> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Drath: Nie pal, nie promuj i nie dyskutuj Drukuj
Justyna Drath   
22.01.2012

„Palikot zapali w sejmie” – wieściły od kilku dni media, spekulując: dotrzyma słowa czy nie? „To dziecinada” – mówił Tomasz Lis, tłumacząc, że Ruch Palikota zajmuje się nieważnymi sprawami, zamiast wziąć się do pracy. „Ignorujmy to” – nawoływał Jacek Kurski z PiS, mówiąc, że Palikotowi i jemu podobnym zależy wyłącznie na rozgłosie i szokowaniu.


dymkrister462.jpgJointa zamienił Palikot na dość niewinne kadzidełko. I zapalił. Marszałkini Sejmu Ewa Kopacz łamiącym się głosem i z powagą sugerującą, że chodzi o decyzje najwyższej wagi państwowej, poinformowała media, że zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie „kadzidełka Palikota”. Machina potępienia i moralnego oburzenia została puszczona w ruch.

Jakie można wyciągnąć wnioski z tej ocierającej się o farsę historii?

Do happeningów Palikota – świńskich ryjów, penisów – wielu straciło już cierpliwość. Nagłaśnianie tematów wymagających refleksji bez odwoływania się do wiedzy i danych przestaje być nagłaśnianiem tych właśnie tematów. Staje się nagłaśnianiem nazwisk i autopromocją. Na chwilę sprawą zainteresuje się TVN24, ale na to, że dzięki happeningowi zaprosi do studia eksperta od polityki narkotykowej, raczej bym nie liczyła. Zamiast dyskusji nad zmianami w prawie do mediów przebija się cyrk.

Janusz Palikot chciał chyba pokazać, że polityk też człowiek: sam pali - i walczy o prawo do palenia. Tylko że w ten sposób sprowadza problem do młodzieżowej fanaberii, fascynacji jedną z używek, zamiast porozmawiać poważnie o tym, w kogo i jak uderza prawo narkotykowe (a że można o tym rozmawiać, pokazuje choćby wywiad z profesorem Krzysztofem Krajewskim, kierownikiem Katedry Kryminologii UJ). Problem polityki narkotykowej nadal pozostaje rozpięty pomiędzy „dziećmi umierającymi na ulicach” a wygłupami w Sejmie. Janusz Palikot, zamiast otwierać dyskusję, umacnia ten absurdalny podział.

Jednocześnie jego występ pokazał nam, że kwestia narkotyków jest traktowana przez polskich polityków i dziennikarzy nad wyraz emocjonalnie i histerycznie. Ta sama Ewa Kopacz, która dwa lata wcześniej protestowała przeciwko ustawie ograniczającej możliwość palenia tytoniu w miejscach publicznych i z dumą paliła w swoim samochodzie, odwołując się do pojęcia wolności – teraz, kiedy chodzi o jointa (którego zresztą nie było), angażuje organy ścigania i sięga po najwyższe środki bezpieczeństwa.

Czy jej działania byłyby takie same, gdyby ktoś zapalił w sejmie papierosa w miejscu do tego nieprzeznaczonym? Albo gdyby wypił piwo poza sejmowym bufetem? Czym różnią się te szkodliwe używki od marihuany, poza stopniem społecznej akceptacji dla ich użytkowników? I czy kiedyś politycy będą gotowi o tym porozmawiać?

Happening Palikota ujawnił jeszcze jeden problem. Prokuratura, wszczynając śledztwo w sprawie zapalenia kadzidełka zawierającego śladowe ilości marihuany, powołała się na paragraf o promocji środków odurzających. Czy wobec tego wszystkie działania nagłaśniające kwestie polityki narkotykowej są niezgodne z prawem? Czy ja, redaktorka serwisu narkopolityka.pl, pisząca o używkach, mogę spać spokojnie? Czy redaktorzy gazeta.pl, którzy napisali, że „marihuana nie szkodzi płucom tak jak tytoń”, pójdą za to siedzieć?

Żyjemy w państwie, które kompletnie nie ma pomysłu na to, jak reagować na problemy dotyczące narkotyków – poza moralnym oburzeniem i histerią.

  

Komentarze
Dodaj nowy
veine   |22.01.2012 15:53:14
Nie ma nic złego w tym, że Palikot zrobił taką akcję. Nikt nie robi żadnych więc
lepsze to niż nudny wykład nudnych ludzi o narkotykach, o którym nikt się nie
dowie.
adolfik   |22.01.2012 20:12:08
Wyczyn Palikota/czy raczej jego zapowiedź/ jest zdecydowanie szkodliwy. Dlatego,
że daje przeciwnikom złagodzenia polityki narkotykowej argument w postaci
utożsamienia zwolenników złagodzenia tejże polityki z palaczami. Jestem
zwolennikiem legalizacji, ale nie dlatego, że uważam, że palenie jest ok.W tym
wypadku, Palikot jest dla Ziobry "pożytecznym głupcem".
Waldemar.P   |23.01.2012 10:05:29
Nie wiem jak gdzie indziej ale w mojej rodzinie cała akcja Palikota wywołała
poważną dyskusję na temat narkotyków, do której by zapewne nigdy nie
doszło.Ludzi o konserwatywno-betonowych poglądach nikt nie przekona ale otwarte
umysły Palikot zmusił do refleksji.
Slawczan   |23.01.2012 13:26:13
Za często patrzymy na Palikota przez pryzmat świńskiego ryja (skądinąd ci którym
był dedykowany wielce nań zasłużyli wiec w czym problem?). Palikot jako jedyny
POWAŻNIE potraktował swoje zobowiązania wyborcze. Wie ,że w obecnym reakcyjnym
Sejmie nie MA SZANS NA INNĄ POLITYKĘ ale wie ,że jeżeli za radą takich tuzów
intelektu (ach ta grzywka i koszula+ co to qrwa ma być mapa pryszczy…) jak pan
Lis zawsze będą ważniejsze sprawy. Rozumiem ,że bardziej pożądane jest lewicowe
gęganie na ten temat. I co ono zmieniło? Nic. Ludzie śa wsadzani do więzienia
jak byli bo mundurowym amatorom emerytur po 15 latach tak jest wygodnie. Pan
Balicki jako minister NIC NIE ZROBIŁ w tej sprawie. Taki wybitny
,,lewicowiec" jak Miller wsazdał do pierdla za tą ,,zbrodnię" ,że hej.
BO MIELI WAŻNIEJSZE SPRAWY. (w Starachowicach?)
Po wyborach przyszedł do nie
kolega, nie cierpi Palikota. Był to czas ,,awantury o krzyż" : Jak on mnie
wqrwia, ten Palikot, nigdy mi nie podchodził ale teraz masz…Czy W TYM KRAJU
NIE MA WAŻNIEJSZYCH SPRAW niż ten krzyż? No wiesz są tacy ludze dla których może
to byc ważne…Taaak? Okazało się ,że dla 5 osób obecnych w tym momencie BYŁO TO
WAŻNE. A to kolega się zdziwił. Jego mina wyrażała pytanie: czy tylko ja jestem
normalny…
A akcja Palikota powinna uświadomić nam jak nieprzebrane sa pokłady
głupoty i taniej odwagi wśród wybrańców Narodu. O braku kompetencji nie
wspomnę.
Ps; p. Kopacz wyrasta na szczególnie odrażającą postać tego szemranego
towarzystwa: o SWOJE prawo do narkotyzowania się wlaczyła jak lwica,
przygotowała ustawę, chyba skrawcowaną na potrzeby lobbystów farmaceutycznych i
oszczędności w NFZ ZUPEŁNIE NIE ZWRACAJĄC UWAGI NA DOBRO PACJENTÓW. Ale w tej
kwestii nie popisuje się lwią odwagą: To nie ja, o co kaman? Albo woda w usta -
jam teraz marszalica.Od zdrowia kto inny…
raftrix  - (de)Maskarada   |23.01.2012 14:50:41
Podobnie uważam, że obecnie nie powinniśmy mówić o sprawach ważnych i mniej
ważnych bez narażania się na dyskryminację grup będących w mniejszości. Problem
krzyża, jak również narkotyków są problemami równie istotnymi jak sprawa kryzysu
gospodarczego. Właściwie uważam, że wszystkie te sprawy są ze sobą pośrednio
powiązane. Dla mnie jako obywatela niezwykle ważne jest czy mogę śmiało i bez
skrępowania mówić o swoich poglądach nie narażając się na ostracyzm
społeczny.

Wracając jednak do happeningu Pana Palikota, to uważam, że ujawnił
on jak politycy i media osłabiają nasz rozsądek. Kiedy wprowadzono ustawę, która
rzekomo łagodziła kary dla palących marihuanę upewniano nas, że decyzje o wyroku
będą podejmowane indywidualnie i przez rozsądnych prokuratorów, tym czasem,
kiedy Palikot postanawia "użyć" narkotyku do happeningu (wykreowanego
zdarzenia artystycznego) Pani Marszałek zastrasza partię Palikota prokuraturą i
innymi konsekwencjami, w mediach pojawiła się informacja o możliwy odebraniem
immunitetu posłowi.
zjarany_emeryt   |23.01.2012 15:08:40
Palikot mówiąc że zapali, rozpętał dużo dymu. Policja i prokuratora została
postawiona na nogi. I będą teraz zajmować się kadzidełkami, zamiast wziąć się za
prawdziwą robotę. I kto za to zapłaci oczywiście wszyscy, tak samo jak płacą za
łapanie małolatów z jointem.
Palikot ładnie to pokazał, jak są marnowane nasze
pieniądze, by ścigać nas za co co nam nie szkodzi.
Paldo   |23.01.2012 15:09:23
Według mnie Palikot robi cokolwiek, byle tylko pokazać, że coś robi w tej
sprawie. Obiecał legalizację, tysiące osób na niego zagłosowało, to teraz
pokazuje że coś w tej sprawie robi - mimo że nie robi nic. Ale mimo wszystko
dobrze się stało że Palikot wszedł do rządu i że się o tym mówi (może nie tyle
że się mówi, ale że się głosuje za, bo wiadomo skąd się wzięło te 10% głosów).
Szkoda tylko, że nie powstała żadna sensowna debata na ten temat, lub choćby
zarys ustawy. Widocznie Palikot zdaje sobie sprawę, że i tak ustawa nie
przejdzie, ale cynicznie promuje się na bojownika legalizacji. Wiadomo, łatwiej
zapalić kadzidełko w sejmie, niż przygotować dobrą ustawę, lub choćby
merytoryczną dyskusję. Ale mimo wszystko dobrze, że mamy chociaż te kadzidełko.
Zobaczymy co (albo czy) będzie coś dalej i czy Palikot wywiąże się z
przedwyborczych obietnic…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 22.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.84234 Seconds