> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Marsz Niepoczytalności Drukuj
Jaś Kapela   
05.11.2011

Umysły i serca młodzieży i starców rozpala organizacja legalnego (cyt. za Janem Wróblem) Marszu Niepodległości i nielegalnej blokady. Nieważne, że żadne zgromadzenie publiczne pod nazwą Marsz Niepodległości nie zostało zarejestrowane w Urzędzie Miasta Warszawa (choć były takie próby – wieść niesie, że potencjalni organizatorzy nie potrafili poprawnie wypełnić wniosku), a tymczasem Koalicja 11 listopada zarejestrowała już cztery. Jan Wróbel i tak lepiej wie, co jest legalne, a co nie. 


A teraz mały coming out. Generalnie uważam, że maszerowanie jest bezsensu. Nie tylko zresztą ja tak uważam. Większość mieszkańców Polski również tak musi uważać, skoro na facebookowym fanpejdżu Marszu Niepodległości, o którym trąbi od miesiąca regularnie prasa i telewizja, jest niewiele więcej fanów, niż na prowadzonej przez licealistkę stronie „tak zajebiste, że plebs nie ogarnia”. Jak bardzo obojętny musi być ten Marsz ludziom, skoro mobilizacja połowy polskiej prawicy nie potrafi zorganizować mu więcej fanów, niż potrafi sobie załatwić osiemnastolatka?

  

Nie wiem, nie obchodzi mnie to. 

  

Wolę imprezy. Dlatego pójdę na blokadę. Bo będzie dobra zabawa. Dlatego też, gdy przeczytałem, że po Marszu ma się odbyć bal dla uczestników, natychmiast zacząłem to sprawdzać. I nie zawiodłem się. Już pierwsze zdanie opisu Nocy Wolności mnie zachwyciło: „Po ostatnich wyborach przyszłość Polski trudno widzieć w jasnych barwach. Ale to nie powód do załamywania rąk. Warto spotkać się w większym gronie i porozmawiać, co możemy zrobić, aby Polskę zmieniać na lepsze”. A nie, sorry. Chodziło mi o kolejne: „Nie ma lepszej daty niż 11 listopada i nie ma lepszego miejsca niż Noc Wolności w Hotelu Europejskim w Warszawie. Wielu naszych przyjaciół marzy o tym, żeby Warszawa stała się drugim Budapesztem”. 

  

Nie wierzyłem, w to co właśnie przeczytałem. Ach, więc to tak bawią się polscy patrioci w dniu rocznicy odzyskania niepodległości! Marząc o Budapeszcie w Hotelu Europejskim! Czy to są polskie miejscówki?, ja się pytam. Czy tak powinni się zachowywać nacjonaliści? Pewnie jeszcze będą tam sączyć Białego Rosjanina, Arizona Sunrise oraz Long Island Ice Tea? Nie sprawdzę, bo mi szkoda 200 PLN, ale założę się, że tak. W ciągu dnia machają polską flagą made in China (jak słusznie zauważa Stefan Adamski), a wieczorami w Budapeszcie marzą o Europie. To znaczy w Europejskim o Budapeszcie. Ale co za różnica. Żeby zajadać się mogli „Kaczką pieczoną w sosie żurawinowo-jabłkowym z ziemniakami i modrą kapustą” kardynał Nycz udzielił „dyspensy od zachowania nakazanej w piątek wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych”. Jednocześnie pozdrowił balowiczów i życzył im dobrej zabawy.

