Duża Solidarność, mała solidarność

,
+A -A

Równo 30 lat temu zatrzymała tramwaj... a kilka dni później Lecha Wałęsę z tłumem stoczniowców kończących „swój” zwycięski strajk – wszystko to w odruchu solidarności z tymi, którzy latem 1980 roku rzucili wyzwanie całemu systemowi. Zawsze w cieniu, najpierw męskich gwiazd „Solidarności”, a potem bohaterów transformacji z mediów, biznesu i parlamentu. Fragment biografii Henryki Krzywonos ukazał się w "Gazecie Wyborczej" z 14 sierpnia 2010. Premiera książki Agnieszki Wiśniewskiej już 31 sierpnia!

krzywonos_okladka_300.jpg Najpierw zatrzymała tramwaj, a kilka dni później Lecha Wałęsę z tłumem stoczniowców kończących „swój” zwycięski strajk – wszystko to w odruchu solidarności z tymi, którzy latem 1980 roku rzucili wyzwanie całemu systemowi. Henryka Krzywonos, nikomu nieznana motornicza z gdańskiego WPK, tymi gestami sprzeciwu – pod gdańską operą i pod stoczniową bramą – sprawiła, że sierpniowy protest mógł się przerodzić w wielki ruch na rzecz społecznej zmiany.

Timothy Snyder, wybitny amerykański historyk Europy Środkowej, pisał, że „miękkim, żywotnym jądrem ruchu, ową jego częścią, którą najtrudniej uchwycić i opisać, był ludzki impuls solidarności: gotowość do wzajemnego uznania i wola, by sobie pomóc. W tym sensie życie Henryki Krzywonos polega na solidarności, tak dziś, jak i kiedyś”. Kiedyś - dlatego, że bez żadnego zaplecza, inteligenckich lektur, sieci kontaktów i znanego nazwiska jako pierwsza przełamała bierność koleżanek i kolegów, angażując się najpierw w sierpniowy strajk a potem pracę – dzień i noc – w nowym Związku. Dziś - bo w dobie społecznej apatii i prywatyzacji życiowych strategii, przełamując bezwład biurokracji i obojętność rynku, wybrała pomaganie najsłabszym, zakładając rodzinny dom dziecka.

Zawsze w cieniu, najpierw męskich gwiazd „Solidarności”, a potem bohaterów transformacji z mediów, biznesu i parlamentu – dopiero po latach, gdy Kongres Kobiet przyznał jej tytuł Polki Dwudziestolecia, doczekała się należnego uznania. „Rewolucja jest kobietą”, mówiła wówczas Krystyna Janda w porywającej laudacji pióra Kazimiery Szczuki. Dzięki Henryce Krzywonos wiemy, że kobietą jest również solidarność.

 

 

Ten tramwaj dalej nie pojedzie

 

W piątek 15 sierpnia 1980 r. Henryka miała kurs „piętnastką”. Znała na pamięć całą trasę, każdy mijany dom, sklep, drzewo. Wiedziała, że w sierpniowy poranek tramwaj będzie wypełniony robotnikami. Dzieci nadal mają wakacje. Turyści rankiem jeszcze śpią. Usiadła na swoim obrotowym krzesełku, zamknęła drzwi i ruszyła z zajezdni.

 

- Stocznia strajkuje.

 

Henryka zamarła, gdy to usłyszała. Chciała odwrócić głowę i zobaczyć, kto to powiedział. Nie mogła w tłumie rozpoznać osoby, której głos dobiegł przed chwilą jej uszu.

 

Ile razy słyszała o strajkach, ile razy uczestniczyła w zajezdni w dyskusjach na temat tego, czy przerwać pracę, czy nie! Ile razy zastanawiał się, co ona by zrobiła! Pracowała jak szalona, by pomóc matce i siostrze, nigdy nie znajdowała czasu na spotkania z koleżankami, na wycieczki, urlopy, wakacje. Jechała teraz „piętnastką” i myślała: „Już nic nie muszę”. Siostra sobie poradzi. Tysiące wspomnień kołatało jej się w głowie, setki głosów, rozmów zasłyszanych w tramwaju. I wtedy pojawiła się jedna myśl: „Teraz muszę”.

 

Zrobić coś, pomóc, sprzeciwić się, zamanifestować, poprzeć. Stanąć. Zatrzymać tramwaj. Po prostu. Nie takie znowu po prostu, przecież pasażerowie ją zlinczują. Nie stawać. Ludzie do pracy jadą, śpieszą się. Stanąć. Gdzie? Pod Operą Bałtycką. Jak tam stanie, to inne tramwaje też staną. Nie będzie przelotu na miasto. Tylko „dziesiątka” do portu dojedzie. Do opery jeszcze sześć przystanków. Strach. Jak nie teraz, to kiedy? Pięć przystanków. Nie stawać. Po co ryzykować? Stanąć. Cztery przystanki. Robotnicy zrozumieją. Nerwy. Stanąć. Trzy przystanki. O matko, jak ta panna na wydaniu – będzie wzięcie, nie będzie wzięcia. Dwa przystanki. Nie stawać. Pobiją mnie. Jak ja się boję bicia. Opera.

