> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wydupczeni z życia Drukuj
Cezary Michalski   
06.11.2011

Jakiś czas temu po długiej przerwie rozmawiałem z moim niegdyś bliskim znajomym, który od jakiegoś czasu jest jednym z anonimowych prawicowych mścicieli Internetu. Jak mi powiedział, należy do grupy kilkunastu internetowych mędrców występujących na forach wyłącznie pod pseudonimami (z uwagi na ich głęboką wiedzę, na którą mogliby się połasić „ludzie ze służb”). Anonimowi mędrcy Internetu wiedzą, kto dla kogo pracuje w rządzie i opozycji, przewidzieli kryzys, przewidzieli wyniki wyborów, przewidzieli wszystko. Mój dawny bliski znajomy śledzi także moją publicystyczną działalność, nie jest nawet oburzony moimi poglądami, bo nigdy nie uwierzył, żebym był „aż tak naiwny, żeby na serio myśleć o tej modernizacji”. Chciał się tylko dowiedzieć, dla kogo pracuję, dla Niemców, dla Rosjan, dla ludzi ze służb?


Nie było w tym pytaniu – przynajmniej w rozumieniu mojego rozmówcy – żadnej obraźliwej intencji. Wręcz przeciwnie, był pewien szacunek. Uważa mnie za człowieka „dość inteligentnego”, bo tylko takich Niemcy, Rosjanie czy ludzie ze służb zatrudniają. Kiedy zacząłem mu opowiadać o moim, nawet jeśli pełnym rozczarowań i smutku, jednak ideowym wyborze (o tym, dlaczego myśląc o Polsce postawiłem na Unię, a w kraju na partie, które temu kierunkowi przynajmniej w niczym nie zagrażają, nawet jeśli realnie sprzyjać nie potrafią, dlaczego dokonałem takiego wyboru, znając przecież także związane z nim ryzyko, ryzyko rozpadu UE, ryzyko wygaszenia polityczności Polaków, nawet jeśli dzisiaj jest tylko patologiczna…) zaczął patrzeć na mnie z politowaniem, a później z pogardą. Chyba mi uwierzył, że nie robię tego dla Niemców, Rosjan czy ludzi ze służb. Widząc tę pogardę, trochę już wkurzony, bo też nie jestem wielkanocnym barankiem z cukru, zapytałem go o jego poglądy – jaki pozytywny scenariusz, choćby najbardziej ryzykowny, ma dla tego kraju? Czy naprawdę wierzy w jagiellońską politykę wschodnią, w Polskę jako regionalne mocarstwo, pod którego opiekuńczymi skrzydłami zgromadzą się Litwini, Ukraińcy, Czesi, Gruzini, nawet Kazachowie, a znad Dunaju poda nam rękę drugie w regionie wielkowęgierskie imperium. Odpowiedział: „Za kogo ty mnie masz, nie wierzę w te bzdury, Niemcy nas wydupczą, Rosjanie nas wydupczą, będą nas dalej dupczyć ludzie ze służb”. „To jest diagnoza” – próbowałem mu przerwać – „dość pesymistyczna, ale jaki masz scenariusz pozytywny, może Amerykanie, w co wy w ogóle wierzycie?”. „Nie ma szans” – odpowiedział z pogardą należną wszelkiemu frajerstwu – „Amerykanie też nas wydupczą”.


Tę rozmowę sprzed paru zaledwie tygodni przypomniałem sobie oglądając briefing Ziobry w Sejmie, zapowiadający usunięcie jego frakcji z PiS. Uświadomiłem sobie wtedy, że największym wrogiem Ziobry nie jest „salon”, nie jest „Gazeta Wyborcza”, nawet ja nie jestem – mimo że Ziobry nie lubię bardziej niż Kaczyńskiego. Największym jego wrogiem jest dzisiejszy elektorat PiS-u. Oni dobrze się czują ze swoją klęską, dobrze się czują okupowani, „dupczeni”, zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności za wszystko, co nie jest albo nimi samymi, albo ich „rodziną na swoim” (choć jak miałaby ona pozostać „niewydupczoną” w kraju, który wszyscy bez opamiętania „dupczą”?). Jarosław Kaczyński jest dla nich idealnym przywódcą na czasy „bycia dupczonymi”. Nawet Ziobro z Kurskim ich teraz wkurzają, pieprząc im jakieś bzdury o możliwym zwycięstwie, skoro przecież wiadomo, że „Niemcy nas wydupczą, Rosjanie nas wydupczą, dalej będą nas dupczyć ludzie ze służb”.


Jest jeszcze gorzej, bo w podobnym stanie co polska prawica znajduje się dzisiaj polski katolicyzm („forma polskości”, cyt. za Roman Dmowski). Kościół Rydzyka, Michalika, Głódzia, Meringa jest idealnym Kościołem dla ludzi, którzy utracili wiarę. Boniecki jest dla nich wrogiem śmiertelnym, bo po co marzyć o Kościele jakkolwiek żywym – nawet jeśli nauczającym w świeckiej przestrzeni publicznej – o Kościele Chrystusa, Ewangelii, niepewnej wiary w rozwijającego się w historii człowieka, w którego zdecydował się kiedyś ponoć wcielić sam Bóg (mimo ogromnego ryzyka związanego z tą inwestycją). Lepiej wbijać martwe totemiczne krzyże w każdą świecką instytucję, żeby się potem wokół tego martwego totemu gromadzić w swoim własnym gronie, czekając na nieuchronne „wydupczenie” przez Brukselę, przez Palikota, przez masonów, przez „posoborowców”. W tej sytuacji Rydzyk to duchowy przywódca odpowiedniejszy od Bonieckiego, zapewnia komfort nowej okupacji, komfort wiecznego „bycia dupczonymi”. Tak samo jak idealny komfort zapewnia Kaczyński.
Przepraszam za wulgarność, ale to „dupczenie” jest naprawdę dosłownym cytatem z rozmowy, która pomogła mi zrozumieć nieuchronność klęski Zbigniewa Ziobry. I nawet nie jest przypadkiem, że „dupczenie” i „bycie dupczonym” przypomina do złudzenia „język miłosny” powieści Rafała Ziemkiewicza, Bronisława Wildsteina, Pawła Lisickiego, Andrzeja Horubały – prozaików, którzy też już w żadne zwycięstwo, ani na tym, ani na tamtym świecie od dawna nie wierzą.


Czy istnienie 30-procentowego elektoratu „wydupczonych z życia”, którzy w dodatku uważają się za sól polskiego Kościoła, nie jest problemem tego kraju? Ono jest tego kraju katastrofą, nawet jeśli nie przyjdzie im z odsieczą żaden nowy wypadek lotniczy, powódź czy druga, tym razem „wydupczająca” już kompletnie wszystko – a szczególnie tak przez nich znienawidzony „eurokołchoz” – fala światowego kryzysu. Nikt nie ma pomysłu, żeby problem rozwiązać, i żeby to rozwiązanie nie było Endlösungiem „wydupczonych z życia”, ale ich reintegracją. Jedni zachowują wobec tych ludzi realną lojalność, jak ja kiedyś, inni odnoszą się do nich z agresją, jak ja teraz. Jeszcze inni – jak Jarosław Kaczyński – zachowują wobec tych ludzi lojalność mocno podszytą polityczną instrumentalizacją. Ale żadne z tych zachowań nie jest rozwiązaniem. Mamy 30 procent obywateli tego kraju uśmierconych na pięć, dziesięć, piętnaście, a czasami dwadzieścia pięć lat przed swoją biologiczną śmiercią. „Tylko 15 procent, bo frekwencja w ostatnich wyborach nie przekroczyła 50” – pocieszają nas występujący w mediach psychologowie społeczni. Ale czy to was naprawdę pociesza?

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Thermidor   |07.11.2011 02:11:23
Cezary, kultowa książka wśród tych ludzi, z Wildsteinem na czele, to ‘Montaż’
Vladimira Volkoffa.Lektura wiele wyjaśnia.
Kazio   |07.11.2011 02:21:45
Wy się Michalski tak nie krygujcie. I tak wiemy, że pracujecie dla Instytutu.
Próbowaliście się trochę nieudolnie kamuflować jako antysemita (pamiętacie ten
wywiad z Cichym), ale wasze bliższe kontakty osobowe was zdradzają. Tak że
przejrzani jesteście na wskroś i jeszcze bardziej…
nikotynista   |07.11.2011 02:24:09
Mała uwaga: od dupczenia gorsze jest tylko dupcenie, a tak poza tym bardzo dobry
tekst.
Draw   |07.11.2011 09:16:47
A co z tymi, którzy czują,że są "dupczeni" przez Niemców i Rosjan a
elektorat PIS-u uważają już dawno za "wydupczonych" intelektualnie?
Zresztą… Czy autor sam choć trochę nie czuje się "wydupczony"?
kazio   |07.11.2011 09:26:07
proponuje zmianę tytułu na "Wydupczeni za życia"
sugadaddy  - ciągłość   |07.11.2011 11:00:51
Gwoli uzupełnienia - tak było, jest i pewnie jeszcze długo będzie.
eurypides77   |07.11.2011 11:54:05
Albo jeszcze lepiej "Wydupczeni o świcie".

A w ogóle to jak zwykle
dobry tekst.
daras1983   |07.11.2011 13:14:26
Lubie jak CM "robi" serie felietonów o dawnych kolegach. Może w końcu,
któryś z nich zmądrzeje i przestanie wierzyć w spiskową teorie dziejów, a
zacznie myśleć.
bars  - Nie za łatwo?   |07.11.2011 17:44:48
Świetny tekst, świetny, bym powiedział, że nawety za świetny, bo tak na jednym
oddechu i w samo oczywiste serce! Za oczywiste. Jeśli stajemy się oczywstym
własnym avatarem to zaczyna sie kłopot - nie dla prawdziwego "ja" (a
tym bardziej avatara) ale dla czytelników. A przynajmniej tych, którzy szukają w
tych tekstach czegoś czego sami nie mogą (jeszcze) zobaczyć.
szestow  - Czarek Michalski znawcą wydupczonych   |08.11.2011 00:54:53
Wydaje mi się jednak, że Cezary pisząc o Kaczyńskim, Ziobrze i rzekomych
wydupczonych w społeczeństwie pisze o sobie, bo grono takich jak on wydupczonych
przez III RP intelektualistów jest ogromne. Nie są oni ani dobrymi
dziennikarzami, ani dobrymi pisarzami, ani dobrymi poetami, ani dobrymi
politykami…są wydupczeni i z tego swojego wydupczenia chcą wszystkich ściągnąć
do tego poziomu. Stąd ten artykuł. Stąd ta jak pisze agresja, cokolwiek
infantylna. A tymczasem nie wszystkich w Polsce wydupczono jak niego. Są ludzie
myślący i działający na poziomie światowym, ale póki co dobrze, że ich
wydupczeni nie dostrzegają :)
backspace1   |08.11.2011 01:21:15
mnie się podobało i to bardzo, mimo wulgaryzmów. Ale nie zgodzę się, że tych
wydupczonych jest 30 procent. Podział PIS-u też o czymś świadczy: nie wszyscy
tam chcieli być dupczeni do końca życia. Myślę, że podobnie jest w tej części
społeczeństwa, która na PIS głosuje. Z tych 30 procent, to może realnie jest 10.
Tak więc nie zamartwiajta się. Co do felietonu, nie będę piał z zachwytu, żeby
nie tworzyć atmosfery klakierstwa. Powiem tylko, że moim zdaniem bardzo udany
tekst. :-)
czytelnik   |08.11.2011 09:26:58
A mnie pan rozczarowal. Sofistyka, symetryczna do RAZa. Takie sobie "hihi,
michi". Stand-up w pubie ;-(
Nawiazanie do wypadku lotniczego zupelnie
niepotrzebne, bo siega jeszcze blizej denka.
kot   |08.11.2011 12:03:13
W konkursie na zmiane tytulu felietonu:
"Cz wisielec jest dobrym
patriota?".
Justyna Radczyńska  - przemłócone;-)   |09.11.2011 19:36:27
Popis, ale za łatwy. I co z tego powtórzenia wulgarnego imiesłowu? Dźwięczy,
pewnie zapisze się, a może przylgnie pozostawiając pogardę dla tych omotanych
ludzi, dyskredytując ich niepokój. To jest jednokopytowa manipulacja.;-) Wcale
się nie opowiadam za tą grupą, ale felietonista przemłócił.;-)
zuza  - hit the nail on the head   |10.11.2011 00:49:46
… poczucie "wydupczenia" to najczęstsza - jak twierdzą amerykańscy
lekarze :) - stanów schizoidalnych, rzadko uleczalnych i zazwyczaj źle
rokujących…
Maniek007  - Dzięki!   |10.11.2011 13:07:34
Panie Czarku! czapką do ziemi się kłaniam!
ewah  - Trafione w punkt   |10.11.2011 13:33:33
Co tu więcej dodać - trafia Pan celnie. Jedna uwaga - syndrom wydupczenia nie
dotyczy tylko Polski. Mam znajomych wydupczonych nie-Polaków i w Niemczech, i
Rosji i w USA. Mała ulga;)
Miłosz1973  - pomyłka!   |10.11.2011 22:48:56
Cytat: "Boniecki jest dla nich wrogiem śmiertelnym, bo po co marzyć o
Kościele jakkolwiek żywym
Miłosz1973   |10.11.2011 23:17:43
Ewangelia dlatego jest atrakcyjna, że nie ma w niej postaci podobnych do
Bonieckiego, a gdyby Chrystus mówił językiem Bonieckiego, to byłby pośmiewiskiem
od samego początku.
Czy tak trudno to zrozumieć?
kruanna21  - Fatalny   |11.11.2011 15:34:23
Fatalny, podszyty goryczą tekst. Brak chęci zrozumienia Innego niegodny
lewicowca.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 06.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.94832 Seconds