> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Merry potlacz Drukuj
Kinga Dunin   
21.12.2011

Marek Huberath, mój ulubiony pisarz fantasy (tak, wiem, że jest konserwatywny, ale i tak go lubię), w jednej ze swoich powieści opisuje świat, w którym nie doszło do narodzin Jezuska. Miał się narodzić, ale w ostatniej chwili rozmyślił się albo też Najwyższa Instancja uznała, że ludzkość nie zasługuje. Jednak jego potencjalna matka, Maryja, dała się poznać, w związku z tym powstała sekta czcząca ją jako kobietę, która miała urodzić Boga.

  

Uwielbiam ten pomysł – bóg jako niezrealizowana potencjalność, projekt bez realizacji. I Boże Narodzenie, kiedy to świętujemy coś, co ewentualnie mogłoby się stać, ale się nie stało. To może pozwoliłoby przeżyć te święta z pewnym dystansem, niezbędnym przecież, aby w dostatecznie zmodernizowany sposób wyrazić uczucia metafizyczne. Takie święta w cudzysłowie, święta potencjalne. Czyli spotkamy się na wigilii, którą moglibyśmy przygotować, ale nam się nie chciało, z rodziną, która mogłaby nas odwiedzić, ale została w domu. Świetna okazja, żeby przeczytać Grę o tron, skoro już jesteśmy przy fantastyce. Ciekawe, ilu z nas wybierze tę postpostnowoczesną opcję? Pewno więcej niż się wydaje i mniej, niżby miało na to ochotę.


Póki co jednak, od momentu, gdy zniknęły znicze nagrobkowe, rozkręcamy się, a dziś już świętujemy na całego. Dekoracje zużywają prąd, w mieście grasują mikołaje i stada reniferów, sklepy podobno oblężone. Piszę: podobno, bo nie byłam, a media kłamią, więc może to wszystko nieprawda. Mogę jedynie zaświadczyć, że w Biedronce naprzeciwko tłok większy niż zazwyczaj.


I podobno w tym roku przeciętny Polak wyda na święta przeciętnie więcej niż przeciętny Niemiec. Ciekawe, czy to oznacza, że jesteśmy bardziej od Niemców tradycyjni, czy może bardziej konsumpcyjni? W każdym razie, kryzys nie kryzys, choinki, prezenty i inne gadżety oraz ukrzyżowany karp muszą być. A może to jest właśnie nasz sposób na kryzys? Kupujemy, konsumujemy, podaż natrafia na swój popyt, produkcja rośnie, kraj kwitnie. Zamiast pozwalać bankom, aby były nam coś dłużne, uruchamiamy wszystkie moce konsumpcyjne. Jeśli to jest sposób na kryzys, to świętujmy cały rok, albo przynajmniej raz na miesiąc.


I jeśli już zdystansowaliśmy się odpowiednio, to pójdźmy o krok dalej i uczcijmy Boże Narodzenie  potlaczem. Jak zachodnioamerykańscy Indianie Kwakiutle (chyba tak się nazywali, o ile pamięć mnie nie myli), którzy świętują, nie konsumując, ale niszcząc rozmaite dobra. Dobro zniszczone nie wróci na rynek ani nie obciąży wątroby. Po prostu każdy po otrzymaniu prezentów uroczyście je pali, a mnóstwo ognisk stworzy niepowtarzalną świąteczną atmosferę. Następnie kompostujemy strawę wigilijną. Byle tylko śnieg spadł, bo bez śniegu święta są nieważne. 

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |21.12.2011 13:18:35
Prawie jak zawsze czyli oryginalnie ale nie za mądrze.
Jeśli nie wymyślono by
Chrześcijaństwa, to kilka dni wolnych w okresie tuż po rozpoczęciu ponownej
wędrówki Słońca na Półkulę Północą należało by po prostu wymyślić. I odpowiednio
dla Półkuli Południowej po odwrocie Słońca ze Zwrotnika Raka ku Zwrotnikowi
Koziorożca :P
Spokojny   |21.12.2011 13:27:58
Ale przecież to nie chrześcijaństwo wymyśliło to święto :)

Polecam tekst Kto
jest właścicielem niedzieli http://spokojny-blog.blogspot.com/2011/10/kto-jest
-wascicielem-niedzieli-czyli.html ale, że jest trochę długi wklejam jego
fragment dotyczący świąt.

 —  —  —  —  —  —  —  — 
A co z Wielkanocą? Każdemu kto
jeszcze tego nie doczytał sugeruję, żeby doczytał. Można wstukać w google
Razviedka  - re:   |21.12.2011 13:52:55
daras1983 jak zwykle: ani madrze, ani oryginalnie
ToMo  - The show must go on   |21.12.2011 15:14:54
Polak nie boi się żadnego kryzysu. Dowód: wybrał Wielkiego Anastezjologa na
premiera i Wielkiego Gajowego na prezydenta. A więc, ogary poszły w las i
chluśniem, bo uśniem. I w ogóle jesteśmy do tańca i do różańca.
Howgh!
daras1983   |21.12.2011 20:04:37
Nic dziwnego, że Kinga Dunin nie lubi Świąt. Naród polski je uwielbia. A oto
info z oficjalnego bio Kingi Dunin z KP "Nie zapisała się do Solidarności z
powodu niechęci do Lecha Wałęsy, Kościoła Katolickiego oraz narodu
polskiego".
Wiec jak nie mogła nie przejechać się po Świętach.
Najłatwiej
przejechać się po czymś czego się nie lubi. A może napisze Pani, w końcu jakiś
felieton o czymś co Pani lubi. Czy to jest za trudne?
A może nic Pani nie lubi i
dlatego to niemożliwe jest. I tylko żółć Pani wylewa. Bo jak czytam od lat Panią
także w WO, to ciężko znaleźć coś co Pani w tym przaśnym pszenno-buraczanym
kraju się podoba. Nie wszytko jest tu takie złe. Między innymi dlatego Wy
feministki i Wasza ideologia choć słuszna, nie odnosicie w tym kraju żadnych
znaczących sukcesów w swojej walce. Bo tylko skupiacie się na negatywach i
ciągle coś piętnujecie. Odbiorca nawet na krytyka spojrzy pozytywnie, ale od
czasu do czasu krytyk musi mu coś pozytywnego powiedzieć. Dać szanse jeśli nie
się polubić, to chociaż pozwolić na siebie spojrzeć z sympatią. A tak to tylko
źle, źle, źle. Aż refluks bierze.
Psychobloger   |21.12.2011 18:37:28
Tak naprawdę to święta są takim naszym potlaczem. Od pewnego punktu jedzenie
przestaje służyć karmieniu, jest już tylko jego niszczeniem. Bezsensowność
niektórych prezentów jest de facto widowiskowym niszczeniem pieniędzy. Im
większy procentowy udział zmarnowanych pieniędzy, tym więcej znaczenia możemy
włożyć w powstałą po nich pustkę. Potlacz służy do napędzania koniunktury, nie
do ascezy. Inwestowanie w bohomazy Pollocka (teraz już kopie) jest kosztownym
potlaczem, potrzeba do tego dużej ilości wyzysku małych chińskich rączek.
Myślałem że to jasne na tym portalu :-)
dink  - @daras1983   |21.12.2011 19:57:43
cóż za trafna diagnoza - p. Dunin tylko narzeka więc feminizm w Polsce kuleje.
To samo robi Wielki Prezes i przegrywa kolejne (6-te? 7-me?) wybory. Nie ma jak
dobra teoria poparta faktami :-)
voltaire411   |21.12.2011 21:51:16
@daras1983 Rzeczywiście - krytyka jest po to, żeby od czasu do czasu
pozwolić sobie na miłe słówko, troszeczkę konformizmu żeby się ludziom
przypodobać. A to, że ludzie nie znoszą krytyki, nie potrafią ścierpieć kiedy
ktoś ośmieli się pomyśleć i n a c z e j od nich… cóż, chyba nie napiętnowani
przez krytyka mają darzyć go sympatią. I, tak nawiasem mówiąc, to chyba Pan
tutaj żółć wylewa, a niechęci wobec świąt z "polskością" bym nie mieszał
(no chyba, żeby przyjąć, że Polak-katolik…) i nie zgodzę się z tym, że nasz
naród uwielbia święta, jedni lubią, wielu za nimi nie przepada.
Slawczan  - Ech swięta…a tu…   |22.12.2011 10:25:02
Rozumiem punkt widzenia Darasa…
Można ich (świąt) nie lubić, jako obleśnej
orgii konsumpcjonizmu ale po co narzekać? Święta są w tym kraju takim samym
faktem jak zima, której osobiście nienawidzę: śniegu bo zwykle kończy on jako
breja błotno-solankowa, bo jest zimno a sprawia ono ,że muszę łazić ubrany jak
wór i nie mogę usiąść na ławce i zdzielić browara(w teorii mogę ale gdzie ta
przyjemność…) Itd. Po co o tym pisać?
Może lepiej skupić się na na
pozytywnych aspektach tych dni? A jest ich sporo:
1. dla chrześcijan to
pamiątka narodzenia ich Zbawiciela
2. niechrześcijan kilka dni wolnych ,które
mogą poświęcić rodzinie i przyjaciołom.
Sam jako osoba małoreligijna (ale
antykatolik) doceniam je: może mnie irytować ich ,,wymuszoność" ale dzięki
temu moi znajomi ,którzy są na emigracji przyjeżdżają i można sie spotkać ,o ile
wyskrobią trochę czasu ze swojego harmonogramu.
Nie jest problem w tym ,że
święta sa i coś wymuszają ale jak ten czas MY wykorzystujemy: jeżeli
rzeczywiście na kupowanie barachła to wyrzucenia w kąt ,do kupowania i
przygotowania żarcia w ilości wymagającej posiadania dwóch odbytów by je
,,przerobić" to rzeczywiście powstaje niesmak. Ale wystarczy poświęcić
trochę uwagi obdarowywanej osobie by jej nie zaopatrzyć w jakieś dziadowstwo
,które z pod choinki wyląduje w najgłębszych zakamarkach szafy, przygotwać
pyszne jedzenie w rozsądnej ilości a potem je zjeść, spotkac z przyjaciółmi i
wcale święta nie będą czymś ,,nagannym". Posulowany przez p. Kingę potlacz
świetnie wpisze się w idiotycznie konsumpcyjny nurt świętowania ale co tam…
Z
tą ,,feministyczną żółcią" to znacząca przesada ale byłoby pięknie gdyby
feministki włożyły tyle samo energii ile wkładają w walkę o prawo do legalnej
aborcji ,w walkę o skończenie z haniebnym procederem jakiemu podlegają kobiety
,które urodzą dziecko wracją do pracy a tam czeka na nie zwolnienie…To
prawdziwy syf jaki robią prywatni pracodawcy (podkreślam prywatni). To jest
haniebne. I dotyka znacząco większej liczby kobiet w tym kraju (a więc i
znaczącego elektoratu) niz problem braku legalnej aborcji. O to powinna iść
walka ,gdyż panie feministki zwykle zatrudnione na etatach uczelnianych czy
korporacyjnych zwyczajnie nie wiedzą ,że takiemu sqrw…stwu podlega jedna
trzecia populacji kobiet w tym kraju…(tyle jest zatrudnione w małych
pracodawców polskich)
Wesołych jak bądź Świąt…
Anonimowy   |22.12.2011 10:54:19
Z tym narzekaniem to taka ogólna wskazówka dla wszystkich w tym kraju, którzy
ideę działalności publicznej rozumieją jako krytykę wszystkiego co już jest.
Sianie defetyzmu też nie popłaca. Macie przykład Napieralskiego. Nie przegrał
dlatego, że sam jest cienki jak pergamin, ale dlatego też bo krytykował po
całości rząd PO. Często był w tym bardziej chamski niż pisowcy. To drażni i
odstręcza. Zwłaszcza nas - młodych. Polacy widzą sukces tego kraju i się cieszą.
Czasy uprawiania w Polsce działalności publicznej TYLKO I WYŁĄCZNIE poprzez
negację status quo się skończyły. Dlatego PO wygrała 6 wyborów z rzędu. Bo ma
pozytywną narrację i pozytywny przekaz (i rządzi tez nie najgorzej).
KAŻDY KTO
TYLKO KRYTYKUJE PRZEGRYWA W POLSCE. I TAK BĘDZIE JUŻ CAŁY CZAS.
daras1983   |22.12.2011 10:59:17
Z tym narzekaniem to taka ogólna wskazówka dla wszystkich w tym kraju, którzy
ideę działalności publicznej rozumieją jako krytykę wszystkiego co już jest.
Sianie defetyzmu też nie popłaca. Macie przykład Napieralskiego. Nie przegrał
dlatego, że sam jest cienki jak pergamin, ale dlatego też bo krytykował po
całości rząd PO. Często był w tym bardziej chamski niż pisowcy. To drażni i
odstręcza. Zwłaszcza nas - młodych. Polacy widzą sukces tego kraju i się cieszą.
Czasy uprawiania w Polsce działalności publicznej poprzez negację status quo się
skończyły. Dlatego PO wygrała 6 wyborów z rzędu. Bo ma pozytywną narrację i
pozytywny przekaz(i rządzi też nie najgorzej). TEN KTO TYLKO KRYTYKUJE SKAZANY
JEST NA PORAŻKĘ. I TAK BĘDZIE JUŻ CAŁY CZAS.
alaric  - potlacz   |29.12.2011 14:29:36
Po było nie było naukowcu społecznym jak K. Dunin spodziewałbym się odrobinkę
głębszej wiedzy. Potlacz to niebywale rozbuchana konsumpcja - tyle że w wersji
plemiennej. Te niszczone w ramach potlaczu dobra trzeba najpierw pozyskać a
niszczenie ma za zadanie pokazanie innym "ile to ja tego mogę zniszczyć"
Inni nie maja wyboru - muszą odpowiednio odpowiedzieć (chyba że godzą się aby
być - jak to ujmują Kwakiutle - "spłaszczeni")Zatem to nie radosne
niszczenie, ale pokazywanie współplemieńcom - "Ha, dla mnie spalenie 100
koców to mały pikuś"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 21.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.78789 Seconds