> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Haska: Mikrokredyt - opór i dominacja Drukuj
Irena Haska   
20.10.2006

„Bieda nie została stworzona przez nędzarzy, tylko przez system” - czytamy w jednym z komentarzy po przyznaniu pokojowej Nagrody Nobla Muhammadowi Yunusowi, twórcy mikrokredytu. - „Ludzie chcą pracować i pracują bardzo ciężko, ale zarabiają mało, bo ktoś inny zbiera owoce ich pracy. Dlatego są biedni”. Nie wszystkie opinie były utrzymane w podobnym tonie. Zdarzały się i takie: „To bank, w którym największe szanse na kredyt mają bezrolne wieśniaczki, żebraczki i bezrobotne matki. Jego założyciel wyszedł z założenia, że zdecydowanie lepiej jest pożyczać, a nie dawać”.

Obie wypowiedzi są pochwalne. Ale nie można się oprzeć wrażeniu, że chwalą mikrokredyt z zupełnie przeciwnych pozycji.

Czym naprawdę jest mikrokredyt? Pomysłem ludzi, którzy próbują odzyskać kontrolę nad warunkami własnej pracy czy środkiem wychowawczym, służącym zbawieniu osób skażonych pierworodnym grzechem „postaw roszczeniowych”? Formą oporu wobec neoliberalnej globalizacji czy mechanizmem podporządkowującym kolejne obszary życia logice rynku?

Ta rozbieżność komentarzy odzwierciedla nie tylko różne pozycje polityczne, z których są one pisane. Odbija się w niej również dwuznaczność, wpisana w instytucję mikrokredytu przez mechanizmy globalnej gospodarki.

Początkowo decyzje o tym, jakie problemy rozwiązują mikrokredyty, należały do grupy osób, które brały pożyczki. Reguły ustalano wspólnie, tak więc osoby korzystające z mikrokredytu - zwłaszcza kobiety - uzyskiwały dzięki niemu autonomię i kontrolę nad tym, co robią. W tym duchu nadal pracuje np. SEWA (Self-Employed Women Association) - indyjski związek zawodowy kobiet samozatrudniających się. Kobiety zrzeszone w SEWA wypracowały własny system przedsiębiorstw zorganizowanych na zasadach kobiecych spółdzielni oraz system ubezpieczeń wzajemnych i emerytur.

W końcu lat 90. pomysł mikrokredytu podchwycił Bank Światowy, przejmując selektywnie niektóre elementy opracowanego przez Yunusa systemu i włączając je w ramy swojej polityki  makroekonomicznej. Głównym celem tej polityki jest „uzdrowienie” finansów publicznych, ograniczanie wydatków socjalnych, a co za tym idzie - jej głównym efektem jest redukcja zatrudnienia w sektorach publicznych i likwidacja miejsc pracy. Z jednej strony liberalizacja handlu i usuwanie barier ograniczających przepływy kapitału finansowego mają się przyczyniać do wzrostu gospodarczego, z drugiej strony mikrokredyt wyłania się jako panaceum na problemy rosnącego ubóstwa, które neoliberalny model polityki społecznej i ekonomicznej generuje.

W 1997 roku odbył się pierwszy globalny szczyt na temat mikrokredytu. Jego głównym organizatorem nie był ONZ czy inne instytucje międzypaństwowe - ale banki. Sponsorzy tacy jak Citicorp, Chase Manhattan i American Express zobowiązali się, że do 2005 roku wyasygnują 21,6 miliarda dolarów na dotacje i pożyczki przeznaczone na finansowanie programów mikrokredytowych dla 100 milionów najuboższych rodzin na świecie, szczególnie dla kobiet. Powab mikrokredytu (obietnice rozwiązania problemów ubóstwa na koszt ubogich) i jego sprawny marketing spowodowały, że mikrokredyt zastąpił inne programy polityki społeczno-ekonomicznej adresowane do najuboższych grup społecznych.

