NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Najczystsza rasa Drukuj
Tomasz Piątek   
17.01.2012

Zdarza się nieraz, że kiedy mówimy o socjaldemokracji, o roli państwa w życiu społeczeństwa, nasi prawicowi rozmówcy wysyłają nas do Korei Północnej. Korea Północna, powszechnie uznana za ostatni bastion stalinizmu, ma być dowodem na kompromitację lewicowych idei, które rzekomo muszą zawsze prowadzić do tyranii.


Dlatego z nadzwyczajnym zainteresowaniem przeczytałem książkę Briana Reynoldsa Myersa: Najczystsza rasa. Propaganda Korei Północnej. Jest to książka, która otwiera oczy. Myers spędził wiele lat, czytając i analizując północnokoreańskie gazety, książki, filmy i podręczniki szkolne. Jego wnioski przewracają wszystko do góry nogami. Reżim północnokoreański, powszechnie uważany za skrajnie lewicowy, w rzeczywistości jest skrajnie prawicowy. Ja powiedziałbym „faszystowski”, chociaż Myers unika takiego określenia (pisze, że uważa je za nazbyt wieloznaczne).


Korea podczas II wojny światowej należała do Japonii i Koreańczycy byli przez Japończyków edukowani w duchu faszystowskim. Uczono ich, że razem z Japończykami należą do najlepszej, najczystszej rasy. Kiedy Japończycy przegrali i wycofali się z Japonii, w Korei Północnej władzę przejęli nominalnie komuniści. Ale niewielka grupka koreańskich komunistów wykształconych w stalinowskim Związku Radzieckim nie dała rady przekształcić faszystowskiej inteligencji. Stało się odwrotnie: to faszystowscy inteligenci zabarwili koreański komunizm na brunatno. Zresztą już w latach 60. ostatnich komunistów wyeliminowano (nieraz fizycznie).


Istotne jest to, że w Korei Północnej funkcjonują dwie ideologie. Pierwsza z nich jest fałszywa – została wyprodukowana tylko po to, żeby Kim Ir Sen mógł się chwalić przed całym światem, że jest największym myślicielem wszechczasów. To tak zwana ideologia Dżucze (co znaczy Podmiot). Składa się ona z nic nie znaczących wywodów i górnolotnych frazesów w rodzaju: „Człowiek jest panem wszechrzeczy”. Jeśli chce się wprawić Północnego Koreańczyka w zakłopotanie, trzeba go poprosić o wytłumaczenie Dżucze. Stworzenie takiej pseudoideologii to w pewnym sensie genialny chwyt: Dżucze jest tak myślowo puste, że aż tajemnicze, dlatego fascynuje wielu politologów i koreanistów, którzy próbują studiować tę ideologię, w nadziei, że odkryją wreszcie jej istotę. W ten sposób nie zwracają uwagi na prawdziwą północnokoreańską ideologię, którą żyją masy.


Ta ideologia, obecna w książkach, filmach, gazetach, podręcznikach szkolnych i umysłach, jest bardzo ciekawa. Jest to dawna ideologia japońskiego faszyzmu, z której usunięto Japończyków, a pewne aspekty dostosowano do obecnej koreańskiej rzeczywistości. Według tej ideologii, Koreańczycy są najczystszą rasą. Inne narody, zazdrosne o jej czystość, nieustannie próbują ją zniszczyć lub skazić. Niestety, Koreańczycy za sprawą swojej czystości są dobrzy, za dobrzy, żeby się obronić. Dlatego są wieczną ofiarą wrogów-sąsiadów (skąd my to znamy) i dlatego potrzebują wodza, który ich obroni, milionowej armii oraz broni atomowej. Koreańczycy są tak dobrzy, że nie potrzebują myśleć, myślenie jest im obce, oni idą zawsze za odruchem serca (skąd my to znamy – jakby Mickiewicza Księgi pielgrzymstwa czytać). Kim Ir Sen też nie myślał: najgenialniejsze pomysły przychodziły do niego we śnie.
Ten reżim uczy pogardy do wszystkich obcych narodów i ras. Nie zmienia tego gigantyczna pomoc żywnościowa, jaka płynie z całego świata do Korei. Ta pomoc traktowana jest jako wiernopoddańczy hołd, jaki rasy niższe składają najczystszej rasie. Hołd wymuszony atomową groźbą – reżim wcale nie kryje się z tym, że stosuje bandyckie szantaże, wręcz przeciwnie, chełpi się tym.


