Biografia Krzywonos

krzywonos_okladka_145.jpg

KP22: prze-moc

okladka_kp22_145.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Krytyczna misja pomnika i monumentu jest stłumiona przez kontynuację
niewolnictwa z przeszłości i przez nadmierną i bezkrytyczną pamięć
uroczystych obowiązków i funkcji. Pomimo wszystkich bolesnych wydarzeń
i doświadczeń, których byliśmy uczestnikami (pomniki także), pomimo
wielu ofiar i istnienia "przetrwańców", władze nie pozwalają na
swobodne dawanie świadectwa, protestowanie i krytykę w przestrzeni
publicznej. Pomniki i monumenty są nieczynne, zmuszone do trwania w
milczeniu, w rzeczywistym i symbolicznym odcięciu od współczesnych
realiów i doświadczeń.

Krzysztof Wodiczko, Miasto, demokracja i sztuka
Advertisement
Zwyczajna etyka Drukuj
Maciej Gdula   
30.09.2009
Osobę, która walczy o realizację zagwarantowanych jej praw, uznać można po prostu za racjonalną jednostkę. Taka jednostka domaga się czegoś, co się jej należy na podstawie obowiązujących reguł i więcej w tym interesu niż etyki. Gdy upominanie się o swoje prawa osadzone jest jednak w kontekście wspólnoty, która bardziej niż prawo ceni sobie władzę wynikającą z autorytetu, wtedy przestaje być interesem i staje się działaniem etycznym. Nie chodzi tylko o to, że na takiej walce o realizację prawa można raczej stracić niż zyskać, ale o to, że pojedynczy przypadek staje się walką o respektowanie powszechnie naruszanego prawa.

Gdy grupa wpływowych ludzi nie zabiera głosu w ważnych publicznie sprawach, choć nie zgadza się z obrotem rzeczy, mamy do czynienia z cynizmem, który każe godzić się na rzeczywistość, nawet jeśli jesteśmy przekonani, że wraz z tą zgodą świat zmienia się na gorsze. Nie jest to chwalebne postępowanie, ale daje się zrozumieć, bo przecież wszystkich nas korumpują interesy. Gdy jednak grupa wpływowych osób decyduje się na obronę jednego ze swoich członków, który ewidentnie złamał powszechnie obowiązujące reguły i robi to nie domagając się zmiany tych reguł, a tylko po to, aby uratować skórę swojemu pobratymcowi, mamy do czynienia z moralnością plemienną.

Alicja Tysiąc, domagając się przed trybunałem zadośćuczynienia za arbitralną decyzję lekarza, od której nie można się było odwołać, uczyniła ze swojego przypadku sprawę publiczną dotyczącą wszystkich kobiet. Nagrodą stały się wyzwiska i próba nadania jej piętna morderczyni własnych dzieci. Domaganie się uwolnienia Romana Polańskiego przez grupę reżyserów i ludzi kultury w sytuacji, gdy tydzień wcześniej milczeli podczas zaostrzania prawa przeciw pedofilii, jest przykładem myślenia plemiennego. W dodatku ich wystąpienie nie wiąże się z żadnym ryzykiem, bo z pewnością pozostaną bywającymi i brylującymi postaciami. Jeśli kiedyś usłyszycie o tym, że zwykli ludzie kierują się tylko interesem, a elity dobrem ogółu, przypomnijcie sobie heroizm Alicji Tysiąc i protesty w sprawie Polańskiego.
Komentarze
kot   |30.09.2009 22:01:24
Brak ,,przedawnienia,, jest amerykańskim barbarzyństwem.
Publiczne łamanie
prawa jest szkodnictwem.
maciej   |01.10.2009 06:52:55
Rozumiem, że brak potępienia przez różnego rodzaju gremia lekarskie -
arbitralnej decyzji lekarza - też jest zachowaniem plemiennym?
starski   |04.10.2009 12:44:15
po prostu żyjemy w państwie które wie lepiej niż obywatel co jest dobre dla
niego samego
maciej   |04.10.2009 13:30:50
- starski - i nie zanosi się na szybką zmianę.
Ciekawe swoją drogą jaką wartość
etyczną stanowią te hordy chętnych do palenia innych na stosie? Może wrócimy do
wożenia przestępców w klatkach po wszystkich miastach? Jeszcze jednego nie
rozumiem - dlaczego obrona przestępcy - powoduje niemal lincz ze strony
oskarżycieli?
Pojmuję, że przestępców należy karać. Ale dlaczego przy okazji
znęcać się nad nimi? W końcu to nas od nich różni stosujemy prawo a nie lincz.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »