NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Rozważania o przemocy i Szymonie Majewskim |
|
|
Tomasz Piątek
|
|
23.08.2011 |
Znowu byliśmy z Martynem na działce, więc dzieciak (dzieciak! większy już ode mnie) mógł sobie pooglądać telewizję. W domu go przed tym chronimy, telewizora nie mamy, ale na działce mały telewizorek jest i Martyn mógł się poddać wrogiemu bombardowaniu, oglądając „Kocham cię Polsko”, „Szansę na sukces” i tak dalej. Zobaczyliśmy kawałek filmu U Pana Boga za piecem, który powinien się nazywać: U Szatana w dupie. A szczerym podziwem napełnił mnie Szymon Majewski. Pamiętam go, jak kilkanaście lat temu zaczynał karierę, wyglądał tak samo jak teraz i był tak samo jak teraz kompletnie nieśmieszny. Różnica polega na tym, że teraz zarabia miliony. To jest sukces: komik, któremu nikogo nie udało się nigdy rozśmieszyć, więcej: który nigdy nie powiedział nic, czego by się nie zapomniało po 30 sekundach, utrzymuje się przez tyle lat w branży i zarabia coraz więcej. Gratulujemy, panie Szymonie!
Potem przyszedł czas na newsy i Martyn zaczął ekscytować się tym, że już osaczono Muamara Kadafiego. Fajnie – powiedziałem sobie – może będzie kolejny proces taki jak Saddama Husajna, w którym zwycięzcy sądzą pokonanych. Nie ujmuję się za Kadafim ani za Husajnem, bo to rzadkie bydlaki, ale kto kiedy osądzi zwycięzców? Kiedy będzie proces Busha? Przeczytałem gdzieś w Internecie, że od czasu inwazji amerykańskiej na Irak w samym Bagdadzie zginęło 650 tysięcy mieszkańców. Jeśli to prawda, to miała tam miejsce potworna rzeź. To tak, jakby przez miasto przewaliły się co najmniej trzy z kawałkiem Powstania Warszawskie. Czy nie można było tego uniknąć? Czy nie dałoby się usunąć Saddama bez tej masakry? Czy to było potrzebne?
Najwyraźniej było. Najwyraźniej komuś to było potrzebne. Ogarnęła mnie złość. Pomyślałem, że rządzący światem neoliberałowie bezkarnie mordują setki tysięcy ludzi tylko po to, żeby firma Halliburton porządnie sobie zarobiła. A równocześnie od lewicy wymaga się świętości, łagodności i absolutnego potępienia przemocy. Dlatego, że prawie sto lat temu lewicowi bolszewicy przejęli władzę w Rosji, a potem w okolicy i robili straszne rzeczy, mordowali ludzi. Tak, to prawda, zgadzam się, bolszewicy robili kiedyś straszne rzeczy. Ale czy z tego powodu mamy teraz stać z założonymi rękami i bezczynnie patrzeć, jak straszne rzeczy robią neoliberałowie?
I wtedy pękło, przełamało się kolejne tabu w moim umyśle. Stwierdziłem, że gdyby potrzeba była odrobina przemocy, aby na przykład nakarmić głodujących Afrykanów, to gotów byłbym użyć tej przemocy. Tak samo gotów byłbym na odrobinę przemocy, aby wprowadzić socjaldemokrację w Polsce. Bo bez przemocy, i to nie tylko symbolicznej, pewnie by się nie obeszło – Polska ugrzęzła w duchowym marazmie, z którego wyrwać ją można tylko siłą.
W takim razie, co różni mnie od bolszewików? Oni też mówili, że przemoc jest nieunikniona, że rewolucja musi boleć, że gdzie drzewa rąbią, tam wióry lecą (te wióry – to niewinne ofiary rewolucyjnej przemocy). Ja widzę taką różnicę: bolszewicy byli jak ci XIX-wieczni chirurdzy, co to nie tylko nie stosowali rękawiczek (nikomu jeszcze takie wynalazki nie były w głowie), ale nawet nie myli rąk przed operacją, „bo i tak się zabrudzą przy krojeniu pacjenta”. I to był błąd. To, że operacja chirurgiczna sama z siebie powoduje trochę „brudu”, nie znaczy, że możemy do niej dokładać dodatkowy brud. Należy zastosować tylko tyle przemocy, ile wymaga samo dokonanie zmiany politycznej – nie więcej. Bolszewicy natomiast zakładali, że skoro zmiana polityczna nie obejdzie się bez przemocy, to w takim razie można stosować przemoc zawsze i wszędzie, rozwiązując nią wszystkie problemy i załatwiając nią wszystkie sprawy. Ja jednak wiem: to, że podczas operacji chirurgicznej ręce czy rękawiczki się „zabrudzą”, nie znaczy, że na sali operacyjnej ma panować wszechobecny brud. Tym różnię się od bolszewików, mam nadzieję.
Jeśli więc nie da się inaczej, to przemocą trzeba powstrzymać neoliberałów. Oni od lat rujnują kolejne państwa, regiony i kontynenty, powodują kolejne katastrofy, kryzysy i rzezie. I od lat opowiadają nam ciągle tę samą, coraz bardziej niewiarygodną bajkę, od lat powtarzają ten sam nieśmieszny dowcip o wolnym rynku, który wszystkie problemy rozwiąże… W sumie są jak Szymon Majewski. Jego też należałoby powstrzymać przemocą.
www.tomaszpiatek.pl
Na podobny temat
|
|
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...