  

Zabawa będzie na pewno przednia, choć „przyszłość Polski trudno widzieć w jasnych barwach”. A może właśnie dlatego. Skoro czeka nas wielka ciemność, a gwarantuję, że was czeka i sam obiecuję stać w pierwszym szeregu tych, którzy o tą ciemność będą walczyć, aż do ostatniej kropli krwi, to cóż pozostaje, jak nie dobra zabawa. Czy może być nudno z takimi uczestnikami honorowymi jak państwo Sakiewiczowie, Bronisław Wildstein*, Rafał Ziemkiewicz i Wojciech Wencel. Dlaczego ci trzej ostatni bez żon? Być może żony mają podobny problem, jak Łukasz Warzecha. Jak czytamy: „red. Łukasz Warzecha waha się, czy przyjść na Noc Wolności chociaż na parę minut, bo będzie wówczas bardzo potrzebny w domu…”.Wolę nie wiedzieć, co takiego ważnego zatrzymuje redaktora Warzechę, że nie ma czasu rozmawiać, co można zrobić, aby Polskę zmienić na lepsze. Może po prostu już wie, że nic. Że będzie tylko gorzej. Że nawet jeśli powiewać będzie nad maszerującymi tysiąc polskich flag, to wszystkie będą made in China. A narodowym polskim daniem już zawsze będą pierogi ruskie. A autorka Roty już zawsze będzie lesbijką. Możecie sobie zakładać swoje kółka monarchistyczne i próbować organizować Marsze Niepodległości, ale przyszłość nie należy do was. Pijcie więc sobie na zdrowie w Hotelu Europejskim. Może jak wypijecie wystarczająco dużo, uda wam się o tym zapomnieć.   

*P.S. „Szanowni Państwo, z przykrością zawiadamiamy, iż dowiedzieliśmy się dziś, że red. Bronisław Wildstein jednak nie weźmie udziału w Nocy Wolności” - informują organizatorzy. A co z tymi, którzy kupili bilety z myślą o spotkaniu swojego idola? Czy będę mogli odzyskać pieniądze?

Komentarze
Dodaj nowy
gerwazy87   |05.11.2011 18:31:53
Jeżeli dla lewicy nacjonalizm oznacza tak dalekie przywiązanie do narodu, że nie
wolno mieć flagi wyprodukowanej w Chinach, wszelkie dania narodowe powinny być z
nazwy "polskie" (nota bene Ruś należała kiedyś do Rzeczypospolitej, więc
tym bardziej nie rozumiem problemu pierogów), na wszystkie narody należy się
obrażać i pod żadnym pozorem nie wolno bywać w Hotelu Europejskim, a retoryka
typu "Budapeszt w Warszawie" oznacza odrzucenie polskości, to ja się nie
dziwię, że ze strachu trzeba narodowców i patriotów nazywać "faszystami"
za Wielkimi Ludźmi Lewicy pokroju Stalina i Gomułki. Nacjonalizm to nie
ksenofobia, panie Jasiu, a wolny rynek, w który zazwyczaj wierzy prawica,
zezwala na korzystanie z dóbr wyprodukowanych przez inne nacje.
ZImny  - Jasio powiedział co wiedział…   |05.11.2011 18:37:44
…argumenty do osoby nie są najlepszym sposobem na prowadzenie dyskusji ale po
przeczytaniu Jasiowego tekstu takie właśnie do mnie przychodzą. Broda mędrcem
nie czyni-fakt. Jej brak też nie. Dowód? Powyższy tekst, który po odarciu z
zabawy słowem nie wnosi nic ważnego do dyskusji oprócz uzasadnienia Jasiowego
lenistwa i chęci wzięcia udziału w lewicowej imprezie.
Zaskoczyła mnie jednak
profesjonalna znajomość drinków podawanych w Europejskim. Brawo!

Każdy inaczej
manifestuje swoje uczucia, niezależnie od ich rodzaju. Jedni marszem drudzy
wieczną zabawą. Dla mnie Polska to coś więcej niż kilka liter napisanych na
kartce i wpis na fejsbuku. Ludzie dzielą się na tych co coś robią i tych co
mówią, że coś robią. Los Polski jest dla mnie tak samo ważny jak los mojej
rodziny. Różnica pomiędzy nami polega na tym, że kiedy dom trzeszczy ja idę
działać żeby go uchronić a Ty składasz ręce wieszcząc koniec i idziesz na
imprezkę żeby uczcić upadek chaty.

Skoro dom upadnie to, do ktorego się udasz?
nikt  - dom upadający   |05.11.2011 21:01:16
Lekkość i prześmiewczość tekstów Mr J.Kapeli zdaje się być dla niektórych trudną
do przebrnięcia ścianą. Sieriozność (czy rusycyzmy są już dozwolone?) i
nabożeństwo dla (czy może winno być: "do") nabożeństwa ubogacone (hmm,
w drugi róg przegiąłem!!) tromtadracją w sam dwa ułoży się w BÓG, HONOR,
OJCZYZNA i z zapalonymi pochodniami pójdziemy. Hen, pójdziemy za horyzont, na
odwiecznych wrogów pójdziemy. A do tego "dom upadający"; i co tedy robić
w tak trudny czas ? Śmiech, ironia zdają się mieć większą moc aniżeli dłoń w
pięść zaciśnięta.
Nawet gdy tą pięścią w mordę dostanę.
Dla tej przyczyny
patriotycznej pięści odpowiadam moim ironicznym uśmiechem.
nikt.
jm   |05.11.2011 21:29:37
Pytanie, które należy tu postawić: czy sianie defetyzmu przez oznajmianie wszem
i wobec o "upadku domu", nielegalne pomaszerowanie sobie z flagami raz w
roku i uroczysty bal w hotelu, który skończy się co najwyżej kacem zmieni jakoś
sytuację w kraju? Większość narodowców ma dziwną skłonność do pustych gestów,
które nic nie wnoszą, zamiast wzięcia się do pracy i ulepszania państwa, które
ponoć kochają. Zresztą, analogicznie specyficznie pojęta "lewica", która
zamiast takie zjawiska po prostu olać, organizuje cztery kontrmarsze.
Jan Maria  - Jasio made in China   |05.11.2011 22:47:30
Jasio, Jasieńku poziom twojego pisania nawet nie jest made in China…Odpuść
chłopie sobie z pisaniem i wróć do sączenia drinków, a to dla
przypomnienia
http://www.google.pl/imgres?imgurl=h
ttp://popkulturalny.blog.polityka.pl/wp-content/up
loads/SL272754.JPG&imgrefurl=http://popkulturalny.
blog.polityka.pl/2008/03/24/wielkanoc-w-sharm-el-s
heikh-dzien-3/&h=600&w=450&sz=100&tbnid=RhyO7Npnsh
-hiM:&tbnh=91&tbnw=68&prev=/search%3Fq%3Dja%25C5%2
59B%2Bkapela%26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=ja%C5
%9B+kapela&docid=4PQ-C4ELwDCexM&sa=X&ei=XqC1TreAMY
f28gPT0dHmBA&ved=0CDAQ9QEwAQ&dur=1003
Eurypides77   |05.11.2011 22:54:01
Swietny tekst.

A do przedmowcow kilku: to nie Polska sie wali tylko wasz jej
przebrzydly i smrodliwy fantazmat. Wiec wypije za to zebyscie jak najpredzej
podzielili los ptaka dodo. Jak dla mnie te wybory po raz pierwszy odkad glosuje
(mam 34 lata) daly nadzieje na lepsza Polske.

A z Jasiem w jednym sie nie
zgadzam - maszerowac warto, a nawet trzeba. Tylko nie w brunatnych koszulach i z
podkutymi butami.
Kwiecień   |05.11.2011 23:27:48
A autorka Roty już zawsze będzie lesbijką.
Święte słowa, Wara faszystom i
nacjonalistom od Marii Konopnickiej oraz jej partnerki panny Marie Dulęby, jak
również wara od córek Konopnickiej zadeklarowanych socjalistek
Anonimowy   |06.11.2011 00:31:59
gerwazy87, od kiedy to prawica postuluje, żeby kupować u Żyda (o pardon, u
Chińczyka)? Cosik ci się porąbało towarzyszu.
ZImny, a dla mnie Polska jest zbyt
poważnym tematem, żeby pozwolić prawicowym łajdakom na rozpieprzenie tego
państwa, bo im się nie podobają INNI.
Ja jestem ten INNY, słowo naród kojarzy mi
się z NSDAP ( narodowo-socjalistyczną partią niemiec)i nikt mnie nie przekona,
że te wygolone (na umyśle też) indywidua mają coś wspólnego z Polską.
jakobinek  - Bóg już wybrał   |06.11.2011 07:59:37
"Możecie sobie zakładać swoje kółka monarchistyczne i próbować organizować
Marsze Niepodległości, ale przyszłość nie należy do was."

