|
Na antyfaszystowskich uczestników niedzielnej debaty zorganizowanej przez Radio Roxy czekała bojówka narodowo-kibicowska. Skończyło się na nękaniu (dziewczyn) wulgarnymi tekstami, wypowiadanymi wprost do ucha groźbami, prowokowaniu bójki. W poniedziałek podczas czatu Janusz Korwin-Mikke, odpowiadając na pytanie swojego sympatyka, zachęcał bez ogródek do przemocy fizycznej wobec antyfaszystów 11 listopada. Tuziak: „Panie Januszu czy mamy mocno bić lewactwo w warszawie?”. „Tak. Oszczędzać dzieci i kobiety!” – odpowiadał Korwin.
Już w środę, kiedy Żelbeton, queerowo-feministyczna grupa antyfaszystowska, podczas zalegalizowanej manifestacji usiłuje kolorowymi balonami zasłonić pomnik Dmowskiego, na miejscu zastaje grupę kilkudziesięciu kibiców, którym miast wydało zgodę na demonstrację w tym samym miejscu i o tej samej godzinie. Zwarta grupa stoi, a mniejsze krążą wokół kolorowych antyfaszystek i antyfaszystów.
Policji zrazu jest jak na lekarstwo. W rozmowie z organizatorką dowodzący akcja wyrzucają z siebie: „Wiemy, po co jesteście, chcecie zdemolować pomnik”. Potem przyjeżdżają posiłki. Stoją. Patrzą. Nic nie widzą. Jedna z organizatorek i uczestniczek happeningu oddala się od grupy, żeby porozmawiać przez telefon. Podbiega do niej z tyłu jeden z krążących wokół, popycha i uderza. Ucieka. Wszystko w promieniu 20 metrów od kilkudziesięcioosobowego oddziału prewencji.
To się już dzieje. Naprawdę. I to był model tego, co się może wydarzyć 11 listopada.
Być może tę rzeczywistą przemoc, a nie fantazmatyczną antyfaszystowską, władze, policja, cały kraj dojrzą dopiero wtedy, kiedy ktoś zginie pod okiem kamery, na naszych oczach i wszyscy zobaczą to na ekranie telewizora. Najlepiej żeby to nie był ktoś anonimowy, prawda? Dziecko? I usłyszymy komentarz: „Skąd ta przemoc z obu stron… To straszne, jak to możliwe, dlaczego nikt tego nie przewidział. Nic na to nie wskazywało”. Wskazywało i wskazuje. Wasze milczenie i ślepota ośmielają przemoc.
Czas skończyć udawać Norwega sprzed Brevika. Już czas.
Na podobny temat
|
Hehe, dobry fragment. Ile się przez ...
Będę się powtarzał, ale nie z uporu, ...