Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tekst rocznicowy Drukuj
Sławomir Sierakowski   
24.06.2005

Władysław Nowakowski, lat 24 – malarz, Waleria Dołegowska, lat 28 – szwaczka, Stanisław Mielczarek, lat 18 – szewc, Antonina Kroczewska, lat 65 – przy synu, Mieczysław Wyszomirski, lat 19 – student (jeden z organizatorów manifestacji). Oni, a także 32 inne osoby, zginęli sto lat temu podczas pochodu 1 maja w Warszawie, zabici w Alejach Jerozolimskich przez carskich żołnierzy. Żołnierzom wypłacono nagrody pieniężne. Szarżę dragonów prowadził rotmistrz hrabia Przeździecki. Wieczorem tego krwawego dnia, gdy jeden z dużych patroli kozackich z karabinami przygotowanymi do strzałów przejeżdżał skrzyżowanie Alei Jerozolimskich i Marszałkowskiej, rzucona została w środek patrolu bomba. Skutki były piorunujące. Na dachach okolicznych kamienic zbierano szczątki ciał. Trwała rewolucja 1905 roku. Sto lat później, 1 maja, polskie media od rana pokazywać będą Koreę Północną i Chiny, następnie twarz Edwarda Gierka i rzucane na trybunę goździki, by na koniec z satysfakcją stwierdzić, że dziś pochody są nieliczne…

Po maju , jak wiadomo, przychodzi czerwiec. Wiek temu, Równo co do dnia, trwały najgłośniejsze wydarzenia „czwartego polskiego powstania czy też pierwszej rewolucji” 1905 roku – czerwcowe powstanie robotników w Łodzi. Opanowali część fabryk i niektóre dzielnice miasta, zbudowali ponad sto barykad, podjęli walkę z policją i wojskiem. Car zarządził w Łodzi wprowadzenie stanu wojennego. Z rąk wojska zginęło 151 osób: 55 Polaków, 79 Żydów i 17 Niemców. Przez następne lata sądy polowe będą skazywać na śmierć robotników i bojowców SDKPiL-u i PPS-u, dwóch głównych partii robotniczych wyrażających dwa najważniejsze dążenia tamtego czasu: rewolucji robotniczej i niepodległości Polski. Ginąć będą także działacze żydowskiego „Bundu”.

Tymczasem w kulminacyjnym momencie walki, ogłoszony zostaje „List do biskupów Polski, berłu rosyjskiemu podległej” napisany przez papieża Piusa X dnia 1 grudnia 1905. Papież pisał: „Szajki gwałtowniczych podżegaczy, zawiązywane na burzenie prawa i obyczajów, otwarcie do tego dążą namową, aby lud grozą oszołomiony opanować i porwać go z sobą na drogę wszelkich występków, ku niezmiernej szkodzie społecznych stosunków. Ich wspólnikiem, a raczej zupełnie im równym jest grono tych, co miłość ojczyzny, lecz miłość niemądrą wciąż mają na ustach”. Papież zalecał utrzymać święty porządek społeczny i wierność dla cara „jakoby dla majestatu Boga, przez człowieka wykonującego władzę!”. „Do kamieni grobowych, które przytłaczały rozdarte na strzępy ciało umęczonego narodu, dorzucono jeszcze jeden głaz – z grobu św. Piotra.” – komentował uczestnik strajku Henryk Juszkiewicz.

Nieco wcześniej - 11 listopada - car wprowadza stan wojenny na całym terenie Królestwa. Dokładnie tego samego dnia, czternaście lat później Polska odzyska niepodległość. A po kilkudziesięciu latach znowu: strajki, krótki karnawał Solidarności, stan wojenny i znowu ofiary. Wreszcie wolność 1989 roku. Czyżby koniec historii? Czyżby ten odzykany śmietnik był ostatnim, na którym przyjdzie nam żyć już zawsze?

Po każdej próbie zerwania kajdanów nadchodzi kac. Chętnych do walki zawsze okazuje się mniej, niż tych gotowych trwać biernie w niedoli. „Można pogardzić tłumem, który znosi to wszystko i nie morduje bogatych, nie puszcza z dymem całej kultury. Wszystko można, tylko zrozumieć tych rzeczy nie można. Tą tajemnicą stoi świat” pisał Andrzej Strug w sfilmowanych później przez Agnieszkę Holland „Dziejach jednego pocisku” (film nazywał się „Gorączka”) – literackiej kronice pierwszej robotniczej rewolucji na ziemiach polskich. O tych, co stawiali opór caratowi i brutalnemu wyzyskowi robotników, mówiono wtedy: „szkodnicy”, „awanturnicy” – notował we wspomnieniach pepeesowiec Feliks Perl. Ich idee to były „nienaukowe mrzonki”, „utopia” i „fanatyzm”. Tak mówi się i dziś. „A człowiek chce żyć. Człowiek lubi żyć spokojnie. Nauczył się Polak odpędzać upartą, wyłażącą zewsząd zmorę. Już potrafi nie pamiętać, nie dostrzegać, wymijać. Już może nareszcie nie wzdychać. Dużo, dużo umie już Polak. Niechże tak będzie…” (Strug).

Tekst ukazał się w tygodniku „Ozon” z 23 czerwca 2005.

Komentarze
Dodaj nowy
krzytom  - zaskakujący tekst   |24.06.2005 13:15:44
bardzo ciekawe, a "Gorączkę" polecam, też film do ponownego odkrycia.
Publius  - mniej ciekawe   |25.06.2005 16:31:26
Akurat gdybym żył w tamtych czasach byłbym przeciwnikiem wszelkich ruchów
narodowych które miały za cel podzielenie Europejczyków na wzór etniczny za
pomocą wojny klasowej.

Jest to smutna historia która świadczy o klęsce ideii
pokojowych przemian.

Nie powinna byc celebrowana. Nie tak się pisze "nową
historię Europy."

Publius.

Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.86948 Seconds