Cóż, wypada mi
się tylko zgodzić. Oczywiście mister Kapela w starciu na poglądy z panami
prawicowcami racji nigdy mieć nie może, bo wszak Bóg i moralność stoją za
monarchistami, klerykałami, narodowcami, prawicowcami, oszołomami… No
zapędziłem się ociupinkę, ale jak to w ogóle możliwe, że lewicowcy czują się
godni podjąć dyskusję z ludźmi za których poglądami stoi BÓG? Z ludźmi, którzy
sami ogłosili się depozytariuszami Prawdy?
dioemorto   |06.11.2011 22:53:16
‘to nie Polska sie wali tylko wasz jej
przebrzydly i smrodliwy fantazmat. Wiec
wypije za to zebyscie jak najpredzej
podzielili los ptaka dodo. Jak dla mnie te
wybory po raz pierwszy odkad glosuje
(mam 34 lata) daly nadzieje na lepsza
Polske’

Myślę że to raczej Polska podzieli los Grecji, a nie prawicowcy los
ptaka dodo. To ciekawe jak niektórzy uparcie starają się nie zauważać faktów,
byleby tylko nie musieć zrewidować swoich przekonać. Rozumiem że rosnący w
zastraszającym tempie dług publiczny, postępująca biurokratyzacja i coraz
większe koszty utrzymania administracji państwowej to wszystko ‘nadzieje na
lepszą Polskę’? Zapewne tak samo jak realizowane w iście gierkowski sposób
inwestycje publiczne(‘Polska w budowie’, a jakże, co ciekawe buduje się u nas
najdroższe drogi w Europie, tylko za ceną bynajmniej nie idzie jakość). W ciągu
ostatnich czterech lat wsiąkło w Polskę ponad 300 miliardów unijnych dotacji i
prawie drugie tylko pożyczek. Nic dziwnego więc, że doświadczamy chwilowej
stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Na kredyt żyje się bardzo fajnie, ale ma
on to do siebie, że w końcu trzeba będzie go spłacić. Ale po co się tym
przejmować? To tylko bzdury wygadywane przez oszołomów, najlepiej nazwać ich
"faszystami"(ojciec narodów z pewnością byłby dumny) i interesować się
tylko ‘dobrą zabawą’. Bo przecież imprezy są najważniejsze, nie?
kot   |06.11.2011 23:00:12
z Francji. Starutkiego miasteczka, kiedys Giedrojcia -matecznika francuskiej
klasy sredniej -w ktorym ludzie zyja dla przyjemnosci zycia. Pelna
egzotyka!
-Amerykanskie "My narod" - to przciez dowrocenie tego"my
narodowcy".
Mam pytanie bez ironii,do zabierajacych tutaj glos narodowcow.
Czym jest dzisiaj polski patriotyzm?
-Lewica zaniedbala ten temat jak wiele
innych. Nie tylko przyroda nie lubi prozni.
Kazio  - Co wy tak z tą Konopnicką?   |07.11.2011 02:34:38
To brzydko kłamać (nawet jeśli jest to kłamstwo na złość
"faszystom")

Prawda jest taka, że jak dotąd nie ma najmarniejszego
świstka dowodu na lesbijskość Konopnickiej. Nawet Tomasik nic nie znalazł.
Wszystko to tylko ploty z lewicowego magla.
viking   |07.11.2011 15:32:00
@ kot

Wiesz, ze skrótami myślowymi bywa tak, że są zrozumiałe tylko dla
tych, którzy je stosują.
Trudno dyskutować z kimś, kto formułuje swoje myśli,
jak listę rzeczy do zrobienia, przyczepioną magnesem do lodówki.
A jednak
zainteresowało mnie to zdanie na temat USA. O co Ci w nim chodzi?
O to, że
amerykański patriotyzm jest przeciwieństwem polskiego czy, że jest jego
lustrzanym odbiciem?
W obu przypadkach jest to zdanie absurdalne, ponieważ
porównywanie polskiego patriotyzmu do amerykańskiego, miałoby sens wyłącznie,
gdyby się stało przedmiotem analizy z zakresu kulturoznawczej komparatystyki na
co najmniej 300 stron.
M.in. dlatego, że:
- amerykańskie rozumienie narodu ma
więcej wspólnego z naszym rozumieniem społeczeństwa
- patriotyzm Amerykanów nie
ma ani cienia martyrologii, za to aż za dużo propagandy sukcesu
- nie ma
najmniejszego ryzyka, żeby symbole amerykańskie zawłaszczyła jedna grupa,
ponieważ posługują się nią tak demokraci, jak republikanie, i wolnościowcy i
religijni fanatycy a także apolityczna popkultura
- patriotyzm Amerykanów opiera
się przede wszystkim na wartościach (nie zawsze jednoznacznie pozytywnych, ale
to już inna kwestia) a nie na koncepcji ciągłości narodu, jako formacji
terytorialno-historycznej

Jeżeli w ogóle można porównywać Polskę i Amerykę, to
w takim sensie, że Stany Zjednoczone są olbrzymim terenem starcia progresywizmu
obyczajowego z konserwatyzmem, w najróżniejszych, obu tych idei, odcieniach.

Myślę, że Polska od kilku lat przestała być europejską wyspą bogoojczyźnianej
oczywistości i idzie w tym amerykańskim kierunku silnego, ale też bardzo
twórczego antagonizmu dwóch koncepcji etyczno-politycznych.
kot  - viking   |07.11.2011 18:53:06
-Jest dokladnie tak jak napisales
Chcialem zwrocic uwage na paradoks!
Jak narod
i narod moze miec odwrocone znaczenie.
I bylem-jestem ciekawy na czym polega
patriotym polskich narodowcow.
Na to pytanie odpowiada Michalski, ale nie
odpowiedzial zaden z zabierajacych tu glos ludzi, ktorzy nazywaja sie
patriotami.
Kilkakrotnie ku mojemu zdziwieniu spotkalem sie z opinia -Od
Radwankiego po Szyszkowska-ze Kaczynki jest patriota. Jezeli patriotyzm nie
jedno ma imie - to moze warto o tym pogadac!
JerzyK  - Marsz, barszcz i pierogi   |05.01.2012 10:17:50
…Wszystko to takie narodowe. Nie wiem co jest smutniejsze - Ogolone lby i
umysly czy tez tylko umysly… napewno te pierwsze sa przynajmniej rzetelniej
ogolone.

Nie wiem wlasciwie dlaczego Polska musi sie dzielic na ciemnogrod
faszystowsko-religijnmy i na czwarta miedzynarodowke, bowiem ani jedna ani druga
frakcja do rozsadnych w zaden sposob nie nalezy. Dziwic sie wtedy nie sposob ze
rozsadni uciekaja z kraju gdzie nie mozna po prostu byc, bez wezwan na barykady
lub wyzywan od czci i honoru.

W 2012 zycze wam wszystkim, lewakom i prawakom
abyscie odzyskali choc troszke rownowagi lub tez czem predzej szczezli … aby
Polska byla Polska, nie ciemnogrodem LUB rzeczpospolita ludowa.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.83997 Seconds