NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Cała: Antysemicki mainstream Drukuj
Dr Alina Cała w rozmowie z Janem Smoleńskim   
21.07.2009
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Kiedy przeczytałem wywiad z panią w „Rzeczpospolitej”, nie spodziewałem się wielkiej burzy medialnej, a już na pewno czegoś więcej, niż kilkuosobowa demonstracja skrajnych narodowców pod ŻIH-em. Pani tezy spotkały się z dość histeryczną reakcją prawicy.

Alina Cała, Żydowski Instytut Historyczny: Tuż po publikacji ŻIH został zarzucony listami od obrażonego narodu polskiego przez wielkie N. Jednak od momentu ogłoszenia demonstracji przez Obóz Wielkiej Polski, nastąpił przełom. Zaczęły przychodzić maile z wyrazami wsparcia, a jedynie pojedyncze miały antysemicką treść.

Ale w mediach sprawa została dość szybko wyciszona. „Gazeta Wyborcza” nie chciała się w tę awanturę ładować, inne gazety wcześniej „wyprztykały się” na okazję tekstu w „Der Spiegel”. Najwyraźniej nikt nie chciał powtórki z zamieszania, jak wokół kolejnych książek Grossa.

Nawet „Rzeczpospolita”, która chciała grać w swoje „frondowe” gry, jakby się zatrzymała w połowie. Moją wypowiedź „przykryła” mało merytorycznymi uwagami Piotra Gontarczyka i niezbyt mądrymi inwektywami Rafała Ziemkiewicza, który nie wysilił się, po prostu spisał wątki z forum pod wywiadem ze mną. Nie uważam ich za godnych mnie przeciwników.

Dlaczego pani zdecydowała się na taki wywiad? Co właściwe chciała Pani osiągnąć – bo reakcja prawicy była w końcu dość przewidywalna?


Uważam, że mit niewinnego narodu, karanego rzekomo za nieswoje winy, który nic innego podczas wojny nie robił, tylko ratował Żydów, a po wojnie dzielnie zwalczał komunizm, jest nie tylko nieprawdziwy, ale i niebezpieczny. To on jest pożywką dla antysemityzmu i ułatwia antysemitom zdobywanie kolejnych przyczółków, co zresztą się dzieje.

Obecnie antysemityzm to mieszanka wątków propagandy endeckiej wzbogaconych o schematy moczarowskie. To paradoksalne, ale w Radiu Maryja zasiadało kilku moczarowców ze Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald, którzy w 1981 r. zwalczali Solidarność, produkując finansowane przez MSW fałszywki. Chociażby Andrzej Szcześniak, czy Tadeusz Bednarczyk. Nawiasem mówiąc, Gontarczyk pobierał nauki m.in. od byłego pracownika MSW.

Taki antysemityzm to projekt ustrojowy – zagrażający demokracji autorytaryzm, tyle że tym razem podlany sosem nie komunistycznym, lecz katolickim. Demokracja jest na tyle u nas jeszcze kruchą zdobyczą, że trzeba jej bronić.

Moim celem było też rozdrapanie ran, wydobycie na wierzch traumy wojennej. W Izraelu robiono badania dotyczące traumy po Holocauście. Okazywało się, że często objawiała się ona również w kolejnym pokoleniu. Tam jakoś się tę traumę przerabia, leczy. Polacy oczywiście też wyszli z traumą z II wojny światowej, ale nikt się tym nie zajął. W związku z tym, Polacy dziedziczą ciągle tę nieprzepracowaną traumę, która objawia się na różne sposoby.

Na jakie?

Tuż po wojnie objawiało się to okrucieństwem podczas wojny domowej. Obu stron. Obecnie nagłośniane są tortury stosowane przez UB, ale antykomunistyczna partyzantka stosowała podobne. Cnotą był brak miłosierdzia. To były skutki doświadczania okrucieństw dokonywanych przez hitlerowców w czasie okupacji, przyzwyczajenia się do nich, banalizacja zła. Dotyczyło to także doświadczeń tych, którzy znaleźli się pod okupacją radziecką.

