Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wolność dla krzyżaków! Drukuj
Roman Kurkiewicz   
18.08.2010

Nie mogę wyjść ze zdumienia, kiedy słyszę, żeby przegnać, zaaresztować, odosobnić, wyleczyć obrońców krzyża przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Kiedy słyszę, że należy ich ukarać za samowolkę budowlaną, za zaśmiecanie przestrzeni publicznej za profanację krzyża. Kiedy słyszę, że tego wymaga prawo, że państwo przegrywa, że demokracja kona. Otóż demokracja kwitnie wraz z obecnością tych osób w tym miejscu. Demokracja jest systemem opartym na równości i wolności. I osoby tworzące grupę „obrońców krzyża” właśnie obie te wartości pielęgnują korzystając ze swoich niezbywalnych, podstawowych praw konstytucyjnych. Przywołajmy dwa artyuły - 54 i 57. „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz  pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. „Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”.

  

To prawo! Stać, krzyczeć, mówić, modlić się. Kiedy słyszę z ust Andrzeja Celińskiego, jednego z założycieli KOR-u, człowieka lewicy, że trzeba ich przymknąć na 2-3 godziny, że stoją tam ludzie, którzy niczego nie osiągnęli, są marginesem, to pytam: a dlaczego mamy w konstytucji zapisaną równość wszystkich? Od kiedy to i kto ma decydować, komu wolno publicznie korzystać z jego konstytucyjnych praw? Dziennikarze? Policjanci? Politycy? Księża? Psychiatrzy? Co tu się stało w tym kraju? A czy na manifestacjach w sprawach „mało ważnych” można spotkać tych, którzy coś znaczą? Którzy coś osiągnęli? Nie… Oni mają inne kwestie na głowie. Czy obrońcy krzyża na Krakowskim Przedmieściu są nielegalni? Powiem, co jest nielegalne w przeciwieństwie do manifestantów na Krakowskim, których przekonań, wartości i form ekspresji nie podzielam - nielegalne to było przetrzymywanie więźniów CIA w Kiejkutach, nielegalne to było i jest wypieranie się kolejnych rządów odpowiedzialności za to. Nielegalna, bo sprzeczna z konstytucyjną zasadą dwuinstancyjności, jest wspólna komisja majątkowa Kościoła i Kościoła - o, przepraszam, trzeba zamienić jeden Kościół na rząd. Nielegalne były wystąpienia ministra Ziobry w sprawie doktora G. Nielegalne było miłosierdzie Jarosława Kaczyńskiego, który zalecał niezakładanie Barbarze Blidzie kajdanek podczas aresztowania.

  

Nielegalne są poczynania polskich żołnierzy w Afganistanie i w Iraku. Nielegalny to jest biznes toruński przez nikogo niekontrolowany. Nielegalne jest tuszowanie afer pedofilskich i seksualnych. Nielegalne to są legalne przemarsze faszystów 11 listopada przez Warszawę. Nielegalne są legalne zatrzymywania i represje wobec antyfaszystów, którzy im na to nie pozwalają. Nielegalne to są wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego, gwiazdy publicznych mediów, nawołujące do rasistowskiej przemocy.

  

Obrońcy krzyża na Krakowskim Przedmieściu niech stoją tam do dnia ostatniego albo dłużej. I tego prawa zabrać im nie mamy prawa. Więcej, mamy obowiązek o ich prawo zawalczyć. Weźcie się z mocnymi za łby, nie ze słabymi, z marginesu. Krótka lista powyżej.

  

Felieton Romana Kurkiewicza ukazał się w „Przekroju” z 17 sierpnia.

  

Komentarze
Dodaj nowy
uzid   |18.08.2010 19:07:26
moze ja zawalcze o obrone pana samochodu i nie pozwole panu wsiasc.

a pan w
tym czasie zawalczy o obrone bilbordu coca-coli przed palacem, w ramach obrony
wolnosci slowa.
Wazzon   |18.08.2010 20:36:27
Całkowicie się zgadzam. Jak to się dzieje że po 20 latach demokracji jedna
demonstracja wprowadza cały kraj w histerię? Że lewicowcy którzy wychodzili na
ulice gdy zakazano marszu homoseksualistów dzisiaj piszą prawie wyłącznie o
szaleństwie protestujących i upadku rządów prawa? To wszystko kojarzy mi się z
tym kawałkiem z zamierzchłych czasów który zaczyna się od "A kiedy przyszli
po komunistów" - kontekst oczywiście jest u nas nieskończenie mniej
złowieszczy, ale sens całości pasuje jak ulał.
Eurypides77   |18.08.2010 21:01:07
Ten muszę się zgodzić, i mówię to jako ktoś komu z ludźmi pod tym krzyżem
zupełnie nie po drodze.

Jest tylko jedna drobra różnica o której trzeba
pamiętać - kiedy w Warszawie była Europride, ci ludzie spod krzyża oburzali się,
że "zboczeńcy" przejdą niedaleko krzyża - natomiast wywieszając
tęczową flagę, Pride House na przykład nie próbował w podobny sposób wykluczyć
ludzi o innych poglądach z przestrzeni publicznej.

Ale ogólnie z autorem się
zgadzam.
ubik   |19.08.2010 00:18:17
Rzeczywiście jest groteskowe, żeby niewielka grupa fanatyków religijnych
zajmowała tak długo uwagę sporego kraju. Powinno się ich stamtąd zgodnie z
prawem usunąć 3.08. i już dawno byśmy zapomnieli o co chodzi. Kurkiewicz wypił z
tej wolności za dużo Red-Bula i mu odrobinę dekiel odwalił. A do katolicyzmu
jestem nastawiony bardzo przyjaźnie o ile głosi miłość bliźniego, a nie
nienawiść. Co do oceny wypowiedzi Celińskiego zupełnie się zgadzam z K.
wejder1   |19.08.2010 00:56:32
W końcu coś normalnego, bo już miałem wrażenie, że KP to siedlisko
kryptofaszoli. Jak można zapominać o podmiotowości tych ludzi? Już dzisiaj
słyszałem tekst, że z nimi nie ma co rozmawiać, bo jeden zębów nie ma i to jest
margines. Polecam trochę samokrytyki, mi się przydała.

Brawo panie
Kurkiewicz.

Pozdrawiam.
Józef K   |19.08.2010 01:14:32
Absolutna zgoda.
Bardzo celnie napisane.
antenka_beretowa   |19.08.2010 04:27:26
Sens i los wszystkich w "liście powyżej" spraw
rozstrzyga
się
właśnie
teraz pod tym krzyżem.Można ubolewać ,że ci ludzie
stali się mięsem
armatnim wpakowanym w
przez mocnych w oko cyklonu bo są
naiwni lub
łatwowierni
itd, ale Autor nie powinien
dać się wrabiać. Mocni
zawsze
załatwiają sprawy nie
swoimi rękami. Na wojnach zawsze walczą prości
ludzie o
interesy nie prostych cysorzów.
wejder1   |19.08.2010 09:35:24
Właście mi chodzi o takie spojrzenie na sprawę. Każda strona może z niego
korzystać. Jak jest EuroPride to druga strona też odwołuje się do ‘łamania
prawa’, do manipulowania młodzieżą i wpływów jakiegoś zachodniego lobby. Nie
wybielam, ich, wiem jakie mają podejście. Problem polega na tym, czy uznajemy
ich za własność Jarka i w ten sposób uznajemy, że nie można z nimi gadać, czy
nie. To jest pytanie o to, czy możemy funkcjonować obok siebie w jednym
państwie, czy nie?

Nikt się nimi wcześniej nie interesował, nie gadał to teraz
jest jak jest.
uzid   |19.08.2010 08:27:48
moge zrozumiec wasze intencje, choc ich calkowicie nie podzielam, ze bronic tych
ludzi nalezy bo w zyciu nie wyszlo, wykluczeniu cos tam cos tam. ale doprawdy
nie zestawiajcie ich z parada gejow bo to absurd. gejom kaczynski zakazal
legalnej manifestacji. obroncy krzyza zas wymusili jego pozostanie sila. tu nie
ma sytuacji, ze przyszli krzyzacy saobie manifestowac pod palac i sie ich
przegania. tu jest sytuacja ze sobie zawlaszczyli ten teren panstwowy krzyzem w
dodatku nie swoim. harcerze go przyniesli, harcerze chcieli oddac
kosciolowi.

serio media wladza ich marginalizuje? to czemu nadal tam stoja? za
to legalna pokojowa manifestacja przeciwnikow krzyza, jest postrzegana jako
ekstremizm, niegodny wywazonego obywatela. dziennikarka pyta jak mozna bylo
pozwolic na taka manifestacje.
wejder1   |19.08.2010 09:52:01
Bo to jest prosty efekt, jak się zaczyna z kogoś szydzić to ludzie zaczynają tak
to odbierać. Moim zdaniem to robienie sobie jaj tylko uzbraja krzyż.

Ja
kapuje, że jakby władza zakazała Ci robić manifestację przeciwko wojnie to byś
został w domu, bo byś łamał prawo?

A to o co pyta dziennikarka, to problem
myślenia dziennikarzy, a właściwie to jest pochodna takiego myślenia, że ktoś
może manifestować, a ktoś nie.

Jakby ludzie to olali, nie robili pośmiewiska z
nich, to media przestałyby to tak pokazywać. To chyba oczywiste, że gdzie jest
jatka tam są media.

My mamy teraz taki podział, że każdy chce zgody, ale na
swoich warunkach, albo narodu, albo spokojnego rynkowego społeczeństwa. A jak na
swoich warunkach, tzn. że drugi nie ma podmiotowości. Lewica nie powinna się na
to łapać, nie oznacza, to, że nie można mówić o sekularyzowaniu państwa, o
prawach gejów, tylko trzeba dostrzec co się popiera, a popiera się odbieranie
podmiotowości, tworzy się społeczeństwo, w którym z niektórymi się nie gada, bo
się nie gada, nie są w mojej opcji, np. są gejami, są tacy a tacy - polecam
Cejrowskiego.

To jest dla mnie sprywatyzowana przestrzeń. Z harcerzami się
gada, bo sami to zrobili, własność prywatna, z kościołem, bo to jego znak
towarowy, własność prywatna, a z nimi nie, bo to własność prywatna Jarka
Kaczyńskiego.
uzid   |19.08.2010 10:29:13
a niech uzbraja ten krzyz. jestem calkowicie za uzbrojonym krzyzem. tak jak
jaroslaw. zobaczymy kto wygra :-) osobiscie jak ta sytuacja zaistniala
calkowicie mi sie podoba :-)


nie wiem o co ci chodzi z demonstracja wojenna.
rozumiem ze stawiasz na obywatelskie nieposluszenstwo. ok. tylko ze warunkiem
niego jest brak przemocy, bierny opor i gotowosc na poniessienie konsekwencji
karnych. tu mamy zwykla wojne krzyzakow z panstwem. tu mamy absurd polski
katolickiej. nie mozna ruszyc agresywnego katolika bo sie zrani jego uczucia
religijne :-)


nie gada sie? zeby policja tak kiedykolwiek ze mna gadala jak z
nimi to bym jeszcze z milosci do niej wstapil. kazde inne zgromadenie tam w ich
roli dostaloby pala po dupie. ale krzyz!!!! jedyni co sprywatyzowali sobie to
miejsce to oni. niektorzy z nich wymienia ta wlasnoc u jarka za mandaciki
poselskie
wejder1   |19.08.2010 10:57:36
Ale ja nie mówiłem, żeby nie reagować na ich fizyczną przemoc, czy antysemickie
odzywki, albo rasistowskie odzywki. Oni przecież są gotowi do poniesienia nawet
śmierci w obronie krzyża.

Nie chodzi o żadne uczucia religijne, które mnie nie
obchodzą, chodzi o sojusz PO z krzyżem, zwykły strach przed tym co ktoś na ten
temat powie, czy wyborcy dobrze zareagują, czy nie, a może chodzi o zwykły
koniunkturalizm, o wyciaganie ciemnego Ja Jarka i podbijania własnego bębenka
zgody. Przecież to Mucha broniła praw obywatelskich krzyżaków w rozmowie z
Celińskim, kiedy ten mówił o pałowaniu.

Ja mówiłem o gadaniu przed, przed
interwencją, a może przynajmniej po, skoro nikt się nie spodziewał wyganiania
księży. Nikt nadal nie uważa ich za strone w sprawie krzyża, nie uważa ich
podmiotowości, o tym mówię. A to że policja wobec nich dobrze się zachowuje, to
chyba powód do rządania, żeby tak samo zachowywała się w innych przypadkach.
Wczoraj jedna pani mówiła, że hepppening obok obraża jej uczucia religijne, bo
obrażają krzyż, nawet nagrywała to na kamerę. Policjan powiedział, że jeśli wie
która to osoba ją bezpośrednio zaczepła (od tego się zaczeło) to może zrobic
powództwo cywilne (dopiero potem zaczęło sie mówienie ogólnie o heppeningu obok
i obrażaniu uczuć) wtedy policjant zaczął pani tłumaczyc, że krzyż znaczy różne
rzeczy dla innych i dla tych obok nie jest taką świętością. Więc może zamiast
walić na oślep w policję warto podkreślać kiedy dobrze się zachowuje, a kiedy
nie. Jeżeli coś dobrze na nią wpływa to prędzej kamery, a nie sam krzyż. Wśród
policjantów też są antyklerykałowie.
uzid   |19.08.2010 11:09:22
z chwila zaprzestania interwencji oczywistym jest ze uznali obroncow za strone w
konflikcie.

chcialbym wierzyc ze polska sie czegos uczy na tym krzyzu. troche
wierze. demonstracja przeciwnikow to pokazala. moze panstwo i policja tez sie
nauczy. tlko ze o jedynym wyroku jakim slyszalem to dziewcze co kopnelo znicz.
ciekaw jestem jaki bedzie wyrok na dziadku ze sloikiem. bo ci co bili
demonstrantow to raczej nie bekna.

ktos pisal ze jesli boga nie ma to wszystko
zakazane, a jak sie jest nacjonalista to mozesz wszystko nawet zabijac.
wejder1   |19.08.2010 11:19:18
A to co innego. Ogólnie bardzie jestem w ty momencie tobie przychylny.

Ja nie
chcę żeby wszytko było wrzucane do jednego worka, krytyczne podejście
zobowiązuje. Trzeba patrzyć co można wpuszczać tylnymi drzwiami. I tyle.
uzid   |19.08.2010 17:18:21
nie wiem co masz na mysli o wpuszczaniu tylnymi drzwiami. czy domaganie sie zeby
prawo bylo przestrzegane jest wpuszczaniem policyjnej paly na zmarginalizowanych
ludzi? ufam ze sa metody pokojowego rozwiazywania takich spraw poprzez
negocjatorow. w gruncie rzeczy jesli ktos na nich ta pale by puscil to jaroslaw,
on by ja najchetniej widzial. bo jesli ktos chce cos wpuscic tylnymi drzwiami to
chyba autor felietonu calkowita anarchie. oni dali krzyz, coca cola tam bilbord
postawi.

a moze chcecie tam widziec konflikt miedzy polska syta a mniej syta,
ktory przykryty jest sporami ideologicznymi ( chociaz osobiscie wiekszosc tej
niby sytej od tuska jaka znam ma dosc puste lodowki, za to jak pojade do jakiejs
dalszej rodziny to zyja sobie nienajgorzej, ale frustracja ogolnie za zycie
niespelnione wspolgra im z pisem). i niby ze tylnymi drzwiami wpuszcza sie
zakrycie istoty. ja jednak jestem za traktowaniem ludzi jako doroslych i
ocenianie za ich czyny, a nie za to co doprowadzilo ich do czynow. hitler tez
mial tatusia sukinsyna, ale to chyba nie jest argument za jego ulaskawieniem.
chcecie isc rozmawiac z wykletym ludem, bardzo ladnie. choc watpie co do
skutkow. ale nie traktujcie ich jak dzieci ktorym wiecej wolno.
wejder1   |20.08.2010 10:05:02
Nic nie mówiłem o tym, żeby traktować ich inaczej, jak biedne
dzieci.

Sugerujesz, że jakby byli biedni, tzn. Ci popierający PIS, to byś
inaczej ich traktował, gratuluje.

To nazywasz anarchią? Ja myślałem, że
anarchia panuje w Somalii i Kongo.

Boisz się tej anarchii? Dzięki Bogu Chile
miało Pinocheta, który stanął w obronie konstytucji, po czym ją zawiesił.

A o
tylnich drzwiach mówiłem w kontekście Twojego myślenia i oceniania sytuacji, a
nie o pałce policyjnej. Nawet Putin potrafi usuwać opozycję bez pałki, grzecznie
przenosić ich z miejsce protestu do samochodu.
uzid   |20.08.2010 10:20:58
chyba jasno sugeruje, ze chce zeby wszyscy byli traktowani tak samo.

anarchia
jest wtedy jak nie przestrzega sie prawa.

chyba jasno napisalem, ze jestem za
tym zeby negocjator rozwiazywal ten konflikt a nie odrazu leciano z pala. ale
zeby prawo bylo egzekwowane ludzie maja prawo sie domagac i rzadanie tego nie
mozna zrownywac z pinochetem. bo jest jedna grupa ktora prawa w troche inny
sposob przestrzegac moze : dzieci


kurna ciagle te rzadanie mi do glowy
wchodzi. przez "Z" od pozadania czy "rz" od rzadzenia. to
pierwsze chyba ale tak z rzadem co rzadzi mi sie kojarzy z tylu glowy
wejder1   |20.08.2010 10:45:47
Tak, ale Ty mówisz o przestrzeganiu prawa budowlanego, ja mówię o przestrzeganiu
prawa do manifestacji.
uzid   |20.08.2010 10:51:20
alez prawo do manifestacji jest przestrzegane. najrozniejsze grupy tam
przychodza i manifestuja. nie mam nic przeciwko temu zeby sobie manifestowali.
mam przeciwko zawlaszczaniu i agresji.
wejder1   |20.08.2010 11:01:28
Numer polega na tym, że kluczowym słowem, które stawia barierę nie do
przeskoczenia w dyskusji jest słowo.

ZAWŁASZCZENIE.

Ja nie czuję, że oni coś
zawłaszczyli.

Jaśniej to ujmując, nie popierałbym wynoszenia krzyży z kościoła,
gdyby ludzie nie mieli skłonności do zawłaszczania cudzego umysłu, lub nie
czuli, że są zawłaszczeni przez cudzy umysł.

To zawłaszczenie tyczy się, nie
przestrzeni materialnej, ściany, ulicy i płotka, tylko własnej głowy, a
właściwie cudzej głowy w mojej głowie.

Ja nie czuję, że krzyż na ścianie mnie
zawłaszcza, mimo że jestem ateistą. Moja indywidualność na to nie pozwala, bo ja
jestem tu przed monitorem, a nie na ścianie.
uzid   |20.08.2010 11:23:26
po cos ten symbol wiesza sie w urzedach. ja bym mogl uznac jego wiszenie pod
warunkiem ze kazdy moze sobie cos powiesic. w takim sensie, ze katolik moze
potrzebuje tego krzyza w klasie dla dobrego samopoczucia jak inny uczen moze
potrzebowac maskotki na lawce. rzecz w tym ze ten krzyz wisi raczej dla
zaznaczenia ze polska jest katolicka. jest to mowione otwarcie. jest w tym
element wladzy.

a zawlaszczanie pod palacem jest materialne, dotyczy
przestrzeni palacu prezydenckiego.
wejder1   |21.08.2010 10:04:20
Oczywiście, że tak, to są krzyże wieszane przez Kościół, a nie przez
uczniów.
Dlatego nie powinny się tam znajdować.
Cecylia   |19.08.2010 08:34:05
Nie wiem, czy manifestanci mają prawo stać tam gdzie stoją. Mają prawo do
organizowania pokojowych zgromadzeń, a ja mam prawo protestować, ponieważ mnie
oni wdybiają, po prostu, bez ideologicznej otoczki (pomijam racjonalno-prawne
uzasadnienia ich usunięcia). Mam demokratyczne, wg pana Kurkiewicza, prawo
protestować. Gdyby rzeczywiście odwołać się do idei demokracji, należałoby
przeprowadzić referendum, bo w demokracji decyduje większość. Nie trzeba, w
rzeczy samej, sięgać po sentymentalne chwyty typu słabi, bezbronni itp.

Referendum w tej sprawie byłoby rzeczą śmieszną, stąd mamy pat. Niech więc
sobie stoją, tylko może nie róbmy z nich ikon demokracji.
wejder1   |19.08.2010 09:57:53
Nie chodzi o żadne sentymentalne chwyty, nie są słabi, bo potrafią się jednoczyć
jak mało kto. Chodzi o uznawanie ich za margines i wyrzucanie poza dialog,
wpychanie ich w ręce Rydzyka i Jarka.

Referendum to też taki trik, co nie, bo
jak w referendum zadecyduje większość, że gazujemy feministki, to to robimy, czy
nie?
Cecylia   |19.08.2010 11:35:50
Sentymentalnych chwytów użył w artykule pan Kurkiewicz. Czy manifestanci
rzeczywiście są słabi, to inna kwestia.
Referendum, jak wyżej wspomniałam, w
tej sprawie jest rzeczą śmieszną, ponieważ są jasne rozwiązania prawne dotyczące
usunięcia krzyża z tego miejsca.
Pan Kurkiewicz odwołuje się do demokracji w
sposób pokrętny: "demokracja to system oparty na równości i wolności".
Tak, ale wcześniej demokracja ustaliła prawo, do którego wszyscy muszą się
stosować jednakowo, w imię równości.
Referendum w sprawie gazowania feministek
nie jest zgodne z prawem.
Gdyby wcześniej demokracja ustaliła prawo
dopuszczające gazowanie np. za in vitro, możnaby różne referenda w tym duchu
przeprowadzać. Dzięki bogu, mamy demokrację i wybory powszechne, w których póki
co, różne oszołomy są eliminowane.
ubik   |19.08.2010 12:09:48
Pojawia się i tu na forum aprobata dla demonstracji pod krzyżem, w kontekście
problemu tolerancji. Otóż gdyby była taka tolerancja dla demonstracji robotników
i gdyby ich policja nie pałowała byłbym bardziej zadowolony. Podejrzewam też, że
gdyby geje podobnie bez zezwolenia demonstrowali, dawno zostaliby rozpędzeni.
Nagle się w Polsce pojawili zwolennicy tolerancji dla średniowiecznych
zabobonów. To może ogłosimy tolerancję dla muzułmańskich zwyczajów okaleczania
dziewczynek, w końcu to jest też słabsza kultura pod presją Zachodu.
uzid   |19.08.2010 13:03:23
zgadzam sie z panem ubikiem ze mieszanie tolerancji w to jest absurdem. tu jest
problem pisowskiej swiadomosci : jesli jestem narodowym katolikiem to nie musze
przestrzegac zadnego prawa bo jestem narodem, bo jestem suwerenem. zwiazkowiec
panstwowej solidarnosci tez moze sobie pochasac z policja. geje nie byliby
rozpedzeni tylko zamknieci jak w poznaniu.


ja nie mam nic przeciwko zeby
katolik z krzyzem demonstrowal. ja mam przeciwko temu zeby wpieprzal krzyz gdzie
mu sie podoba, a zwlaszcza w teren panstwowy. to nie jest panstwo tylko
katolikow.


jakie sa powody tam stania? bo ja narodowy katolik zyje w panstwie
zyda tuska, ktore chce zatuszowac katastrofe. bo ja katolik chce pomnik pod
palacem.

niewazne jest istnienie prokuratury, niewazne jest to ze trudno zeby
dawac tam pomnik demokratycznie wybranego prezydenta. bo niby czemy tego a nie
innego. pomniki sa infantylne ale jesli juz ktos chce na krakowskim dostawki, to
wodza narodowego ktory wygral wojne i ocalil lud od zaglady. wtedy polacy sa
wspolnota. a nie w ramach demokracji kiedy jedni wybieraja jednego a inni
drugiego prezydenta.
Wazzon   |19.08.2010 13:02:31
Po pierwsze - oni demonstrując sobie pod krzyżem nie reprezentują, co jest dość
oczywiste, państwa polskiego, więc mają prawo wciągać do przestrzeni publicznej
cokolwiek. Mogliby sobie demonstrować pod gwiazdą Dawida, portretem Dmowskiego
czy flagą w kolorach tęczy - to ich broszka a nie nasza czy państwa.

Po drugie
- istnieje różnica między naszym katolicyzmem a połnocnoafrykańskim islamem.
Jakoś nie wyobrażam sobie pro-gejowskich parad w krajach islamskich - a u nas,
jak najbardziej.

Po trzecie - z mojego punktu widzenia problem demonstracji -
związków, homoseksualistów czy "opozycyjnych" katolików jest o tyle
równoważny że za każdym razem wyciągany jest ten sam dyskurs nienormalności. Do
katolików wyciąga się psychiatrów, do związkowców rozmaitych apostołów
neoliberalizmu, do homoseksualistów - narodowców, katolików i im podobnych.
Przekaz jest zawsze ten sam - masz problem? chcesz demonstrować? = jesteś
nienormalny. I ludzie to łykają.
uzid   |19.08.2010 13:12:09
krzyz stoi na terenie panstwowym. jak myslisz ile bym tam postal ze znakiem
anarchi o srednicy 5 metrow?

ludzie lykaja nie to ze chcesz demontrowac jestes
nienormalny, tylko jak po drugiej stronie chesz. bo polska sie boi demokracji.
elity zawsze chca uciszac, zeby nie budzic emocji. narod zombi. oni tez bez
emocji.
wejder1   |19.08.2010 17:46:12
Zgadzam się z Wazzonem. Kwestia krzyża wyciąga problem wpływów kościoła i przez
to zniekształca się sama forma protestu i jest postrzegana jako dominacja
kościoła.

Lewica powinna wyjść, i powiedzieć, mają prawo do tego by się domagać
pomnika, czy czegoś innego, tak samo jak my mamy prawo robić EuroPride, a
związkowcy protestować w momencie zamykania świeżo sprywatyzowanych zakładów i
nie są wcale nienormalni. Trzeba pokazywać czym jest demokracja, a nie pozwalać,
by dyskurs spokoju chował konflikty, które są w społeczeństwie, normalizować
nieszczęście. Bo przecież zwolnienia, samobójstwa stoczniowców to zrozumiała
rzecz, za długo pracowali w jednym miejscu i niewielu z nich poszło do
psychologa. Sami są sobie winni, trzeba było co pięć lat zmieniać pracę i
cieszyc się z samo rozwoju.

Dlatego podoba mi się, że Napieral robił manife w
kwestii sekularyzacji państwa na pl. Konstytucji, a nie pod tym krzyżem.
uzid   |19.08.2010 18:53:32
owszem maja prawo sie domagac protestem czego chca. ja tez mam prawo powiedziec
ze ich zadania sa nie do przyjecia. ale doprawdy swiat dokonal jakis rozwiazan
prawnych dotyczacych w jaki sposob sie domagac. nie widze powodu okupacji tego
terenu. podejrzewam ze jakby wziasc wszystkie protesty w tym kraju radykalowie
religijni byliby nadreprezentowani. w tym ich demokracji uczyc nie trzeba
:-)

owszem krzyz jest zaskakujaca lekcja demokracji i nawet przyklasne. ale
dobrze by bylo na przyszlosc gdyby to swieto demokracji dokonywalo sie w ramach
prawa, a nie w momencie gdy zostalo polamane.
wejder1   |20.08.2010 10:07:40
Ja Cię rozumiem, ale też zauważ jedną rzecz. Czy masowe, pokojowe, demonstracje
w Londynie przeciwko wojnie w Iraku przyniosły jakiś skutek? Bo ja mam wrażenie,
że wojna trwała dalej, wszyscy byli zadowolenie, ludzie, bo pokazali władzy i
Bush też, bo tej demokracji chciał dla Irakijczyków.
uzid   |20.08.2010 10:15:14
ktos moze wogole uznac, ze panstwo nie przynosi zadnych korzysci i zaczac
rewolucyjny terror. tylko czy inni maja temu przyklasnac? racjonalne argumenty
sa w obrebie prawa. domagac sie prawa dla kogos kto lamie prawo to sa jaja.
wejder1   |20.08.2010 10:47:26
To może jeszcze raz powtórzę - i tak pewno nie zdążyłeś przeczytać tamtej
odpowiedzi - Prawa budowlanego, czy prawa do manifestacji?
uzid   |20.08.2010 10:53:18
odpowiem raz jeszcze : nie ma tam wogole lamanego prawa do manifestacji. nie
chodzi o to ze oni chca manifestowac, tylko o to ze zawlaszczyli krzyz, jak
ksieza przyszli po niego i agresywnie sie zachowywali.
wejder1   |20.08.2010 11:03:55
Prawo własności KK do krzyża? Super. Co na to protestanci? (Ci od Lutra ;)
uzid   |20.08.2010 11:05:43
prawo harcerzy, ktorzy krzyz przyniesli. oni podpisywali porozumienia. oni
chcieli go dac kosciolowi. trudno zeby o losie krzyza decydowal kazdy z tlumu
ktory stal w kolejce do trumny prezydenta.
wejder1   |20.08.2010 11:14:16
Kółko graniaste, no cóż, powinni żądać spałowania tamtych obrońców. Jak widać
własność prywatna, to nie ostateczna instancja.

