Nowość w sklepie KP

kepel72dpi_maly.jpg
1proc-male-1proc.png

Komentarze

Czarnacka: Wielka feministyczna ści
 -step (12 komentarzy)
Władcy dziennikarskich marionetek
 -maciej (3 komentarze)
Felieton bezmyślny
 -zlyidziki (1 komentarz)
polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Integrować to nie znaczy wymagać od imigrantów, by dostosowali się do pierwotnie obowiązujących zasad społeczeństwa przyjmującego, integrować to znaczy współpracować nad powszechnym ustanowieniem na nowo zasad rządzących całym społeczeństwem.
Daniel Cohn-Bendit
Advertisement
Odpieprzcie się od Michalskiego! Drukuj
Kinga Dunin
Kinga Dunin
  
23.01.2010
Pierwszy raz zajęłam się Cezarym Michalskim w połowie lat 90., pisząc o „brulionie”. Wówczas prawie nikt jeszcze nie wiedział, kto zacz ten Michalski. Po prostu zwróciłam uwagę na jego opowiadanie, które wydało mi się interesujące. Broniłam w „Gazecie Wyborczej” jego pierwszej powieści, cenię niektóre jego eseje - i też nigdy tego nie ukrywałam. Dobrze wspominam współpracę z nim w programie o książkach. Jednocześnie wielokrotnie przypieprzałam się do Michalskiego - i to słusznie. Wielokrotnie Michalski przypieprzał się do mnie niesłusznie. I pisał rzeczy absolutnie nie do przyjęcia - mogłabym wymienić długą listę jego grzechów. Dziś najczęściej wypomina mu się wywiad z Michałem Cichym. W tej sprawie nie mam nic więcej do powiedzenia niż to, co już powiedziałam.

Cóż z tego wynika? Michalski nigdy nie był jedynie „durnym prawicowcem”, jak chcą go widzieć ci, którzy nigdy nie zastanowili się nad jego poważniejszymi wypowiedziami i pamiętają go jedynie jako usłużnego cyngla prawicy i obsesyjnego przeciwnika GW. I dlatego mogę mu jednak wybaczyć. W końcu nie wprowadził stanu wojennego i nie kazał do nikogo strzelać.

Poza tym, że bywał prawicowym cynglem, zawsze był też bardzo ciekawym intelektualistą, a jego poglądy nigdy nie sprowadzały się tylko do prawicowo-konserwatywnych banałów. Co więcej ewoluowały, by osiągnąć - jak to sam nazwał - stan „liberalizmu zmęczenia”. Próbował realizować swój program z prawicą - czemu jest to w Polsce niemożliwe, w końcu zrozumiał (lepiej późno niż wcale) i pisze o tym w swoich Wyznaniach jawnego współpracownika. Teraz chce spróbować z lewicą. Nie został członkiem KP, lecz doszło do sformalizowania współpracy w związku z rozwojem instytucjonalnym samej „Krytyki”. Czasami też wolimy z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. A z pewnością nie czujemy się zakładnikami wojny, w której uczestniczył Michalski. Bliższa jest nam myśl nieco obca, ale żywa, niż bliska, lecz od lat martwa.

Zatem proszę grzecznie, odpieprzcie się od Michalskiego! Niech sobie pisze, myśli. Jest taki zestaw podstawowych zasad wyznawanych przez KP, których przekroczenie skończy się rozstaniem, ale jest też miejsce na ferment i dyskusje.

Jeśli dla Michalskiego wzorem jest prawicowa Simone Veil, która doprowadziła do legalizacji aborcji we Francji, czy Aznar, który wprowadził w Hiszpanii związki partnerskie - to całkiem nieźle. Nigdy też nie obnosił się z przesadnym zamiłowaniem do neoliberalnego porządku. Nie zamierzamy brać z Michalskim rzymskiego ślubu, tylko współpracować w pewnych dość dokładnie określonych przez nas ramach.

Można rozliczać Michalskiego z błędów, można poszukać też jego zalet - dla mnie zawsze takie istniały. Można też chwilowo się od niego odpieprzyć i poczekać, co będzie miał do powiedzenia.

Trzy lata temu napisałam felieton, w którym oczywiście przypieprzałam się do Michalskiego, ale też wyraziłam przekonanie, że tak naprawdę zamiast miziać się z polską prawicą, wolałby pójść na feministyczną Manifę.

Jak widać, moje intuicje były słuszne i mam nadzieję, że w tym roku Cezary pójdzie z nami na Manifę. Ale tego nie ma w kontrakcie.

