NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ucz się premierze, ucz… Drukuj
Roman Kurkiewicz   
15.10.2010

Z jakim zaskoczeniem i przykrością słuchałem sejmowo-medialnych tyrad premiera Donalda Tuska na temat zwalczania handlu „dopalaczami”. Nie mówię problemu narkotyków czy środków zmieniających świadomość, bo premier, choć sprawiał wrażenie kogoś, kto odrobił lekcję, to niestety wybrał najgorszego z możliwych (w tej akurat kwestii) nauczyciela: policjantów. I o problemie z zażywaniem owych substancji nie wie nic. Mając za plecami funkcjonariusza policji, opowiadał półoperacyjne mądrostki o ściganiu, determinacji i dobrej woli, w którą nawet mógłbym uwierzyć. Ale policja nie jest kompetentna, żeby wyjaśnić premierowi zagrożenia, opisać zjawisko, pokazać sensowne i realne drogi rozwiązania. Takie abecadło. Ale przecież i ja nie jestem taką osobą. Ale też dlatego bezskutecznie wypatrywałem, czy za plecami premiera nie stoi ktoś chciażby taki jak Pani Kasia Malinowska-Sempruch, szefowa projektu ds. polityki narkotykowej, ekspertka WHO, zapewne jedna z kilku najbardziej kompetentnych w tych sprawach osób w Polsce… Służę kontaktem.


Jako dziennikarz zajmuję się książkami. To polecam Panu premierowi dwie: Odurzonych wydawnictwa WAB i Politykę narkotykową KP, obie do kupienia, nie musi Pan nawet tego robić osobiście, w dobrych księgarniach. I zamiast jednego meczu z kolegami z PO - lektura.


Dlaczego za karę? A za historię z Orlikiem radomskim. Dzisiaj wyglada na to, że zastał pan Polskę bez boisk, a zostawi Pan zaorlikowaną. Ale Orliki, jako cenne obiekty, nie są dostępne. Chłopaki w Radomiu jak chcieli pograć, to weszli przez płot i zostali zgarnięci przez policję. Na ich miejscu po wszystkim poszedłbym po dopalacza i dał komuś w łeb. Dyrektorka szkoły tłumaczyła, że biegający piłkarze niszczą drogą nawierzchnię nowego Orlika… A co dopiero z budowanymi molochami w tempie, jakiego nie zna żadna inna budowa służąca dobru publicznemu. Patrząc na Budowę stadionu narodowego, widzę ruiny Coloseum…


Panie premierze, z przykrością wysłuchałem też opinii o mędrkach dziennikarskich, którzy Pana skrytykują za bezkompromisowość w walce ze złem. W tej sprawie może Pan znaleźć innych sojuszników niż policja. Konstruktywnie zatem polecam.


Felieton ukazał się w „Przekroju” z 12 października 2010.

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 15.10.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.69350 Seconds