NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Homofobia i chamofobia Drukuj
Tomasz Piątek   
16.06.2011

Czytam polemikę Agaty Czarnackiej z Piotrem Pacewiczem na łamach Krytyki Politycznej. W tej polemice znalazł się bardzo ciekawy dla mnie wątek. 
Agata Czarnacka pisze o skinheadach: „Nikt nie zastanowił się, skąd się bierze eskalacja agresji wśród tych młodych mężczyzn. Z platformy mówili Panowie bardzo ładnie o tym, co w skrócie można nazwać modernizacją społeczeństwa, i cieszyli się, że większość obywateli popiera związki partnerskie. Tymczasem ci, którym się nie udało, tłumaczą sobie swoją porażkę tym, że nie godzą się na «bezeceństwa». Jakkolwiek absurdalne i nieuzasadnione by było takie rozumowanie, ci ludzie stali się kolejną polską mniejszością. Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, ryzykujemy znacznie więcej niż to, że Parada Równości (TM) zmieni się w paradę wykluczenia“.

 

Piotr Pacewicz odpowiada na to lekceważąco: „O faszyzujących chuliganach i ich petardach nie pisałem, bo jakoś mnie nie interesują. Nie ciekawi mnie nawet, czy są ofiarami modernizacji czy karierowiczami, jak liderzy kiboli, pewnie jest i tak, i tak. Wiem, że dla lewicowczyni (chyba tak?) to zabrzmi oburzająco, ale nie mam zamiaru pochylać się nad losem tej akurat mniejszości, która buduje swoją tożsamość na nienawiści, widzę tu raczej znaczącą rolę dla policji“.

 
Pamiętam, jak to było w ośrodku dla narkomanów, gdzie się leczyłem. Kiedy przychodził do ośrodka nowy pacjent, odbywała się tak zwana przyjęciówka. Nowy siadał na „gorącym krześle“ i opowiadał o sobie. Starsi pacjenci pytali go o zainteresowania i on wtedy odpowiadał zwykle: „muzyka, sport i ciuchy“. Jeżeli mówił inaczej, jeżeli mówił: „historia i polityka“, to zawsze był skinheadem.
Miałem wtedy poczucie bolesnej utraty. Najbardziej inteligentna, ambitna młodzież ze środowisk wykluczonych nie widzi innej drogi dla realizacji swoich politycznych i intelektualnych ambicji, jak tylko – być nazistą.


Myślę, że Agata Czarnacka ma rację, wskazując na zależność między wykluczeniem skinheadów a ich homofobią. Co do charakteru tej zależności można podyskutować, ale jasne jest, że najbiedniejsi, niedokształceni, bezbronni wobec systemu szukają sobie winnych, szukają sobie jakiejś ofiary, na której mogliby się wyżyć za swoje krzywdy. Szukają sobie takiego członka uprzywilejowanego establishmentu, który jednak byłby jakoś bezbronny: jeszcze bardziej wykluczony niż oni. Kimś takim są geje – bronieni przez establishmentową „Gazetę Wyborczą“ i establishmentowego Piotra Pacewicza, wyobrażani stereotypowo w establishmentowych drogich ciuchach i drogich loftach – a równocześnie powszechnie pogardzani. O wiele bardziej pogardzani niż skinheadzi, czy w ogóle biedacy, i o wiele bardziej bezbronni wobec agresji niż oni.


Tragiczne jest to, że przeciwko nikomu nie szkodzącym gejom kieruje się gniew i myśl, które mogłyby być skierowane przeciwko superszkodliwym neoliberałom.
Być może, jako heteryk nie znający gejowskich uwarunkowań i niuansów, nie powinienem doradzać gejom i ich działaczom. A jednak spróbuję. Powiem tak: panowie (i panie, bo przecież lesbijki też)! Obywatel najedzony, wykształcony i bezpieczny jest zawsze mniej agresywny wobec „tych innych“. A głodny, zdezinformowany i przestraszony zawsze będzie szukać sobie kozłów ofiarnych.

 

Walka o prawa gejów tam jest najskuteczniejsza, gdzie kwitnie walka o prawa pracownicze, o socjal, o państwo dobrobytu. Słynny przywódca gejów z San Francisco, Harvey Milk, poszedł do robotników fabrycznych poprowadzić ich do walki o sprawiedliwe pensje i gwarancje pracy. Panie i panowie! Wyjdźcie do robotnic i robotników (na przykład Boscha) pracujących za 900 złotych miesięcznie! Wyjdźcie do nich z ofertą solidarności. Oddajcie swoje umiejętności i kontakty na rzecz walki o ich pensje. Zobaczycie, że wasze stroje i łóżkowe obyczaje szybko przestaną im przeszkadzać. Nie pogardzajcie wystraszonym, agresywnym „chamem“. Odpłaćcie po chrześcijańsku miłością za agresję – ale miłością aktywną i sensowną, czyli pomocą w walce. Walczcie z homofobią, ale także z chamofobią. Nagroda, jaką uzyskacie, może przekraczać wasze najśmielsze oczekiwania: nie tylko tolerancja, nie tylko akceptacja, ale też – prawdziwa miłość bliźniego.


Na zakończenie powiem jeszcze, jak gadałem ze skinheadami w ośrodku. Gadałem z nimi o Nocy Długich Noży. „Patrz – mówiłem – najsilniejsza uliczna ekipa, najlepsza horda Hitlera, która wyniosła go do władzy. Jak on jej odpłacił? Wymordował ją. Pod jakim hasłem? Pod hasłem walki z gejami. Chociaż w całej hordzie może było góra dwóch, trzech gejów. Widzisz, jak wołają: zabij geja, to znaczy, że mogą zabić każdego. Nawet skinheada“.


www.tomaszpiatek.pl


Komentarze
Dodaj nowy
PC  - Eh   |17.06.2011 07:25:41
Ciekawy felieton i ważny. Tylko całą wymowę stracił przez jedno niepotrzebne,
agresywne i głupie zdanie: "Tragiczne jest to, że przeciwko nikomu nie
szkodzącym gejom kieruje się gniew i myśl, które mogłyby być skierowane
przeciwko superszkodliwym neoliberałom."

ot, Balcerowicz musi odejść, nie
narzekajmy na gejów, zbierajmy siły na neoliberałów. Chrześcijańska miłość jest
wobec każdego.
eurypides77   |17.06.2011 10:28:18
Trochę dobrego w felietonie, ale…

Zacznę od dobrego - nawiązanie do Harveya
Milka, do tego że bronił praw związkowców itp. Tu się zgadzam - na lewicy
potrzebny jest taki front, i geje (jako ci częściej bardziej światli,
wykształceni, o wyższej materialnej pozycji społecznej itp.) powinni często
robić tu pierwszy krok.

Ale… myślę, że postrzeganie rzeczywistości przez
pryzmat pensjonariuszy ośrodka dla uzależnionych prowadzi do wypaczonego jej
obrazu, z całym szacunkiem. Jestem gejem, ale jeśli miałbym wymieniać moje
zainteresowania, to zdecydowanie bardziej byłaby to "historia i
polityka" niż "muzyka i ciuchy" - zresztą podejrzewam, że akurat
wśród tych co byli na Paradzie może tak być w większości (wiem że geje co się
tylko muzyką i ciuchami interesują na parady rzadziej chodzą bo to nuda i
obciach - lepiej pójść do klubu). Tak więc ta sugestia (nie wiem czy zamierzona,
ale tak się Pana tekst czyta) że mamy z jednej strony niewinnego ale
pustogłowego geja a z drugiej agresywnego ale wartościowego skina, jest raczej
wyrazem wypaczonego obrazu rzeczywistości.

Nie jestem Chrześcijaninem, tak
więc obawiam się, że sugestii o odpłacaniu miłością za agresję nie przyjmę.
Dyskutować, spierać się, przekonywać można. Ale jak ktoś chce mnie lub chłopaka
którego kocham dźgnąć nożem albo pobić do nieprzytomności za to że idziemy ulicą
trzymając się za rękę, to proszę wybaczyć ale będę się bronił "with lethal
force" (symbolicznie i nie). I nawiązując do ostatnich felietonów CM, użyję
do tego wszelkich środków dających mi przewagę nad biednym wykluczonym skinem
których mi ta nasza globalistyczna, kapitalistyczna, liberalna, ślepa na moją
orientację seksualną TINA dostarcza.
jubo   |17.06.2011 11:20:25
A propos skinheadów to Pan Piątek ma trochę racji, pamiętam, że 20 lat temu moje
rodzinne miasto podzielone było na właśnie skinheadów i punków. Mieszkałem w
części miasta zdominowanej przez skinheadów i włos mi z głowy nie spadł, za to
byłem ciężko pobity przez punków za to, że na ustną maturę założyłem garnitur, a
przy okazji miałem długie włosy. To było dla nich na tyle nie do zniesienia, że
musieli mnie skopać w pięciu. Od tego czasu wyleczyłem się z fascynacji
lewicowymi subkulturami i uważam, że lewicowe bojówki demolujące miasta i palące
ludzi (w Grecji) są tak samo groźne (a może bardziej, bo niedoceniane) jak
faszyści i naziole.
viking   |17.06.2011 16:04:33
Ci skinheadzi to jednak fajne chłopaki są. Szkoda tylko, że tak się uwzięli na
gejów. Przecież mogliby tymi samymi petardami rzucać w biznesmenów,
zagranicznych inwestorów i Balcerowicza.
Albo najlepiej we wszystkich, którzy
mają liberalne poglądy gospodarcze.

Nie znam się na wszystkich kwestiach
związanych z paradą, o których dyskutowali Pacewicz z Czarnacką. Nie rozumiem o
co chodzi z tym sporem organizacyjnym. Ale jedno wiem na pewno.
Niedługo nie
tylko geje, ale także inni ludzie, którym zależy na liberalizacji postaw
obyczajowych w Polsce, odwrócą się od KP, która wiarygodna będzie już tylko w
kontemplowaniu problemów kiboli, skinów, szaleńców spod krzyża i tym podobnych
oraz w bezlitosnej krytyce nie tylko neoliberalizmu, ale też wszystkiego, co się
z nim, w najmniejszym choćby stopniu, kojarzy.
Od pół roku mam bowiem, przykre
dla mnie (bo kibicowałem KP) wrażenie, że pewna formuła się wyczerpała i zaczyna
się początek końca. Intelektualna, lewicowa KP zmienią się w lewacką organizację
romantyzującą przemoc; nie tyle czułą na biedę, co tę biedę
fetyszyzującą.

Dopóki ktoś uważa, że całemu złu tego świata winni są Żydzi i
geje, to jeszcze możemy się zastanawiać czy wyraża w ten sposób swoją frustrację
i jaki z tym związek ma bieda. Ale jeśli zaczyna rzucać w ludzi petardami, to
sorry… . To już jest przestępstwo, którego nie da się wytłumaczyć absolutnie
niczym. Cieszę się, że są jeszcze w Polsce ludzie tacy jak Pacewicz, którzy to
rozumieją. I wybaczcie, nie będę go nie lubił, z tego powodu, że przy okazji ma
fajne auto i ciuchy.
Mnie się też nie podoba mentalność, która wartość
człowieka uzależnia od tego, ile ma kasy (czyli neoliberalizm). Ale przestałem
już wierzyć, że realną dla niej alternatywą jest taka, która robi dokładnie na
odwrót i jest w stanie usprawiedliwić każde skurwysyństwo, gdy tylko popełnia je
ktoś stosunkowo biedny .
ubik   |17.06.2011 23:46:00
Całkiem się z Panem Piątkiem zgadzam, wypowiedź Pacewicza (z tym inteligenckim
poczuciem wyższości) żenująca.
@Jubo, nic nie zrozumiałeś.
brum brum   |17.06.2011 22:27:36
panie jubo. jak pan zauwazyl podzial na skinow i punkow w pana miescie byl
terytorialny, a nie ideologiczny, wiec co do tego ma lewicowosc. dostal pan od
gangu z innego rejonu. zwykle tak jest ze nie dostaje sie od gangu z osiedla na
ktorym sie mieszka, nawet jesli sie nie uczestniczy.

