17 stycznia odbędą się pierwsze wybory prezydenckie od czasu Pomarańczowej Rewolucji. „Pomarańczowy” zwycięzca wyborów z 2005, prezydent Wiktor Juszczenko osiągnął w sondażach najniższe poparcie w historii Ukrainy – większym cieszył się nawet znienawidzony Leonid Kuczma pod koniec swojej kadencji.
Wybory pokażą, w jakim stopniu Ukraińcy rozczarowali się „pomarańczową” koalicją, a także na ile – i czy w ogóle – zmieniła się ukraińska polityka po masowych wystąpieniach społecznych z zimy 2004/2005. Czy kampania prezydencka okaże się tylko postpolitycznym spektaklem, za którym zetrą się interesy oligarchicznych klanów? Czy do głosu dojdą realne konflikty i problemy społeczne, zaproponowane zostaną projekty modernizacji kraju, spójne wizje polityki zagranicznej?
Od kierunku modernizacji Ukrainy zależy nie tylko układ sił w Europie Środkowej, ale także odpowiedź na pytanie, czy kraje postkomunistyczne mają szanse na przezwyciężenie statusu peryferii kapitalizmu. Poziom społecznej partycypacji zdecyduje o tym, czy na Ukrainie możliwy jest system inny niż oligarchiczna demokracja fasadowa.
W serwisie ukraińskim będziemy na bieżąco informować oraz komentować przebieg kampanii i samych wyborów. Opiekunem serwisu jest Paweł Pieniążek.
Czytaj: Jarosław Hrycak, Iza Chruślińska, Ukraina. Przewodnik Krytyki Politycznej
|
|
Paweł Pieniążek
|
|
14.03.2010 |
Czy Ukrainie grozi powrót kuczmizmu?
Skomentuj |
|
Aktualizacja ( 14.03.2010 )
|
|
|
|
«« Start « Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna » Ostatnia »»
|
| Wyniki 1 - 9 z 50 |