> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Fotorelacja: Spotkanie z Cohn-Benditem Drukuj
dg   
17.05.2008

W piątek, 16 maja, odbyło się spotkanie Danielem Cohn-Benditem. W dyskusji udział wzięli także: Alexandra Weltz, Agnieszka Graff, Grzegorz Górny, Karol Modzelewski i Sławomir Sierakowski. Otwarcie: Ralf Fücks. Moderacja: Jacek Żakowski. Dyskusję poprzedził pokaz filmu „Antonio Negri, niekończąca się rewolucja”.

  

Jedna z największych sal Kinoteki zgromadziła tłumy, część publiczności musiała zająć miejsca na schodach. Dyskusje na temat roku ‘68 nie cichną. A tak spektakularne wydarzenia jak wczorajsza debata Rok 1968 – 40 lat później nie pozwolą im ucichnąć jeszcze przez długi czas („Codziennik Filmowy”, 17 maja).

  

Spotkanie w dniu premiery książki Maj ‘68. Rewolta odbyło się w ramach Planete Doc Review.

  

[foto: Joanna Erbel]

Komentarze
Dodaj nowy
MH.   |17.05.2008 06:49:49
Wczorajsza dyskusja na temat Maja 68 miała przebieg zaiste spektakularny.
Pomijając już nawet kuriozalne wystąpienie Naczelnego "Frondy", żaden z
uczestników nie miał właściwie nic do powiedzenia. Czerwony Danny uparł się
niestety, by mówić po angielsku - w rezultacie był w stanie wysłowić jedynie to,
na co pozwalała mu jego marna znajomość tego języka, czyli same komunały.
Rewoltę lat 60tych udało mu się sprowadzić do kwestii gejowskiej i - ogólnie -
swobód obyczajowych (na pokazywanym tuż wcześniej filmie poświęconym Negriemu
widać było wielotysięczne strajki robotników z zakładów przemysłowych w
Włoszech, ale nikt nie zająknął się na ten temat, podobnie zresztą jak w ogóle
na temat całej poprzedzającej debatę projekcji). Karol Modzelwski nie mówił
wprawdzie od rzeczy, ale poprzestał na anegdocie i ogólnym stwierdzeniu, że Maj
68 w Polsce i na Zachodzie był czymś innym, choć po trosze również tym samym…
Sala z entuzjazmem zareagowała na jego aluzję do pochodzenia
antykapitalistycznych buntowników z "bogatych rodzin" , czyli na
reprodukcję komunału godnego publicysty "Wprost". Generalnie nie odbyła
się żadna debata ani na temat historii (zmitologizowanej najwyraźniej przez
samych jej uczestników), ani na temat aktualności (która większości z nich chyba
w ogóle nie bardzo interesowała). Ta sama publiczność, która w masochistycznym
odruchu przyklaskiwała Modzelewskiemu, uniosła się moralnym oburzeniem, gdy
Górny zaczął "zaglądać do rozporka" Dannemu. Można się zastanawiać nad
celem zaproszenia kogoś takiego na dyskusję o Maju. Trudno oprzeć się wrażeniu,
że Górny doskonale odegrał przewidzianą dla niego rolę "prawicowego
brutala" (opowieść o "islamizacji Europy", o konieczności rodzenia
dzieci zamiast przyjmowania imigrantów, czy wreszcie o wstrzemięźliwości jako
jedynym remeduim na epidemię AIDS w Afryce…). W każdym razie spektaklowi się
przysłużył. Wszystko to przerosło chyba nawet Sławka Sierakowskiego, po którym
można się było spodziewać, że przywoła towarzystwo do jakiegoś porządku. Poza
tezą (oczywistą i powtarzaną do znudzenia) o komercjalizacji buntu nie dodał
właściwie nic istotnego, a przede wszystkim - nie upomniał się o jakiś inny
kontekst rozmowy o Maju poza kontekstem obyczajowym. Agnieszka Graf próbowała
powiedzieć, dlaczego Maj może być dla nas istotny, ale uzasadniła to jedynie
zapewnieniem, że jesteśmy częścią europejskiej historii…
I wreszcie
prowadzący - czyli Jacek Żakowski, który nie pozwolił publiczności na komentarze
dłuższe niż minutę (!), i ograniczył się do pytań rodem z telewizyjnej
biesiady politycznej. Autorkę filmu potraktował jak idiotkę ("Co Panią
pociąga w Negrim?"), a z jej odpwiedzią (o poszukiwaniu nowej teorii
politycznej) nie wiedział zupełnie, co zrobić.
Ciężko było znosić to wszystko
- na szczęście o 22 zaczynał się kolejny spektakl…
red_rose   |17.05.2008 07:49:33
MH, prezentujesz typowe narzekactwo, jak łatwo recenzować, gdy "nigdy nic mi
się nic nie podoba". Faktycznie kuriozalne było zaproszenie do debaty przez
Planete Doc Review Grzegorza Górnego, którego mimo to fenomenalnie zdystansował
Sierakowski, w tej sytuacji potrafił to zrobić jako jedyny. Także jako jedyny
potrafił odnieść się do współczesności Maja - nie tylko w kontekście
komercjalizacji buntu, ale przede wszystkim utopii dzisiejszej liberalnej
demokracji i walki o to, co "niemożliwe". To było najlepsze wystąpienie,
spójne, z tezą i z puentą, przyjęte najdłuższymi i należnymi oklaskami
publiczności. Chapeau ba!
Piotrek Sz.   |17.05.2008 19:45:19
Pełna zgoda z MH. Dawno nie słuchałem tak słabej debaty. Rozumiem, że debata
jest czym innym niż konferencja i rządzi się innymi prawami, ale coś można
jednak w niej powiedzieć. Tymczasem w tej debacie nie powiedziano nic ważnego,
ciekawego czy nowego. Puste frazesy plus klepanie się po ramieniu, kpiny z
prawicowego kretyna, średnio zabawne anegdoty i to by było na tyle. Warto było
natomiast zobaczyć film o Negrim.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.05.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.71456 Seconds