a co do punkow nigdy nie
widzialem roznicy miedzy nimi a skinami, (pomijajac tych punkow harcerzykow z
duzych miast). pierwszy raz dostalem od nich jako dziecko. pozniej starcia
mialem z nimi nieraz jako troche wiekszy z dlugimi piorami. zreszta oni sie
nieraz plynnie zmieniali, nieraz slyszalo sie historie ze jeden rok jest punkiem
pozniej skinem i na odwrot. to jedna rasa osobnikow.
ubik   |18.06.2011 00:49:12
@PC pisze: "ot, Balcerowicz musi odejść, nie narzekajmy na gejów,
zbierajmy siły na neoliberałów. Chrześcijańska miłość jest wobec każdego."
Tak, tak @PC "prostak" Lepper miał na swój sposób rację,
Balcerowicz, jako pewien styl myślenia o Polsce "musi odejść", a
"Kartagina musi być zburzona".
vibora   |18.06.2011 16:10:07
Dziwny ten apel Panie Piątek, tak jakby wśród osób LGBT nie było tych
zarabiających po 900 zł, stojących w fabrykach, mc’donaldach, sklepach itp. A od
nocy długich noży do zabicia geja droga długa i na pana miejscu nie
przyznawałabym się do takich uproszczeń.

Przy okazji, jest pan kolejną osobą,
która pisze o gejach (z jednym wyjątkiem o lesbijkach) a zapomina o reszcie
"literek", za którymi stoją również osoby- z krwi i kości.
Dodatkowo-
sprowadzanie w tym tekście osób uzależnionych do tych "od sportu", i
tych "od polityki" jak pan to "zgrabnie" ujął, oburza mnie już w
szczególności.
Podsumowując- pana tekst jest nafaszerowany uproszczeniami w
sposób zadziwiający. Następnym razem należałoby się mocno zastanowić zanim
będzie pan dawał rady komukolwiek.
vibora   |18.06.2011 16:31:25
Odnoszę wrażenie, że Pan Piątek wie tyle o LGBT, co i o robotnikach.
BLES   |19.06.2011 14:54:42
Przyznam się, ze, pomimo , iż czytam systematycznie Pana artykuły, irytacja
rosła szybko… Bogaci geje , puste pięknoduchy i ambitna, choć biedna i źle
kanalizująca swoja uzasadniona (?)agresje młodzież bezwłosa? To, ze skinheadom
trzeba pomoc - zgoda. Ale, panie Tomku, gejem się nie zostaje wraz z przyjazdem
do Warszawy i wzrostem dochodów do poziomu średniej krajowej razy dwa. Moze to
zdziwi autora tekstu, ale geje są również bezrobotni i na pewno można ich
znaleźć w fabryce (np. Boscha). Naprawdę nie każdy gej jest zwolennikiem PO i
neoliberalizmu i chodzi w marynarkach od Armaniego ( z drugiej strony znam wielu
socjalistów, którzy Armaniego sobie chwalą).Smutny artykuł, upraszczający i de
facto wykluczający z tanim i zgoła fałszywym przesłaniem edukacyjnym. I jeszcze
to założenie, ze establishment w naszej ojczyźnie jest progejowski, bo
Pacewicz… Jest zmiana, która dostrzegam (jest np.zmiana poglądów redaktora
Lisa,Wołka, jest paru progejowskich dziennikarzy w GW,ale czy Kolenda Zaleska
już odróżnia pedofilie od pederastii, tego nie byłbym pewny).po przeczytaniu
Pana artykułu trudno mi uwierzyć, ze mieszkamy w tym samym kraju.
ada22  - Przyczyny homofobii   |20.06.2011 02:57:49
Jest taki ciekawy artykuł o przyczynach homofobii: http://psychologiaewolucyjna.pl/index.php/badan…
Nie tłumaczy może agresji, ale rzuca na nią ciekawe światło.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.87717 Seconds