Pomijając już fakt, że obietnice wielkich sum na programy mikrokredytowe nie zostały spełnione, zglobalizowany mikrokredyt działa w inny sposób niż jego pierwowzór. Kredyty są udzielane przez banki, które zlecają ich obsługę organizacjom pośredniczącym. Organizacje te muszą się rozliczać zgodnie z wymogami opłacalności. Kobiety stają się obiektem agresywnych dyscyplinarnych taktyk, łączących mikrokredyt z ideologią narzuconej „samopomocy” i indywidualnej odpowiedzialności. Racjonalnością nie jest już poprawa bytu i sprawczości jednostki w ramach lokalnej społeczności, ale jak najszybsze spłacenie kredytu. Udział w programach mikrokredytowych sprzyja wytwarzaniu neoliberalnej podmiotowości, wiąże kobiety i ich dążenie do poprawy swojej sytuacji z globalnym urynkowieniem. Wszystko zostaje podporządkowane sprawnej cyrkulacji pieniądza.

Ten nowy mikrokredyt wytwarza kobiety na wzór homo oeconomicus, re-organizując ich życie i relacje wokół ekonomicznej racjonalności. Dyscyplinuje do kalkulacji, wytwarza racjonalne i rozsądne, odpowiedzialne ekonomiczne kobiety. Ale jednocześnie daje środki na przeżycie… Naszym celem, pisał dyrektor jednego z banków w Nepalu, jest wytworzenie ekonomicznej świadomości. Mikrokredyt jest więc strategią wdrażania „taniego państwa” i prywatyzacji odpowiedzialności społecznej.

Mikrokredyt może być sposobem uzyskiwania przez słabszych kontroli nad swoim życiem. Lecz może być też narzędziem pozbawiania ich autonomii. Zależy kto i w jaki sposób go używa. Znaczenie mikrokredytu nie jest z góry określone. Wszystko zależy od tego, w jaki polityczny projekt jest wpisany.

Komentarze
Dodaj nowy
dcio  - Ja tam bym chcial taki mikrokredyt   |02.11.2006 16:49:16
Mam fajne pomyslu na uruchomienie dzialalnosci gospodarczej ale musze miec
samochod dostawczy a urzedy pracy nie daja kredytow na samochody. komercyjny
jest wykluczony bo pochodze z biednego srodowiska i wsrod moich znajomych nie ma
osob ktorych dochody przekraczaja srednia krajowa.
Moze ktos wie czy taki
kredyt mozna uzyskac w Polsce?
cetes  - Zamazywanie problemu.   |12.11.2006 08:29:26
Różne pomysły i sposoby, w tym i mikrokredyt, pomocy biednym, to jedynie
pozorowanie działań mających na celu zmniejszenie ubóstwa.
Podstawową przyczyną
coraz większej rozpiętości dochodów na całym świecie jest ograbianie
społeczeństw z wypracowanego przez nie dochodu poprzez manipulacje kursami
walut.
Nie dotyczy to Cihin z prostego powodu:utrzymują stały kurs juana wobec
$.
Każdy inny kraj, który zgodnie z zaleceniami MFW i BŚ
"zliberalizował" swój rynek finansowy, czyli otworzył go dla
spekulantów, został przez nich ograbiony. Najbardziej znane przypadki to:
Argentyna, kraje płd-wsch. Azji, Rosja, Meksyk, a z Polski jest corocznie
wyprowadzane ok. 10 mld €.
Ucierpiały nawet kraje o tak silnej
gospodarce jak Szwecja.
Skutecznym sposobem na ograniczenie zachłanności
międzynarodowych spekulantów walutowych jest opodatkowanie transakcji walutowych
dwustopniowym podatkiem Tobina, a dodatkowo proponowałbym opodatkowanie
wszystkich transakcji zawieranych poprzez banki z "rajów podatkowych" 80
% podatkiem wyrównawczym.
Równolegle należy zmienić zasady podziału dochodu
zarówno pomiędzy pracownikami i kierownictwem przedsiębiorstw, jak i pomiędzy
pracownikami i właścicielami.
Z całościa propozycji zmian w funkcjonowaniu
gospodarki można zapoznać się pod
http://www.bezrobotnik.pl/forum/viewtopic.php?t=2 "Filozofia trzeciej
drogi".
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 21.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.69066 Seconds