Žižek: Małżeństwo kapitalizmu i demokracji właśnie się rozpadło

,
+A -A

Coś jest nie tak ze światem, w którym obiecują ci nieśmiertelność, ale nie mogą wydać trochę więcej pieniędzy na służbę zdrowia - wystąpienie Slavoja Žižka podczas wiecu Occupy Wall Street w Nowym Jorku.

Finafot. david_skankbone CC flickr.comnsowe załamanie z 2008 roku doprowadziło do strat w wypracowanym niemałym kosztem majątku, znacznie przekraczających to, co my, wszyscy tu zebrani, zdołalibyśmy zniszczyć, oddając się całymi tygodniami wyłącznie destrukcji. Mówią nam, że jesteśmy marzycielami. Prawdziwymi marzycielami są ci, którzy sądzą, że sprawy mogą toczyć się bez końca w ten sposób. Nie jesteśmy marzycielami. Budzimy się ze snu, który zmienia się w koszmar. Niczego nie niszczymy. Jesteśmy po prostu świadkami tego, jak system niszczy sam siebie. Wszyscy znamy typowe sceny z kreskówek: kojot dociera do przepaści, ale idzie dalej, nie zauważając, że pod spodem nic nie ma. Dopiero kiedy spogląda w dół – spada. Właśnie osiągamy ten moment. Mówimy tym gościom tam, na Wall Street – „Hej, spójrzcie w dół!”.

W kwietniu 2011 roku chiński rząd zakazał pokazywania w telewizji, w filmach i powieściach wszelkich historii, w których mowa o alternatywnej rzeczywistości czy podróżach w czasie. To dobrze świadczy o Chinach. Dowodzi, że ludzie wciąż marzą o alternatywach, więc należy tego marzenia zakazywać. Tu nie myślimy o zakazach, bo panujący system zdusił w nas zdolność do marzeń. Spójrzmy na filmy, które wciąż oglądamy. Łatwo wyobrazić sobie koniec świata, asteroidę, która zniszczy wszelkie życie i tak dalej. Ale nie można wyobrazić sobie końca kapitalizmu. Co więc tu robimy?

Opowiem wam wspaniały dowcip z czasów komunistycznych. Gościa z NRD wysłano do pracy na Syberii. Wiedział, że jego listy będą czytane przez cenzurę. Powiedział więc swoim przyjaciołom: „Ustalmy kod. Jeśli dostaniecie ode mnie list napisany niebieskim atramentem, to, co napisałem, jest prawdą. Jeśli list będzie napisany czerwonym atramentem, to nieprawda”. Po miesiącu przyjaciele otrzymują pierwszy list. Cały na niebiesko. Czytają w nim, że wszystko jest tam wspaniałe. Sklepy są pełne dobrego jedzenia. W kinach wyświetlane są filmy z Zachodu. Mieszkania są duże i luksusowe. Jedyna rzecz, której nie da się kupić, to czerwony atrament.

Tak właśnie wygląda nasze życie. Mamy całą wolność, jakiej można pragnąć. Brakuje nam jednak czerwonego atramentu – języka, w którym moglibyśmy wyrazić brak wolności. Sposób, w jaki jesteśmy uczeni mówienia o wolności, wojnie, strachu i tak dalej, zafałszowuje wolność. I właśnie to robicie tutaj – dajecie nam wszystkim czerwony atrament.

Istnieje pewne niebezpieczeństwo. Nie zakochujcie się w sobie samych. Spędzamy miło czas, ale pamiętajcie: karnawał nic nie kosztuje. Naprawdę ważne jest to, co nastąpi dzień później, kiedy wszyscy będziemy musieli wrócić do normalnego życia. Czy wtedy zajdą jakieś zmiany? Nie chcę, żebyście wspominali te dni tak: „O Boże, byliśmy młodzi, było pięknie”. Pamiętajcie, że nasze podstawowe przesłanie to: mamy prawo myśleć o alternatywach. Zasada została złamana. Nie żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Przed nami jednak długa droga. Stajemy przed naprawdę trudnymi pytaniami. Wiemy, czego nie chcemy. Ale czego chcemy? Jaki rodzaj społecznej organizacji może zastąpić kapitalizm? Jakiego typu nowych przywódców potrzebujemy?