Trauma wyniesionego z wojny nieczystego sumienia na prowincji objawia się fobią, że teraz do swoich domów „wrócą Żydzi i wyrzucą nas na bruk”. Traumatyczne były reakcje mieszkańców Jedwabnego, którzy o wielkim grzechu przez lata szeptali ze zgrozą, a gdy fakt spalenia swoich żydowskich sąsiadów wyszedł na światło dzienne – z oburzeniem zaprzeczali prawdzie. Taka reakcja będzie zresztą źródłem następnej traumy, bo jak ludowa mądrość głosi, grzech nie żałowany spadnie na następne pokolenia.

Konspiratorzy z czasów II wojny światowej to w niemałej części byli bardzo młodzi ludzie. Mieli po dwadzieścia kilka lat. Tak jak w przypadku wracających z Iraku, to musiało odcisnąć swoje piętno.

Z tą różnicą , że teraz znany jest zespół stresu pourazowego, więc można wracających z Iraku i Afganistanu otoczyć odpowiednią opieką. Mam nadzieję, że to się dzieje.

Można przypuszczać, że doświadczanie i obserwowanie okrucieństw wojennych, a potem zabijanie i torturowanie podczas wojny domowej - nie mogło pozostać bez wpływu na życie, na stosunki rodzinne. Dalekosiężnym tego skutkiem jest, moim zdaniem, duża tolerancja dla przemocy w naszym społeczeństwie, w tym dla mowy nienawiści. Także obrona przysłowiowych „klapsów”, czy poziom przemocy domowej. Nie miał nas kto nauczyć tego, że pertraktowanie szybciej prowadzi do rozwiązania konfliktów, że rozmowa łatwiej rozwiązuje problemy, niż wrzask, wyzwiska i pięści.

Jak sam zastanawiałem się nad historią swojej rodziny, to przypomniałem sobie dwie historie. Jedna o pradziadku, członku przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej, który zmienił poglądy – niestety dopiero w obozie w Mauthausen, z którego nigdy nie wyszedł. Druga jest o dziadku, spod Siedlec. Na polach wokół jego wsi ukrywali się Żydzi. Dziadek nosił im czasami coś do jedzenia. Gdy przyszli sowieci, Żydzi wyszli z ukrycia i zgromadzili w jednej ze szkół w okolicy. I któregoś dnia, ktoś ich wyrżnął do nogi.

Jestem z wykształcenia etnografem, więc słyszałam niemało podobnych historii. Gdy robiłam pierwsze swoje badania w 1976 roku, nie pytałam o przemoc antyżydowską po wojnie, bo nic na ten temat nie wiedziałam. Podczas tych wywiadów czasami podobne historie wypływały, na przykład w Leżajsku.

Gdy robiłam swoje drugie badania w 1984 roku, już wprowadziłam to pytanie. To był szok. Okazało się, że w każdej miejscowości, w której robiliśmy wywiady i zadawaliśmy to pytanie, to odpowiedź była twierdząca! To było coś w rodzaju czystki etnicznej. „Dorzynano” Żydów, którzy przetrwali Zagładę. Niektórzy uważali, że Hitler zrobił dobrze i należało jego robotę dokończyć.

Może Żydów mordowano, bo bano się, że wrócą po swoje? W końcu nie jest tajemnicą, że na wsiach i w miasteczkach Polacy zajmowali majątki deportowanych Żydów, a mordercy to byli ludzie raczej prości, więc trudno ich podejrzewać o głęboki namysł nad Holocaustem.

A co to znaczy „prości”? I co to znaczy „namysł”? W czasie okupacji wydarzenia toczyły się tak szybko, że na namysł nie było czasu. A ludzie „nie-prości” też nie zawsze zdawali egzamin z moralności. Proszę zajrzeć do pracy Jana Grabowskiego o warszawskich „szmalcownikach”. Wśród nich byli reprezentanci różnych klas społecznych, także ludzie wykształceni.

Jest pewna trudność w rozmowach ze świadkami tamtych czasów. Najchętniej opowiadają o zbrodniach partyzantki narodowej, dlatego, że można było zaznaczyć „to nie byliśmy my”. Są jednak rzadkie wyjątki, jak np. anonimowy list, który cytuję w ostatniej edycji „Wizerunku Żyda w polskiej kulturze ludowej” (2005). Jego autor, któremu ksiądz odmówił rozgrzeszenia, prosi o przebaczenie Żydów, opisując swoje uczestnictwo w bandzie, która podejmowała się ich ratowania, a następnie ograbiała i mordowała. Opisał on wstrząsającą scenę zbiorowego gwałtu na piętnastoletniej dziewczynce – na oczach jej rodziców.

