NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Femen: Marzymy o tym, aby wyciągnąć na ulicę tysiące rozebranych kobiet Drukuj
Z aktywistkami grupy Femen rozmawiają Kateryna Miszczenko, Nadia Parfan i Oleksij Radynski   
22.12.2011

Kateryna Miszczenko, Nadia Parfan, Oleksij Radynski (KP Ukraina): Jesteście często przedstawiane jako grupa feministyczna, ale mówicie, że nie jesteście feministkami, a sam feminizm krytykujecie. To jesteście feministkami, czy nie?


Femen: Jeżeli jesteś za równością kobiet, już a priori jesteś feministką. Raczej krytykujemy taki feminizm, w którego założeniach ideałem jest kobieta, która chce być jak mężczyzna, mieć jego prawa. My chcemy, żeby kobieta była kobietą, ale z prawami ogólnoludzkimi. Wolimy termin sexy-feminizm. Popatrzcie na „marsze puszczalskich”, które stają się całkiem popularne. Bardzo cieszymy się, że staliśmy się dla nich pewnym przykładem – przykładem tego, jak można wykorzystywać seksualność w akcjach protestacyjnych. To, że wyglądam tak a nie inaczej, nie oznacza, że jestem dostępna, że jestem seks-przedmiotem. Dlatego nazywamy siebie „ruchem kobiecym”. Nie feministycznym, a kobiecym.


Czy planujecie jakoś rozszerzać arsenał waszych metod? Czy pozostaniecie grupą skupiającą się tylko na akcjach ulicznych?

  

Zrozumiałyśmy, że akcje są efektywniejszym sposobem nacisku na nasz parlament niż na przykład stworzenie partii. Ale oczywiście myślimy o stworzeniu międzynarodowego kobiecego ruchu. W tej formie będziemy silniejsze niż jako kolejna ukraińska partia polityczna. Zrozumiałyśmy, że jedynym skutecznym sposobem rozwiązywania problemów jest telefon od cioci z Europarlamentu do naszych wujków-deputowanych: „Ta ustawa jest gówniana, trzeba rozwiązać ten problem”. I oni to zrobią, bo są winni Unii Europejskiej dużo pieniędzy.

  

Czy myślałyście o organizacji masowego protestu, akcjach masowych?

  

Wszystko zależy od efektywności. Po co tysiąc osób, skoro wystarczysz ty jedna? Tysięcznym tłumem można rozwalić parlament, jak to robili „afgańcy” [weterani wojny w Afganistanie, którzy ostatnimi czasy próbowali siłą wtargnąć do Rady Najwyższej Ukrainy, aby powstrzymać polityków przed skasowaniem ich ulg – przyp. tłum.]. Chociaż oczywiście marzymy o tym, aby wyciągnąć na ulicę tysiące rozebranych kobiet. Ale kiedy wychodziłyśmy setkami i byłyśmy ubrane, to wy nawet o nas nie słyszeliście.

  

Byłyście już wiele razy zatrzymywane przez milicję. Jak układają się wasze relacje z organami ochrony porządku publicznego?

  

Milicjanci  zachowują się podczas zatrzymania naprawdę ostro. Ale kiedy już trafimy na komisariat, to tam zaczyna się otwartość i już jesteśmy szanowane. Mówią nam: „Zróbcie akcję i upomnijcie się też o nas, mamy takie niskie pensje” . Ci wyżsi stopniem boją się nas, bo rozumieją, że już jesteśmy prawdziwą siłą, a nie po prostu chuligankami. Raz na komendzie całą noc rozmawiałyśmy z przypadkowym milicjantem o tym, jakim baranami są gliniarze. Mówił: „Jak oni mogą was zatrzymywać?!”. Ostatnio puszczają nas bardzo szybko, obawiamy się, że to oznacza, że szykują coś grubszego. Nawet milicyjni dowódcy mówią nam, że teraz mogą szybko wytoczyć sprawę o chuligaństwo, ale nie chcą, „bo rozdmuchacie z tego aferę”. Jednak wydaje nam się, że nie będziemy długo czekać. 

  

Czy Femen jest grupą artystyczno-polityczną?

  

Tak, dla nas to, co robimy, to sztuka w polityce. Występujemy przeciw wyraźnemu rozróżnieniu między polityką i sztuką. Polityką mają zajmować się wszyscy, nie tylko brzuchaci wujkowie, których u nas nazywają politykami.

  

przełożył Paweł Pieniążek 

Fragment wywiadu z grupą Femen z trzeciego numeru ukraińskiego wydania „Krytyki Politycznej”. Wywiad został przeprowadzony na krótko przed wyjazdem aktywistek Femenu na Białoruś. 

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
apol  - Upodlenie kobiet   |22.12.2011 13:02:26
W ten sposób własnie poniżycie kobiety.
aga   |22.12.2011 14:01:05
TAK! popieram całym sercem, brawo za odwagę!
ToMo   |22.12.2011 14:17:55
Działalność "Femenu" pokazuje, że czasami aby przekaz polityczny został
zauważony przez publiczność, musi zostać "zapakowany" w sztukę. A sztuka
ze swej natury jest niepokorna, jeżeli poddaje się komu- czy czemukolwiek, nie
jest już sztuką (tzw. "sztuka zaangażowana").
skaza   |22.12.2011 20:00:20
też o tym marzę
PAETZ   |23.12.2011 13:24:58
Femen: Marzymy o tym, aby wyciągnąć na ulicę tysiące rozebranych kobiet


Mysle ze o tym samym marzy wiekszosc mezczyzn (minus geje). Tylko niech to
beda kobiety do 40go roku zycia i z pewnym okreslonym stosunkiem wagi ciala do
wzrostu. Macie moj glos!
Łysy   |23.12.2011 13:48:53
@PAETZ ależ to zabawne HA HA HA! Nie dziwi już rechot z Biedroniowego
"poniżej pasa" czy Lepperowego "gwałtu na prostytutce"
Batistuta   |23.12.2011 14:36:51
Prośba do polskich feministek: pod żadnym pozorem nie bierzcie z nich przykładu!
Twórzmy idee, nie CO2   |23.12.2011 15:39:02
Super. To będzie coś.
W ten sposób zdjęcia, filmiki i inne obiegną cały świat!
FEMEN stanie się w końcu sławna na obu półkulach.
Tak tak! Tylko żebyście się
później nie czepiały, że męskie spojrzenia was uprzedmiotawiają, bo założę się,
że po takiej akcji, gdyby faktycznie się udała, nikt nie będzie was kojarzył z
tak zwanym intelektem. Macie to na bank. No ale i na własne życzenie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.94530 Seconds