Pamiętajcie: problemem nie są zepsucie i chciwość. Problemem jest system, który zmusza was do tego, żeby się poddać. Uważajcie nie tylko na wrogów, ale także na fałszywych przyjaciół, którzy już pracują nad tym,, żeby ten proces rozpuścić, tak samo jak dostajecie kawę bez kofeiny, piwo bez alkoholu, śmietanę bez tłuszczu. Spróbują zamienić to w niegroźny protest obyczajowy, w bezkofeinowy protest. Ale powodem, dla którego tu jesteśmy, jest to, że mamy dość świata recyklingu puszek po coli i włoskiego cappuccino ze Starbucksa, z którego 1 % przeznacza się na głodujące na świecie dzieci. Outsourcinguje się pracę i cierpienie. Biura matrymonialne outsourcingują nawet nasze życie miłosne.

Widzimy, że długo pozwalaliśmy, żeby nasze polityczne zaangażowanie także było outsourcingowane. Chcemy je mieć z powrotem. Nie jesteśmy komunistami. Jeśli komunizm to system, który upadł w 1990 roku, to pamiętajcie, że tamci komuniści są dziś najbardziej skutecznymi, bezwzględnymi kapitalistami. W Chinach kapitalizm jest nawet bardziej dynamiczny od waszego amerykańskiego kapitalizmu – a demokracja nie jest mu potrzeba. Skoro więc krytykujecie kapitalizm, nie pozwólcie, żeby was zastraszono tym, że jesteście przeciw demokracji. Małżeństwo kapitalizmu i demokracji właśnie się rozpadło.

Zmiana jest możliwa. Co więc dziś uznajemy za możliwe? Spójrzmy na media. Z jednej strony w sprawach technologii i seksualności wszystko wydaje się możliwe. Można polecieć na Księżyc. Dzięki biogenetyce możliwa staje się nawet nieśmiertelność. Można uprawiać seks ze zwierzętami. Ale przyjrzyjmy się dziedzinie społecznej i ekonomicznej. W nich niemal wszystko uznaje się za niemożliwe. Chcesz niewielkiej podwyżki podatków dla bogatych – mówią, że to niemożliwe, bo przestaniemy być konkurencyjni. Chcesz, żeby przeznaczano większe środki na służbę zdrowia – mówią, że to niemożliwe, bo to by oznaczało państwo totalitarne.

Coś jest nie tak ze światem, w którym obiecują ci nieśmiertelność, ale nie mogą wydać trochę więcej pieniędzy na służbę zdrowia. Może powinniśmy tu jasno ustalić nasze priorytety. Nie domagamy się wyższych standardów życia. Domagamy się lepszych standardów życia. Jesteśmy komunistami jedynie w takim sensie, że zależy nam na tzw. dobrach wspólnych (commons). Na dobrach wspólnych natury. Na dobrach wspólnych sprywatyzowanych przez instytucję własności. O to i tylko o to powinniśmy walczyć.

Komunizm poniósł całkowitą klęskę. Ale problemy wspólnych dóbr pozostały. Mówią wam, że my, tu zgromadzeni, nie jesteśmy Amerykanami. Konserwatywnym fundamentalistom, którzy twierdzą, że są prawdziwymi Amerykanami, należy coś przypomnieć. Czym jest chrześcijaństwo? Duchem Świętym. Czym jest Duch Święty? Egalitarną wspólnotą wierzących, których łączy wzajemna miłość. I którzy mają na to tylko własną wolność i odpowiedzialność. W tym sensie Duch Święty jest teraz w tym miejscu. A tam na Wall Street są poganie, którzy oddają cześć pogańskim bożkom. Wszystko, czego nam więc trzeba, to cierpliwość. Boję się tylko, że któregoś dnia pójdziemy po prostu do domu, a potem będziemy się spotykać raz do roku, pić piwo i wspominać z nostalgią, że miło spędziliśmy tu czas. Obiecajmy sobie, że tak się nie stanie.

Wiemy, że ludzie często czegoś pragną, ale tak naprawdę wcale tego nie chcą. Nie bójcie się naprawdę chcieć tego, czego pragniecie.

Jest to przemówienie wygłoszone na wiecu protestacyjnym Occupy Wall Street, Liberty Plaza, Nowy Jork, październik 2011.

Przeł. Cveta Dimitrova





Czytaj też: Naomi Klein, Nie ma już bogatych krajów, są tylko bogaci ludzie

 

Polub Dziennik Opinii na FB   

...

ten film wyglada jak zbiorowo modlitwa ;)

Slowikozofia.pl - Rozważania o wolności i ateizmie

Nic dodać nic ująć. Polecam książkę [i]Kapitalizm zombie[/i] Chrisa Harmana, w której autor przedstawia ciekawą tezę (wcześniej już forsowaną przez to środowisko), że marksizm się nie zdezaktualizował, a reżimy totalitarne Bloku Wschodniego były de facto kapitalistami (chociaż ich obywatele nie). Pozdrawiam

...

Tak, oczywiście. Jesli wprowadzimy odpowiednią definicję kapitalisty to będziemy mogli każdy pogląd nagiąć i każde zło przypisać kapitalizmowi. Wystarczy jedynie odpowiednia definicja. Kolejna niefalsyfikowalna teoria socjologiczna... Szkoda, że socjologia to nie fizyka, gdzie każde twierdzenie musi być empirycznie potwierdzone. Bo teraz wychodzi na to, że dowolnej przyczynie możemy przypisać dowolny skutek. Zero logiki. Eh szkoda.

...

Obejrzyjcie z tej serii wystąpienie znanego ekonomisty Jeffreya Sachsa, wg mnie lepsze niż Zizka. Jest w tym też pewna gorzka ironia, bo Sachs to był 30 lat temu guru Balcerowicza. A gdzie dziś jest Balcerowicz (odpowiedź: tam gdzie był 30 lat temu), a gdzie Sachs (na pozycjach Mostu Brooklinskiego)? Balcerowicz nigdy nie zmienia zdania. A kto nigdy nie zmienia zdania?.... Taki to ekonomista, co mu jego ideologia przyniosła stanowiska, prestiż, pieniądze, no więc nie widzi potrzeby jej kwestionowania, wszak okazała się ona skuteczna i ze wszech miar pożyteczna. Dla niego. A że nie sprawdza się ona w 99% ludzkości, to już wina tych 99%, że sobie nie radzą, nie są dość wydajni, mobilni, dyspozycyjni, no i też państwo im bardzo przeszkadza w osiągnięciu bogactwa. Co to ma wspólnego z prawdziwą ekonomią, tzn. z refleksją ekonomiczną uprawianą niezależnie od wszelkiego rodzaju lobbyingów instytucji finansowych, banków itd.? No niewiele, praktycznie nic. Tak naprawdę jest to afirmowanie własnego sukcesu i przenoszenie mechanizmów tego sucesu na resztę ludzkości. To nawet nie jest refleksja, to jest niewiarygodna wręcz tępota umysłowa. Widać więc, że w tzw. szeroko pojętej ekonomii można być skończonym tępakiem, intelektualną katastrofą, a mimo to cieszyć się estymą we wpływowych środowiskach. Pewnie nie jest to dla was nowość, ale mnie to wciąż zdumiewa.

Slowikozofia.pl - Rozważania o wolności i ateizmie

@Człowiek - czemu od razu krytykujesz skoro nie widziałeś argumentacji, wywodu? Od razu zarzucasz mu brak logiki. Szkoda. @frost - Sachsa cenię właśnie za to, że z pozycji liberalnego doktryniarza wyrósł na ekonomistę-pragmatyka, który dobiera dedykowane działania do danego problemu, a nie korzysta z utartych schematów.

...

Polecam do przeczytania artykuł profesora Krzysztofa Rybińskiegi (dawnego wiceprezesa NBP) na zbliżony temat. Mimo, że profesor ma w kwestiach ekonomicznych zazwyczaj całkiem odmienne poglądy jak środowiska lewicowe w poniższym artykule całkowicie zbieżne. Polecam lekturę: [url]http://www.rzeczywspolne.pl/2011/10/jak-amerykanska-oligarchia-finansowa-niszczy-demokracje/[/url]

...

My jesteśmy tymi, na których czekaliśmy!

...

Parafrazując autora: \"Dlaczego ludzie nie potrafią sobie wyobrazić życia bez państwa, wtrącającego się im we wszystkie sprawy?\" Fajnie jest sie poklepywać w swoim gronie... Co według Was ma wspólnego kapitalizm z centralnym planowaniem?!

...

@Człowiek \"Szkoda, że socjologia to nie fizyka, gdzie każde twierdzenie musi być empirycznie potwierdzone. Bo teraz wychodzi na to, że dowolnej przyczynie możemy przypisać dowolny skutek. Zero logiki.\" Wierz mi, że tobie (nie tylko tobie zresztą, ale niektorym tzw. umysłom ścisłym, tzn. pseudoscientystom) się tylko tak wydaje, że w naukach humanistycznych nie ma logiki. I że wszystko tam jest dowolne. A jak nie chcesz wierzyć mi na słowo, to poczytaj trochę filozofów, Diltheya np. Heideggera kilka krótkich tekstów. Znajdziesz tam odpowiedź.

...

Nigdy nie odbierałem logiki naukom humanistycznym. Moje sformułowanie \"zero logiki\" oznaczało formę przedstawiania twierdzeń. Np. zdanie \"kapitalizm jest zły\" może być zdaniem logicznym (prawdziwym lub fałszywym), ale to przecież zależy od precyzyjnej definicji \"kapitalizmu\" i \"zła\". Zdanie może być zarówno prawdziwe jak i fałszywe. Tym samym bardzo łatwo manipulować poglądami ludzi, każdy może mieć inną definicję tych pojęć. Poza tym pojęcia humanistyczne są bardzo złożone i często ekstremalnie trudno wydzielić jakieś cechy różnicujące dane pojęcie od innego. Aby być rzetelnym naukowcem i zgodnie z prawdą opisywać zjawisko należy sformułować również pewnego rodzaju eksperyment, który mógłby wykazać, że dane pojęcie jest fałszywe.

Multimedia

Świetlica KP „Na Granicy”

Przenosimy "Granicę" - WESPRZYJ NAS!

Świetlica Krytyki Politycznej „Na Granicy” wraz z przyjaciółmi zajmującymi się kulturą, edukacją i rzemiosłem rozpocznie już niedługo działalność w nowym miejscu. Aby to zrobić potrzebujemy Waszej pomocy finansowej!

TVKP

Dziewczyna filmowiec musi się starać dwa razy bardziej

– W Polsce przemysł filmowy funkcjonuje na męskich zasadach. Faceci są traktowani jako coś oczywistego. Kobieta-filmowiec musi być dwa razy lepsza, żeby wejść na ten sam poziom co mężczyzna – mówiła dr Karolina Kosińska w programie Roberta Kowalskiego "Sterniczki w Krytyce Politycznej".

TVKP

Eksmitowano 40 tysięcy, ale na reprywatyzacji ucierpią wszyscy warszawiacy

Zdaniem współzałożycielki stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, odpowiedzialność za proces warszawskiej reprywatyzacji ponosi Platforma Obywatelska.

TVKP

Janicka: PiS chce autocenzury i penalizacji badań nad Zagładą

– [Nowe prawo] może powodować całkowitą autocenzurę. A w drugiej kolejności – penalizację badań naukowych – mówi dr Elżbieta Janicka w programie Roberta Kowalskiego "Sterniczki w Krytyce Politycznej".