NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Smoleński: Kto zapłaci za sprzedaż SPEC-u? Drukuj
Jan Smoleński   
28.07.2011
Jeśli przedsiębiorstwo jest a) rozwojowe, b) rentowne i c) bez zarzutu dostarcza potrzebne usługi,  ale nie jest prywatne, to znaczy, że: a) nie jest rozwojowe, b) nie jest rentowne, c) z jego usługami na pewno coś jest nie tak. Wydaje się, że tak właśnie myślą obrońcy prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (SPEC).

rury.jpgSPEC, czyli publiczna spółka dostarczająca ciepło i ciepłą wodę większości warszawiaków, został właściwie sprzedany. Na konto warszawskiego ratusza wpłynęła już zaliczka w wysokości 144 mln złotych, 10 proc. całej ceny. Władze Warszawy zignorowały inicjatywę, by decyzję o prywatyzacji oddać obywatelom w referendum – podjęli ją urzędnicy. Teraz konieczna jest zgoda UOKiK i Komisji Europejskiej. Ratusz mówi o wielkim sukcesie warszawskich negocjatorów – francuska spółka Dalkia kupiła 85 proc. udziałów w SPEC za prawie 1,5 mld złotych, a nie za 750 mln, ile wcześniej chciało miasto. Problem w tym, że mimo to prywatyzacja SPEC to porażka.

Wiceprezydent Jarosław Kochaniak tłumaczył, że na sprzedaży skorzystają wszyscy: miasto, mieszkańcy, pracownicy i inwestor. Czy na pewno?

Miasto pozostawiło sobie jedną akcję SPEC-u, umożliwiającą wetowanie pomysłów likwidacji spółki lub zmiany jej siedziby, a do budżetu miejskiego wpłynie prawie półtora miliarda złotych ze sprzedaży. Będzie to jednak zysk krótkoterminowy. A przecież SPEC bardzo dobrze prosperował, dawał miastu zyski regularnie, a nie jednorazowo. W 2010 roku do kasy miejskiej ze spółki wpłynęło 80 mln złotych. Dodatkowo w ostatnich sześciu latach SPEC zainwestował ze środków własnych (a nie z kredytów) pół miliarda złotych w infrastrukturę.

Trzeba też pamiętać, że spółka działała faktycznie na zasadzie pro bono. Większość zarobionych pieniędzy reinwestowała w infrastrukturę, dzięki czemu jakość usług była na wysokim poziomie. Kiedy ostatnio słyszeliśmy o awariach sieci ciepłowniczej w Warszawie? Czy nowemu właścicielowi na pewno będzie się opłacało modernizowanie infrastruktury? A co jeśli nie będzie mu się opłacało podłączenie jakiejś wspólnoty mieszkaniowej do miejskiej sieci ciepłowniczej?

Co najmniej zagadkowe jest to, jak dzięki tej prywatyzacji ma się poprawić sytuacja mieszkańców. Warszawskie ciepło należy do najtańszych w Polsce. Czy takie pozostanie po prywatyzacji? Ceny ciepła w Łodzi i Poznaniu, gdzie Dalkia Polska jest właścicielem elektrociepłowni, są wyższe od warszawskich o średnio 12 proc.

Ci, którzy bronią prywatyzacji, zdają się wierzyć, że prywatne jest lepsze niż publiczne – tylko dlatego, że jest prywatne. Pamiętajmy jednak, że teoria o zbawiennym działaniu mechanizmów rynkowych opiera się na mocnym założeniu: konkurencji między podmiotami. Tymczasem SPEC dostarcza ciepło 80 proc. warszawiaków. Spółka będzie więc de facto monopolistą. Co więcej, Dalkia, nowy właściciel SPEC-u, szykuje się do kupna warszawskich elektrociepłowni, których właścicielem był wycofujący się z rynku Vattenfall. „Gdyby doszło do zakupu sieci dystrybucyjnej oraz źródeł produkcji ciepła przez jednego inwestora, mielibyśmy do czynienia z monokulturą. To nigdy nie jest korzystne dla rynku, ponieważ może prowadzić do prób sterowania cenami” –   ostrzega na łamach „Gazety Prawnej” Filip Elżanowski, specjalista w zakresie prawa energetycznego oraz ochrony konkurencji.

