Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Dunin: Majstersztyk i bubel roku |
|
|
Kinga Dunin
|
|
03.01.2010 |
Polityczny majstersztyk roku? Przy dzisiejszym stanie polskiej demokracji trzeba go chyba poszukać poza tym, co oficjalnie i instytucjonalnie polityce przynależy. W ramach takiej polityki mistrzowskim zagraniem było skompromitowanie wszystkich możliwych komisji śledczych - od tej chwili klasie politycznej już nic nie grozi poza ewentualnymi rewelacjami „Super Expressu” czy innego „Faktu”.
Na szczęście życie toczy się jeszcze gdzie indziej. I w ostatnim roku miały miejsca wydarzenia, które mogą napawać optymizmem. Kongres Kobiet Polskich. Wielkie spotkanie kobiet z rozmaitych środowisk, które umiały porozumieć się ponad wszelkimi podziałami i wspólnie podjęły próbę udoskonalenia polskiej demokracji poprzez poszerzenie jej społecznej bazy o kobiety - wciąż nie dość reprezentowane na wszystkich szczeblach władzy. Powstanie społecznego projektu zmiany ustawy o ordynacji wyborczej. Zebranie pod nim podpisów i zmuszenie prawicowego parlamentu do zajęcia się nim.
Konsolidacja środowisk twórczych przy okazji Kongresu Kultury Polskiej. Protest przeciwko komercjalizacji kultury. Podjęcie społecznej pracy nad stworzeniem ustawy medialnej, która nie będzie jedynie narzędziem w rękach politykierów różnych opcji. Stworzenie przez „Krytykę Polityczną” Warszawskiego Centrum Kultury „Nowy Wspaniały Świat”, gdzie odżywa lewica. To wszystko przykłady politycznych działań, które przywracają szlachetny sens słowu „polityka”. Pokazują, że może być ona czymś wspaniałym, pod warunkiem że nie jest to polityka w wykonaniu zawodowców z Polskiej Korporacji Polityków.
Bubel to próba deifikacji Leszka Balcerowicza, który - jak twierdzi „Gazeta Wyborcza” - spadł nam z nieba i teraz ma do niego powrócić jako bóg ojciec polskiej reformy. Nie chodzi tu jednak o samego Balcerowicza, który mimo chwilowej galwanizacji już nie wróci. Balcerowicz jako szef partii miał szanse pokazania, że jego sposób myślenia ma społeczną legitymizację, co - jak wiadomo - skończyło się ostatecznym zatopieniem Unii Wolności. Tak naprawdę chodzi tu właśnie o ten sposób myślenia, utrzymywanie się neoliberalnego, parareligijnego dogmatu - wbrew rzeczywistości. Kiedy cały świat, zmagając się z kryzysem, zaczyna myśleć inaczej, my z maniackim uporem powtarzamy swoje. Sposób, w jaki wprowadzono w Polsce kapitalizm, nadal obowiązkowo ma uchodzić za jedyny możliwy i niepodlegający żadnej dyskusji. Ci, którzy rok temu mówili o konieczności zwiększenia długu wewnętrznego, byli nazywani idiotami, populistami i szkodnikami. Dziś mamy budżet z 27-miliardowym deficytem, ale jest to tylko „niezbędna modyfikacja”, a dogmat pozostaje bez zmian: deregulacja, prywatyzacja, obniżenie podatków. Teraz będzie nazywało się to plan Rostowskiego. Na szczęście obecnie nam panujący rząd rzadko realizuje swoje plany.
Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej” z 30 grudnia 2009.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 03.01.2010 )
|
|
Najnowsze teksty i opinie
|
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...