Na podobny temat




  Komentarze (14)
 1 Dodane przez Piotrek Sz., w dniu - 23.01.2010 17:01
Tu nie chodzi o pieprzenie p. Michalskiego, ale o powrót człowieka z wlasciwościom. Jedną i zasadniczą: „Poza instytucjami nie ma zbawienia, ponieważ poza instytucjami nie ma istnienia.” Znalazł zatem kolejną. Tylko dlaczego KP?
 2 Dodane przez Piotrek Sz., w dniu - 23.01.2010 17:33
Poprzedni komentarz nie był napisany przeze mnie. KP chyba ma jakąś usterkę z komentarzami. 
 
Natomiast sam tekst trudno komentować. Cóż powiedzieć na zamykający dyskusję rozkaz. Argument zawarty w tytule jest doprawdy powalający.
 3 Dodane przez Felek, w dniu - 23.01.2010 17:33
Ale już Agaty Bielik-Robson nam pani Kinga nie lubi, choć też żywa, nie martwa, interesująca, a jakże, i w ogóle :))) 
A poza tym, kto się czepia Cezarego??? Taki jest żywy, że wykańcza kolejne tytuły - żywe, w przeciwieństwie do jakichś bezdogmatów czy lemondów, które są martwe. Dopóki się nie zacznie z nich zrzynać, prezentując obecne w nich treści jako wielkie własne odkrycia. Treści te stają się w międzyczasie już dość nieświeże, ale od czego PR. Co za problem przedstawić siebie jako awangardę, a tych, których się małpuje, jako zapóźnionych?
 4 Dodane przez Zwin, w dniu - 23.01.2010 19:43
„Jest taki zestaw podstawowych zasad wyznawanych przez KP” - gdzie go można znaleźć?
 5 Dodane przez Jacek Mirewicz, w dniu - 23.01.2010 20:10
Pierwszy komentarz byl napisany przeze mnie. A co do tytulu, to faktycznie - wprost trudno uwierzyc, ze ten tekst oraz ksiazke „Czytajac Polske” pisala jedna i ta sama osoba. Moze to juz wplyw p. Michalskiego?
 6 Dodane przez Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript, by go zobaczyć , w dniu - 23.01.2010 20:21
Zgadzam się z przedmówcami. Dość słabe te argumenty. A do Michalskiego „przyp…” się choćby WO na swoim blogu i jego tekst jest raczej głębszy niż pohukiwania pani Kingi. Niedobrze…
 7 Dodane przez kot, w dniu - 23.01.2010 22:23
Michalski jest dużym chłopcem. Da sobie radę. 
Gorzej,ze zamiast merytorycznych uwag mamy wysyp ad personam. Kinga bądź jego mamusią - ja tatusiem, a jak będzie niegrzeczny -to dostanie po łapach.
 8 Dodane przez hasos, w dniu - 24.01.2010 00:02
czy brzydkie wyrazy w artykule mają oznaczać, że autorka jest cool i trendy super luzarą, czy to brak okrzesania i ogłady? bo nie nie sądzę, by wnosiły coś sensownego do dyskusji, poza niesmakiem oczywiście. No chyba że robią za argumenty…
 9 Dodane przez Fin78, w dniu - 24.01.2010 00:58
Argumenty i tytuł są przestrzelone o tyle, że nikt się nie dopieprza do Michalskiego, wszyscy się raczej dopieprzają do KP, która człowieka z jego dorobkiem bierze pod skrzydła. KP uhonorowało go jak żadnego wcześniej autora specjalnym komunikatem o współpracy wiszącym trzeci dzień na stronie internetowej. Skoro wcześniej wiadomo było przecież o zażyłości, bo drukowany był na łamach chyba najczęściej z polskich autorów spoza zespołu, to jednak chyba taka zmiana statusu oznacza coś istotnego.  
No i jeśli, jak radzi Pani Kinga Dunin, mamy poczekać i poczytać co ma Michalski do powiedzenia, to ja się już dzisiaj zastanawiam czy skoro jego afiliacja jest teraz zinstytucjonalizowana, to fraza:  
„Łącznie z oddaniem mi pewnej autonomii, którą chciałbym wykorzystać do opowiedzenia o konserwatywnej modernizacji (…) oraz o pomyśle Frontu Ludowego na rzecz liberalnej modernizacji Polski, do którego tworzenia Krytyka Polityczna ma już wystarczająco dużo zarówno instytucjonalnej siły, jak też kompetencji.” 
staje się lub zbliża choćby do oficjalnego stanowiska KP.
 10 Dodane przez verywildwitek, w dniu - 24.01.2010 04:11
Nie wątpię, że wkrótce KP wyda dzieła zebrane Michalskiego, a już na pewno wybór jego co wartościowszych i „ciekawych intelektualnie” tekstów, np. „Skini, gorszy rodzaj kontestacji”. 
Tylko nie zdziwcie się, gdy pokrzepiona i dowartościowana tą lekturą kompania łysych byczków z pochodniami rozpieprzy wam siedzibę albo przegrupuje manifę. 
 
