> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Matka Polska Drukuj
Jaś Kapela   
24.09.2010
Czym jest Matka Polska? Osobiście nie potrafię sobie wyobrazić tej bestii, ale na jej przekonujący opis natknąłem się w powieści Szczepana Twardocha. Szczepan Twardoch jest chyba jednym polskim pisarzem fantasy, z którym koleguje się Jacek Dukaj. Kiedyś uznałbym to za wystarczającą rekomendację, ale odkąd autor Innych pieśni zaczął publikować bajki o stanie wojennym i innych potworach, musiałem swoje opinie zweryfikować. Ale na razie zostawmy weryfikację i przejdźmy do Matki Polski, z taką werwą opisywaną przez Twardocha.

„A Matka Polska była żywa”. W przeciwieństwie do Niemiec, które żywe nie były, bo były jedynie wspólnotą mężczyzn i kobiet, wspólną praca - pozostawały ideą. „A Matka Polska była żywa. Zlała się w Matkę Polskę Krew Polek, które żyły setki pokoleń wcześniej, przed przemianą aantropiczną, i rosła Matka Polska swoim wielkim pięknym ciałem, wypełniającym Polskę tak blisko powierzchni gruntu, że ziemia delikatnie falowała, jak falują piersi kobiety, kiedy ją mocno cudzić, falowała w oddechu i pulsie, i można było całować tę ziemię, i całowało się Matkę Polskę, i otwierała się w każdym z możnych dworków milionem swoich łon, i parowała spod cienkiej warstwy czarnej ziemi z miliardów gruczołów, parowała, pachniała swoim najsłodszym, upajającym potem, i pachniał Rozkazami, i składała pocałunki przeobrażające aantropów: sprawiając, że dojrzewali płciowo, kiedy już byli za starzy, aby walczyć, sprawiała, że rośli, że karleli, że marli.

Niemcy były ideą, zasadą, sensem - Matka Polska była fizycznie, swoim białym ciałem podziemnym. Każdy z nas dotykał tego ciała bladego jak ciała drążących nory larw, ciała miękkiego i pięknego, i ona dotykała nas milionem swoich rąk, kreśliła nam na czołach swoje święte znaki.

I dlatego zdradzić Niemcy, to było jak zdradzić ideę, zdradzić i stracić sens wszelki - a zdradzić Matkę Polskę to było jak zdradzić matkę, jak zdradzić samego siebie, bo nasze ciała zlepiała Matka Polska z samej siebie”.

Powieść Wieczny Grunwald jest powieścią fantasy, więc można podejrzewać, że autor nie wierzy we wszystko, co pisze, choć trudno nie odmówić jego opisowi pewnej złowrogiej precyzyjności i obrazowości. Zawsze trudno było mi zrozumieć prawicę - w takim podstawowym sensie, jak w ogóle można myśleć takie rzeczy - a teraz jakby trochę więcej wiem. Związek z Matką Polską jest związkiem płciowym i erotycznym. A miłości się nie wybiera. Gdy jej płodne łono rozewrze się w naszym możnym dworku, trzeba się w nie zanurzyć. Stały współpracownik „Arcanów” i „Czterdzieści i Cztery” pokazuje nam prawdziwe oblicze prawicy, choć ubrane w konwencję fantasy. Tytułowy „Wieczny Grunwald” jest wiecznym w istocie. Świat jest nieustającą bitwą i przelewem krwi, którym się karmimy. A co najciekawsze, jest to dobra książka. Dobra, choć przerażająca, a może właśnie dlatego.

Matka Polska jest też w „Narodowej Bibliotece Polskiej, gdzie ze ścian wyrastały Jej palce i ramiona i przesuwał, podawały, ustawiały i odkurzały wszystkie polskie książki, jakie kiedykolwiek powstały. Matka Polska jednak nigdy ich nie czytała, bo Matka Polska była Polską, była żywą Polską, była polskością i Wszechpolską, była jedyną Polską, jaką była, więc żadna z polskich książek nie była jej potrzebna. Więc Narodowa Biblioteka Polska była już tylko muzeum, bo skoro Matka Polska nie potrzebowała książek, to nie potrzebowały ich także aantropy i my, ludzie nieprzemienieni, bo polskość mieliśmy wrodzoną i i my, i oni, i piliśmy ją z jej cycków, i wdychaliśmy ją z jej gruczołów, i zanurzaliśmy się w polskości w tantycznych orgazmach na mnożonych audiencjach, po polsku zapładniając łono Matki Polski”.

Trudno się nie bać o efekty takiego związku. Trudno nie mieć wrażenia, że część dzieci Matki Polski nie jest wyłącznie wytworem umysłu fantasty, ale żyje i funkcjonuje wśród nas. Gdyby nie opcja ideologiczna, jaką reprezentuje autor, można by nawet podejrzewać, że się z Matki Polski nabija. A przynajmniej jest wobec niej mocno krytyczny. Jest więc nadzieja, że nawet jeśli Jacek Dukaj już do końca świata będzie pisał bajki o stanie wojennym - a nie byłbym takim pesymistą - to będzie można jeszcze poczytać jego utalentowanego kolegę. Konserwatystę apokaliptycznego.
Komentarze
Dodaj nowy
AndrzejRoztocki   |25.09.2010 15:59:14
Gdyby nie opcja ideologiczna, jaką reprezentuje autor, można by nawet
podejrzewać, że się z Matki Polski nabija.


