> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Geje i komunizm na dachu Drukuj
Kinga Dunin   
20.06.2011

Z małej chmury duży deszcz. Tą małą chmurą wydawał mi się tekścik Piotra Pacewicza, w którym postanowił zawstydzić tych, którzy na Paradę Równości nie przyszli, oraz – z rozpędu – także tych, którzy przyszli, ale nie okazali się dość atrakcyjni, aby Pacewicz zechciał ich dostrzec. (Zagadka: Którą z osób widocznych na tym zdjęciu zapamiętał Pacewicz?)


Cóż na to można powiedzieć? Zapytać Pacewicza, gdzie był w czasie pierwszych Manif i pierwszych Parad? I czy bardzo się z tego powodu wstydził? A przy okazji pogratulować nawrócenia albo przypływu odwagi obywatelskiej w ostatnich latach, przypominając jednak, że ktoś przed nim był i wykonał ogromną pracę, aby miał gdzie pójść i zabłysnąć. Praca ta polegała nie tylko na organizowaniu demonstracji, ale na wielu, często nierzucających się w oczy działaniach, dzięki którym demonstracje te w ogóle stały się możliwe. Natomiast GW, której wicenaczelnym był wówczas Pacewicz, nie była nadmiernie pomocna. I taki to mały deszczyk.

 

Jednak następne głosy: Agaty CzarnackiejTomka PiątkaMariusza KurcaAni Grodzkiej  – to już ulewa tematów i jedno zasadnicze pytanie: czy mniejszość LGTBQ w imię własnego, dobrze pojętego interesu powinna zająć się problemem nierówności ekonomicznych oraz przyczynami agresji i frustracji bojowych ekstremistów? Przy czym „zająć” się oznacza coś więcej niż uświadomić sobie, że może istnieć jakiś związek między homofobią a wykluczeniami w sferze ekonomicznej. Zająć się, to chyba znaczy coś z tym zrobić. 

 

Moja odpowiedź brzmi – nie.

 

Po pierwsze dlatego, że związek ten nie jest aż tak prosty. Człowiek nie jest jedynie zwierzęciem ekonomicznym i nie jest tak, że jego jedyna autentyczna motywacja pochodzi z tej sfery. Antysemityzm, homofobia, seksizm, rasizm to nie tylko uczucia zastępcze, symptomy, których nie należy mylić z chorobą, wystarczy obalić kapitalizm – a znikną. Między sytuacją ekonomiczną jednostek a rozmaitymi uprzedzeniami istnieją złożone powiązania i sprzężenia zwrotne, ale nie prosta przekładalność. Nie da się, ot tak, wytłumaczyć ludziom, że zamiast Żydów i pedałów mają nienawidzić kapitalizmu. Zresztą homofobami nie są tylko ludzie wykluczeni. Czy ograniczenie nierówności nawróciłoby np. posła Niesiołowskiego? Czy raczej tak go sfrustrowało, że jego homofobia jeszcze by wzrosła?


Przez delikatność nie eksponuję kwestii praktycznej – jak obalić kapitalizm. Nikt tego nie wie, nawet Żiżek, a geje mają wiedzieć?

 

Oczywiste jest natomiast, że lewica powinna walczyć z dyskryminacją mniejszości seksualnych. Należy to do naszego kanonu wartości. Ale czy z tego wynika, że geje powinni być lewicowi? Niestety nie. Mogą popierać lewicę, bo stoi po ich stronie, ale niekoniecznie w innych kwestiach.  Ugrupowania nielewicowe też mogą sprzyjać mniejszościom, co wcale nie jest w europejskich demokracjach jakimś ekscesem.
Feminizm w naturalny sposób klei się do lewicy. Bo konserwatywna prawica chce podporządkowania kobiet i uwięzienia ich w tradycyjnych rolach, a neoliberalizm jest dla przebojowych samców, którzy nie zachodzą w ciążę. I każda próba wyrównania warunków na rynku pracy wymaga odgórnych regulacji, a więc ukłonu w lewo. Z LGBTQ nie jest tak prosto. Konserwatyzm obyczajowy będzie zawsze wrogiem, ale już konsumpcyjny liberalizm – niekoniecznie. 

