Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ekosystemy czy deski? Drukuj
Robert Cyglicki w rozmowie z Jakubem Bożkiem   
20.05.2010
Jakub Bożek, Krytyka Polityczna: Kim jest Maciej Waśniewski?

Robert Cyglicki, Greenpeace:
Maciej Waśniewski? Z tego co mi wiadomo, jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska.

Czy to nowe ministerstwo?


Tak, nie należy go mylić z Ministerstwem Środowiska. Waśniewski jest zdecydowanie przedstawicielem Ministerstwa Ochrony Środowiska - ministerstwa, które chciałoby chronić Puszczę Białowieską i jak najszybciej spowodować, by stała się parkiem narodowym.

Wróćmy do rzeczywistości. Co złego dzieje się w Puszczy Białowieskiej i gdzie należy szukać przyczyn?


Musimy cofnąć się w przeszłość. Przez wiele lat starano się chronić puszczę; mówiono, że jest potrzebny park narodowy obejmujący cały jej teren. Przeciwnicy tego postulatu sygnalizowali, że odbędzie się to kosztem społeczności lokalnych, że zabrakłoby nawet drewna na opał. Przez wiele lat ten stan wiedzy się utrzymywał, wraz z nim rosła ilość pozyskiwanego drewna. Gwałtowny wzrost miał miejsce od 2003 roku. Zgodnie z dokumentami regulującymi górny limit pozyskiwanego drewna, czyli planami urządzenia lasu, możemy mówić o 40 proc. wzroście pozyskiwanego drewna w porównaniu z poziomem ostatniej dekady. Niestety doprowadziło to do trzebieży najstarszych, najbardziej pierwotnych drzewostanów.
Dlatego musimy wreszcie zdecydować: albo chcemy chronić nasze dziedzictwo przyrodnicze albo nie zawracamy sobie tym głowy i natychmiast przeznaczamy Puszczę na deski. Profesor Wesołowski, wieloletni badacz Puszczy Białowieskiej, mówi że  tylko przez ochronę całego kompleksu Puszczy Białowieskiej możemy zachować naturalne ekosystemy leśne. Jeżeli dalej będziemy je szatkować na coraz mniejsze fragmenty, to bardzo szybko się okaże, że mamy do czynienia z lasem przemysłowym, a nie z lasem pierwotnym, którym szczycimy się nie na całą Europę i  świat.

Z raportu Greenpeace „Wyprzedaż Puszczy Białowieskiej” można dowiedzieć się, że Ministerstwo Środowiska dysponuje nowymi zasadami gospodarki leśnej. Po ich wprowadzeniu puszcza byłaby w lepszym stanie. Równocześnie minister ociąga się z podpisaniem tego dokumentu. Co się właściwiej dzieje? Czy jak to zwykle bywa, sprzeciwia się temu samorząd?


To ciekawa historia, ponieważ żeby wprowadzić nowe plany pozyskiwania drewna wystarczy decyzja ministra. Nie potrzebujemy zgody samorządów, ponieważ tą częścią puszczy gospodarują Lasy Państwowe – jednostka podległa bezpośrednio Ministrowi Środowiska. Okazuje się, że podmiot podległy, czyli Lasy Państwowe, a właściwie Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku w pewnym stopniu dyktuje zasady gry panu ministrowi. Dziwi nas to, że jest on zakładnikiem decyzji podległych mu jednostek. Nie powinno tak być.

Faktycznie dziwne. Tym bardziej, że Puszcza Białowieska zaspokaja tylko 3,5 proc. zapotrzebowania na drewno w Polsce. W tym kontekście jeszcze trudniej zrozumieć brak decyzji ze strony ministra.


