Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Promocja futbolizmu Drukuj
Kinga Dunin   
11.07.2006
Na wstępie pragnę oświadczyć, że my, przedstawiciele zdrowej części społeczeństwa, jesteśmy pełni dobrej woli i obca nam jest wszelka nienawiść. Jak najdalsi jesteśmy od przemocy, a jakiekolwiek odruchy niechęci też są nam nieznane. Tolerujemy (to znaczy znosimy jakoś) futbolizm. I - co z całą mocą chcę podkreślić - próby oskarżania nas o futbolofobię są niesprawiedliwe, bezpodstawne, co więcej, są dowodem na nieustanną dyskryminację nas, zdrowej większości. Są wrednym atakiem przypuszczanym na nas przez futbolistów, kibiców, pseudokibiców i ich politycznych mocodawców.

Ale pewne rzeczy trzeba sobie jasno powiedzieć i mamy prawo je mówić, bo żyjemy w demokracji i jako zdrowa większość możemy chyba sobie jasno powiedzieć, co chcemy powiedzieć. Futbolizm jest oczywiście dozwolony i nie zamierzamy tego zmieniać, ale - każdy przecież to wie - jest niezgodny z naturą. To, że wśród kotów i psów zdarza się, całkiem marginalnie zresztą, zjawisko uganiania się za piłeczką, nie powinno nas zmylić. Nie jesteśmy zwierzętami i nasza natura jest inna. Bieganie za piłką jest aktem nieuporządkowania głęboko sprzecznym z dobrze pojętą ludzką godnością.

Poza tym należymy przecież do kręgu kultury judeochrześcijańskiej, a to zobowiązuje. W Starym Testamencie powiedziane jest przecież, że wieprz to zwierzę nieczyste i żeby go nie tykać. A z czego, jak nie z wieprzowej skóry, jest piłka?

Mamy zatem prawo we własnym kraju i w obronie podstaw własnej cywilizacji powiedzieć, że futbolizm nas brzydzi.

Nie oznacza to jednak, że w jakikolwiek sposób ograniczamy wolność uprawiania futbolizmu. Grajcie na skwerku, ale bez szmerku. Grajcie w piwnicy, nie na ulicy. Grajcie po nocy, nie kłujcie w oczy. Grajcie po cichu, bo przyjdzie Zbychu.

To, przeciwko czemu protestujemy, to nachalna promocja futbolizmu!

Futbolizm bezczelnie opanował wszystkie media i stał się obowiązkową ideologią. Dławi nas cenzura politycznej poprawności, która uniemożliwia nam otwarte powiedzenie, że nie wszystkim futbolizm musi się podobać. Żyjemy w nieustannym lęku, że nasze wypowiedzi staną się pretekstem do nagonki na nas. Manipulujące nastrojami społecznymi elity zmieszają nas z błotem, a kto wie, czy nie poszczują na nas samej Unii Europejskiej.

Na dodatek jesteśmy nieustannie epatowani. Pomalowane twarze, ekscentryczne fryzury, wywalone jęzory. Wrzaski, śpiewy. Przytupy, tańce. Dziwaczne kapelusze, kretyńskie szaliczki. I co normalny człowiek ma odpowiedzieć dziecku, które go pyta, co robią ci panowie? Chyba mamy prawo do tego, aby nasze dzieci, wychowywane zgodnie z naszym systemem wartości, nie oglądały tej sodomy na ulicach.

A jak to się wszystko kończy? Wmawia się nam, że to tylko wesoła zabawa, ale do czego to prowadzi?

Spytajmy mieszkańców warszawskiej Starówki, czy wolą, aby zebrało się tam 500 lesbijek, czy 500 kibiców. A przecież to, co przez promotorów futbolizmu nazywane jest 'radością po przegranym meczu', jest tylko początkiem równi pochyłej. Jeśli dziś zgodzimy się na mundial, jutro zażądają prawa do podpalania samochodów. A pojutrze? Dziś zjazd prostytutek podążających za futbolizmem, a jutro zbiorowe gwałty.

Żeby to osiągnąć, wdzierają się do szkół, gdzie zakładają szkółki futbolizmu. Czasem kopią piłkę w biały dzień. Pod naszymi oknami.