 

Mimo to lewica powinna zajmować się prawami gejów, natomiast nie może oczekiwać, że geje zajmą się obalaniem kapitalizmu, nawet jeśli miałoby im to w czymś pomóc. Trudno się dziwić, że ktoś woli związki partnerskie w garści, niż komunizm na dachu.

 

 

Komentarze
Dodaj nowy
kot   |21.06.2011 03:02:06
Czy miejsce siedzenia określa sposób patrzenia? Jakoś ta Dunin lepiej mi się
podoba od tej z obcasów. Witaj! Czy czegoś nie pokręciłem?
Ale kochanieńka co do
tego kapitalizmu to jesteś nieco zapóźniona. To już teraz trochę inaczej
wygląda.
chytry rozum   |21.06.2011 03:12:30
Wielkie nowe otwarcie KD! KP ma w pieknej koronie felietonistow brylant! Mam
nadzieje, ze teraz co tydzien bedzie blyszczec. Gratulacje!
otuch   |21.06.2011 11:06:28
parafrazujac slynnego posla : z ta ekonomia to my dajmy sobie spokoj, ale na
gejow to bym sobie popatrzyl
Borys   |21.06.2011 11:21:47
"Człowiek nie jest jedynie zwierzęciem ekonomicznym i nie jest tak, że jego
jedyna autentyczna motywacja pochodzi z tej sfery."

Brawo! Dodam też, że z
bycia gejem, kobietą czy niepełnosprawnym też nie. Jestem gejem i bardzo mnie
irytuje wsadzanie mnie w jakieś ideologiczne buty. To, że jestem gejem nie
znaczy, że muszę popierać aborcję, bo nie popieram (i nie ma to związku z
religią, dla mnie usuwanie płodu ze względu na jego wady genetyczne, np. zespół
Downa to eugenika), nie popieram rozbudowanego do absurdu socjalu, bo sam
pochodzę z biednego regionu i wiem jaka jest skala nadużyć (sławny Kętrzyn, moje
rodzinne miasto, gdzie 70% mieszkańców jest na garnuszku pomocy społecznej tylko
nikt nie chce widzieć, że połowa miasta pracuje na czarno w Warszawie i za
granicą i bardzo dobrze sobie radzi). W moim regionie to głównie kobiety
przekazują dzieciom te znienawidzone przez lewicę wartości konserwatywne, więc
samo bycie kobietą nie świadczy o jej lewicowości. To nie jest takie proste! Jak
ktoś tłucze gejów i rzuca kamieniami w paradę to nie musi oznaczać, że jest
biednym, wykluczonym z małego miasta, może być bogatym, wykluczającym z
Warszawy.
eli.wurman  - @borys   |21.06.2011 11:48:17
"że muszę popierać aborcję, bo nie popieram (i nie ma to związku z
religią,
dla mnie usuwanie płodu ze względu na jego wady genetyczne, np. zespół
Downa to
eugenika"

Och, jasne, nie dotyczy Cię wychowywanie dziecka, które umrze
przed dobiciem do 5 roku życia, więc się możesz mądrzyć. Ciąża nie spowoduje u
Ciebie poważnych komplikacji zdrowotnych, więc się możesz mądrzyć.

Z drugiej
strony nie chcesz też "socjalu" (srsly, nie istnieje coś takiego jak
"socjal", weź se coś poczytaj). Czyli z jednej strony masz w dupie
kobiety (i mężczyzn), którzy muszą się borykać z tymi problemami, a z drugiej
strony: nie masz ochoty przyłożyć do tego ani złotówki, prawda?