Wróćmy do teraźniejszości. Radio Maryja to jednak pewna nisza. Czy w przeciwieństwie do antysemityzmu przedwojennego, dzisiejszy nie jest właśnie bardziej niszowy?


Do połowy lat 90. XX wieku tak było. Wtedy partie neoendeckie dopiero się odbudowywały. Jednak później, już za rządów AWS to się zmieniło. AWS pod kierownictwem Mariana Krzaklewskiego weszło w koalicję z wieloma partyjkami antysemickimi, jak Stronnictwo Narodowe, czy Prawica Narodowa. Działacze antysemiccy znaleźli się w sejmie i na stanowiskach rządowych. Np. Krzysztof Kawęcki, twórca pisma „Prawica Narodowa” i założyciel ugrupowania pod tą samą nazwą był wiceministrem edukacji. Za jego sprawą ministerstwo zaakceptowało antysemickie podręczniki dr Andrzeja Leszka Szcześniaka. Zatem to Krzaklewski stojąc na czele „Solidarności” przeprowadził antysemityzm z marginesu politycznego do mainstreamu. Generalnie, wszystkie rządy bagatelizowały problem. Potem mieliśmy PiS i przystawki…

…i antysemitów już na stanowiskach ministrów i wicepremiera. Ale z trybuny sejmowej się nie słyszy antysemickich wypowiedzi. Swoją drogą, czy to nie paradoks, że Unia Wolności miała udział w tym wprowadzaniu antysemitów do rządu?

Oczywiście, że paradoks, ale to nikogo wtedy w Unii nie obchodziło. Nie przeszkadzali im antysemiccy posłowie z ZChN. Mam wrażenie, że uważali antysemityzm za wprawdzie głupią koncepcję polityczną, ale mającą prawo do istnienia na scenie politycznej.

Co do antysemityzmu z trybuny, to prawdą jest, że nawet Giertych, gdy był wicepremierem, to zrezygnował z antysemickiej retoryki. Ale co z tego, skoro za rządów „PiS-u i przystawek” realnie obcięto wielu inicjatywom mniejszościowym fundusze i zmniejszono liczbę gmin, w których mniejszości mają prawo domagać się swojego języka w urzędach z kilkudziesięciu do zaledwie dziewięciu? Antysemici w wystąpieniach publicznych przestrzegają poprawności politycznej , ale nie w działaniu.

PiS, po zjedzeniu przystawek, połknął również ich elektorat, czyli klerykalnych antysemitów, więc musi czasem zatańczyć, jak oni mu zagrają. No i część działaczy antysemickich przeszła do tego ugrupowania i są nadal w parlamencie.

PiS już nie rządzi. U władzy mamy PO.

Mam nadzieję, że dla Platformy antysemityzm jest obciachem. Politycy wprawdzie nauczyli się, że za wygadywanie antysemickich bzdur z trybuny sejmowej, wcześniej czy później płaci się karierą. Ale jeszcze nie uświadomili sobie, że antysemityzm, zakazany przecież w Konstytucji i penalizowany w Kodeksie Karnym, to zagrożenie dla demokracji i bezpieczeństwa obywateli. Zresztą głównie dla etnicznych Polaków – przytłaczająca większość z 40 śmiertelnych ofiar, zabitych od 1990 r. przez antysemickie bojówki, to „rdzenni, pszenni Polacy”, jakby powiedział Władysław Bartoszewski.

Mam nadzieję, że członkowie Platformy trochę już dojrzeli politycznie, ale w swoim czasie przeraziły mnie treści zawarte w ich organie, „Przeglądzie Politycznym”. Był tam m.in. artykuł porównujący feministki do prostytutek. Był też tekst mówiący, że jak nie można głosić antysemityzmu, czy rasizmu, to jest to zagrożenie dla wolności słowa. Całkiem niedawno podobnie twierdził rzecznik praw obywatelskich, który nazwał „poprawność polityczną” zagrożeniem dla wolności słowa!