Czytając książkę Myersa, nie mogłem nie myśleć o Polsce. O zbieżnościach pomiędzy naszą polską a ich koreańską ideologią. O tym, co by się stało, gdybyśmy stali się sojusznikiem Hitlera, gdyby Polska uległa całkowitej faszyzacji i gdyby na tej faszystowskiej bazie Stalin wybudował później promoskiewski reżim. Gdyby zamiast Bieruta rządził Bolesław Piasecki. Albo gdyby w ‘68 roku Moczar przejął władzę. Gdybyśmy mieli komuno-faszyzm.

  

Wychodzi na to, że mieliśmy szczęście.

  

 www.tomaszpiatek.pl 

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
zuz   |17.01.2012 13:30:54
Po przeczytaniu tego tekstu nasuwa mi si? smutny wniosek, ?e w?ród polskich
publicystów panuje zupe?na ignorancja wobec Azji.
Odkrycie, którego dokona?
autor tekstu - ?e re?im Korei Pó?nocnej nie jest bynajmniej komunistyczny, jest
oczywiste (nazwa "komunistyczny" jest moim zdaniem zreszt?
nieadekwatna), ale porównywanie go do ideologii panuj?cych w XX w. w Polsce albo
do faszyzmu, jest ca?kowicie b??dne i wynika z niezrozumienia i ca?kowitej
nieznajomo?ci historii / kultury Korei Pó?nocnej!!
Polecam Autorowi lektur?
innych ksi??ek, które "otwieraj? oczy"!
Borys   |17.01.2012 13:53:46
Nazizm od komunizmu oddziela bardzo cienka linia. Oba totalitaryzmy pos?uguj?
si? populistycznymi has?ami sprawiedliwo?ci spo?ecznej, opartej na walce klas
albo ras. Salvador Allende, idol europejskiej lewicy by? rasist? i antysemit?.
By? te? zagorza?ym marksist?. Mia? rasistowskie pogl?dy i darzy? du??
?yczliwo?ci? hitlerowców, z którymi mia? bliskie kontakty. Benito Mussolini
karier? polityczn? zaczyna? w W?oskiej Partii Socjalistycznej, by? w komitecie
wykonawczym tej partii i redaktorem naczelnym socjalistycznej gazety. Badania
prowadzone w powojennych Niemczech pokaza?y, ?e elektorat Hitlera to w du?ej
mierze ludzie, którzy wcze?niej popierali rewolucj? robotnicz? w tym kraju na
wzór radziecki. O antysemityzmie w Zwi?zku Radzieckim czy w PRL wiemy wszyscy.
Eugenika by?a bardzo popularna przed wojn? w?ród europejskiej lewicy, przede
wszystkim w Hiszpanii. Syn Wandy Nowickiej napisa?, ?e to dobrze, ?e w Katyniu
zamordowano polskich oficerów, bo byli paso?ytami, ?eruj?cymi na ch?opach i
robotnikach. Ludzie nazywaj? go komunist?. Gdyby napisa? to samo zast?puj?c
s?owo Polak s?owem ?yd jego obro?cy nazwali by go faszyst?. A on jest po prostu
idiot?. Cienka linia.
daras1983   |17.01.2012 16:22:13
A dziarscy prawicowy ch?opcy cytuj?c C. Michalskiego zawsze nam
udowadniaj?, ?e narodowy socjalizm to tak na prawd? idea lewicowa.
To
spór nierozstrzygni?ty.
Fakt faktem, ?e w realnym socjalizmie
(komunizmie??) bardzo ch?tnie si?gano po retoryk? narodowo?ciow? i rasow? w
celu za?atwienia partykularnych interesów grupy, która akurat uzna?a,
ze mo?e odnie?? z tego korzy?ci polityczne.
Marzec ‘68 to tak naprawd?
nie rozprawa z ?ydami tylko "m?odego aparatu" ze "starym
aparatem". Bycie ?ydem by?o tylko pretekstem, narz?dziem.
http://www.blogleminga.e-blogi.pl/
fascio di gama   |17.01.2012 15:27:09
M?y Pan napisa?owieś? tym , tzn o tej alternatywnej historii Polski , gdzie do
władzy dochodzi Bolesław Piasecki . Poczt? z XXI po takich rządach .
limba   |17.01.2012 16:19:32
japo? propaganda padła w Korei na podatny grunt- juz po przej?u władzy w Chinach
przez Mandżur?orea?e elity dworu cesarskiego /zresztą lenna Pa?a Środka/ uznały
si?a jedynych, prawych spadkobierc? kontynuator?ywilizacji (‘konfucja?ej’).
Zresztą i w demokratycznej Korei Płd. stonowane idee rasowej czytsości i
supremacji sa elementem edukacji i publicznego dyskursu.
nienazarty  - Czym jest prawica???   |17.01.2012 16:29:18
Chcia?em zapyta? jaka jest wed?ug autora tekstu definicja prawicy? Nazywanie
prawicowym re?imu, w którym ka?dy szczebel gospodarki i obyczajów jest
centralnie planowany jest delikatnie rzecz ujmuj?c nadu?yciem.
Twórzmy idee, nie CO2   |17.01.2012 19:41:04
"Co by si? sta?o, gdyby?my si? stali sojusznikiem Hitlera […]", albo
gdyby - i to dodatek do p?enty panie Pi?tek - Polacy nie walczyli m??nie w
czasie wojny, nie buntowali si? w czasie czystek, nie robili w gettcie powsta?
razem z innymi narodami, czy w ko?cu nie walczyli w Powstaniu Warszawskim.
Mog?oby by? ?le, cho? nie musia?oby oczywi?cie.

