> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Księżniczki do ognia! |
|
|
Barbara Ehrenreich
|
|
28.12.2007 |
Wbrew plotkom, które od pewnego czasu z niewielkim powodzeniem rozsiewam, wyroby Disneya - Księżniczki - wcale nie są skażone ołowiem. Dokładniejsza analiza wskazuje, że cała linia produktów - książki, płyty DVD, suknie balowe, naszyjniki, zabawkowe telefony komórkowe, uchwyty szczoteczek do zębów, koszulki, pudełka na kanapki, plecaki, tapety, pościel, naklejki itd. - jest przesycona wyjątkowo silnym i wydzielanym przez dłuższy czas narkotykiem stosowanym w pigułce gwałtu.
Nie możemy tym razem winić Chin, ponieważ narkotyk ten kryje się w koncepcji, która wylęgła się w studiach Disneya. Przed 2000 rokiem Księżniczki były osobnymi, izolowanymi bohaterkami filmów animowanych Disneya - Królewna Śnieżka, Kopciuszek, syrenka Arielka, śpiąca królewna Aurora, Pocahontas, Jasmine z „Lampy Alladyna”, Piękna i Chinka Mulan. Potem Andy Mooney z Disneya wpadł na pomysł, by połączyć dziewczyny w jedną paczkę. Jeden ruch magicznej różdżki (jedyne 10,99 dol., tiara w zestawie) i zostały podniesione do statusu królewskiego, wypuszczone na świat jako imperialna koteria, od tej pory starając się uzyskać globalną dominację. Dziś nie ma dziewczynki w uprzemysłowionym i przesyconym mass mediami świecie, która nie chciałaby złożyć hołdów obleczonej w róże i fiolety dynastii Disneya.
Disney lubi przedstawiać Księżniczki jako wzory do naśladowania, ale cóż z nich za żałosna banda sierot. Zwykle większość czasu spędzają w niewoli lub śpiączce, budząc się tylko wtedy, gdy nadejdzie książę i je pocałuje. Najbardziej uderzającym wyjątkiem jest Mulan, która ubiera się jak chłopak, żeby walczyć w armii, lecz - tak jak inna Księżniczka o kolorowej skórze, Pocahontas - nie ma pozycji księżniczki i nie zapewnia linii tiar i sukien. Poza tym Księżniczki ambicji nie miewają i brak im umiejętności cenionych na rynku, chociaż Królewna Śnieżka i Kopciuszek są niezłe w sprzątaniu.
Jakież mogłyby mieć aspiracje - poza złowieniem księcia? W Księżniczkolandzie drabina kariery prowadzi tylko z okresu dorastania z buzią dziecka na pozycję złej czarownicy, macochy lub wiedźmy. Złą macochę Królewny Śnieżki zżera zazdrość o piękno pasierbicy; morska wiedźma Ursula pożąda pięknego głosu Arielki, a macocha Kopciuszka wykorzystuje ją jako tanią siłę roboczą pracującą bez słowa skargi. W Księżniczkolandzie niepotrzebne są skomplikowane techniki polowania na czarownice - draśnięcia czy podtopienia. Wystarczy poszukać zmarszczek.
Feministyczni rodzice zaciskają zęby. Czyżby dla czegoś takiego ich dziewczynki zrezygnowały z Dory biegającej po dżungli, aby ratować małe jaguarki, [bohaterka rysunkowego serialu „Dora The Explorer”, w każdym odcinku Dora uczy się czegoś nowego, odkrywa coś lub pomaga komuś, jest on wyświetlany w kilkudziesięciu krajach, w Polsce nie] Dory, której mama była archeolożką, a ich przygody nie wymagały cukierkowych scen, w których na odsiecz przychodził Diego…? W życiu Dory był też i dramat, pojawiał się też co jakiś czas czarny charakter w postaci lisa Swipera. Nawet Barbie wygląda na sufrażystkę w porównaniu z Piękną Disneya! Cóż więc atrakcyjnego w kulcie Księżniczek w różowych tiulach?
Z perspektywy czarownicy - która stoi u krańca cyklu życiowego kobiety - urok Księżniczek tkwi w ich ciemnym i niezaprzeczalnym erotyzmie. To po prostu seksowne dziewuchy. Z biegiem lat Królewna Śnieżka wyszczuplała i urósł jej biust; Ariel nosi tylko górę od bikini (choć, trzeba przyznać, jest na wpół rybą). Wiernie je naśladując, trzylatka mojego życia miota się z tiarą na bakier i z suknią Księżniczki spadającą z ramion, przez co dla całego świata wygląda jak osoba z dobrego towarzystwa w Londynie po upojnej nocy z kokainą i gorzałą. Następnie żąda zatrutego jabłka i pada na podłogę w pięknym omdleniu. Prosimy o margaritę ze środkiem nasennym!
Może to i staromodne, ale miejsce seksu - zwłaszcza seksu w pokręconej wersji pewnych mężczyzn w średnim wieku - nie jest w żłobku. Dzieci odkryją go i tak dosyć szybko, lecz muszą zrobić to same.
W końcu są powody, dla których większe obrzydzenie budzą osoby molestujące dzieci seksualnie niż ci, którzy dopuszczają się przemocy na dzieciach: przeczuwamy, że wykorzystanie seksualne oznacza większe problemy w rozwoju umysłowym dziecka. Skłonności seksualne - zwykłe lub perwersyjne, aktywne lub pasywne, heteroseksualne lub homoseksualne - powinny rozwijać się swobodnie bez interwencji ani manipulacji ze strony dorosłych. Stąd nasza surowość wobec przestępców seksualnych, którzy pożądliwie łypią na dzieci i rozdają cukierki. Lecz Disney, posiadający telewizje ABC, Lifetime, ESPN, A&E oraz studio Miramax, zarabia 4 mld dol. rocznie na sprzedaży kultu masochistycznych Księżniczek i ich bez końca mnożących się rekwizytów.
Nie czarujmy się, żaden rodzic nie może się temu sprzeciwić sam. Spróbujcie zabronić Księżniczkom wejścia do domu. Przecież to tak, jakby oddać się w ręce policji, kiedy tylko dziewczynki znajdą swoje księżniczkowe telefony komórkowe. Nie, jedynym sposobem, by obalić monarchię, jest masowe powstanie długo cierpiących poddanych. Zbierzcie się z sąsiadami i rozpalcie świąteczne ognisko z tym całym plastikiem i tiulem! Rozpocznijcie marsz na Disney World z widłami!
Przełożył Marcin Miłkowski.
Tekst ukazał się w „The Nation”, tłumaczenie polskie w „Gazecie Wyborczej”.
Copyright (c) 2007 Barbara Ehrenreich/ Agence Global
—
*Barbara Ehrenreich - amerykańska dziennikarka. Napisała kilkanaście książek o problemie biedy i sytuacji kobiet. W Polsce ukazała się jej książka Za grosze. Pracować i (nie) przeżyć.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 28.12.2007 )
|
|
Felietony Barbary Ehrenreich
|
|
Specjaliści "wychodzący" z uc...
I to jest tendencja trwała, w zacho...