Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Chwedoruk: Anachroniczność polskiej polityki |
|
|
Dr Rafał Chwedoruk w rozmowie z Janem Smoleńskim
|
|
21.08.2009 |
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Wczorajsza dymisja generała Skrzypczaka jest zwieńczeniem całego splotu zdarzeń, który rozpoczęła jego wypowiedź o niekompetentnych cywilnych biurokratach rządzących armią. Reakcja mediów była w miarę jednogłośna: Skrzypczak podważa zasadność cywilnej kontroli nad armią. W czym tu tak naprawdę tkwi problem?
Dr Rafał Chwedoruk, INP UW: Problem jest właściwie jeden: kłopoty finansowe, z którymi od jakiegoś czasu boryka się MON. Gdyby nie one, to najpewniej całej afery by nie było. Wypowiedź generała Skrzypczaka była dramatycznym krokiem, który miał zwrócić uwagę na ten kiepską sytuację w ministerstwie i w wojsku. A cała dyskusja, jaka wokół jego wystąpienia się toczy, bardziej dotyczy formy, w jakiej przedstawił swoje zarzuty i tego, na ile jest ona sprzeczna z zasadami cywilnej kontroli nad wojskiem. Natomiast merytorycznych argumentów przeciw zarzutom generała w zasadzie nie było.
Szczerze mówiąc, prędzej czy później można było się spodziewać takiego wystąpienia. To oczywiście każe postawić pytanie, czy Polskę stać na taką politykę zagraniczną, którą usiłuje prowadzić.
A stać nas?
Musimy pogodzić się z tym, że w ciągu najbliższych lat nasza sytuacja finansowa będzie dramatyczna. A to oznacza, że wiele instrumentów uprawiania polityki, w tym polityki zagranicznej, pójdzie na jakiś czas w odstawkę. Należałoby rozpocząć dyskusję, co tak naprawdę powinno być priorytetem polskiej polityki wojskowej przy ciągłym braku środków: udział w misjach czy może restrukturyzacja i przechodzenie na zawodowstwo. To są poważne problemy i one w końcu zaczną się przedostawać do opinii publicznej.
Niewątpliwie jednak cała ta sytuacja osłabi i tak już niewielką społeczną legitymację polskiej obecności w Afganistanie.
Polska wysyła żołnierzy na kosztowne i – równie ważne – nieskuteczne misje wojskowe, a nie wywiązuje się z pomocy rozwojowej dla krajów Trzeciego Świata, jakby na przekór innym krajom Unii Europejskiej.
To jest oczywiście pochodna ideologii tożsamej w zasadzie z poglądami amerykańskich Republikanów. Każe ona krytykować ONZ i wszelkie formy pomocy dla państw biedniejszych pod pretekstem korupcji i zarazem w potędze militarnej USA widzi gwarancję porządku geopolitycznego.
Na to nałożyły się osobiste doświadczenia polskich polityków. Główna generacja polskich polityków wychowała się w czasie zimnej wojny, gdy świat był w prosty sposób podzielony na sojuszników dwóch wielkich mocarstw. Zdają się oni traktować współczesną rzeczywistość jako jej kontynuację poprzedniego stanu rzeczy. Jest to problem, bo obserwujemy zmianę tego porządku dosłownie z dnia na dzień. Zmieniła się rola USA, wciąż nie wiemy, jaka będzie rola Rosji, Chiny stają się nową potęgą.
To pokazuje anachroniczność polskiego dyskursu politycznego. Jednak dopóki ta generacja będzie narzucać opinii publicznej tematy dyskusji, dopóty będziemy mieli do czynienia z reliktami zimnej wojny i poszukiwaniem czegoś, co będzie przypominało prostą rzeczywistość lat 70. i 80. XX wieku. A to, wcześniej czy później, utrudni identyfikację rzeczywistych zagrożeń w stosunkach międzynarodowych.
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...