NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ekonomiści popierają związki zawodowe Drukuj
dg   
06.03.2009

W Stanach Zjednoczonych ma zostać uchwalona ustawa Ustawa o wolnym wyborze pracowniczym (tzw. Employee Free Choice Act), która znacznie ułatwi zakładanie związków zawodowych. Na łamach „Washington Post” opublikowany został list wielu znanych ekonomistów popierających ustawę.

Wprowadzenie Ustawy o wolnym wyborze pracowniczym (tzw. Employee Free Choice Act) jest kluczowe dla odbudowy naszej gospodarki i umocnienia demokracji.

Sektor finansowy nie jest jedynym segmentem amerykańskiej gospodarki, który popadł w kłopoty – jakkolwiek to właśnie jego upadek znalazł najgłośniejszy oddźwięk w mediach. Zawiodły także instytucje zarządzające rynkiem pracy, doprowadzając do niespotykanej i chorej zarazem sytuacji, w której godzinna stawka wynagrodzenia amerykańskiego pracownika stała w miejscu, pomimo tego że rosła jego produktywność.

Tak naprawdę dochody przeciętnego gospodarstwa domowego w wieku produkcyjnym w latach 2000-2007 spadły w bezprecedensowym stopniu – aż o 2 tysiące dolarów. W tym samym czasie właściwie cały narodowy wzrost gospodarczy spłynął do niewielkiej grupy najbogatszych Amerykanów. Jednym z ważniejszych powodów owego przejścia od upowszechniania dobrobytu do rosnących nierówności jest erozja możliwości tworzenia związków zawodowych i negocjowania umów zbiorowych przez pracowników.

Naturalną reakcją pracowników na niemożność poprawy własnej sytuacji ekonomicznej jest właśnie tworzenie związków, które negocjowałyby bardziej sprawiedliwy podział bogactwa – takie dążenia ujawniają się choćby w najnowszych badaniach ankietowych. Miliony amerykańskich pracowników – ponad połowa nie-menadżerów – twierdzą, że chcieliby powstania związków zawodowych w miejscu ich zatrudnienia. Tymczasem obecnie jedynie 7,5 proc. pracowników sektora prywatnego jest reprezentowanych przez związki. W 2007 roku mniej niż 60 tys. pracowników uzyskało status związkowców w konsekwencji oficjalnie uznanych wyborów w miejscu pracy. Co tłumaczy tak wielką rozbieżność?  

Problem polega na tym, że związkowe procesy wyborcze, nadzorowane przez Narodową Radę ds. Stosunków Pracowniczych (NRSP) wydłużyły się i stały się niezwykle zażarte – kierownictwo często bowiem prowadzi gwałtowną kampanię w celu osłabienia związków, posuwając się czasem do łamania praw pracowniczych. Sympatycy związków na co dzień spotykają się z groźbami lub są zwalniani, a w ramach prawa nie mają wielu efektywnych instrumentów obrony. Nawet jeśli pracownicy wytrzymają presję i zagłosują za utworzeniem związku, w jednej trzeciej przypadków nie są w stanie uzyskać zbiorowych umów na skutek oporu kierownictwa.

Aby zaradzić tej sytuacji, Kongres debatuje nad Ustawą o wolnym wyborze pracowniczym. Ustawa dotyczy trzech kwestii. Po pierwsze, daje pracownikom wybór pomiędzy dwiema procedurami – prostą, większościową, w której pracownicy poprzez podpisywanie kart wyrażają swoje poparcie dla założenia związków, oraz wyborami nadzorowanymi przez NRSP. Po drugie, trzykrotnie podwyższa sankcje wobec pracodawców zwalniających zwolenników związków lub łamiących w inny sposób prawa pracownicze. Po trzecie, stwarza procedurę, która gwarantuje świeżo uzwiązkowionym pracownikom otwartą drogę do uzyskania pierwszej umowy zbiorowej – po 120 dniach nieudanych negocjacji powołuje się arbitraż.
Ustawa o wolnym wyborze pracowniczym lepiej odzwierciedla dążenia pracowników niż obecna „wojna o reprezentację”, obniża również poziom wrogości  i nieufności, jaki często towarzyszy wyborom związkowym w ramach obecnego systemu.

Przypływ unosi wszystkie łodzie tylko wtedy, kiedy pracownicy i kierownictwo przedsiębiorstw mogą negocjować na stosunkowo równych warunkach. W ostatnich dziesięcioleciach większość kart przetargowych znalazła się jednak w rękach kierownictwa. Obecna recesja osłabi bardziej indywidualne możliwości negocjacyjne pracowników – bardziej niż kiedykolwiek muszą więc oni działać wspólnie.

Ustawa ta nie stanowi idealnego panaceum na wszystkie bolączki, ale przywraca nieco równowagi na rynkach pracy. Jako ekonomiści wierzymy, że wzmocnienie głosu pracowników w ich miejscu pracy jest zasadniczym krokiem na drodze do odbudowy naszej gospodarki i ulepszenia demokracji.

Synatariusze:

Henry J. Aaron, Brookings Institution
Katharine Abraham
, University of Maryland
Philippe Aghion, Harvard University
Eileen Appelbaum, Rutgers University
Kenneth Arrow, Laureat Nagrody Nobla, Stanford University
Dean Baker, Center for Economic Policy and Research
Jagdish Bhagwati, Columbia University
Rebecca Blank, Brookings Institution
Joseph Blasi, Rutgers University
Alan S. Blinder, Princeton University
William A. Darity, Duke University
Brad DeLong, University of Calif. - Berkeley
John DiNardo, University of Michigan
Robert H. Frank, Cornell University
Richard Freeman, Harvard University
James K. Galbraith, University of Texas
Robert J. Gordon, Northwestern University
Heidi Hartmann, Institute for Women’s Policy Research
Lawrence Katz, Harvard University
Robert Lawrence, Harvard University
David S. Lee, Princeton University
Frank Levy, Massachusetts Institute of Technology
Lisa Lynch, Brandeis University
Ray Marshall, University of Texas
Lawrence Mishel, Economic Policy Institute
Robert Pollin, University of Massachusetts-Amherst
William Rodgers, Rutgers University
Dani Rodrik, Harvard University
Jeffrey D. Sachs, Columbia University
Robert M. Solow, Laureat Nagrody Nobla, Massachusetts Institute of Technology
William Spriggs, Howard University
Joseph E. Stiglitz, Laureat Nagrody Nobla, Columbia University
Peter Temin, Massachusetts Institute of Technology
Mark Thoma, University of Oregon
Lester C. Thurow, Massachusetts Institute of Technology
Laura Tyson, University of Calif.- Berkeley
Paula B. Voos, Rutgers University
David Weil, Boston University
Edward Wolff, New York University

Przełożył Michał Sutowski.

 — 
Czytaj: Statement from leading American economists

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.03.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.66162 Seconds