Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Strapko: Teatr nasz drogi |
|
|
Igor Strapko (KP Kalisz)
|
|
07.05.2010 |
Doczekaliśmy się w Kaliszu pięknego Jubileuszu! „My”? Ludzie głodni teatru, uczący się, pracujący, renciści i emeryci? Niestety, dla porażającej większości z nas rozpoczynające się właśnie 50. Kaliskie Spotkania Teatralne to nie czas dorocznego świętowania, przeciwnie – to moment upokorzenia.
Cena karnetu na KST to – bagatela! – 1300 (słownie: tysiąc trzysta) złotych. Miesięczne zarobki niejednej i niejednego z nas są niższe od tej kwoty. „Czy można najeść się kulturą, albo czy okazując karnet w energetyce nie będę musiała płacić rachunków?” – pyta członkini grupy „Nie jestem miliarderem/ką i nie wybieram się na KST” na portalu Facebook.com.
Ceny na poszczególne spektakle grane podczas KST są wielokrotnie wyższe niż na ich macierzystych scenach. Dla przykładu: bilet na spektakl Doroty Masłowskiej Między nami dobrze jest w reżyserii Grzegorza Jarzyny kosztuje 160zł. W warszawskim Teatrze Rozmaitości oglądać go można na co dzień za 60zł.
Zobaczenie Trylogii Jana Klaty w ramach KST to wydatek rzędu 140zł – w Teatrze Starym w Krakowie za bilet zapłacimy do 43zł.
Teatr Polski we Wrocławiu przyjeżdża do Kalisza ze Smyczą Bartosza Porczyka w reżyserii Natalii Korczakowskiej. We Wrocławiu wstęp na spektakl kosztuje 40zł w najdroższych rzędach. Na kaliskim festiwalu cena jest jedna: 120zł.
Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu otrzymał wsparcie finansowe na zorganizowanie KST z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, od Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz z Miasta Kalisza. Za publiczne pieniądze zafundowano teatralny festiwal finansowym elitom miasta. Będą miały okazję nawiązywać nowe kontakty we własnym gronie, w którym nie będzie zwykłych zjadaczy chleba, użytkowników fiatów punto, rowerów i komunikacji miejskiej.
Oburzenie zaistniałą sytuacją wśród zainteresowanych udziałem w życiu kulturalnym Kaliszan jest powszechne i oczywiste. Nie bardzo wiadomo, co miał na celu organizator, windując ceny biletów na poziom niedostępny nawet dla średnio zamożnych mieszkańców miasta. Czy liczył na ciche zrozumienie rynkowych realiów przez rozgoryczonych Kaliszan, którym odbiera się właśnie ich wspólne dobro – odświętny dostęp do kultury najwyższej próby?
Nie wiadomo, co miał na myśli minister Zdrojewski, gdy zachwalając KST i obiecując stałe dlań dofinansowanie deklarował, że „ministra kultury […] nie będzie w stanie nic zwolnić z odpowiedzialności za dziedzictwo narodowe i za edukację artystyczną i kulturalną”. Edukacja artystyczna i kulturalna? W Kaliszu mamy poczucie, że edukuje się nas z całkiem innego przedmiotu. Właśnie odbywamy przyspieszony kurs pogardy dla najmniej i średnio zamożnych obywateli. Przed wyborami samorządowymi ustami decydentów miasto Kalisz demonstruje, że to pieniądze (duże pieniądze!) zapewniają obywatelstwo, a teatr nie jest dla wszystkich.
obrazek: Xawery
Zobacz: Fotorelację z demonstracji przeciw wysokim cenom biletów podczas KST
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 09.05.2010 )
|
|
Serwis kulturalny - menu
-
Majmurek: Big fuckin' love, czyli od wzniosłości do śmieszności...
-
Kosińska: Radosny, suwerenny obłok
-
Grudzińska-Gross: Ślady stóp w stronę morza
-
Głażewska: Antychryst będzie artyst
-
Liszka: Szymborska po swojemu
-
Bojarska: Zdobywcy słońca
-
Konarzewska: Sześć kobiet
-
Drath: Epoka jest polityczna
-
Mrozek: Nie litujcie się nad kalekami
-
Majmurek: Przez mgłę
-
Majmurek: Niełatwa gra w klasy, czyli dlaczego jednak nie zostałem populistą
-
Pyzik: Kultura zhomogenizowana
-
Majmurek: Niepotrzebna "Rzeź"
-
Kapela: Młodzi, piękni, wykluczeni
-
Malewski: Matka myślała, że będę księdzem
-
Majmurek: Dobra "Chciwość"
-
Zrałek-Kossakowski: Podsumowanie roku 2011. Muzyka
-
Kaczmarski: Poezja 2011. Podsumowanie osobne
-
Konarzewska: 11 książek roku 2011
-
Majmurek: Poważna dyskusja z historią
-
Tillmans: Centrum Studiowania Prawdy
-
Mrozek: Podsumowanie roku 2011.Teatr
-
Majmurek: Podsumowanie roku 2011. Kino
-
Stokfiszewski: W stronę akcji bezpośredniej
-
Majmurek: Utopia na miarę naszych możliwości
-
Kapela: Bóg, kasa i kiełbasa
-
Lech, Plewicki: Dlaczego nie możemy śpiewać "Warszawianki"?
-
Grand Prix festiwalu Boska Komedia dla Strzępki i Demirskiego
-
Mrozek: Czy można znieść pańszczyznę?
-
Kapela: Tylko nie dzwońcie po karetkę!
-
Majmurek: Oburzeni z Hollywood
-
Majmurek: Jak to w konspiracji ładnie
-
Twardoch: Cenię sobie życie w Kryształowym Pałacu
-
Mrozek: Paralityk nie chce cudu
-
Łysak, Majewski, Mieszkowski: Jaki widz? Jaki repertuar? Jakie zmiany?
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...