Biografia Krzywonos

krzywonos_okladka_145.jpg

KP22: prze-moc

okladka_kp22_145.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Godzina słynna: piąta pięć
Naciska budzik, dźwiga się
Do kuchni drogę zna na pamięć
Prowadzą go tam nogi same
Pod kran pakuje śpiący łeb
Przez chwilę jeszcze śpi jak w łóżku
Dopóki nie posłyszy plusku
I wtedy wreszcie budzi się
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Zbożowa kawa, smalec, chleb
Salceson czasem, kiedy jest
Do teczki drugie pcha śniadanie
I teraz szybko na przystanek
W tramwaju tłok i nie ma Boga
Jest ramię w ramię, w nogę noga
Kimanie na stojąco jest

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Przez osiem godzin praca wre
Jak z bicza strzelił minął dzień
Już w domu siedzi przed ekranem
Na stole flaszka z marcepanem
Dziś cały czas w ataku nasi

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Nich nas ukoi dobry sen
Najlepsza w końcu jest to rzecz
I co się śni? Podwyżka cen
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Edward Stachura, Piosenka dla robotnika rannej zmiany
Advertisement
Jarzyna w kuwecie Drukuj
Kinga Dunin   
27.02.2009
Całkowicie zgadzam się ze streszczeniem-interpretacją „T.E.O.R.E.M.A.T-u” Jarzyny/Pasoliniego, którą zaproponował Igor Stokfiszewski. Mam jednak pewne podejrzenia – sorry Igorze – iż coraz bardziej zaangażowany w teatr, a więc i środowisko teatralne autor przydeptał gardło swojej pieśni i krytykę zatrzymał w pół słowa. Tak, jest w tym spektaklu nie tylko rodzina (jako ideologia), ale także kapitalizm oraz duchowość. Rodzina okazuje się więzieniem, kapitalizm jest zły i niesprawiedliwy, duchowość to pustynia, na której doświadczamy metafizycznej pustki i nudy. Teoremat to twierdzenie występujące w ramach systemu dedukcyjnego, czyli – jak rozumiemy – wszystko się ze wszystkim łączy: rodzina, kapitalizm i błądzenie po pustyni duchowej. I co? I nic. Może z dekonstrukcji rodzinnej ideologii wynikłoby coś więcej niż nieszczęsny chaos, gdyby zdekonstruować też kapitalizm? Może to, co wyszło na jaw po o wizycie gościa, nie jest żadną prawdą, tylko odpowiedzią w mikroskali na inną fazę kapitalizmu? Może duchowa pustka to nie metafizyczne dreszcze tylko, za przeproszeniem. alienacja? Wszystko to być może, ale spektakl nie otwiera nas na żadne z tych pytań, nie mówiąc o odpowiedziach. Jest  typowym ponowoczesnym jękiem: tak źle i tak niedobrze. Rodzina więziła, jej brak nas nie uszczęśliwi. Kapitalizm jest zły, ale co zamiast? Dusza czegoś by chciała, ale tam nic nie ma. Oj, jak smutno.

I tu przypomina mi się krążący w internecie dowcip. Dwa koty idą przez pustynię. W końcu jeden mówi: stary, kurwa, ja już nie ogarniam tej kuwety… Myślę, że tak powinien kończyć się ten spektakl, a koty nazywają się Jarzyna i Pasolini.

(A poza tym wszystko bardzo ładnie, bardzo dobry Rafał Maćkowiak.)
Komentarze
Ludwik   |28.02.2009 10:21:09
Wszystko pięknie, ale ten PaSSolini jednak razi…

pzdr
menina   |28.02.2009 10:55:13
racja, poprawione ;)
REDakcja
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.02.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »