NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Radosna nowina Drukuj
Maciej Gdula   
17.09.2009

Rząd USA wycofał się z projektu wybudowania w Polsce i w Czechach tarczy antyrakietowej. Zamiast lamentowania nad niedotrzymywaniem przez Amerykanów obietnic (który to już raz?) powinniśmy się cieszyć, bo kończy się ciemna era polityki Busha i neokonserwatystów.

Zgodnie z założeniami tej polityki, znajdującej społeczne poparcie po atakach terrorystycznych na WTC, USA z pomocą swych sojuszników miały sprawować kontrolę nad sytuacją międzynarodową za pomocą siły. Rządy państw wrogich USA miały być usuwane przy użyciu US ARMY i zastępowane politykami kochającymi wolność, demokrację i USA. Bilans tej polityki po prawie dziesięciu latach jest opłakany. Po pierwsze nic nie było taką pożywką dla międzynarodowego terroryzmu jak interwencje wojskowe USA w krajach islamskich. Po drugie polityka siły doprowadziła do destabilizacji sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie i Azji Środkowej. Po trzecie Zachód stracił moralne prawo wytykania innym naruszania praw człowieka, bo zalegalizował lub tolerował tortury jako prawomocny środek prowadzenia śledztw. W zasadzie jedynym plusem tej polityki było to, że ograniczyła się do Iraku i Afganistanu i nie została wbrew wcześniejszym planom rozszerzona na Koreę Północną.

Barack Obama rezygnuje z polityki siły na rzecz polityki uprawianej bardziej miękkimi środkami. Nie chodzi o to, że sam jest mięczakiem, po prostu bankructwo poprzedniej doktryny jest dziś oczywiste. USA wychodzą z ery Busha osłabione, z rozczarowanymi sojusznikami i z wielkim deficytem budżetowym, wywołanym nie tylko przez kryzys, ale także przez wielkie koszty związane z obsługą polityki siły. Paradoksalnie USA mają dziś jednak większe szanse na uprawianie skutecznej polityki zagranicznej, tak jak większe szanse na udaną operację daje posługiwanie się skalpelem, a nie kijem baseballowym.

  

Czytaj też: „Tarcza, tarcza i po tarczy” - komentarz Bartłomieja Kozka.

Komentarze
Dodaj nowy
maciej  - Biedni politycy   |17.09.2009 10:33:43
O czym teraz będą dyskutować? Skończył jeden z dyżurnych tematów. Zajmą się
budżetem?
W końcu następna rocznica w grudniu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 18.09.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.27144 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273