> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tak im dopomóż… Drukuj
Kinga Dunin   
16.11.2011

Kibicujemy, albo - we własnym imieniu, oczywiście kibicuję trójce kosmitów, która dostała się do Sejmu. Jak desant z innej planety. Jednocześnie współczuję, bo wygląda na to, że zostali oni rzuceni lwom na pożarcie. Chociaż nie wiem, czy to dobra metafora, bo jeśli sięgniemy do kuferka z kulturowymi archetypami, to przypomnimy sobie, że lwy na pożarcie dostawały chrześcijan. Tu natomiast kosmici zostali rzuceni na sejmową arenę po to, żeby to chrześcijanie mogli ich poszarpać. Najpierw wszyscy podnieśli oczy do góry i wyklepali: tak mi dopomóż  Bóg, a potem wrrr… Takmidopomogi rzuciły się na Wandę Nowicką. Finansowaną za pieniądze producentów narzędzi służących do mordowania noworodków. Naprawdę noworodków! - cytat za posłem Mularczykiem. Następnie potarzały się trochę ze śmiechu, wyobrażając sobie to miejsce, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. I tu muszę się zgodzić, najśmieszniejsze są dowcipy z dupy. Co takmidopomogi mówią, z boską pomocą, kiedy nikt ich nie nagrywa, łatwo sobie wyobrazić.  No cóż, lądowanie na obcej planecie zawsze jest niebezpieczne.

A tymczasem niemieckie wampiry zaatakowały Warszawę. Tu wampiry, tam kosmici – nieszczęście goni nieszczęście. Chociaż kibicuję kosmitom, trzymam także kciuki za tubylców. Mam słabość do kultur pierwotnych. Są tak miło jednoznaczne, wzruszające, bronią swojej tożsamości do skutku, czyli dopóki nie przegrają. Wymachują rozmaitymi totemami, co jest bardzo widowiskowe. Tam, gdzie estetyka spod krzyża ściera się z campem, sama campem się staje. I jest to kicz, który naprawdę ociera się o transgresję, parodiując sam siebie. Dopóki Tusk ze Schetyną skręcają się ze śmiechu na widok pedała, niech to robią z krzyżem i niechmidopomogami. To też świetnie zrymuje się z młodzieńcem, lujem przaśnym, który w jednej ręce trzyma biało-czerwoną flagę, a w drugiej pałkę. I śpiewa hymn nasz, narodowy jak najbardziej. A piłkarz nie służy do kopania piłki, tylko do noszenia orzełka na koszulce. Gdybym naprawdę była z kosmosu, to nie mogłabym się napatrzeć.

Zaraz ktoś mi powie, że to wszystko nieważne, bo idzie kryzys, straszny kryzys. Pewno idzie i będzie nas kąsał od d… rugiej strony, za to fasadę będziemy mieli jak z Almodovara.


Komentarze
Dodaj nowy
kot   |17.11.2011 08:22:33
Kinga postem , a nie felietonem. Brawo!
Choć jeszcze, ostatnie zdanie było poza
stylem.
Gra_ce  - informowanie o sponsorach   |17.11.2011 10:58:56
Na całym świecie taki mechanizm - działalność ideowa za UTAJONE pieniądze
korporacji, którym dane idee służą do zarabiania pieniędzy - jest potępiany i
uważany za szkodliwy dla zaufania społecznego. Dlaczego w tym przypadku, nagle
miało by to nie być szkodliwe? Jeśli nie ma w tym nic niewłaściwego, to pani
Nowicka mogłaby przecież się tego nie wstydzić i jak inne NGO działające za
pieniądze sponsorów transparentnie dzielić się tą informacją z otoczeniem. Dla
dobra jakości życia społecznego w Polsce.
amant  - Pani Kingo,   |17.11.2011 11:02:14
kocham Panią! Kolejny wspaniały felieton!
kibic   |17.11.2011 11:11:39
Krótko i treściwie. Ale jeśli jestem w stanie ogarnąć zachowanie
"dopomogów" jak ich Pani ładnie określiła - w końcu to nie takie trudne
obserwując ich mentalność od lat bez mała 20, to zjawisko
"orzełkonosicielstwa" jest mi całkiem nowe. Nawet obserwując z punktu
widzenia kibica to szaleństwo, fakt usunięcia orzełka jest bardzo pożądany. W
końcu drużyna, która gra pod godłem narodowym nie reprezentuje żadnego narodu a
jedynie wizję trenera czyli w konsekwencji jest reprezentacją znienawidzonej
powszechnie przez kibiców organizacji PZPN (koniec końców pryncypała
selekcjonera). Trudno nazywać wybór jednego człowieka wspomagany kilkoma
głosami niekompetentnych wąsaczy z nadwagą, za wybór narodowy. Dlatego granie
pod logo PZPN jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. A robienie z tego
sprawy narodowej, to jawna kpina w obliczu naprawdę ważnych decyzji.
Łysy   |17.11.2011 12:27:59
@Gra_Ce - rozliczenia Fundacji są ogólnodostępne nie utajone. Warto to
sprawdzić zanim się napisze. Inna rzecz to lobbing panów w czarnych sukienkach -
tu nigdy nie ma mowy o watykańskich sponsorach
evertoexcel   |17.11.2011 16:50:03
Dobre. Lepsze. Ten felieton.
Inga   |17.11.2011 16:51:04
Dzięki Kingo!
belouga30  - Laikokracja   |17.11.2011 20:20:01
w sejmie i rządzie i to nie tylko u nas.Do tego bilokacja w mówieniu i działaniu
,a w zanadrzu bliższa koszula ciału.Nihil novi.
Gra_ce  - re:   |18.11.2011 10:40:14
Łysy napisa?:
@Gra_Ce - rozliczenia Fundacji są ogólnodostępne nie utajone. Warto to
sprawdzić zanim się napisze. Inna rzecz to lobbing panów w czarnych
sukienkach - tu nigdy nie ma mowy o watykańskich sponsorach

Argument: "bo inni też tak robią" jest mało przekonujący. Gdyby
takiej informacji nie było w sprawozdaniach finansowych - to
byłby dopiero przekręt. Z perspektywy przejrzystości działania NGOsów
taka forma informowania - w trudno dostępnym opinii publicznej dokumencie
- jest wysoce niedostateczna. Sponsorom należy się ekspozycja w
informacjach o działalności. Z reguły o to zabiegają.
norka  - Krzyże na koszulki piłkarzy!   |18.11.2011 14:34:05
Pan premier właśnie obwieścił, aby nikt nie śmiał się zmachnąć na symbol
narodowy. Mnie , gdy myślę o polskim symbolu narodowym zawsze przychodzi do
głowy orzeł. Okazuje się, że powinien mi przychodzić krzyż. Idąc dalej za myślą
premiera można zapytać, po co ta bitwa o orzełki na koszulkach? Powinni
przyozdobić je w krzyże.
Na piersiach orzeł, na plecach - krzyż. Albo
odwrotnie.
Twórzmy idee, nie CO2  - @ norka   |18.11.2011 18:10:15
Ale widzisz, tutaj paradoks. Krzyż był symbolem wielu, będzie z pewnością
jeszcze wielu. Bo gdyby było, jak mówisz, nie bylibyśmy już Polakami jako
drużyna, ale Krzyżakami. A to wielka zmiana. To rozszerzenie symboliczne sprawia
kłopot, należałoby wymyślić jakiś inny totem.
Tato   |19.11.2011 09:19:42
Zabierałem kiedyś Mamie Wysokie Obcasy, żeby poczytać co tam W Tenisówkach… Tu
felieton jest znacznie bardziej na miejscu- nie sąsiaduje z reklamami mejkapu i
spa :-)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.78552 Seconds