Ech.
dd   |21.06.2011 11:59:58
co to znaczy ze czlowiek nie jest tylko zwierzeciem ekonomicznym? ze oglada nie
tylko tvn biznes? ekonomicznosc czlowieka polega na tym ze ma ograniczone srodki
do zaspokojenia swoich potrzeb. a jak potrzeby sa niezaspokojone, to jest
frustracja. a jak jest frustracja to czasem bywa agresja. czlowiek nie jest
wyzwolony koniecznie wtedy jak ma pelna lodowke i fajne gadzety, bo ta lodowke
moze okupic stresujaca harowa i poddanstwem wobec przelozonego, a gadzety moga
pelnic forme zastepcza wobec innych pragnien. jego sytuacja ekonomiczna moze byc
gorsza niz pani publicystki doktor nauk humanistycznych, ktorej lodowka jest
pusta, ale pospi sobie bo zajecia o 12tej i regularna pewna wyplata z uniwerku
oraz kulturalne spokojne towarzystwo.
eli.wurman  - @dd   |21.06.2011 12:33:36
"co to znaczy ze czlowiek nie jest tylko zwierzeciem ekonomicznym?"

Że
upraszczanie człowieka tylko do popędów ekonomicznych jest
idiotyczne.

"ekonomicznosc czlowieka polega na tym ze ma ograniczone
srodki
do zaspokojenia swoich potrzeb"

Och, oczywiście; jednak niektóre z
tych ograniczonych środków nie wynikają z problemów ekonomicznych. Łapiesz już?
ubik   |21.06.2011 12:55:55
Tematyka gejowska to dla establishmentu wygodny temat zastępczy, aby nie mówić o
bardziej niewygodnych problemach rosnących różnic społecznych, biedy, klas
niższych. Geje bogatym nie przeszkadzają, więc niech sobie będą. Moim zdaniem
Piątek ma całkowitą rację, że geje powinni się solidaryzować z wykluczonymi
ekonomicznie. Tymczasem symptomatyczny @Borys z jego niechęcią do wsadzania
go w "ideologiczne buty".
Borys - @eli.wurman   |21.06.2011 13:03:44
Nie o tym był mój wpis, tylko o lewicowej naiwności, o tym, że lewica czuje się
reprezentantem grup czy osób, które tego nie chcą i nie potrzebują. Że dla
lewicy istnieją tylko ofiary i ich kaci, a często jesteśmy i jednym i drugim!
Feministki mówią - "kobiety żądają…" a tak naprawdę żąda określona
grupa ludzi (kobiet i mężczyzn) o określonych poglądach społecznych,
politycznych czy ekonomicznych. Ja będąc gejem jestem wciskany w gorset
lewicowy, mimo, że mam poglądy centrowe, na niektóre sprawy bardziej
konserwatywne, na niektóre bardziej liberalne czy lewicowe. Nie życzę sobie,
żeby krzyczano "my geje domagamy się…", bo orientacja seksualna to nie
partia polityczna, to nie geje się domagają tylko ten Pan czy Pani z imienia i
nazwiska. Ostatnio czytałem oburzony komentarz pod artykułem w KP, że jak to
możliwe, że 42% osób homoseksualnych popiera PO, tak jakby każdy gej i lesbijka
przez sam fakt bycia nią miał mieć jakieś określone (przez kogo?) poglądy. Tak
samo jest z sytuacją ekonomiczną, to "nie jest jedyna autentyczna
motywacja", to dużo bardziej skomplikowane, to nie gra komputerowa, jesteśmy
ludźmi, mamy wolną wolę, emocje, namiętności, rozum, doświadczenie, sympatie i
antypatie! Biedny może być tolerancyjny, kobieta może być homofobem, a gej
rasistą, a przyczyna może być bardzo skomplikowana.
viking   |21.06.2011 13:21:33
Kiedyś już pisałem o tym, że konserwatyzm i socjaldemokracja bywają jak dwie
strony tego samego medalu.
W trwającej tu dyskusji na temat Pacewicza i parady,
widać to szczególnie wyraźnie.
Tu nie chodzi o żadne wzruszenie biedą i
wykluczeniem kiboli, bo przecież nie posiadamy nawet dokładnych statystyk,
pokazujących na ile oni faktycznie są biedni i wykluczeni.