 

- Ten tramwaj dalej nie pojedzie.

 

Głos Henryki, niski, zdecydowany, zawisł nad głowami ludzi. Dwaj panowie spojrzeli na siebie wymownie i westchnęli, jakby chcieli powiedzieć: „No tak, znowu awaria”. Setki razy pasażerowie słyszeli, że tramwaj dalej nie pojedzie. Henryka kilka razy sama wypowiadała te słowa. Tym razem nie chodziło o zepsute drzwi.

 

- Stajemy, bo Stocznia stoi. Trzeba poprzeć strajk stoczniowców.

 

Gdy skończyła mówić, nastała cisza. W takich chwilach człowiekowi wydaje się, że słyszy kołatanie własnego serca. Cisza. Kołatanie. Brawa. Ludzie zaczęli klaskać. W środku Henryki nie było słychać bicia serca, tylko płacz. Młoda, dwudziestoparoletnia motorniczy stała przed bijącym jej brawo tłumem pasażerów. Uśmiechali się, poklepywali po ramionach, patrzyli z podziwem na krótkowłosą dziewczynę w sukience w kwiatki.

 

- Jestem z PKS-u – usłyszała Henryka. Nagle wyrósł przed nią młody mężczyzna i uśmiechając się serdecznie, mówił: - Nazywam się Zdzisław Kobyliński. My w PKS-ie też staniemy.


Fragment książki Duża solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos ukazał się w "Gazecie Wyborczej" z 14 sierpnia 2010. Premiera książki Agnieszki Wiśniewskiej już 31 sierpnia!

Agnieszka Wiśniewska (1982) – socjolożka, filmoznawczyni, koordynatorka klubów Krytyki Politycznej, redaktorka i współautorka książek Barański. Przewodnik Krytyki Politycznej oraz Kino polskie 1989–2009. Historia krytyczna.

 

Zamów książkę w księgarni internetowej KP.

 

DANE KSIĄŻKI

Autorka: Agnieszka Wiśniewska
Tytuł: Duża solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos
Wstęp: Kazimiera Szczuka

Projekt okładki: Twożywo
Okładka: miękka
Format: 145x205
Liczba stronic: 224
Seria Publicystyczna, t. 7

Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Miejsce i data wydania: Warszawa 2010
Premiera: 31 sierpnia 2010

Czytaj też:
- Ash: Polska rewolucja - fragment książki Jesień wasza, wiosna wasza Timothy’ego Gartona Asha

- Tramwajem do domu dziecka - rozmowa-rzeka Sławomira Sierakowskiego z Henryką Krzywonos

 

Relacje z konferencji prasowej z okazji wydania książki:

 

Krzywonos: Solidarność do mnie przyszła. Relacja z konferencji prasowej (KP)

 

Relacje w innych mediach: 

Gazeta.plTok FMPolskie RadioWP.plTVN24Polska The TimesWprost.plNewsweek.plFeminoteka.

 

O książce piszą też: TVP InfoInstytut KsiążkiŻycie Warszawy.pl,Onet.plWp.pl

 

Polub Dziennik Opinii na FB   

Multimedia

Świetlica KP „Na Granicy”

Przenosimy "Granicę" - WESPRZYJ NAS!

Świetlica Krytyki Politycznej „Na Granicy” wraz z przyjaciółmi zajmującymi się kulturą, edukacją i rzemiosłem rozpocznie już niedługo działalność w nowym miejscu. Aby to zrobić potrzebujemy Waszej pomocy finansowej!

TVKP

Dziewczyna filmowiec musi się starać dwa razy bardziej

– W Polsce przemysł filmowy funkcjonuje na męskich zasadach. Faceci są traktowani jako coś oczywistego. Kobieta-filmowiec musi być dwa razy lepsza, żeby wejść na ten sam poziom co mężczyzna – mówiła dr Karolina Kosińska w programie Roberta Kowalskiego "Sterniczki w Krytyce Politycznej".

TVKP

Eksmitowano 40 tysięcy, ale na reprywatyzacji ucierpią wszyscy warszawiacy

Zdaniem współzałożycielki stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, odpowiedzialność za proces warszawskiej reprywatyzacji ponosi Platforma Obywatelska.

TVKP

Janicka: PiS chce autocenzury i penalizacji badań nad Zagładą

– [Nowe prawo] może powodować całkowitą autocenzurę. A w drugiej kolejności – penalizację badań naukowych – mówi dr Elżbieta Janicka w programie Roberta Kowalskiego "Sterniczki w Krytyce Politycznej".