Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Bartoszewski non-fiction Drukuj
Jaś Kapela   
01.03.2010
Kim jest Władysław Bartoszewski wszyscy wiemy. Polityk, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny i historyk. Więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego. A przecież nie tylko, bo także osobowość medialna i laureat licznych nagród, żeby wspomnieć tylko Wiktora z 2007 za całokształt osiągnięć. Wspominam o tej przyznawanej przez Akademię Telewizyjną nagrodzie, która honorować ma wybitne osobowości małego ekranu, nieprzypadkowo. Wydaje się, że Bartoszewski opanował trudną sztukę wypowiadania się lekko, dowcipnie, a, kiedy potrzeba, również dosadnie na dowolny temat. Umiejętność ta, szczególnie ceniona przez tzw. programy śniadaniowe, jest niezbędna by istnieć we współczesnych mediach. Zasługi dla kraju połączone ze zdolnościami oratorskimi sprawiają, że stał się Bartoszewski medialnym autorytetem. Jak sam pisze: „Wielu ludzi, w tym uczniów i studentów, zwraca się do mnie pisemnie o spotkania, rady, rozmowy” A ponieważ niestety pan profesor, co zrozumiałe, nie ma czasu spotykać si.ę z nimi wszystkimi osobiście, więc zamiast tego pisze dużo książek, aby choćby w ten sposób odpowiedzieć na dręczące młodzież wątpliwości.

Bardzo to wszystko piękne i w czasach powszechnego upadku autorytetów zapewne potrzebne, a jednak niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa. Konieczność wydawania ciągłych sądów na każdy temat, radzenia, rozmawiania, spotykania się i pisania, sprawia, że przestajemy czasem na swoje opinie patrzeć z należnym krytycyzmem. Co oczywiście można zrozumieć. Gdy w tym samym czasie wydaje się trzy książki w trzech różnych wydawnictwach, jeździ od jednego spotkania autorskiego do drugiego, bierze się udział w audycjach i nagraniach, można czasem chlapnąć coś nieprzemyślanego. I tak zapewne należy oceniać wypowiedź porównującą książkę Domosławskiego do przewodnika po burdelach: „Są uprawnione wydawnictwa, które wydają przewodniki po domach publicznych, z kwalifikacjami i ilością gwiazdek, ale nie sądzę, żebym chciał wydać w takim miejscu swoją książkę historyczną, albo żeby to wydawnictwo równocześnie wydawało żywoty świętych”. 

Bo jeśliby potraktować ją dosłownie, to trzeba by się w takim razie zacząć zastanawiać, co jej autor miał na myśli. Czy jeśli Kapuściński non-fiction jest przewodnikiem po burdelach, to Domosławski jest w tej sytuacji użytkownikiem burdeli, a Kapuściński burdelem samym? Podejrzewam, że w takie szczegóły swojej wypowiedzi pan Bartoszewski nie miał niestety czasu się wgłębić. Ale może się mylę. Może właśnie chodziło mu o to, co powiedział. Być może zainteresowanie biografią Kapuścińskiego równa Domosławskiego z klientem domów publicznych. A być może chodzi tylko o to, że interesuję się nią nadmiernie. Jak wiemy są rzeczy, którymi nie należy się zbytnio interesować. A należą do nich życie intymne oraz współpraca z tajnymi służbami. Dlaczego nie należy o tych rzeczach mówić, niestety polskie autorytety nie wyjaśniają. Musimy zadowolić się stwierdzeniem, że to nieprzyzwoite. Albo, jeszcze bardziej zdawkowym, że o takich rzeczach się nie mówi. Jeśli w ogóle jakieś wyjaśnienia padają. Co oczywiste. Skoro są rzeczy o których się nie mówi, to po co o tym mówić. Kulturalni ludzie to wiedzą.

Kulturalni ludzie nie tylko wiedzą więcej niż inni, ale też mają problemy moralne. Oczywiście problemy moralne ludzi kulturalnych odbiegają do problemów normalnych ludzi i dotyczą całej gamy skomplikowanych kwestii, jak którego widelca użyć do jedzenia kaparów, a którego do krabów oraz pod jakim kątem należy odwrócić się od rozmówcy, gdy pragniemy wysmarkać nos. A także czy można publikować w wydawnictwie, które ma w swojej ofercie również „takie rzeczy”. To oczywiście bardzo ciekawe. Bo panu Bartoszewskiemu jakoś nie przeszkadzało, że wydaje w oficynie publikującej między innymi dzieła takie jak: Kamasutra dzisiaj, O miłości ogólnie… o seksie szczególnie, Wróżenie z dłoni czy Jak żyć z neurotycznym kotem. Nie przeszkadza mu również, że wydawnictwo to ma ściele komercyjny charakter. Czynienia bożka z mamony jest w porządku, ale szczere i wnikliwe zainteresowanie życiem autorytetu już nie. Czyżby pan profesor Bartoszewski bał się, że ktoś napisze podobną książkę o nim?
Komentarze
Dodaj nowy
tribute  - Domosławski, Bartoszewski i Kapuściński   |28.02.2010 09:31:27
Twój felieton jest bardzo chaotyczny, ale spróbuję odnieść się po kolei:
1.
Bartoszewski jasno oddał swoją myśl i nie rozumiem, czego nie rozumiesz? Nie
podoba mu się, że Świat Książki wydał biografię Kapu; Bartoszewski też publikuje
w Świecie Książki, więc zastanawia się, czy dalej tam publikować? Porównanie
ostre, ale celne: można sobie wyobrazić, że istnieje wydawnictwo, które wydaje
przewodniki po burdelach — > oczywiście, Świat Książki tego nie robi (o ile
wiem)

2. Sprowadzanie wydania biografii Kapu przez Domosławskiego tylko do
kwestii bycia agentem czy tajemnic z życia osobistego — > sprawia, że zmierzasz
w kierunku toku myślenia Semki… a chyba nie o to chodzi?

3. Domosławski
oszukał rodzinę Kapuścińskiego, otrzymał dostęp do archiwum, i jako przyjaciel
rodziny napisał paszkwila. Nie zareagował na opór p. Alicji Kapuścińskiej i ten
fakt uważam za niesmaczny… Bez dostępu do archiwum nie powstałaby ta książka;
przyjaciel przyjacielowi nie robi takich numerów! [a Domosławski mówi o RK
"Rysiek" i uważa siebie za przyjaciela]

Zapraszam do stworzonej
przeze mnie grupy na Facebooku:
http://www.facebook.com/group.php?gid=
311071122091
Boyszewik   |28.02.2010 12:12:32
Jak słusznie stwierdza Jarosław Kurski Domosławski nie był tylko przyjacielem
Kapu, był jednym, wybranym UCZNIEM.


http://wyborcza.pl/1,97863,7607371,Kapuscinski _bez_znieczulenia.html

I
swoją książką pokazał, że jest uczniem wybitnym. Zamiast stawiać pomnik
mistrzowi, stworzył o nim dzieło fascynujące, pozbawione tabu, ale i
empatyczne.

Rozumiem, że rodzina Kapuścińskiego woli wznosić mu pomnik. Ale w
ten sposób zabijałaby jego twórczość.
kot   |28.02.2010 14:20:16
Jasiu - to jest to!
Spokojny   |01.03.2010 02:31:22
Kupilem. Swietna ksiazka i naprawde wiele odtruwa. 54 zlote dalem, ale warto.
historyczka   |02.03.2010 03:28:47
Z własnego doświadczenia wiem, że strasznie trudno napisać jest cokolwiek o
człowieku, jeżeli konsultujemy się z jego bliskimi, albo korzystamy z ich
archiwum. Zawsze chcą coś zmienić, uważają, że jest zła interpretacja. Ale
uważam też, że p. Alicja miała prawo do przeczytania książki przed wydaniem, już
w całości. Tylko, że nie powinna blokować wydania książki. To nie ona jest
autorką, niech napisze swoją lepszą książkę. Kapuścińska najwyraźniej chce
zatuszować niewygodne fakty, skłamać. A dzięki tym niewygodnym faktom właśnie
widać wielkość Kapuścińskiego, który mimo wszystko funkcjonował, potrafił zagrać
na nosie władzy i być światowego formatu reporterem i piszarzem, pomimo, że
pochodził zza żelaznej kurtyny. Mnie bardziej interesuje biografia Jakuba
Bermana, choć wiem z opinii historyków, że została zawalona, a mimo to otrzymała
nagrody. Za co?
Jarek Kwiecień  - Biografia polityczna Jakuba Bermana   |27.03.2010 11:21:29
Mnie również bardzo interesuje biografia Jakuba Bermana, jak jest właśnie z tym
"zawaleniem" wg niektórych historyków, czy ta praca coś wnosi nowego do
nauki, biografia ważna i potrzebna? problem paradygmatu władzy? kiedy będziemy
mogli zapoznać się z recenzja tej publikacji?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.75624 Seconds