Jak można nazwać potępienie agresji słownej, za którą często idzie, bo musi iść, przemoc fizyczna – zamachem na wolność? Czy rzecznik praw obywatelskich pochwala wyzywanie Żydów, cudzoziemców, kobiet, homoseksualistów?

dr Alina Cała specjalizuje się w dziejach antysemityzmu, jest autorką m.in. pracy pt. Wizerunek Żyda w polskiej kulturze ludowej (2005)

{youtube}3aFwtPt8ibg{/youtube}
Komentarze
Dodaj nowy
Thome  - Moje typy.   |21.07.2009 14:01:22
"Tuż po wojnie objawiało się to okrucieństwem podczas wojny domowej. Obu
stron. Obecnie nagłośniane są tortury stosowane przez UB, ale antykomunistyczna
partyzantka stosowała podobne."

Świetne! I proszę powtarzać: "wojny
domowej, wojny domowej, wojny dom………….."


"Taki antysemityzm
to projekt ustrojowy  zagrażający demokracji autorytaryzm, tyle że tym razem
podlany sosem nie komunistycznym, lecz katolickim."

To prawda.
Nieodrodne dziecko Lewicy.
tiphareth  - O święta naiwności!   |21.07.2009 23:28:23
"Mam nadzieję, że dla Platformy antysemityzm jest obciachem. Politycy
wprawdzie nauczyli się, że za wygadywanie antysemickich bzdur z
trybuny sejmowej, wcześniej czy później płaci się karierą."


Najwięcej oczywiście nauczyli się poseł Niesiołowski.


Wydaje mi się jednak, że traktowanie antysemickich wybryków jako
obciachu nie jest żadnym dowodem na to, że pośród jednej czy drugiej
koterii antysemityzm jest nietolerowany.
I -koniec końców -
"mieć nadzieję" zawsze można. Ale to nie o nadzieję tutaj
chodzi.
khaver   |23.07.2009 12:03:45
Jako, że p. Cała sama przyznała się, że czyta komentarze internautów pod swoimi
wywiadami, pozwolę sobie takowy zamieścić.
Zaglądając tu spodziewałem się
dowiedzieć motywów kierujących nią przy udzielaniu wywiadu dla rzepy. oczywiście
srogo się zawiodłem. nie dość, że temat ten skrzętnie przemilczała, ograniczając
się do banalnych ogólników o "rozdrapywaniu ran", to jeszcze nie podjęła
żadnej konstruktywnej debaty z autorami, którzy ją za wspomniany wywiad
skrytykowali. dyskusji nie podjęła, bo uznała, że ich zarzuty były wynikiem
niewiedzy, tudzież głupoty. W wywiadzie pojawia się natomiast zarzut pod adresem
mediów, że nie podjęły, z tezami zawartymi w wywiadzie w rzepie, rzeczowej
debaty. rzekomo bały się takiego samego obrotu sprawy, jak po książce grossa. no
tu już znalazła się lekka przesada i chyba jakaś megalomania. p. Cała, nie
napisała żadnej znaczącej pracy dotyczącej zagłady (a przynajmniej nic mi o
takiej pracy nie wiadomo). nie wiem więc dlaczego jej sądy miałyby się spotkać z
odzewem i zainteresowaniem mediów. czym poparte są tezy w tamtym artykule, czemu
tak daleko idących wniosków nie prezentują inni historycy. czym innym bowiem dla
mnie jest współodpowiedzialność zbiorowa Polaków za zagładę (jak rozumiem tezę
p. Cały na równi z Niemcami), a czym innym jest stwierdzenie faktu, iż postawy
wobec zagłady były różne. z przewagą obojętności. zastosowany do wytłumaczenia
tego faktu klucz antysemityzmu przedwojennego jest daleko idącym spłyceniem
problemu. nie przyczynia się taka teza do "rozgrzebania ran" a jedynie
do okopania się zwolenników przeciwstawnych poglądów we własnych okopach (czego
najlepszy przykład mieliśmy pod budynkiem ŻIHu).
żal tylko, że tak łatwo dajemy
się wciągać w dyskusje, które już na starcie zostały błędnie przeprowadzone. nie
bez powodów, jak mniemam, rzepa przeprowadziła wywiad z p. Całą a nie z jakimś
historykiem, posiadającym większe doświadczenie w temacie. dziennikarze po
prostu szukali najbardziej ekstremalnego przejawu reakcji na tekst w spieglu, i
im się to udało. najpierw p. cała, a potem p. gontarczyk…
historyczka   |03.09.2009 12:53:30
Zgadzam się z moim przedmówcą.
Czytałam wywiad w Rzepie i przecierałam oczy.
Ile było w nim negatynych emocji, dzikiego uporu i braku merytorycznej dyskusji.
Cała pisze, że polemika Gontarczyka była mało merytoryczna. Otóż nie. Ja
lewicowa, feministka, antyklerykałka, przeciwniczka prawactwa politycznego po
raz pierwszy wybierajac pomiędzy "feministką" a prawicowym historykiem
stanęłam po stronie Gontarczyka. Wiem, że ma opinię antysemity i faszysty, ale
nie zasłużył sobie na nią publikacjami historycznymi. Jest bardzo pracowitym
badaczem, który dokładnie sprawdza źródła. A tego niestety brak pani Alinie
Całej. Czytając co pisze mam wrażenie, że pisze pod przyjętą tezę. Świadczą o
tym również jej odpowiedzi.
Polacy jako naród nie sprawdzili się
niejednokrotnie, ale Żydzi też powinni mieć sobie wiele do zarzucenia.
maciej  - Chętnie przeczytam   |03.09.2009 13:51:31
"Jimmy Carter , były prezydent USA, laureat pokojowej nagrody Nobla,
opublikował nową książkę pod tytułem: We Can Have Peace In the Holly Land: A
Plan that Will Work (Pokój jest możliwy w Ziemi Świętej: plan, który może się
udać). Ten bestseller, podobnie jak poprzedni Palestine: Peace Not Appartheid
(Palestyna: pokój, nie apartheid), nie będzie dostępny w Polsce, bo wprawdzie
Polska jako członek UE jest włączona do sieci międzynarodowych pożyczek
międzybibliotecznych UE, ale wystąpią problemy natury
techniczno-administracyjnej bo książka jest bardzo krytyczna wobec
Izraela."
Może Żydowski Instytut Historyczny wyda te książki?

"Cz,
2009-01-22 20:55
Wysłannik ONZ: Izrael popełnił zbrodnie wojenne. Są
dowody
Są dowody, że Izrael popełnił zbrodnie wojenne podczas 22-dniowej
kampanii militarnej w Strefie Gazy - uznał wysłannik ONZ Richard Falk.
Stwierdził, że potrzebne jest w tej sprawie niezależne śledztwo. Cierpienia
psychiczne cywilów są tak wielkie, że całą ludność Strefy Gazy można by uznać za
ofiary - powiedział Falk, wysłannik Rady Praw Człowieka ONZ na terytoria
palestyńskie."
Konflikt w Strefie Gazy, Raport RMF FM.
historyczka   |04.09.2009 06:08:58
Kolega, który jest specjalistą od Wehrmachtu, natknął się na wspomnienia
żołnierzy niemieckich, którzy mieli polecenie asystować przejeżdżającym przez
Rzeszę, z Polski do Francji, polskim Żydom. Życie uratowały im fortuna i
znajomości wśród zasłużonych dla III Rzeszy obywateli. Były to pojedyncze
przypadki. Jaka była moralność tych ludzi? Czy oni sprawdzili się jako ludzie i
jako naród nie starając się ratować innych Żydów. Chciałabym wiedzieć co o
postawie amerykańskich Żydów podczas II wojny światowej ma do powiedzenia pani
Alina Cała.
maciej  - Wybiórcza pamięć.   |04.09.2009 06:20:50
Zwłaszcza, że Jan Karski o wszystkim im powiedział.
historyczka   |04.09.2009 06:22:31
A już wiem, to ojciec Richarda Pipesa przekraczał granicę GG i Rzeszy i
wymieniał pieniądze u żołnierzy niemieckich, czerwonych ze wściekłości.
maciej  - c.d. Jan Karski.   |04.09.2009 06:38:35
"W lipcu 1943 roku został przyjęty przez Franklina Delano Roosevelta,
prezydenta USA. Karski apelował o ratunek dla Żydów do przedstawicieli
najwyższych władz alianckich. Proponował wystosowanie ultimatum wielkich
mocarstw wobec Niemiec, że jeżeli nie zaprzestaną mordu na Żydach, zbombardowane
zostaną ich miasta. Innym rozwiązaniem byłoby bombardowanie linii kolejowych do
obozów zagłady lub dostarczanie broni dla oddziałów partyzanckich.
Najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby otwarcie granic i ułatwienie wystawiania
paszportów dla uciekających przed zagładą Żydów. Podczas spotkania z
Rooseveltem, prezydent w pewnym momencie przerwał raport polskiego emisariusza
na temat Żydów i zapytał o sytuację koni w okupowanej Polsce.
Jan Karski
przedstawiał swój "raport" wszędzie - politykom, biskupom, redakcjom,
artystom. Wyuczył się go na pamięć i streścił w 18 minutach, tak aby nie
"nudzić" słuchaczy. Jednak nigdzie nie znalazł zainteresowania tragedią
narodu żydowskiego. Można to uznać za tragiczną lekcję realizmu politycznego
ówczesnych czasów. To, co opowiadał Karski niektórzy jego rozmówcy określali
jako niewiarygodne i być może byli szczerzy. Ale polski emisariusz nie był
jedynym. Napływały inne relacje, w tym od samych Żydów. Możliwości weryfikacyjne
rosły w szybkim tempie."
blaise   |06.09.2009 09:46:30
Maciej napisał
Wysłannik ONZ: Izrael popełnił zbrodnie wojenne. Są dowody

dowody, że Izrael popełnił zbrodnie wojenne podczas 22-dniowej kampanii
militarnej w Strefie Gazy - uznał wysłannik ONZ Richard Falk. Stwierdził, że
potrzebne jest w tej sprawie niezależne śledztwo. Cierpienia psychiczne cywilów
są tak wielkie, że całą ludność Strefy Gazy można by uznać za ofiary -
powiedział Falk, wysłannik Rady Praw Człowieka ONZ na terytoria palestyńskie.


http://www.mmwarszawa.pl/4826/2009/6/27/starci
e-nacjonalistow-z-antyfaszystami?districtChanged=t rue

Zobacz koszulkę osoby
ze zdjęcia nr 5
maciej  - Zobaczyłem.   |06.09.2009 10:34:45
Urodzony pacyfista "ten na zdjęciu."
Mira  - antysemici w Polsce   |30.01.2012 00:58:34
Brawo Pani Alina Cala!! proszę się nie dać, popieram Pani prawdę o Polskim
antysemityzmie który był, jest, i będzie dopóki jest karmiony przez przeszłe (
przepraszam za złą ortografie, jestem po za Polska 50 lat i wykształcenie mam
nie Polskie)pokolenia, prasę, media i polityków, co do niektórych wypowiedzi to
widzę ze ciężko niektórym przyjąć ten fakt ze w Polsce jest antysemityzm, proszę
tylko przeczytać forumowiczów np Gazety pl kiedykolwiek jest artykuł na temat
Izraela czy żydów.A najlepiej odpowiedzi tych tutaj którzy pokrywając swoja
niechęć do żydów odwracają kota ogonem i wypominając Izraelowi walkę z
Palestyńskimi terrorystami z Gazy którzy za to ze Izrael im dal Gazę która przed
1967 wojna wywołaną przez 5 krajów Arabskich należała do Egiptu zapłacili 100000
rakiet na ludność cywilna Izraela przez 6 lat i dalej to robią, Palestyńskich
morderców dzieci z Zachodniego Brzegu itd chce tylko wam przypomnieć ze do
katolików oni czuja ta sama miłość co do żydów, zanim się wypowiedzieć na ten
temat to dobrze by było zapoznać się z prawdziwa sytuacja w tym rejonie a to
zawiera dużo czasu,a co to ma do antysemityzmu w Polsce??nauczyliście się od
Arabów? Arabowie jak nie maja odpowiedz na swoje mordercze wyczyny wypominają
czasy które się może wydarzyły setki czy tysięcy lat temu, taka jest ich
mentalność, a wasza? Albo o nie wspomaganiu żydom Europy w czasie II WS przez
USA, na sile zmieniać temat??Prawda w oczy kole. Dziękuje P. Alino jest Pani
Super!!Popieram aby tak dalej :)))
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.07.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.01716 Seconds