I oszukują, że są normalni, tacy jak my. Dzięki swoim mafijnym wpływom sprawili, że nieustannie pokazywani są w telewizji jako zwyczajne misiaczki, które, popijając piwem czipsy, tylko oglądają telewizję, umożliwiając w tym czasie żonom spokojne zajmowanie się kuchnią, dziećmi i chodzeniem do kościoła.

Nie dajmy się na to nabrać, bo wiadomo, jak to się kończy. W końcu odbiorą nam nasze prawa, zainfekują młodzież swoim futbolizmem i zniszczą nasz świat.

Fali promocji futbolizmu nasze zdecydowane 'nie'!

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 8 lipca 2006.

Komentarze
Dodaj nowy
Rylew  - Brawo Kinga Dunin !   |11.07.2006 21:04:11
Zdecydowanie przyklasnąć autorce.
Najgorsze, że wciągają w to dzieci i
młodzież, co autorka podkreśliła nie dając cienia podejrzeń tym, którzy
twierdzili, że mogłaby to popierać. ;-)

Dodam jeszcze parę uwag.
Po
mundialu, który z obrzydzeniem obserwowałem, muszę stwierdzić, że footballizm
przeszedł ewolucję w złym kierunku. Kiedyś było spokojnie i chodziło o
autentyczne kopanie piłki, teraz chodzi o skopanie przeciwnika.
Footboliści
opanowali przy tym mistrzowsko sztukę udawania. Po kopnięciu przeciwnika w
kostkę natychmiast kładą się na ziemię wijąc się z dobrze udawanego bólu,
nierzadko krzycząc indywidualnie i zbiorowo jakiej to krzywdy doznali i jak im
źle się dzieje, że sędzia jeszcze nie kwapi się z rzutami wolnymi lub
karnymi.
To zdecydowanie mój ostatni mundial. Z footballizmem właśnie
skończyłem podobnie jak z inną dewiacją - boksem, a swoje wnuki będę trzymać od
tego z daleka mam nadzieję z powodzeniem,
Czego i Wam życzę.
bokanon  - wszystko sie zgadza   |11.07.2006 23:00:11
swieta racja

zaintersowanie sztuka (udawania)
natychmiast na ziemi sie
klada
za koszulki ciagna
wlosy sobie nawzajem obcinaja
krzycza indywidualnie
i zbiorowo
jak jakas dewiacja

czyzby wszyscy oni zgodnie z duchem czasu
wyszli z szafy?
dokurobei  - niestety wieprzowa skóra to relikt minio   |12.07.2006 16:53:34
Dziś piłki do nogi najczęściej są już ze zdecydowanie mniej kontrowersyjnego
tworzywa - plastiku.
beretta 92  - pytanie do feministek   |16.07.2006 08:29:27
Trafny tekst Pani Kingo! Chciałem jednak zapytać o coś zgoła innego, niż futbol.
Otóż dziś rano w radiu słyszałem newsa o Libanie, w którym wypowiedziana była
tradycyjna formuła: w ewakuacji pierwszeństwo mają KOBIETY i dzieci. Jak się
panie na to zapatrujecie?
beretta 92  - i jeszcze…   |16.07.2006 14:26:29
A swoją drogą, ciekawi mnie, jak się na tę kwestię zapatruje Pan Sławek? Czy z
lekkim sercem dałby się ewekuować przed kobietami, np. przed Panią Kingą? Ja tam
Panie Sławku głęboko wierzę, że jest Pan lewicowcem z krwi i kości i bez
mrugnięcia okiem zostawiłby Pan Panią Dunin na pastwę wroga. W imię równości.
Dobrze czuję?
Przedwieczorny  - ***   |03.08.2006 15:48:55
I cóż Pani chciała tym osiągnąć? Można szydzić, wyśmiewać można nawet pod presją
śmieszności osiągnąć to że ludzie przestaną mówić że się brzydzą ale brzydzić
się nie przestaną. Taka siłowa edukacja daje bardzo marny efekt. Pod cieniutką
warstewką poprawności pozostaje prawdziwa niechęć. Skrywana ale prawdziwa, i
musi kiedyś znaleźć ujście. Czy o to Pani chodzi?
Anarchista  - Popieram!!!   |29.09.2011 17:14:54
Precz z futbolizmem. Nie żyje krykietyzm!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.07.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80934 Seconds