starczyło…Człowieku zapłaciłeś za usługę,
ale jej nie otrzymasz, bo system jest tak skonstruowany, że jeśli zgłosi się
choćby 1/3 ludzi od których pod przymusem odprowadzono składkę, to NFZ
zbankrutuje, bo nie będzie mógł za to już zapłacić. Zrozum, że ten system
istnieje tylko dlatego, że więcej niż 2/3 ludzi, którzy zapłacili za usługi
zdrowotne, nigdy nie poszło do lekarza…Kumasz to człowieku?
mergiel  - do Tommek   |24.09.2010 00:21:41
Sorry, ale Zusem nie masz racji, wszystko jedno jak to nazwiesz, ministerstwem,
czy czymś innym, a składkę nazwiesz podatkiem, zawsze wyjdzie pod zarządem
państwa na to samo będzie drogie i nieefektywne. Niestety PRL zbankrutował i
mamy dług międzypokoleniowy i z czegoś obecni emeryci muszą żyć i tyle. A to,że
to jest źle zarządzane to już inna dyskusja. Co do NFZ to
http://mises.pl/blog/2010/01/15/maciej-bitner-dlac
zego-co-roku-sa-klopoty-ze-sluzba-zdrowia/ tam w dyskusji wyraziłem swoje
poglądy na ten temat(wypowiedzi od nr24). Dodam do tego tylko, że każdy system
ubezpieczeń zdrowotnych i nie tylko, polega własnie na tym, że tylko mniejszość
z ubezpieczonych korzysta faktycznie z usług, na które się ubezpieczali. Po
prostu tak to działa. Problem polega na tym, że u nas pieniędzy jest w systemie
za mało nawet przy tych założeniach i wcale nie dlatego, że NFZ je trwoni, tylko
dlatego że płacimy za mało w stosunku do wymagań i ilości świadczonych usług,
tzw. Koszyka świadczeń zdrowotnych. Popatrz sobie ile wynosi budżet ochrony
zdrowia w Polsce, a ile w innych krajach eurolandu, jesteśmy na szarym końcu, a
na wizytę u specjalisty z NHS czeka się w GB nawet rok.
Pozdrowienia Mergiel
tommek   |24.09.2010 09:09:54
Rozumiem, że jak się ktoś uprze to już trudno, ale spróbuj się chociaż
zastanowić nad tym co piszesz i jak to koresponduje z tym, co ja napisałem. Ja
nie liczę na emeryturę z ZUS, bo wiem, że jej nie dostanę… Ten system rujnuje
Polskę, a Ty piszesz, że tak musi być, bo mamy długi z PRL i wobec tego należy
zadłużać kolejne pokolenia w imię tej samej zasady…Super. Gdzie jest granica
wytrzymałości materiału ludzkiego? Czy 70% składka za 20 lat wystarczy na
pokrycie świadczeń? Może wiek emerytalny podniesie się do 90 roku życia, albo
obniży świadczenia do 300 zł? A może jak w USA dodrukuje się pieniędzy i cacy?
Tego nie uda się utrzymać kosztem podatników, bo któregoś dnia wszyscy wyjadą i
kto będzie składki płacił? Przyczyną będzie to, że nie stać ich będzie na
ubezpieczenie. Już nas nie stać! Dlatego ludzie wyjeżdżają. Należy niezwłocznie
odejść od przymusu ubezpieczeń dla nowych pokoleń wchodzących na rynek pracy, bo
tego nasze dzieci nie udźwigną po prostu, koszty pracy potanieją, nasze produkty
będą konkurencyjne, a Polska może zacząć się dźwigać z kolan.
Sugerujesz, że
jest za mało pieniędzy w systemie NFZ. Rozumiem, że chciałbyś dobrowolnie
podnieść sobie składkę zdrowotną i wesprzeć system i nie ma w tym nic złego,
jeśli nie będziesz zmuszał mnie, abym też na to się składał. Mówmy raczej o
Polsce, bo porównywanie się do Wielkiej Brytanii uważam za śmieszne. Tutaj od
pokoleń ludzie leczą się prywatnie i posyłają dzieci do prywatnych szkół, bo
kondycja NHS i publicznej edukacji jest taka, jaka jest. Co ciekawe największą
renomą cieszą się prywatne szkoły katolickie…dziwne to w ‘anglikańskim’ i
zlaicyzowanym kraju, prawda? Brytyjski system emerytalny jest jedynym w Europie
dochodowym systemem-proszę nie porównuj tego z ZUSem, bo to absurdalne.
Obowiązkowo płaci się tu 2.40 funta tygodniowo, a i to jeśli się nie przekracza
pewnej kwoty zarobków, reszta zależy od dochodów. W Polsce jeśli nie zapłacisz
zdaje się prawie 840 zł miesięcznie, to masz przechlapane…to jest różnica no
nie? Proszę Cie więc nie porównuj, bo nie ma czego. Napiszę tylko, że jak
zakładasz działalność w WB, to masz 90 dni na to, aby zgłosić działalność po
dokonaniu pierwszej transakcji. Nie ma co porównywać, to jest jak dwie inne
planety. Jestem pod wrażeniem, jak ludzie, którzy widzą te same problemy i tak
samo je diagnozują, tak bardzo chcą utrzymać niekorzystny głównie dla siebie
system w Polsce. Prawdziwi bohaterowie z Was i do tego romantyczni.
mergiel   |24.09.2010 16:13:33
Ja nie sugeruję, że w systemie NFZ jest za mało pieniędzy w stosunku do koszyka
usług, tylko ja to wiem, bo mam z tym styczność. Ceny leków i sprzętu są w
Polsce takie lub wyższe jak na Zachodzie, a budżety sobie porównaj. Nawet biorąc
pod uwagę niższe płace w ochronie zdrowia, to się nie ma prawa zbilansować. Ja
nie jestem miłośnikiem tego systemu ani ZUSu tylko żeby to krytykować trzeba coś
o tym wiedzieć. Nigdzie nie porównywałem ZUSu z jego brytyjskim
odpowiednikiem.
Natychmiastowe odejście od systemu solidarności pokoleniowej nic
nie da, bo i tak obecnym emerytom trzeba jakoś zapłacić i trzeba by na to konto
podnieść podatki. Centrum A.Smitha miało pewien rozsądny pomysł ale też z
zachowaniem minimalnej, jednakowej i obowiązkowej emerytury i składki, a różnicę
obecnym emerytom spłacać w inny sposób (możesz to znaleźć na ich stronie).
Uważam, że system ubezpieczeń wzajemnych nie jest zły jako taki o ile jest
minimalny i jednakowy dla wszystkich, a przez to prosty w obsłudze.
Proszę Cię
nie przypisuj mi czegoś czego nigdzie nie twierdziłem i nie rób ze mnie
(entuzjasty Hayeka i Ropkego), socjalisty.
Paradoksem tej sytuacji jest to, że
odwiedzam te strony aby spierać się z socjalistami, a tu bronię ZUS u i NFZ
przed atakami libertarianina wynikającymi jak mi się wydaje po prostu z
niewiedzy.
Pozdrowienia Mergiel
Józef K   |25.09.2010 01:30:28
Ceny leków i sprzętu są w
Polsce takie lub wyższe jak na Zachodzie, a
budżety sobie porównaj.


Ceny leków na Zachodzie są dużo większe niż w Polsce. Spróbuj kupić
aspirynę a się przekonasz, że stoicko wybierzesz ból głowy.
Przepraszam,
że tak wchodzę w dyskusję, ale może w Hiszpanii są porównywalne.
Co
do budżetów zgoda.
mergiel   |25.09.2010 10:18:03
Aspiryna nie ma znaczenia, tylko leki refundowane przez NFZ.
Ad Tommek

Przepraszam nie chciałem nikogo urazic
Pozdrowienia Mergiel
tommek   |25.09.2010 01:17:40
Kompletnie mnie nie interesuje z kim się spierasz i po co to robisz. Każdy ma
swoje własne powody. Twierdzisz, że nie jesteś zwolennikiem tego systemu, ale
jednocześnie uważasz, że należy go utrzymywać z NFZ i ZUS na czele, bo się nie
da inaczej… Mówisz z przekonaniem, że się nie znam i brak mi wiedzy, jako
argument na podtrzymanie swojego stanowiska i odsyłasz na stronę Centrum im.
A.Smitha, jakbyś chciał mi nieco rąbka swej mądrości uchylić. Bardzo Ci dziękuję
za tę szczodrość i wyrozumiałość. Po prostu z głupkiem miałeś do czynienia, ale
już się poprawiam i więcej nie będę swoimi durnowatymi uwagami się dzielił i
wstydzę się bardzo za idiotyzmy, które wygadywałem na temat powszechnego
ubezpieczenia i daru z nieba, jakim jest tak słabo opłacany fundusz zdrowia.
Pozdrawiam również.
mergiel   |25.09.2010 10:19:31
Przepraszam nie chciałem nikogo urazić.
Pozdrowienia Mergiel
mergiel   |25.09.2010 10:58:25
Dobrze znam wady i zalety systemu, bo się z nim zmagam na co dzień. Jestem
realistą i ani z prawa, ani z lewa ,a tym bardziej z centrum nie widać szans na
jego demontaż. Więc staram się propagować takie zmiany, które by były do
zaakceptowania, a które obszernie opisałem na cytowanej poprzednio stronie
Instytutu Misesa. Natomiast jest faktem, że za takie pieniądze jakie płacą
obywatele polscy to na tle podobnych instytucji w innych krajach europejskim NFZ
wypada zupełnie dobrze. Inną sprawą jest, że dzieje się to kosztem pracowników
ochrony zdrowia.
Pozdrowienia Mergiel
tommek   |25.09.2010 21:35:17
Twoje wypowiedzi na forum Instytutu Misesa są krytyką (pogłębioną) systemu
zdrowotnego w Polsce z jednoczesnym podkreśleniem potrzeby zwiększenia środków
na ten system…zaiste ciekawa perspektywa. Nazywasz to do tego ‘pragmatyczną’
wizją do ‘zaakceptowania’, bo nie widzisz żadnej siły politycznej w Polsce,
która ma spójny program ‘demontażu’ tego szkodliwego i kosztownego
systemu…przy czym nie podjesz w zasadzie własnej wizji czy pomysłu takiego
‘demontażu’. Jesteś ‘za a nawet przeciw’…tak mam to rozumieć?
mergiel   |26.09.2010 00:02:17
Dość tendencyjne streszczenie mojego tekstu. Jak kogoś to interesuje lepiej
niech przeczyta sam.
A według Ciebie są w Polsce siły polityczne i w
świadomości społecznej aby puścić wszystko na libertariański żywioł. Nawet
austriacki ekonomista Jesus de Soto podkreślał, że bez odpowiedniej świadomości
i moralności ludzi nic w tym kierunku się nie zrobi. Nie jestem rewolucjonistą,
uważam, że zanim się coś zdemontuje trzeba wcześniej być pewnym, że to co ma być
stworzone później będzie lepsze od tego co jest. Do tej pory nikt z libertarian
nie przedstawił żadnego systemu, który dawałby gwarancję, że będzie lepszy od
tego co jest i przetrwa więcej niż jedną kadencję sejmu. Trudno dyskutować na
takim poziomie ogólności. Nie zawsze coś co jest najefektywniejsze z punktu
widzenia ekonomii, może funkcjonować trwale w społeczeństwie. Są jeszcze związki
i korporacje zawodowe, różne lobbies, siła tradycji, bezwładność administracji i
świadomość społeczna. Również Hayek pisał, że chociaż znacznie efektywniej
powstawałyby drogi prywatne, to jednak to głównie państwa budują drogi i należy
wyciągnąć z tego wniosek, że nie zawsze dostrzegamy wszystkie elementy systemu
pozwalające mieć pewność, że inny prywatny, wolnorynkowy sposób realizacji
danego celu jest lepszy. Nawet jak uważasz, że obecny system jest szkodliwy i
kosztowny to musisz udowodnić, że inny będzie lepszy i przede wszystkim trwały,
zanim rozwalisz to co jest obecnie. Dlatego wolę drogę stopniowych
zmian.
Pozdrowienia Mergiel
tommek   |26.09.2010 21:00:33
http://www.youtube.com/watch?v=mvo3gkXrbPA&feature =related
obwieś  - Niech będzie pochwalony szmal.   |26.09.2010 06:50:04
Na wieki, wieków.
Amen!
zupie$  - …"Religia w szkołach i zetatyzowanie nauczyciel   |26.09.2010 14:52:04
Nie milion, a ponad miliard złotych w skali roku. To jednak zasadnicza różnica.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 23.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.32751 Seconds