To tak a propos innych p?ent,
w których zawsze zapalczywie dowodzi pan, ?e wszelkie walki narodowowyzwole?cze
s? bardzo z?e i nie maj? sensu.
macko1917   |17.01.2012 20:52:29
Ekhm. Gwoli ?cis?o?ci: pe?na nazwa partii nazistowskiej(faszystowskiej) -
NSDAP: Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników. Czyli jednak nie prawicowa lecz lewicowa.
Prosz?.
kot   |17.01.2012 21:26:31
Hola, hola Borys jest ró?nica (zasadnicza)mi?dzy walk? klas i walk? ras. Kto?
mo?e by? komunist?,a potem faszyst? ale nie mo?e by? jednocze?nie komunist? i
faszyst?.
To nie cienka ale gruba granica.
Jasiek  - O? z?a   |17.01.2012 23:45:06
Jednym s?owem o? z?a. Pan Tomasz si? nie wysili?. To ju? nam wcze?niej
powiedziano, po wielekro? i mówi? ci?gle a? do znudzenia.
U?atwiacie sobie
robot?, klepi?c w kó?ko te same bana?y propagandowe.
Koreanista  - koreanski nacjonalizm   |18.01.2012 20:19:57
Sugeruje skonsultowanie sie z kilkoma innymi zrodlami, jesli pisze sie o Azji
Wschodniej. Polnocnokoreanski nacjonalizm nie jest bynajmniej czyms specjalnym,
nacjonalizm i ksenofobia sa generalnie w Azji dosc popularna (Chiny, Japonia,
Korea, Wietnam, Tajlandia, Malezja…), choc prawda jest, ze rasizm w wersji
koreanskiej nawet na tle Azji uderza. I nie jest on bynajmniej specjalnoscia
polnocnej czesci polwyspu, na poludniu ludzie mysla w dokladnie ten sam sposob -
sugeruje obejrzenie kilku popularnych w Korei Pd filmow albo poczytanie o tym,
jak Koreanczycy Poludniowi traktuja obcokrajowcow (takze w sensie prawnym).

A
polaczenie socjalizmu z nacjonalizmem to chyba nic dziwnego - od czasu
zwyciestwa stalinizmu nad trockizmem w bloku radzieckim bylo dokladnie to samo,
zwlaszcza od lat czterdziestych, kiedy to przestano nawet ukrywac, ze ZSRR jest
kolejnym wcieleniem wielkoruskiego szowinizmu.
adam  - Korea? demokracja?   |19.01.2012 14:19:19
Rozumiem emocje Autora w odniesieniu do Korei Płn, ale nazywanie jej
jednoznacznie faszystowską jest przesadą. Moja emocja m?mi, ze tam panuje
stalinowski kult jednostki. Zgoda w tym, ze zar? ocena T.Piątka jak i moja
napewno odmawia przymiotnika republika w nazwie tego Pa?a. I tego powinni
trzyma?i?rzedkomentatorzy. Autorytarny Reżim skłonny do ludob?wa - tak kojarzy
mi dzisiaj si?orea Płn.
Nobilior  - Borys   |20.01.2012 09:46:59
"Salvador Allende, idol europejskiej lewicy był rasistą i
antysemitą"
Cała ta klisza z "Allende rasistą i antysemitą" opiera
się na słowach, które u Allende są streszczeniem Cesare Lombroso (informuję, że
streszczenie można potraktować jako zwykłe referowanie cudzych poglądów,
niekoniecznie jako podpisywanie się pod nimi). Doprawdy, warto byś pomyślał, że
wiedzę opartą na artykule Krystyny Grzybowskiej należałoby poddać weryfikacji.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.88124 Seconds