A poza tym ktoś, kto tak wysoko ocenia umysłowość Jarkacza i jego polityczny projekt (ku rozczarowaniu Michalskiego niezrealizowany), jak też siłę Kościoła w dzisiejszej Polsce (KK nigdy nie był tu tak słaby w sensie oddziaływania na masy, a będzie tylko gorzej i to wkrótce), doprawdy niewiele z tej współczesnej Polski rozumie. Modernizacja dokonuje się tu każdego dnia. Rolą KP było i jest jej wspieranie i wzmacnianie (a może się mylę?); dostarczanie godziwej intelektualnej pożywki dojrzewającym umysłom - dojrzewającym z racji wieku, jak i tym dojrzewającym do zmiany. Wasza obecna, relatywnie silna, pozycja i wpływy pokazują, jak wielka była w tym kraju potrzeba zbudowania wiarygodnego, nieumoczonego w PRL-owskich układach, ośrodka lewicowej myśli politycznej. Jesteście zakładnikami ludzkiego zaufania, tych wszystkich licznych bywalców waszych klubów, nie tylko w Warszawie, ale też we Włocławku. Mieliście wygenerować, czy pomóc stworzyć, nowoczesne i wiarygodne partie lewicowe. Tymczasem wstawiacie do pierwszego szeregu budowniczego IV RP - i uroczyście anonsujecie tę nową formułę współpracy z nim - kolesia, który sam siebie postrzega jako konserwatystę (a nie ex, jak np. Hartman), a jego twarzyczka, widniejąca na głównej stronie waszego portalu, kojarzy się dość jednoznacznie wszystkim widzom telew. programów publicystycznych. Powiedzmy, że można się poczuć nieco zaskoczonym i zadać sobie pytanie: o co właściwie im chodzi, jaka jest ich strategia, jaka cele sobie stawiają. Czemu ma służyć to zamieszanie i czy cena, jaką będą musieli, być może, zapłacić nie okaże się za wysoka.
 11 Dodane przez verywildwitek, w dniu - 24.01.2010 04:37
P.S. 
Jednakowoż widzę wyjście z zaistniałej, przykrej sytuacji: Michalskiego wywalić, odpowiedzialnych za jego zatrudnienie rozstrzelać :P
 12 Dodane przez Notak, w dniu - 24.01.2010 11:21
Mówiąc prosto - dziś prawicowi publicyści mogą pisać nie tylko do Frondy, Obywatela, Rzepy, GW, Dziennika, Polska The Times, Newsweeka, Wprost etc etc, ale mają jeszcze łamy - KP. Talkin’ ‘bout hegemony. 
Zatem: Dunin, odpieprz się od przypieprzających się do KP (za Michalskiego).
 13 Dodane przez Armois, w dniu - 24.01.2010 15:14
Już w innym miejscu pisałem, że nie chodzi wcale o C. Michalskiego. Całkiem miły facet. Sławek Sierakowski robi, co uważa za stosowne na własnym podwórku. Jak dla mnie, wolałbym by miejsce Michalskiego zajęła Agata Bielik-Robson… z nią już kompletnie się nie zgadzam, ale jej wnikliwy umysł zmusiłby szare komórki lewicy intelektualnej do pracy na znacznie wyższym poziomie niż publicystyka C. Michalskiego. I tyle. Uważam, że zbrakło odwagi Sławkowi.
 14 Dodane przez czerwony łunio website, w dniu - 26.01.2010 02:15
obrzydliwe jest to, że sprzedajecie Michalskiego jako intelektualistę, a z drugiej strony przedziwne jest to, że obraliście fakt zatrudnienia go jako sposób promocji. nie wiem czy coś sie zmieni z nagła, skoro teksty Cezarego Michalskiego ukazują się w KP już od pewnego czasu, niemniej od pewnego czasu właśnie jest to coś, co mnie więcej niż irytuje. to w jaki sposób jest opłacany, na bazie umowy jakiego rodzaju, nie jest już dla mnie interesujące. 
 
warto przede wszystkim zastanowić się w ogóle, co pan Michalski tutaj robi. bo jeżeli to ma być pluralizm, to mi się przypominają programy w duchu TVP ostatnich lat o jakiejś kontrowersyjnej sprawie, dajmy na to emeryturach dla b. esbeków, gdzie aby pokazać „różne punkty widzenia” zaprasza się posła PiS z Krzysztofem Janikiem. to, że kogoś się ubierzę w ciuszki spluralizowanego inteligenta, z miejsca go takim wcale jeszcze nie czyni.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

Aktualizacja    ( 23.01.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »