Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Palikot prawdą polskiego dziennikarstwa (nie polityki) Drukuj
Sławomir Sierakowski   
14.01.2009
To zabawne, jak wszyscy dają się złapać w pułapkę Januszowi Palikotowi.

Ten dziwny poseł PO stale próbuje - jak wiadomo - zwrócić na siebie uwagę. Używa do tego rozmaitych sposobów. Wibratory, łby świni, koszulki z prowokującymi napisami, oszczerstwa itd. Cel osiąga - dziennikarze obficie komentują, nie zapominając, żeby za każdym razem skrytykować „przekroczenie granic przez ekscentrycznego polityka Platformy”. Im Palikot bardziej się wygłupi, tym jest ostrzej krytykowany. I obficiej oczywiście. I tak dookoła Wojtek.

Na tym tle śmiesznie doprawdy wypadły - sformułowane w podniosłym i ultymatywnym tonie - stanowcze apele Cezarego Michalskiego i innych komentatorów „Dziennika” do Donalda Tuska, żeby powstrzymać Palikota (tak jakby publicyści „Dziennika” nie wiedzieli, że Palikot nie przez przypadek ma przyzwolenie od PO na swoje występy, bo doskonale wciąga w swoje szambo przeciwników z PiS, na czele z prezydentem). Wydrukowane gdzie? Na pierwszej stronie.

A więc kolejna „jedynka” do skoroszytu głupola z PO. Ale nie tylko. Bo następnie „Wyborcza” opisała, jak to z zażenowaniem przyjęła wystąpienie „Dziennika” na temat Palikota. I skoroszyt pęcznieje. Palikot się cieszy. A Donald Tusk stroi poważne miny i obiecuje, że tym razem to już na pewno upomni urwisa z Platformy.

Można by do tego skoroszytu dołączyć oczywiście i ten komentarz, ale szczęśliwie nie jest on aż tak wartościowy medialnie, żeby mógł się Palikotowi przydać. Powiedzmy więc sobie na spokojnie, nie próbując dogonić własnego ogona, że poseł z PO dawno zrezygnowałby z robienia z siebie naczelnego idioty polskiej polityki, gdyby media zamiast krytykować go, po prostu go ignorowały.

Palikot jest lepszy niż wszystkie kodeksy etyki dziennikarskiej razem wzięte, bo organizuje najlepszy sprawdzian dla polskiego dziennikarstwa. Jeśli media nie zamieniły się jeszcze w środki masowego przekazu prymitywnej rozrywki, powinny nałożyć na Palikota embargo.

Tymczasem trwa niepisany układ między Palikotem i mediami, w którym jedna strona karmi drugą, kosztem jakości sfery publicznej. A później zatroskani dziennikarze i publicyści narzekają na niski poziom debaty w Polsce.

Coraz bardziej Palikot staje się symptomem słabości nie polskiej polityki, ale polskiego dziennikarstwa. Michalski powinien swój apel skierować do swojego naczelnego i kolegów po fachu, a nie do Tuska. Byłoby to równie nieskuteczne zapewne, ale przynajmniej mniej obłudne.

Tekst ukazał się na portalu Interia.pl.
Komentarze
Dodaj nowy
Serpico   |08.09.2011 01:06:18
A teraz Sierakowski z Michalskim ręka w rękę :) Takie życie. Nie mam pretensji.
Lubię obu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 14.01.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.60886 Seconds