W Polsce ceny ciepła są wprawdzie regulowane, ale mechanizm ten jest na tyle przestarzały, że łatwo nim manipulować. Ceny ustala się na podstawie deklarowanych kosztów dostawcy, których urzędnicy nie mają jak zweryfikować. Połączenie producenta (elektrociepłowni) i dostawcy w jednym koncernie ułatwi zawyżanie cen.

Tajemnicą jest też to, jak na prywatyzacji skorzystać mają pracownicy. Ratusz nie zagwarantował im pakietu socjalnego – nie było go w umowie sprzedaży spółki. Może się okazać, że Dalkia zaproponuje pracownikom bardzo dobre warunki, ale takiego obowiązku nie ma. Po sprzedaży związkowcy negocjujący warunki dla wszystkich pracowników będą mieli słabszą pozycję. Większość dużych prywatnych spółek nie może się pochwalić dobrą współpracą z reprezentacją pracowników.

Doświadczenia kilku polskich miast ze sprywatyzowanymi sieciami ciepłowniczymi nie napawają optymizmem. W wielu przypadkach doszło do podniesienia cen ciepła i spadku jakości usług. Jeśli tak stanie się w Warszawie, kto poniesie za to odpowiedzialność? Z pewnością ani Hanna Gronkiewicz-Waltz, ani personalnie odpowiedzialny za tę transakcję wiceprezydent Jarosław Kochaniak. Zgodnie z umową inwestor zobowiązał się do zainwestowania co najmniej miliarda złotych w infrastrukturę w ciągu najbliższych siedmiu lat. Kontrakt zabrania mu również sprzedaży akcji SPEC-u przez najbliższe dziesięć lat. Co się stanie potem, trudno przewidzieć. Gdy za kilkanaście lat będziemy odczuwać skutki dzisiejszej decyzji, Gronkiewicz-Waltz prezydentką Warszawy już raczej nie będzie. Nie będzie też zasiadającego w radzie nadzorczej SPEC-u wiceprezydenta Kochaniaka. Kto poniesie konsekwencje?