Ale niestety tak jest. Kiedy przyjeżdżają do nas goście zagraniczni zainteresowani polską przyrodą w pierwszej kolejności wieziemy ich do Białowieży. Tylko, że jeśli spojrzymy na to, co dzieje się w głębokim lesie, na tych 70 proc. Puszczy Białowieskiej mamy zaprzeczenie tego, czym się chwalimy. Z czego to wynika? Trudno mi powiedzieć. To chyba pewnego rodzaju skostniałość struktur Lasów Państwowych, w tym przypadku przypominających państwo w państwie. Lokalni leśnicy, lokalne nadleśnictwa ustalają politykę związaną z ochroną dobra narodowego, a więc dobra należącego do nas wszystkich, a nie wyłącznie leśników zajmujących się wycinką tego lasu.

Jak to możliwe, że drewno pozyskiwane w ten sposób było certyfikowane przez Forest Stewardship Council (międzynarodowy system certyfikacji produktów i gospodarki leśnej mający na celu zapewnienie poszanowania zasad ochrony przyrody i społeczności lokalnych)? Ostatni audyt NEPConu (polskiej organizacji akredytowanej przez FSC) pokazał dużo nieprawidłowości, ale dopiero gdy zajęliście się tym Wy i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, NEPCon cofnął ten certyfikat. Jak to możliwe, że przez tyle lat drewno było certyfikowane?


Odkąd zapoznałem się z dokumentacją związaną z certyfikacją tego lasu cały czas zadaje sobie to pytanie i nie znajduje na nie dobrej odpowiedzi. Najprawdopodobniej wynika to z samej konstrukcji systemu, który stwarza możliwości nadużyć zarówno ze strony jednostki certyfikującej jak i odbiorcy tego certyfikatu.

Ponieważ odbiorca płaci audytorowi?

Tak, to odbiorca podpisuje finalnie czek.

Co z ludźmi pracującymi w leśnictwie? Niedawno odbyło się spotkanie Waldemara Pawlaka z przedsiębiorcami z powiatu hajnowskiego. Apelowali o zablokowanie działań na rzecz poszerzenia Parku Narodowego i o odwołanie moratorium na wycinkę ponad stuletnich drzew. Straszyli, że bez tych działań powiat czeka klęska  gospodarcza. Specjalnie sprawdziłem statystyki. W 2002 w rolnictwie, rybołówstwie i leśnictwie zatrudnionych było mniej niż 4,3 proc. mieszkańców hajnowskiego.

Dokładnie tak, im bardziej zagłębimy się w statystyki tym więcej widzimy absurdów. Informacje o tym, że głównie lokalni przedsiębiorcy korzystają z Puszczy Białowieskiej okazały się kłamstwem. Dotarliśmy do list firm zakupujących drewno z Puszczy Białowieskiej, 70 proc. jest zarejestrowanych poza powiatem hajnowskim. Wśród klientów byli dostawcy IKEI i innych dużych firm. Nie jest więc tak, że drewno jest wykorzystywane przez lokalnych przedsiębiorców. Sprzedaż ma charakter aukcji, a co za tym idzie klient nie musi być zarejestrowany w powiecie hajnowskim. Nawet przedsiębiorca ze Szczecina ma prawo do zakupu tego drewna. Jedynym kryterium jest cena.

Kto właściwie zarabiał na tym drewnie?


Przede wszystkim Lasy Państwowe oraz konkretni producenci. Stąd nasz apel do przemysłu drzewnego, mówię zarówno o przemyśle meblarskim i budowlanym o powstrzymanie się od zakupu drewna pochodzącego z Puszczy Białowieskiej.

Ostatnie pytanie. Czy postulaty Greenpeace’u są podobne do propozycji podsekretarza stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska?


Tak się złożyło. Najważniejsze jest jednak wprowadzenie nowych zasad gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej, które ograniczą ilość pozyskiwanego  drewna. Mówię o tym, dlatego że jeden z postulatów pana podsekretarza dotyczył wstrzymania wycinki do końca okresu lęgowego. Należy jednak pamiętać, że skończy się on 31 lipca. Co dalej? Uważamy, że kluczowe są zasady ochrony Puszczy wypracowane przez ekspertów i naukowców.

Robert Cyglicki jest dyrektorem Greenpeace Polska.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.99334 Seconds