Cóż harcerze poznali co to
polski patriotyzm.
uzid   |20.08.2010 11:30:02
nie jest. ale wcale mnie to nie cieszy. kiedys tu spytalem pana zeitgeist czy kp
chce budowac wspolnote z pisem. on pozytywnie o tym sie wyrazil. ja sie wlasnie
takiej wspolnoty boje. bo to zawsze bedzie wspolnota narodowa katolicka, zadna
inna, wykluczajaca innych. wole wiec prymat liberalizmu nad mysleniem
wspolnotowym. jesli lewica, to tylko liberalna, nie narodowo katolicka.
wejder1   |21.08.2010 10:02:19
To, że uznaje ich podmiotowość, nie oznacza, że chce z nimi politycznej
wspólnoty, nie liczę na to, ponieważ ich wspólnota wyklucza innych, albo każe im
siedzieć cicho w poczuciu bycia tolerowanym. Podmiotowość nie oznacza braku
odpowiedzialności, podmiotowość zobowiązuje, stąd nie rozumiem, czemu za
antysemickie odzywki nikt ich pod tym krzyżem nie mandatuje. Ich podmiotowość,
nie oznacza też, że państwo działa sprawnie, bo ewidentnie sobie nie daje rady.
Ja nie chcę, żeby to wykluczenie postępowało, ale nie jest ono dla mnie niczym
usprawiedliwiającym. Numer polega na tym, czy chcemy rozwiązać ten problem (co
wydaje się niemożliwe, na pierwszy rzut oka), czy chcemy spuścić w kiblu i
czekać na następne wybicie.

Dodatkowo w to wszystko wchodzą przemiany w
państwie, a właściwie już funkcjonowanie nowego systemu + dawny brak lustracji,
który był dla mnie przejawem takiej samej złudnej litościwości, której możesz
się u mnie doszukiwać w sprawie panów i pań spod krzyża. Kolesie mają poczucie,
nie mówię o samych skrajnych osobach spod krzyża, że nie funkcjonują jako
podmioty we własnym kraju i stąd wszyscy są konserwatywni zarówno PO jak i
(skrajniej) PiS.
uzid   |21.08.2010 10:32:01
mowienie o braku lustracji ma podobny sens jak to ze prokuratura mataczy w
sledztwie. lustracja jest w tym kraju przeprowadzana. jakakolwiek prawde
prokutatura przedstawi to bedzie ona kwestionowana. obsesji nie da sie
zaspokoic. chocby zrobiono liste wszystkich agentow i powieszono na glownym
placu miasta, zawsze bedzie podejrzenie ze ktos cos chowa. bo to juz jest takie
towarzystwo kaczynski macierewicz. diagnozuje sie to jako zespol macierewicza.
wejder1   |21.08.2010 11:45:27
Właśnie dlatego, że jej nie przeprowadzono na początku, czego nie rozumiem.
Teraz już jest to kwestia, która jest nierozwiązywalna. Nawet jeżeli ludzie mają
skłonność do odnajdowania powodów takiej sytuacji w działalności UFO, to chyba
nie znaczy, że należy zawieszać jakiekolwiek działania.
uzid   |21.08.2010 12:25:13
bo idea byla lustracji totalnej. sadu moralnego obywateli umoczonych w prlowskie
dzialania sb.

sad zezwala na ujawnienie twarzy rzadko ale czasem najwiekszych
bydlakow. natomiast 99 procent przestepcow ma twarze, nazwiska zamaskowane.
raptem sie okazalo ze rozni tajni wsppracownicy maja miec twarze poodslaniane,
maja materialy z zycia ludz byc podslaniane. aws natomiast juz dal cywilizowana
wersje lustracji.

nie wiem jak tam bylo z tym do konca, bo za bardzo polityki
nie jarzylem wowczas. ale ogolnie mam wrazenie ze to jest tak, ze sa
rewolucjonisci, drugi szereg w roli "kamerdynerow historii". ci pierwsi
najwiecej siedzieli, dzialali, to rozne materialy sa o nich. ci drudzy jak
jarek, ktorego nie internowali ;-), chca awansowac. glosieciele zdradzonej
rewolucji, wzieli sobie lustracje na sztandary. sila rzeczy ci pierwsi stawiaja
opor. w innych krajach takiej opozycji nie bylo, to tam lustracja byla odrazu
wejder1   |21.08.2010 13:06:01
To może jeszcze dorzucę jedną kwestię, taka dygresja, a propos prawa. Gandhi je
łamał.
uzid   |21.08.2010 14:55:15
ale ja sie zgodzilem co do istnienia obywatelskiego nieposluszenstwa. ale sa
pewne jego warunki etyczne : wyczerpanie drogi prawnej, brak przemocy, gotowosc
poniesienia kary. milo by bylo jakby startowal tez we wlasnym interesie, gdy
inni mu odbieraja cos. oczywiscie moge sie z tym nie zgadzac, bo interpretacja
moze byc roznorodna co to znaczy ze chcesz swojego dobra. tam gdzie jeden
zobaczy homofobie inny zobaczy przywileje dla gejow. ale naprzyklad jest kodeks
drogowy. trudno uznac sensownosc obywatelskiego nieposluszenstwa w sprawie ze
lepiej zeby druga strona ulic. bo co za roznica. tak samo trudno uznac
sensownosc wpychania czegos na ten placyk. placyk jest ogolu. nie ma na nim
miejsca. decyzja o pewnym neutralnosci miejsca jest rozwiazaniem dobrym dla
roznych stron. a oni z pomnikiem chca naruszyc rownowage

krzyzak natomiast jest
agresywny, ma w dupie procedury, chce szantazem wymusic swoje.
wejder1   |21.08.2010 19:49:31
hmmm… moim zdaniem to jakiś eufemizm na określenie ‘łamanie prawa’.

Agresja
nie jest przyjemna, ale też nie jest dyskwalifikująca.

Przepraszam, ale
protest polega na wymuszeniu.
uzid   |21.08.2010 21:06:01
jest roznica miedzy lamaniem prawa zlodzieja, a lamaniem prawa przez thoreau.
lamie sie na znak protestu z pelnym ponoszeniem konsekwencji.

kogo agresja nie
jest dyskwalifikujaca? przed chwila agresja policjanta cie brzydzila.

to
treoche takie myslenie : ja chce byc rewolucjonista, ale wladzo prosze uznaj ze
chce was obalic.
wejder1   |21.08.2010 21:36:15
To jest kwestia tego jak oceniasz tych protestujących pod krzyżem, ja ich tak
nie oceniam, więc dla mnie jest to chybione.

