|
Około 2 tysięcy demonstrantów zebrało się na Dolnym Manhattanie w Nowym Jorku.
- Łączy nas to, że stanowimy 99% społeczeństwa i nie będziemy dłużej tolerować chciwości i korupcji ze strony pozostałego 1% - czytamy na oficjalnej stronie Okupujmy Wall Street.
Deklaracja protestujących
„Formułujemy tę deklarację w naszym własnym imieniu i w imieniu każdego, kto się za nią opowie. Reprezentując siebie samych, przedstawiamy to wezwanie do rewolucji.
Chcemy wolności dla wszystkich, niezależnie od tego, kim są, dlatego że wszyscy jesteśmy ludźmi i jest to wystarczający powód. Jednak wolność została w znacznej części odebrana społeczeństwu, a dziś jest skąpo dozowana i ścieka w dół tylko wówczas, kiedy okazujemy gniew.
Pieniądze, jak zwykło się dziś mówić, przejęły politykę. W rzeczywistości pieniądze zawsze były częścią kapitalistycznego systemu politycznego. System oparty na istnieniu warstw posiadających i całych rzesz ludzi pozbawionych własności, system, którego integralną częścią jest nierówność, nieuchronnie prowadzi do sytuacji, w której warstwy posiadaczy znajdują sposób na przejęcie władzy - posługując się albo przemocą, albo siłą dolara.
Zgadzamy się, że potrzebna jest reforma wyborcza. Jednak sama propozycja reformy wyborczej ignoruje powody, dla których powstał obecny system. Niektórzy gotowi są obwiniać wyłącznie FED, ale ten system polityczny był wystawiony na machinacje bogatych na długo przed jej powstaniem. Musimy odnieść się do najważniejszych faktów: korporacje, nawet gdyby zostały pozbawione możliwości konkurowania na arenie wyborczej, nadal sprawowałyby kontrolę nad społeczeństwem. Zachowałyby bowiem kontrolę ekonomiczną, która praktycznie oznaczą kontrolę polityczną. Ograniczenia kadencji również nie rozwiązałyby problemu, skoro już teraz wielu członków klasy politycznej, opuszczając sferę polityki, zasila korporacyjne elity.
Wolność, którą skradziono ludziom, musimy odzyskać w całości.
1. Jeśli zgadzasz się, że wolność oznacza prawo do swobodnego komunikowania się, prawo do życia, prawo do okazywania miłości, do nieograniczonego przemieszczania się i czynienia tego, co się chce, dopóki nie ogranicza to wolności innych, być może jesteś jednym z nas.
2. Jeśli uważasz, że każdy ma prawo do owoców swojej pracy, że predyspozycje do zarządzania nie upoważniają nikogo do zachowywania się na podobieństwo udzielnych władców, że wszyscy pracownicy powinni mieć prawo do uczestniczenia w podejmowanych demokratycznie decyzjach, być może jesteś jednym z nas.
3. Jeśli zgadzasz się, że wolność dla niektórych to nie to samo co wolność dla wszystkich i że wolność dla wszystkich jest jej jedyną prawdziwą formą, być może jesteś jednym z nas.
4. Jeśli zgadzasz się, że mieć władzę to nie to samo co mieć prawo i że życie jest ważniejsze niż własność, być może jesteś jednym z nas.
5. Jeśli zgadzasz się, że państwo i korporacje stały się dwiema stronami tej samej opresyjnej struktury władzy i jeśli zdajesz sobie sprawę, jak media przeinaczają rzeczywistość, by ją podtrzymać, jak podżegają ludzi, by występowali przeciwko sobie, być może jesteś jednym z nas.
A więc wzywamy was do działania.
1. Wzywamy do podtrzymania protestów w miastach. By ci, którzy już tam są, organizowali je i rozwijali, by podnosili świadomość, a w tych miastach, gdzie protestów nie ma, by je organizować i zakłócać system.
2. Wzywamy pracowników nie tylko do akcji strajkowych, ale by wspólnie zajmowali swoje miejsca pracy i organizowali je demokratycznie. Wzywamy uczniów, studentów i nauczycieli, by działali razem, by uczyli demokracji - nie tylko nauczyciele uczniów, ale i uczniowie nauczycieli. By przejąć sale lekcyjne i aule wykładowe i wspólnie uwalniać umysły.
3. Wzywamy bezrobotnych, by zaangażowali się w działania i wolontariat, by uczyli siebie i innych, by używali swoich umiejętności i wspierali się wzajemnie jako część tego samego zrewoltowanego społeczeństwa.
4. Wzywamy do organizowania się w zgromadzenia powszechne w każdym mieście, na każdym publicznym placu, w każdej dzielnicy.
5. Wzywamy do przejmowania i użytkowania opuszczonych budynków, opuszczonej ziemi, każdej nieruchomości przejętej i opuszczonej przez spekulantów - na rzecz społeczności i każdej grupy, która ją zorganizuje.
Wzywamy do rewolucji - nie tylko w polityce, ale i w umysłach”.
Więcej informacji:
www.adbusters.org/campaigns/occupywallstreet
http://twitter.com/#!/searchtutaj
http://occupywallstreet.tumblr.com/
Podobne protesty odbyły się nie tylko w Nowym Jorku, ale także w Atenach, Madrycie, Paryżu, Tel Awiwie i wielu innych miastach. Inicjatorami akcji były głównie środowiska anarchistyczne, a także jednoznacznie antykapitalistyczne – jak Adbusters czy Anonymous.
Brak wyraźnego przywództwa takich amorficznych, oddolnych inicjatyw jest pewnym atutem, ale z drugiej strony niesie ze sobą zagrożenie „rozmycia” – do akcji usiłowały się bowiem włączyć także grupy libertariańskie i propagujące „narodowy izolacjonizm”. Większość uczestników zdecydowanie odrzuciła jednak prawicową retorykę.
Protesty są zapowiedzią znacznie szerszej, skoordynowanej międzynarodowej akcji przewidywanej na 15 października. Szczegóły można znaleźć na stronie:
http://www.europeanrevolution.net
Niebawem pojawi się także polska wersja tej strony, podejmująca tę inicjatywę.
Na podobny temat
|
-Symeon, w Krytyce piszesz ciekawiej ...
@daras1983 "Wg mnie Polacy n...