Do finalizacji umowy sprzedaży SPEC-u potrzebna jest zgoda Rady Warszawy (to w zasadzie formalność – PO ma tam większość) i Komisji Europejskiej – tego wymaga prawo. Do powiedzenia będzie miał też coś Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Obawiam się, że instytucje te będą one nieczułe na argumenty z dobra wspólnego. Transakcja ta zagraża jednak uczciwej konkurencji i – o ironio – ten argument może uchronić usługi publiczne przed prywatyzacją. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Komentarze
Dodaj nowy
kot   |28.07.2011 21:44:04
No właśnie.
Kapitalizm jest racjonalny gdy jest konkurencja.
Zawsze w czasie
transformacji interesował
mnie brak zwrócenia uwagi na konkurencje, te pojęcie
zastępowano pojęciem prywatyzacji jako równoznacznikiem.
Czy L.B mówił
kiedykolwiek o konkurencji.
Ciągle pytam - taki uczciwy-taki logiczny?
aiv   |28.07.2011 21:57:50
No cóż , jakie państwo takie decyzje , sprzedając pozbywają się problemu , a ,że
społeczeństwo na tym straci , każdy zwolennik prywatyzacji powie,że jak się
komuś nie podoba dany usługodawca, to można go zmienić , a jak w tym wypadku się
tego nie da zrobić , to można sobie samemu wybudować przedsiębiorstwo
konkurencyjne. Natomiast moje zdanie jest takie , jak chcą to niech sprzedają ,
czasy się zmieniają i żebyśmy przypadkiem nie zobaczyli sprawców takich decyzji
w kolonii karnej , bo takie przypadki się zdarzały . niech pamiętają o tym
veine  - sami sobie   |29.07.2011 00:35:05
Mieszkańcy Warszawy wybrali sobie taką ,a nie inną ekipę rządzącą i chyba byli
świadomi jej poglądów. Więc niech mają pretensję do siebie.
sekunda  - sami sobie cd…   |29.07.2011 12:54:30
veine: "chyba byli świadomi jej poglądów" :)
uciekali przed PiS-em do
ich przeciwników i to jest właśnie największy atut PO i PSL :)
Lee  - Elementarz   |29.07.2011 16:31:38
Strasznie lubię czytać felietony w KP, bo nie dość, że czynność ta zawsze
gwarantuje błyskawiczny skok ciśnienia, to jeszcze pozwala odświerzyć w pamięci
elementarne prawidła makroekonomii (studia ekonomiczne, semestr pierwszy). A
zatem do autora i szanownych wcześniejszych komentatorów - miasto (i państwo)
nie jest od posiadania przedsiębiorstw, bo prywatny właściciel zawsze jest
bardziej efektywny, a zatem oferuje tańszy produkt dla konsumenta. Dlaczego?
Ponieważ kieruje się zyskiem, a nie na przykład tworzeniem miejsc pracy dla
kogokolwiek, a już na pewno nie dla pociotków aktualnej władzy. Chwała HGW
(dalekiej oczywiście od ideału) że ma jaja (sic!), by pozbywać się koryta dla
krewnych i znajomych swojego dworu. Jak jest w przypadku spółek municypalnych w
Warszawie - zapraszam do zapoznania się z historiami DIPServis’u choćby.
Miasto
urwie ze sprzedaży SPECu póŁtorej dużej bańki i to jest super news. Mam
nadzieję, że wyda te pieniądze na coś potrzebnego mieszkańcom, na przykład
kolejny nowy most. Lepiej teraz tyle ze sprzedaży, niż kilkadziesiąt milionów
rocznie z zysku (jak bóg da).
Brak konkurencji - istotny punkt. Póki co ceny
są regulowane, być może czas na dalszą deregulację - przymusowy podział spółki
na część produkcyjną i przesyłową?
Szkoda tylko, że SPEC kupują Francuzi; jak
zwykle czeka nas najazd frankofońskich ekspatów, jak w każdej prywatyzowanej
spółce, do której wchodzi kapitał znad Sekwany.
Wander  - re: sami sobie   |30.07.2011 13:14:14
veine napisa?:
Mieszkańcy Warszawy wybrali sobie taką ,a nie inną ekipę rządzącą i chyba
byli świadomi jej poglądów. Więc niech mają pretensję do siebie.



Być może te wybory to był przekręt, skąd u policjanta listy wyborcze.
Słuchając Warszawiaków nikt na nią nie głosował, w każdej plotce
coś prawdy.
Aiv   |31.07.2011 02:06:51
Na ekonomii powinno się też uczyć logiki , bo jak widać z tym nie jest za
ciekawie . Ja nie widzę koniecznego związku pomiędzy zwiększeniem efektywności a
obniżeniem ceny produktu finalnego. Jak uczy doświadczenie to raczej kończy się
to w ten sposób, że właściciel tnie koszty nie po to, żeby obniżyć cenę, ale po
to, żeby zwiększyć zysk. A jak jest monopolistą, to bez większych problemów może
obniżyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa i jednocześnie podwyższyć cenę
produktu , konsument i tak jest na ten produkt skazany
m-kow   |04.08.2011 03:02:02
Lee, o ile nic się nie zmieniło to tak chyba na czwartym albo piątym semestrze
dowiesz się ciekawszych, mądrzejszych rzeczy niż "zarys wstępu do podstaw
Makro" ze zszywki grubości portfela żigolaka. Będzie o strategii
przedsiębiorstw w warunkach monopolu, duopolu, oligopolu. Zrozumiesz czemu
kupujący monopol, za gwarancję pozostawienia monopolu jest gotów zapłacić rentę
ukrytą w cenie równej prawie trzykrotnej wartości dotacji dla ITI na stadion. I
zrozumiesz kto Francuzom tę rentę zwróci… Przerabialiśmy to już z TP, z
energetyką, teraz zostały już małe monopole. A jednocześnie uwierz mi SPEC
będzie nadal na tyle zależny od miasta i jego parasolu, że krewni królika mogą
być zupełnie spokojni, Francuzi umieją robić takie interesy.
kot   |04.08.2011 10:17:46
Rzeczywiście z logiką nie bardzo.
Bo o ile konkurencja nie jest warunkowana
przez zysk.O tyle zysk nie musi implikować konkurencji szanowny Panie.
O jakich
elementarzach mówimy Lee.
dr ekonomii  - do Lee   |11.08.2011 02:56:09
jak czytam takie demagogiczne teksty jak niejakiego Lee, to z kolei mi skacze
ciśnienie. Cytat:

"prywatny właściciel zawsze jest
bardziej efektywny, a
zatem oferuje tańszy produkt dla konsumenta. Dlaczego?
Ponieważ kieruje się
zyskiem"

TO JEST BEŁKOT. To jest bardzo głupi bełkot, godny twojego guru
Leszka Balcerowicza. To jest tak dogmatyczny bełkot jak marksizm-leninizm, który
LB kiedyś wykładał. Ustrój się zmienił, a stare hasła zostały zamienione na
nowe, ale to nadal są tylko hasła. Święte dogmaty.
PEC - ownik   |26.08.2011 19:26:19
Ta sama Dalkia kupiła w Łodzi Zespół Elektrociepłowni, też obiecała inwestycje -
śmiech na sali. Nie dołożyła nawet grosza, inwestycje to dawne remonty
przerobione księgowo na inwestycje.
Efekt - zablokowanie płac, wzrost tylko do
poziomu inflacji - pomijając datki dla elity, redukcja zatrudnienia o 900
pracowników - teraz to się nazywa optymalizacji - narzędzia przekazywanie ludzi
do spółek i spółeczek, a także odprawy i koniec. Rentowność firmy- firma
sprzedana za sumę 800 mln - wygenerowała juz czysty zysk po 5 latach na poziomie
400mln.
To samo czeka warszawiaków - zmiany i redukcje lub optymalizcje he he
to nie jest wesołe - a radę to rzeczywiście sami wybraliście. Spółka w przeciągu
kilku lat przyniesie zyski wielokrotnie przewyższającwe dotychczasowe w Łodzi to
w chwili obecnej 800%, a miasto będzie utrzymywać bezrobotnych bez prawa do
zasiłku - chyba że przy specyfice produkcji w Warszawie jest jeszcze jeden SPEC,
który przejmie pracowników.Ale nie sądzę. Dla porównania w łodzkiej sieci
cieplnej, która jest częścią przedsiębiorstwa pracuje około 250 pracowników choć
to na teraz nie wiadomo co będzie w przszłości. W porównaniu do Warszawy to
kosmos, tam jest 9 razy tyle. Nawet się nie chce gadać najlepiej sprywatyzować
radnych - bo kto będzie za kilka lat odpowiadał z błędnie podjęte decyzje. Na
pewno nie p. H G - W. Wyląduje na jakieś bezpiecznej przystani i powie, że nie
myli się kto nic nie robi. Gorzej z mieszkańcami i pracownikami.Będą skakać na
frncusko - australijskim łańcuszku. Jak to jest, że przez kilkadziesią lat nie
wcisneli nas siłą w cimne miejsce Rosjanom, sowietom czy innym komuchom a teraz
w to samo miejsce wpychamy ludzi bez problemów w imię dobrze pojętego"
interesu społecznego". A co będzie gdy juz nie będzie co sprzedać -
pożyczymy. Bo wybory to szczytny cel.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.03644 Seconds