W pewnym sensie mnie nie przeraża
agresja policjanta, jeżeli już to przeraża mnie, że wcale nie jest potrzebna,
żeby protest był pusty.
Może źle mnie wcześniej zrozumiałeś, albo niejasno się
wyraziłem.
O agresji pisałem, bo użyłeś tego sformułowania w sensie
pejoratywnym, przynajmniej tak to zrozumiałem.
uzid   |21.08.2010 21:38:57
uzyle w sensie pejoratywnym, bo sensie gdy dochodzi do lamania prawa i
naruszania innej podmiotowosci.
wejder1   |21.08.2010 23:21:36
Czyją podmiotowość?
uzid   |21.08.2010 23:28:57
gliniarza ktorego zaczeli tluc. harcerza ktory mial zaniesc krzyz, ktory tu
przyniosl. spoleczenstwa ktore ustalilo pewne procedury co kwestii stawiania
pomnikow. ludzi ktorzy chca zyc w panstwie neutralnym swiatopoglodowo.
wejder1   |22.08.2010 12:26:24
A co ma podmiotowość policjanta wspólnego z uznaniem ich jako podmiot w
rozmowie?

Harcerz, no już mówiłem, stosunek do własności
prywatnej.

Społeczeństwo:
Mleczko ’ Demokracja polega na tym, synu,że jeżeli
większość zadecydowała, że należy zjeść twojego pikusia, to pikuś zostanie
sjedzony.

Krzyż nie jest tą ingerencją, ingerencją jest Kościół. A jak do
cholery mają chrześcijanie wyrażać to co chcą wyrażać, za pomocą Buddy? Kapuje
miejsce dla wszystkich, tylko nie dla krzyża, bo oni ingerują inni nie.

Nie
chce się gadać, to jest agresja, wyrzuca się poza, to jest agresja.
uzid   |22.08.2010 14:47:02
juz wszystko bylo mowione w tym watku.

tylko jedno zdanie dodam. wskazujace na
ich nazwe. nazywaja sie oni "obroncami krzyza". oni nie wyrazaja czegos
pod znakiem krzyza jak nazwa wskazuje. tylko chca zeby ten krzyz tam stal.
wejder1   |22.08.2010 16:54:08
Oczywiście, że im chodzi nie o krzyż tylko o upamiętnienie Lecha Kaczyńskiego,
za którym kryje się to coś. Tym bardziej ten krzyż nie jest wyrazem władzy
kościoła.

Tak wszystko zostało powiedziane.

Pozdrawiam.
wejder1   |22.08.2010 19:22:50
W jakimś stopniu Cię popieram, więc zamieszczę ten link, tylko się nie
denerwuj, bo ja słucham i już się denerwuję ;)

http://www.youtube.com/watch?v=Y_AOqHdP5Xs&feat…

;)
ubik   |19.08.2010 13:19:57
Jakby czasami się zapominało, że historia krzyża, to nie tylko kwestia grupki
ekstremistów, ale problem dominacji Kościoła w naszym życiu publicznym, brak
rozdziału Kościoła od państwa i w tym sensie przemoc nie wobec demonstrantów,
ale przemoc wobec obywateli, narzucanie im krzyża w przestrzeni publicznej.
uzid   |19.08.2010 13:29:20
bardzo slusznie pan ubik mowi. od siebie dodam, ze nie mam nic przeciwko zeby
krzyz w przestrzeni publicznej byl w sensie ze sa kapliczki przydrozne, albo
katolik idzie na ulice z krzyzem mobilnym, na plecach ma jakis , albo na
kolkach, czy taki maly w reku. mam za to przeciwko istnieniu krzyza w urzedach
panstwowych, szkolach panstwowych.
wejder1   |19.08.2010 17:52:00
Właśnie o to chodzi, że dla ciebie to problem władzy kościoła, a dla nich nie.
To że robią to za pomocą krzyża, cóż w tym dziwnego, w państwie, które od wielu
lat łączyło Chrystusa z Narodem.

Zadaj sobie pytanie, czy tak samo byś
zareagował, jakby postawili tam buddę.

Kwestia sekularyzacji to odrębna sprawa.


Zresztą kościół akurat nad tym krzyżem nie ma władzy, nie zmienia to faktu, że
nad Bronkiem ma.
uzid   |19.08.2010 18:03:14
ja bym zareagowal tak samo, jak ktokolwiek cokolwiek by tam stawial. argument ze
dla niego to problem wladzy a dla nich nie jest tak samo nie do przyjecia jak to
ze jeden wczoraj mowil ze slowo zyd w hasle : "tusk ty zydzie" nie ma
wydzwieku antysemickiego tylko jest zwykla inwektywa.

w rodzinie jest tak ze
jak jedna strona mowi ze jest konflikt a druga ze nie ma, to racje ma ta
pierwsza. dla nich to nie jest kwestia wlady, ze religia jest w szkole, dla
kogos innego jest to kwestia wladzy kosciola.
wejder1   |20.08.2010 10:14:21
Niezależnie od mojego podejścia do ich protestu i postawienia tego krzyża, nie
twierdzę, że tego konfliktu nie ma, jest, jak najbardziej.

Chciałem zauważyć,
że krzyż nie stoi tam, ze względu na władzę kościoła, tylko ze względu na jego
symbolikę w Polsce.

Nie zaprzeczam konfliktowi z Kościołem.

Dla mnie ten
krzyż, to takie uderzenie w stół, na którym otwierają się różne nożyce, które
cały czas są na stole, ale nie są bezpośrednio związane z uderzeniem.
ubik   |19.08.2010 14:00:30
A w ogóle, to mam takie podejrzenie. Pan Kurkiewicz kibicuje Platformie. Tusk
nie chce usuwać krzyża, np. bo się boi, że wykreuje męczenników (ale może też,
bo krzyż zasłania podwyżkę podatków), więc ogłosił, że pod krzyżem odbywa się
święto wolności i że to ok. że państwo wykazało się 3.08 bezsilnością. Pan
Kurkiewicz idzie tym tropem. Mylę się?
Inż.Karwowski   |19.08.2010 20:41:30
A gdyby tak dziennikarze przyjęli inne kryteria doboru newsów? Np. 20 minut
wałkowaliby tematy gospodarcze, politykę rządu itp. a tematowi krzyża
poświęciliby 30 sekund? Bo przecież to jest tylko ciekawostka, a traktują to od
tygodni jako Najważniejszą Na Świecie Informację. Ale przecież tak jest łatwiej.
O tym każdy może mówić i to bardzo długo, bo tu żadnej wiedzy nie trzeba i każdy
może być ekspertem.
uzid   |19.08.2010 22:33:30
moze jak w prlu panie izynierze karwowski. wiadomosc o tym ze pomarancze juz
stoja w porcie szczecinskim oraz ile wypracowaly nasze huty w tym tygodniu.
tylko problem ze w tym ze wtedy nie mozna bylo zmienic kanalu a teraz mozna. a
to widac ludzi interesuje, a reklamy ktos ma ogladac. a co poczac ze ci eksperci
nie umieja przemawiac tak, zeby ludzi wciagnac? korwin umie na pszczzolkach i
kwiatkach wyjasniac prawidla i ma swoich fanow. kiedy KP wezmie sie za ekonomie
socjaldemokraty wyjasnionej na kwiatkach i pszczolkach?
Inż.Karwowski   |20.08.2010 19:24:46
Teraz można zmienić kanał, ale program dalej ten sam.
I owszem, ja chcę wiedzieć
ile wypracowały nasze huty w tym tygodniu.
tycjan   |19.08.2010 21:17:53
Nie zgadzam się ze zdaniem o poczynaniach żołnierzy w Afganistanie czy Iraku.
Społeczeństwu powinno się wytłumaczyć wreszcie, po co oni tam są.Nie mówię
bynajmniej o tworzeniu demokracji wszędzie na świecie na modłę amerykańską.
bantus   |20.08.2010 01:04:48
No, a co z naszą wolnością, "przeciwników krzyża"? Politycy mają nas, za
przeproszeniem, w dupie i krzyżowcy robią co chcą. Nie jest to wcale tak wolną
ręką, bo polityków to przecież boli, Straż Miejska już wystawia rachunki, a
Policja, ochrona Prezydenta? Skoro oni mogli go tam postawić i mogą go bronić,
to my powinniśmy dostać równe szanse i móc go zabrać, jeśli taka będzie nasza
wola. Niech np. zdecyduje manifestacja, kto zbierze więcej uczestników (jedni
założą czerwone czapeczki, drudzy białe, czy łotewer gadżety rozróżniające), ten
wygrywa.

Państwo przymyka na hecę oko, za krzyżakami stoi, choć już jej trochę
nogi drżą, największa prywatna organizacja w naszym kraju - KK. No więc kto tu
jest dyskryminowany?

Ach zapomniałem, jak ktoś jest nie ze swojej winy ubogim
analfabetą bez perspektyw, to może dziewczynkom obcinać nosy. Ale co tam, nasi
talibowie tylko taniec wojenny odtańczą wokół krzyża, może jakiś świr gównem
rzuci. Musimy ich bronić przed cywilizacją śmierci. Taki folklor zostawić,
skansen razem z mieszkańcami, nie sobie żyją wolni w swoim rezerwacie.
wejder1   |20.08.2010 10:35:40
No tak, argument jest taki, że wydatki na krzyż i jego ochronę, fajnie. To tak
jakby słyszał przeciwnika EuroPride, który narzeka, że się wydaje pieniądze na
ochronę parady ‘zboczeńców’, że ulice są zakorkowane.

Policja tam jest, bo musi
pilnować tych co przyszli zabrać krzyż. Ale kapuje ty masz prawo do zabrania
krzyża, oni nie mają prawa do pilnowania krzyża. A jak przyjdziecie po krzyż, to
nie ma być policji, bo ona nie pilnuje, żeby ludziom poleciały zęby, bo w końcu
naprażanie się w tłumie jest zgodne z prawem. To tylko krzyż jest samowolką
budowlaną.

Homofobiczne ujęcie podmiotowości.
uzid  - re:   |20.08.2010 10:42:22
wejder1 napisa?:
Ale kapuje ty masz prawo do zabrania krzyża, oni nie mają prawa do
pilnowania krzyża. 

Homofobiczne ujęcie podmiotowości.


jest cos takiego jak granice podmiotowosci. ty je po prostu chcesz
przesunac tak, zeby podmiotowosc krzyzaka byla wazniejsza niz
innych. czy oni rzeczywiscie sa grupa ktorych prawo nie broni
podmiotowosci i musza tam okupowac teren? nie. nie ma warunkow dla
obywatelskiego nieposluszenstwa.
wejder1   |20.08.2010 10:50:51
Właśnie jak pisałem o tym syndromie homofobii, to tak samo kolesie atakujący
ludzi za EuroPride uważają, że tamtych się faworyzuje.

Ja mówię o równej
podmiotowości. Nie mówię, że za antysemickie odzywki nie należy wsadzać do suki.
Podobnie jak za wulgaryzmy, w końcu za to jest 500 złotowy mandat, chyba.
uzid   |20.08.2010 11:03:40
:-)

to ze ktos nieracjonalnie uzywa jakis samych argumentow, nie znaczy sa one
nieracjonalne wogole. chyba podalem argumenty za roznica miedzy manifestacja
gejow a sytuacja krzyzakow.

to jest tak ze nie mozna prowadzic dialogu kazdego
z kazdym w spoleczenstwie. jest on dokonywany przez reorezentantow. jest
ustalane prawo majace bronic podmiotowosc. w sprawie krzyza tez harcerze byli
reprezentantami naturalnymi. natomiast krzyzaki nie chca zadnego dialogu,
jakiego chcesz z nimi prowadzic. chca zawlaszczenia terenu.
wejder1   |20.08.2010 11:08:57
Kapuje, Cię, nie uważam, żebyś miał rację. Jest tu różnica między nami, którą
wyłożyłem wcześniej, (sekundy ;).
Chociaż oczywiście masz rację w kwestii
zawłaszczenia. Niestety to zawłaszczenie tyczy się każdej ze stron.


Podmiotowość nie określa prawo, tylko to, czy uznajemy czyjeś prawo. My,
ludzie, nie sędziowie.

Dla ścisłości, nie jestem za anarchią.
Gnębon Puczymorda   |22.08.2010 13:56:56
Nielegalne to są wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego, gwiazdy publicznych
mediów, nawołujące do rasistowskiej przemocy.


Ja w kwestii formalnej. Czy ktoś może wie, gdzie potwór Cejrowski
nawoływał do "rasistowskiej przemocy"? Jakiś link.
Cercamon   |22.08.2010 19:54:01
Właśnie, właśnie, Cejrowski w słowach nie przebiera, zgadzać się z nim ani lubić
nie trzeba ale ‘nawoływanie do rasistowskiej przemocy’ to jest bardzo ciężki
zarzut. Wypadałoby go czymś podeprzeć.
t.krynicki  - Totalne niezrozumienie sytuacji   |22.08.2010 23:58:32
Nie jest to zwykła manifestacja a okupacja.

Nikt nikomu nie zabrania wyrażania
poglądów. Za nienormalny uznaje się fakt wymuszania pewnych zachowań przez pewne
grupy społeczne (nieważne czy będące w mniejszości czy większości) poza
jakimikolwiek procedurami.

Stawką jest tu przestrzeń publiczna. Z jednej strony
mamy osoby protestujące i broniące krzyża w przestrzeni publicznej czyli
zawłaszczające przestrzeń publiczną dla jednego światopoglądu z drugiej mamy
osoby, które uważają że Państwo nie powinno preferować nikogo ze względu na swój
światopogląd, i powinno to odzwierciedlać w przestrzeni publicznej.

O ile
wszystkie wypowiedzi wzywające do represji wobec uczestników wiecu obrońców
krzyża uznaje za zwyczajnie niemądre, to sam fakt obecności krzyża jednak uznaje
za znak słabości Państwa laickiego.
Cercamon   |23.08.2010 00:45:46
A co by było, tak z czystej ciekawości, gdyby ustawiono tam buddę, gwiazdę
Dawida, półksiężyc albo symbol wielkiej marsjańskiej twarzy? Też byłaby to
porażka państwa laickiego?
W ogóle co to jest ‘państwo laickie’? To takie
państwo w którym nikt w nic nie wierzy? ‘Państwo’ to ludzie a ludzie mają prawo
wierzyć w co im się podoba i tą wiarę manifestować. Naprawdę nie rozumiem komu i
w czym przeszkadza te parę babć pod krzyżem. Gdyby je zostawić w spokoju sprawa
po miesiącu rozeszłaby się po kościach. Ale nie, jaśnie oświeceni postępowcy
muszą pokazać kto tu rządzi i, że w naszym ‘tolerancyjnym’ kraju jest miejsce na
paradę facetów z piórami w dupach ale na moherowe babcie pod krzyżem już nie.
Chcieliście to macie. Kij został włożony w mrowisko i sprawa tak szybko się nie
skończy. Teraz możecie się do woli użalać i załamywać ręce nad porażką państwa
laickiego i ciemnogrodem. A politykom w to graj, im większa rozróba tym większa
szansa żeby sobie nabić parę procent w sondażach.

A jeśli chodzi o to czy krzyż
powinien tam pozostać to sprawa jest bardzo prosta - o tym powinien decydować
ktoś, do kogo należy teren na którym on stoi i koniec kropka. Ani jeden tłumek
gawiedzi ani drugi nie powinien mieć tu nic do powiedzenia.
uzid   |23.08.2010 00:58:26
blad. panstwo to nie ludzie, tylko panstwo to instytucje wladzy. ludzie to
spoleczenstwo. nikt nie wnosi postulatu o zniknieciu kosciola z zycia
spolecznego, tylko o odzieleniu kosciola od panstwa. krzyz w instytucjach
panstwowych to znak tego panstwa, jak godlo i flaga. godlo i flaga jest
wszystkich polakow. religia nie.
Cercamon   |23.08.2010 01:10:51
No tak, i dlatego napisałem ‘państwo’ w cudzysłowiu. Zresztą instytucje
państwowe to nie są jakieś niezależne twory żyjące własnym życiem (a
przynajmniej nie powinny być…), one mają temu społeczeństwu służyć bo za to im
społeczeństwo chcąc nie chcąc płaci. A przypomnę że w obrządku rzymskokatolickim
ochrzczonych jest 34 mln. obywateli RP, co stanowi około 89% populacji (za
wikipedią).
uzid   |23.08.2010 01:17:19
owszem wladza ma sluzyc spoleczenstwu. a nie wtlaczac prawdy objawione.
t.krynicki   |23.08.2010 21:43:50
>A przypomnę że w obrządku >rzymskokatolickim
>ochrzczonych jest 34 mln.
obywateli RP, >co stanowi około 89% populacji (za
>wikipedią).

Przypomnę
również że 99,9% Polaków jest rasy kaukaskiej. Czy instytucje Państwowe w takim
razie nie powinny służyć Polakom o innym kolorze skóry?
Cercamon   |23.08.2010 01:30:15
Jak krzyż wiszący na ścianie wtłacza Ci jakieś prawdy objawione to radzę zapisać
się do psychoterapeuty.
uzid   |23.08.2010 01:36:10
mozesz mi powiedziec co ma znaczyc ten krzyz zawieszony we wszelkich
instytucjach panstwowych, instytucjach wladzy? chyba tylko to ze ta wiekszosc
katolicka ma wladze nad mniejszoscia.

to jak walesa powiedzial, na pytanie czy
inne religie powinny miec prawo do wieszania swoich znakow w klasie "tak,
pod warunkiem uwzglednienia procentow" jesli zydow jest jeden procent to ich
znak powinien byc malutki kilkadziesiat razy mniejszy niz krzyz.
Cercamon   |23.08.2010 02:02:34
mozesz mi powiedziec co ma znaczyc ten krzyz zawieszony we
wszelkich
instytucjach panstwowych, instytucjach wladzy? chyba tylko to ze
ta wiekszosc
katolicka ma wladze nad mniejszoscia.


Bardzo trzeba być zacietrzewionym żeby tak to interpretować. Nie wiem co
on ma znaczyć, nie do mnie to pytanie, nie ja go tam wieszałem.
Mi osobiście on nie jest potrzebny ale też nie czuję potrzeby
zdejmowania go, skoro już tam od dłuższego czasu wisi. Nie wiem też na czym
miałaby polegać ta władza katolików, z tego co zaobserwowałem podczas
obsługi petenta w urzędzie nie sprawdza się jego wyznania i
przekonań religijnych.
A Wałęsa powiedział całkiem niegłupio, z
niepodobnym do siebie polotem, nie znałem tego cytatu. Taki system całkiem
ładnie unaoczniłby absurdalność systemu w którym żyjemy i kształcimy
swoje dzieci. Ja jestem za tym żeby szkoły były różne i jak najbardziej
niezależne od państwa. Żeby to rodzice decydowali do jakiej szkoły
poślą dziecko. Czy katolickiej, czy muzułmańskiej, czy bezwyznaniowej.
Absurdalną jest sytuacja w której większość decyduje za mnie w jakiej
szkole i czego ma się uczyć moje dziecko! 
Zresztą jeśli przyjąć sposób
myślenia Wałęsy to ateiści powinni być już w tym momencie
zupełnie usatysfakcjonowani - przecież już dawno mają te swoje parę
procent pustej ściany!
uzid   |23.08.2010 02:17:33
trudno ci podac jakakolwiek interpretacje, bo doprawdy trudno o inna. panstwo to
wladza. symbole ktorych uzywa maja pokazywac jej charakter.

dziecko mozesz
poslac do szkoly katolickiej jak masz ochote. nawet chyba jakies pieniadze z
panstwa pojda za twoim dzieckiem. trudno jednak oczekiwac, zeby zniesc obowiazek
szkolny, a jak juz jest trzeba okreslac poprzez minima programowe jak ma byc
egzekwowany.

wybacz, ale nie przyjmuje sposobu myslenia walesy :-)
Cercamon   |23.08.2010 02:45:26
trudno ci podac jakakolwiek interpretacje, bo doprawdy trudno o inna.
panstwo to
wladza. symbole ktorych uzywa maja pokazywac jej charakter.


Dopóki nikt nie wprowadza rozróżnienia petentów na katolików i nie
katolików zupełnie mi ten krzyż nie przeszkadza. Jeśli ktoś zostanie źle
obsłużony ponieważ nie jest katolikiem będę pierwszym
który zaprotestuje.
Powtórzę - żyjemy w państwie gdzie 89% ludzi to
ochrzczeni katolicy, czy to się komuś podoba czy nie.

dziecko mozesz
poslac do szkoly katolickiej jak masz ochote. nawet chyba
jakies pieniadze z
panstwa pojda za twoim dzieckiem. trudno
jednak oczekiwac, zeby zniesc obowiazek
szkolny, a jak juz jest trzeba
okreslac poprzez minima programowe jak ma byc
egzekwowany.


Równie dobrze katolik może zaproponować Ci posłanie dziecka do szkoły
‘laickiej’. Tak długo jak większość będzie decydować czego uczyć
w szkole tak długo ktoś będzie czuł się pokrzywdzony, czy to katolicy
czy ateiści. Ja bym był jak najbardziej za zniesieniem
obowiązku szkolnego ale mniejsza z tym, to temat na inną dyskusję.
Umówmy się, dopóki to pan minister czy inny urzędas decyduje o programie do
którego muszą dostosować się WSZYSTKIE szkoły jakakolwiek różnorodność
w tym względzie jest fikcją i tylko zmianą opakowania w którym tak czy
inaczej dostajemy ten sam nijaki syf.
Łysy   |09.12.2011 13:34:15
Owszem, całkowita zgoda na krzyżowców na placach. Choć już dawno po krzyżowcach.
Z jednym małym "ale"- place to sfera publiczna. A nie sakralna. Więc
takie samo prawo wolności dla wszystkich przeciwników tego krzyża tam, by
wyrażać na miejscu,w sposób prawem niezakazany, swoje poglądy. I nie potem, że
fanatyków boli, bo "religijne prześladowania chrześcijan" albo
"bezczeszczenie krzyża". Skoro sami robią z niego przedmiot publiczny,
muszą liczyć się z konsekwencjami. Wolność ma też ciężary. Jak zresztą nauczał
ich ulubieniec z Watykanu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 18.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.13171 Seconds