Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Klemm: Teatr musi się odbywać Drukuj
Wojtek Klemm   
13.04.2010
Teatr zawsze był miejscem koncentracji, namysłu i skupienia. Jego właściwość, umożliwiająca człowiekowi razem z innymi przeżyć katharsis, możliwość pomyślenia o hybris innych (ponad wyniosłością), a także odczucia emocji innych pozwoliły teatrowi wyjść cało z wojny z nowymi mediami, które są dużo bardziej chłodne i nieosobiste.

Dlatego nawet najgłupsza rozrywka w teatrze jest bardziej wartościowa i zmysłowa niż plastik w stylu Doda albo Szymon Majewski Show. Nie wolno stawiać teatru na jednym poziomie z czystą rozrywką. Teatr jako miejsce skupienia otwiera quasi-sakralne przestrzenie, ale nie tylko przez sacrum je wypełnia.

Zrównanie prostej rozrywki i teatralnego skupienia jest niebezpieczne i może mieć fatalne skutki. Niestety - to właśnie odbyło się w momencie odwołania WST i wszystkich innych spektakli w kraju. Ograbiono ludzi teatru (i polski teatr jako taki) z możliwości aktywnego udziału w tym, co się w kraju obecnie wydarza. Zamiast bycia częścią tych wydarzeń, ludzie teatru mają się schować w swoich zakurzonych salach prób i mieszkaniach. Pozostaje tylko odczucie, że uważa się ich za niewystarczająco poważnych, aby brali udział w narodowym skupieniu.

Na skutek tej decyzji rzeczywiście może się tak stać. Ludzie teatru i teatr przestaną być potrzebni. W końcu zaraz po żałobie jakaś plastikowa gwiazdeczka może wyśpiewać smutną pioseneczkę i każdy, kto sobie tę melodię załaduje na komórkę będzie miał poczucie, że brał udział w czymś wyniosłym. Teatr tego nie potrafi i potrafić nie będzie.

Śmierć jest odwiecznym tematem teatru, śmierć jest w teatrze wszechobecna. Komedie są śmieszne tylko i wyłącznie przez jej obecność. Co wieczór w teatrze mamy możliwość zastanowić się nad nią.

Teatr istnieje wyłącznie, kiedy jest grany. Aktor i reżyser istnieją tylko, kiedy pracują. Tak samo jak każdy inny pracownik teatru. Jeżeli się teatr zamyka, wycisza się ich głosy. Odwołując WST i wszystkie spektakle w kraju tego właśnie dokonano - uniemożliwiono ludziom teatru wyrazić się poprzez ich sztukę, ich kunszt. A przez uniemożliwienie ekspresji odebrano bliźnim możliwość wspólnego przeżycia głębokich uczuć poza kościołem.

Teatr funkcjonuje zawsze i tylko w stosunku do rzeczywistości. Co zrobić, jeżeli rzeczywistość, tak jak obecnie w Polsce, jest tak silna? Wtedy każde słowo na scenie zdobywa nowe znaczenie, nowy sens i brzmi wielokrotnie mocniej. Zamykając teatry niszczy się ten efekt. Zamiata się sztukę, aby zrobić miejsce dla głęboko podejrzanego patosu.

Dlaczego podejrzanego? Po pierwsze - jest on wzbudzany z powodu wyrachowanych politycznych interesów. Po drugie - ponieważ jest on absolutnie niewłaściwy wobec tych wydarzeń.

Teatr mógłby być także miejscem nabrania zdrowego dystansu wobec grasującej w kraju histerii żałobnej.

Padły ostatnio słowa, by teatry otworzyły swoje wrota i wpuściły ludzi, aby udostępniły im przestrzeń do namysłu i zadumy. Ale pusta scena, która nie jest natchniona życiem, jest tylko pustą przestrzenią. Równie dobrze można pootwierać supermarkety i powpuszczać ludzi do nich. Tylko wówczas, gdy na scenie stoją ludzie a inni im się przyglądają powstaje teatralny proces. Jeżeli ktoś szuka czegoś innego powinien iść do kościoła. Ale nie wolno pomylić kościoła z teatrem. A już w żadnym wypadku pomieszać. Apel przewodniczącej ZASP-u świadczy przede wszystkim o jej braku zaufania do własnego kunsztu…

Aktor istnieje w momencie grania. Wtedy skupia on swoje i widzów uczucia w jednym punkcie i umożliwia katharsis. Wielu z nas zna momenty, w których aktor stoi na scenie krótko po stracie najbliższych krewnych - ojca, matki, syna, córki. Scena posiada oczyszczające i uzdrawiające działanie. Ale w zamian żąda od nas, by wypełnić ją życiem. Pozostawiając ją pustą, tak jak uczynili to organizatorzy WST i dyrektorzy teatrów w całym kraju, zabija się scenę razem z jej najważniejszą uzdrawiającą funkcją.

Wszystko co się odbędzie później na tej scenie będzie już tylko cieniem. Próbą naśladownictwa, a nie czynnym udziałem w życiu. Teatr znów się spóźni. Tak jak nie raz do tej pory.

Szkoda że w Polsce dopuszcza się do śmierci teatru. W ten sposób ludzie teatru sami skazują się na społeczną marginalność.


*Wojtek Klemm - reżyser teatralny. Ostatnio zrealizował spektakle: Yerma (Teatr Studio, Warszawa) oraz Amfitrion (Teatr Stary, Kraków). Mieszka w Berlinie.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 15.04.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 21.76534 Seconds