Oj Jasiu Jasiu. Juz bylo prawie cieplo ale uzyles zlego slowa i
powstala falszya opozycja ‘zakochanie sie’ /w Matce Polsce/ -
‘nabijanie sie’ /z Matki Polski/ ktora akurat do tej fantazmatycznej
ksiazki kompletnie nie pasuje.
Inż.Karwowski   |25.09.2010 16:17:38
Mama: Jasiu, poczytamy Czerwonego Kapturka?
Jaś: Mamusiu, a wies ze gdyby nie
opcja ideologicna jakom plezentuje autol, to bym podejzewal, ze sie z komunistów
nabija
blaise   |25.09.2010 21:03:13
Rostocki
Phi, kolega Józefa z uczelni jak widzę. Garść frazesów o
"dekonstruowaniu opozycji (binanrnych, a jakże)" i fantazmatach
("jak to powiedział Żiżek") - tak rozpykasz każde zagadnienie. Pamiętaj
też, że "wszystko jest interpretacją" i każdy wannabe-inteligent
powinien mieć to w swoim arsenale - używaj tylko w ostatecznej np. gdy zawiodą
wszystkie argumenty przeciw aborcji.
AndrzejRoztocki   |25.09.2010 21:17:16
A tak w ogole to chciales mnie zabawic czy doprowadzic do placzu?

I o czym ty
bys bidaku pisal gdyby mnie tu nie bylo (albo Jozefa, albo paru innych osob).
Józef K   |26.09.2010 18:46:06
O, blaise się odszukał. No proszę, gapa się znalazła, po czym napisała: i każdy wannabe-inteligent
Biedo Krypolska, a co tobie tak z tą uczelnią? Nie bardzo ci poszło,
czy jak, na egzaminie ze starożytności?
No chyba nie bardzo.

Wiesz,
co mnie bawi?
To, że tego co Andrzej napisał nawet nie rozumiesz. No
bo żebyś choć inteligentnie umiał, i mógł, odbić, skoro już twoja
egzystencja w odbijactwie się waży, ale ty nie, ty tylko ja, ja i
ja…
cursorium  - mą ojczyzną, krwią i blizną   |27.09.2010 01:09:10
Przypomniało mi się takie słowo z pewnego kręgu kultury.Ojczyzna /od Patria to
było?/
A inni chcą, niech mówią rodina mać i pies ich trącał.
Aleksander Praski  - Panie Jasiu   |27.09.2010 08:26:42
I po co pan czyta taki grafomański "szajs", Pisarzami to byli Lem,
Zajdla można poczytać, bo to może politycznie ciekawe i chyba nawet bardziej
przez pryzmat czasów w których żył czyli krytyki "miękkiego"
totalitaryzmu…

Rozróżniajmy literaturę od "czytadł" dla mas, poletka
dla leczenia kompleksów takich miernot jak Ziemkiewicz czy Wolski. Czemu wam
rzeczywiście chce się sięgać w takie kloaki, każdorazowo podniecać się
niedojrzałych autorów spojrzeniem na stan wojenny, powstanie warszawskie,
Michnika i inne przerastające ich zjawiska i obszary życia o seksualności, przez
litość nie wspominając

Panie Jasiu, lepiej piszcie samemu, może lepiej , lepiej
działajcie politycznie- no bo kto za was to zrobi? uczcie, edukujcie
AndrzejRoztocki   |27.09.2010 10:43:47
Czemu wam
rzeczywiście chce się sięgać w takie kloaki, każdorazowo
podniecać się
niedojrzałych autorów spojrzeniem


Lubie taka miazdzaca pryncypialna lewicowa krytyke. Tak trzymac!
Inż.Karwowski   |27.09.2010 11:08:38
Rozróżniajmy literaturę od "czytadł" dla mas, poletka
dla leczenia
kompleksów takich miernot jak Ziemkiewicz czy Wolski.


To fantastyka w Polsce jest czytana przez masy? Dukaj też? Te jego tysiąc
stronicowe książki też? Coś mi się zdaje,że to nie prawda.
Nawet Ziemkiewicz, to wciąż świat raczej konwentów fantastyki niż
mainstreamu, nie mówiąc już o masach. Chyba, że ja o czymś nie wiem.
krukowski   |27.09.2010 21:16:58
Najstraszniejsze, że to co oni tak emocjonalnie przeżywają, ta ich Polska, to
nie jest wcale żadna namacalna rzeczywistość, a właśnie twór intelektu. Z tym,
że niestety był to intelekt Edwarda Rydza, zwanego przez siebie Śmigłym.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 27.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.04121 Seconds