Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Potrząsanie sekatorem Drukuj
Kinga Dunin   
05.10.2008

Groźba Donalda Tuska, że będzie kastrował, wzburzyła co światlejszą część obywateli - zapewne słusznie. I oczywiście ważniejsza jest w tym wszystkim warstwa symboliczna niż realne realia. Bo właściwie o co chodzi? O to, żeby osadzonym w więzieniu pedofilom farmakologicznie obniżać popęd seksualny? Bardzo humanitarny projekt, czemu nie objąć nim wszystkich więźniów? Zmuszać do tego na wolności, już po odbyciu kary? Jak? Internować do końca życia, żeby premier mógł osobiście dwa razy dziennie podać im leki? Zresztą prawne możliwości przymusowego leczenia w określonych przypadkach już istnieją, więc tak naprawdę nie o to chodziło, tylko o populistyczną zagrywkę, wykreowanie się na pogromcę potworów i obrońcę uciśnionych. A płonącym mieczem, żelazem, którym zło ma być wypalone, jest KASTRACJA. Straszne słowo, bo oznacza coś więcej niż pozbawienie gonad męskich: to pozbawienie płodności i mocy w najszerszym, metaforycznym sensie. Nie dajmy się jednak zaszantażować metaforą. Miałam w życiu zarówno koty niewykastrowane, jak i wykastrowane, i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jest to zabieg dla samców pożyteczny. Wykastrowany samiec staje się miły, łagodny, lubi się pieścić, nie śmierdzi i się nie szlaja. Dużo mruczy, bo jest szczęśliwy. Donaldowi Tuskowi pomysł z kastracją wpadł do głowy w związku z przypadkiem zbrodniczej przemocy domowej połączonej z kazirodztwem. Może kastrować więc kazirodców i sprawców przemocy domowej, bo to często łączy się z gwałtem? A jak już, to gwałcicieli też. I tych, co zdradzają żony, bo to bardzo nieładnie. I seksoholików, bo to choroba. I w ogóle wszystkich, którzy to robią nie po bożemu. Zresztą, czy w ogóle da się mężczyzn upilnować? Zawsze noszą narzędzie zbrodni ze sobą i nigdy nie wiadomo, co z nim zrobią. Wykastrować wszystkich. Będą miłymi pieszczochami, nieszlajającymi się, za to mruczącymi jak kotki. (Tak, wiem, że od dawna byłam podejrzana o to, że chcę wykastrować wszystkich mężczyzn. No, to proszę bardzo). Oczywiście powstaje pytanie, kto wtedy będzie robił dzieci. Ale i na to znajdzie się rada. Dzieci będzie się robiło w probówce, używając do tego spermy noblistów zakupionej ze środków budżetowych w zagranicznych bankach spermy. Rozwiązanie takie ma dwie zalety. Po pierwsze, naród polski stanie się inteligentniejszy. Po drugie, każdej probówki od początku będzie mogła pilnować minister Kopacz w ramach programu kontrolowania każdego zapłodnionego jajeczka. Gdyby jednak komuś to całościowe rozwiązanie nie przypadło do gustu, to możemy podejść do tego problemu z drugiej strony. Każdy kij ma dwa końce, a każdy problem związany z przemocą zawiera w sobie i sprawcę, i ofiarę. Zamiast kastrować mężczyzn, pozbawiając ich mocy, można dodać sił ofiarom. Kobietom i dzieciom. Bo to ofiary w tej chwili są wykastrowane, pozbawione siły i możliwości działania. (Jak wiadomo, kobieta to taki wykastrowany mężczyzna). Zacząć trzeba by od przedszkola. Od sensownego programu propagowania równości płci, tworzenia w dziewczynkach poczucia własnej wartości. Potem trzeba by przejrzeć programy szkolne. Uczyć dzieci sensownych zachowań wobec zagrożeń seksualnych i tego, jak i kogo mają informować, gdyby coś było nie tak. No i dobrze by było, aby takie osoby i instytucje naprawdę istniały i naprawdę działały. I żeby prawo na wszelkich szczeblach wspierało równość, i to nie tylko deklaratywnie, ale żeby szły za tym konkretne działania. I żeby to mąż znęcający się nad rodziną musiał się wyprowadzić, a nie żona uciekać z dziećmi do przytułku. Przeszkolić policję, jak ma się zachowywać wobec ofiar gwałtu, i sprawić, żeby rzeczywiście tak się zachowywała. I tak dalej, i tak dalej - masa konkretnych zadań zamiast potrząsania sekatorem. Prędzej jednak uwierzę w powszechną kastrację mężczyzn i minister Kopacz niańczącą probówki niż w to, że ten rząd zrobi coś sensownego w tej kwestii.


Źródło: Wysokie Obcasy, 5 października 2008.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.10.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.73821 Seconds