Zarówno
konserwatyści, jak i lewica mają bardzo jasną wizję tego, co jest złe i jednym i
drugim wydaje się, że jak się to usunie to będzie super. Dla konserwatystów jest
to dekadencka kultura, dla lewicy neoliberalizm.
To nie przypadek, że ten sam
rodzaj usprawiedliwiania i cichej sympatii dla fanatyków, jaki czytaliśmy w
prawicowej prasie po blokadzie marszu 11 listopada, odnajdujemy w nieco tylko
zmienionej formie tutaj.
Łysy kibol to taki fetysz symbolizujący determinację i
bunt. Ani pan Ziemkiewicz ani pan Piątek nie będą usprawiedliwiali przemocy. Ale
jeden i drugi, będą w kibolach widzieli jakiś romantyczny symbol sprzeciwu.
Ziemkiewicza pociągać będzie jurna i pierwotna wiara w proste ideały, Piątek
będzie ubolewał, iż ta jurność i pierwotność nie kierują się przeciwko
kapitalizmowi. Ale w obu przypadkach jest to ten sam rodzaj fascynacji
romantyczną postacią młodego buntownika, który nie wyraża zgody na zastaną
rzeczywistość.
dd   |21.06.2011 14:03:59
a jakie sa popedy nieekonomiczne, madam wurman? pani wybaczy ale jedoczesnego
ocha z oczywistoscia na jednym wdechu z kolejna czescia zdania nie lapie. jak
ladnie powtarza pan cezary mozna sie zajmowac takze dystrybucja szacunku, jak
dystrybucja pieniazkow. zarzadzanie emocjami w procesie wychowania tez jest
pewna ekonomika. wymiana moze dotyczyc takze wlasnej pupy
eli.wurman  - @Borys, @viking @dd   |21.06.2011 15:41:29
@borys

"tylko o lewicowej naiwności, o tym, że lewica czuje
się
reprezentantem grup czy osób, które tego nie chcą i nie
potrzebują"

Aha, przecież wszyscy mogliby zostać męskimi konkretami spoza
środowiska, a nie jakieś parady, normalne życie, brak strachu i wstydu i
społecznej presji; już nie mówiąc o wspólnych kredytach czy, o zgrozo,
wychowywaniu dzieci.

Widzisz, korzystasz z udogodnień, o które starali się
ludzie, o których teraz mówisz, że nie potrzebujesz ich reprezentacji.

Ale to
typowe dla gejkorwinizmu: Twoja wygoda jest najważniejsza, co Cię obchodzi, że
inni mają źle.

"Biedny może być tolerancyjny, kobieta może być homofobem, a
gej
rasistą, a przyczyna może być bardzo skomplikowana."

Oczywiście,
niestety ani płeć, ani orientacja, ani wykształcenie nie uchronią przed byciem
kompletnym ignorantem.

"Nie życzę sobie,
żeby krzyczano "my geje
domagamy się
eli.wurman  - @dokończenie urwanego komcia   |21.06.2011 16:11:14
Ale to się przestań identyfikować jako gej, przyczep sobie łatkę konkreta spoza
środowiska, wszystkim nam będzie lepiej.

@viking
"Kiedyś już pisałem o
tym, że konserwatyzm i socjaldemokracja bywają jak dwie
strony tego samego
medalu."

No to już kiedyś napisałeś coś bardzo głupiego, jesteś pewien, że
musisz to powtarzać?

"Zarówno
konserwatyści, jak i lewica mają bardzo jasną
wizję tego, co jest złe i jednym i
drugim wydaje się, że jak się to usunie to
będzie super."

Co to znaczy "usuwanie neoliberalizmu"; musisz mi to
wytłumaczyć. I nie, lewica nie chce usunięcia konserwatyzmu.

"Ale w obu
przypadkach jest to ten sam rodzaj fascynacji
romantyczną postacią młodego
buntownika, który nie wyraża zgody na zastaną
rzeczywistość."

Ach,
zewnętrzne oznaki uczestnictwa. Może jednak wstrzymałbyś się z komciowaniem,
przynajmniej do czasu, aż sobie przemyślisz różnice w podstawach, które stoją u
potrzeby angażowania się.

@dd
"a jakie sa popedy nieekonomiczne, madam
wurman?"

To bardzo piękne, protekcjonalna forma, bo kobieta? Stary, serio?
Tutaj? Pomijając już, że nie mam pojęcia, skąd sobie wytrzasnąłeś, że jestem
kobietą. Bo pisałem o prawie do aborcji?

"pani wybaczy ale
jedoczesnego
ocha z oczywistoscia na jednym wdechu z kolejna czescia zdania nie
lapie"

W takim razie nie ma dla Ciebie żadnego ratunku.

"zarzadzanie
emocjami w procesie wychowania tez jest
pewna ekonomika"

To, że się
kontrolowaniu czemuś przyczepi etykietkę "ekonomia" nie powoduje, że
staje się to problemem ekonomicznym.

"wymiana moze dotyczyc takze wlasnej
pupy"

Mógłbyś w takim razie wymienić ją sobie z głową. Tu i tu masz po
równo.
Znikający punkt  - Czy eli.wurman   |21.06.2011 16:52:46
nie mógłby gdzie indziej prezentować, że jest najbystrzejszym bucem świata
tryskającym perełkami humoru? Może u Orlińskiego? Może u Barta?

Obraziłeś już z
pół tuzina ludzi, więc może ci starczy?
viking   |21.06.2011 17:00:41
@ eli.wurman

No to mamy taki bilans, że:

przyporządkowałeś poglądy Borysa
do poglądów Korwina-Mikke dlatego, że napisał, że geje miewają różne poglądy. Ja
tam nie wiem, bo nie jestem gejem, ale bardziej wierzę Borysowi niż Twojej
wizji, jakoby geje byli albo w 100% za lewicą albo za UPR. Poza tym, chłopak
napisał, że ma poglądy centrowe.
Dodatkowo, na podstawie tego, co tu mówił
Borys, udało Ci się jeszcze przewidzieć jego poglądy w około kilku sprawach, o
których on tu w ogóle nic nie napisał.

Co do mnie: Dziękuję za recenzję moich
poglądów, ale niestety nie interesuje mnie ona w najmniejszym stopniu.
Ponieważ
merytorycznie nie odnosisz się do nich wcale, to wątpię czy mam z Tobą o czym
dyskutować.
Poza tym wydaje mi się, że powinieneś był zauważyć, że tutaj takie
szczeniackie komentarze ad personam, jak te Twoje na temat czyjejś głowy i pupy,
bądź też tego, że komuś "nic już nie pomoże", nie są szczególnie
częste, więc mógłbyś się jednak dostosować do pewnego poziomu.
Mogę mieć tylko
taką małą radę, żebyś sobie poczytał największego krytyka konsumpcjonizmu,
gwiazdę lewicy- Baudrillarda i poszukał co on powiedział o gejach, gdy się
zaczęła epidemia AIDS.
Wówczas może nieco ostudzi się Twój zapał. I bynajmniej
nie chodzi mi o to, że jeden filozof ostro przegiął. Mam po prostu wrażenie, że
tam, gdzie się rodzi odruch, że np. Pacewicz jest "be", bo jest z
establishmentu, bardzo łatwo przejść do takiego myślenia, w którym ten sam
establishment przypisuje się gejom i paradom. Bo kolorowe, konsumpcyjne,
hedonistyczne. Wczytaj się w tekst Piątka. To już dziś tam jest. Wykształceni,
weseli, kolorowi geje, którzy nie rozumieją problemów biednych, brudnych i
wykluczonych robotników.
A Sierakowski też już gada o tym, że "spory
kulturowe" (czyli między innymi aborcja, o której tu piszesz) są przykrywką
dla sporów ekonomicznych.
To wszystko wskazuje, moim zdaniem na to, że lewica
obyczajowa powoli odchodzi w cień na rzecz ekonomicznej tu na KP.
Oczywiście
wszyscy tutejsi publicyści będą teoretycznie za tym, o czym piszesz: za aborcją,
za związkami. Ale niedługo okaże się, że to sprawy drugorzędne, może wręcz
przeszkadzające w szczytnym celu walki z kapitalizmem. Na związki, którymi
rzekomo nie interesuje się Borys (co mu zarzucasz jakimś dziwacznym bełkotem…
co to jest "męski konkret" ?) będziesz zgodnie z tą logiką musiał
poczekać do obalenia kapitalizmu. A tego możemy tu wszyscy nie dożyć, o czym
słusznie pisze Dunin.
Borys @ eli.wurman   |21.06.2011 17:06:24
"Ale to się przestań identyfikować jako gej, przyczep sobie łatkę konkreta
spoza
środowiska, wszystkim nam będzie lepiej."

To co piszesz jest
faszystowskie, albo podzielam poglądy przywódców ruchu gejowskiego (były jakieś
wybory?) albo won, tak? nie jestem socjalistą, ale nie jestem też ignorantem (a
wg Ciebie powinien być pewnie znak równości). Ja tez walczyłem o wiele spraw,
działałem w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i PAH (w żadnej innej
organizacji nie spotkałem się z takim mobbingiem jak tam), dostałem kilka razy
za gejostwo, z rodziną nie utrzymuję kontaktów. Ale nikt nie będzie za mnie
myślał i mówił mi w co mam wierzyć. Jeżeli ktoś mówi - "My geje" to ja
się pytam o legitymizację. Oczywiste jest, że to lewica pchała świat do przodu,
ale świat się zmienił i lewica nie ma na niego przepisu (ani prawica). Tak jak
Viking napisał, to dwie strony tego samego medalu. Ja wybieram zdroworozsądkowy
środek.
dd   |21.06.2011 17:23:35
po ochu uznalem ze kobieta. jesli zle uznalem to przepraszam. zapomnialem ze tu
tez panowie lubia ochac.

sa lewicowcy co lubia haslo, ze "wszystko jest
polityka". zapytam wiec analogicznie czy to znaczy ze przez przyczepienie
tej etykiety stanie sie polityka?

zawsze chodzi o jedno. o to jak rozdzielic
brakujace dobra zaspakajajace potrzeby.
Nachasz  - @Viking   |21.06.2011 17:50:37
Mogę mieć tylko
taką małą radę, żebyś sobie poczytał największego
krytyka konsumpcjonizmu,
gwiazdę lewicy- Baudrillarda i poszukał co
on powiedział o gejach, gdy się
zaczęła epidemia AIDS.


Przytocz, bo nie widzę związku z tematem. Czemu To, Co Kiedyś
Powiedział Baudrillard ma być tak istotne?
eli.wurman  - @viking, @borys, @dd   |21.06.2011 18:25:16
@viking
"przyporządkowałeś poglądy Borysa
do poglądów Korwina-Mikke
dlatego"

Nie, nie przyporządkowałem.

"ale bardziej wierzę Borysowi niż
Twojej
wizji, jakoby geje byli albo w 100% za lewicą albo za UPR"

Przecież
nie o tym pisałem. Przeczytaj sobie raz jeszcze i przemyśl, nim
odpowiesz.

"co mu zarzucasz jakimś dziwacznym bełkotem
Ferro   |21.06.2011 22:53:12
Czy można się teraz co wtorek spodziewać felietonu?
Heyst  - re: @Borys, @viking @dd   |22.06.2011 01:39:13
eli.wurman napisa?:

Ale to typowe dla gejkorwinizmu: Twoja wygoda jest najważniejsza, co Cię
obchodzi, że inni mają źle.


No to widać teraz jak na dłoni - problemem jest kryptohomofobia ludzi
pokroju eli.wurman. Przeświadczenie o rzekomej
nadreprezentacji korwinistów wśród gejów (czemu nie lesbijek?)
w postaci "gejkorwinizmu" są taką samą projekcją leków, jak
uroszczenia antysemity względem Żydów - rzekomo nadreprezentowanych
w kręgach ubecko-komunistycznych (żydokomuna).
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91540 Seconds