> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Skowyt pokolenia spreadu Drukuj
Cezary Michalski   
01.09.2011

Znęcałem się trochę, być może nadmiernie, nad roszczeniowym językiem ludzi, którzy istotnie mają prawo do roszczeniowego języka, ponieważ na wysokie, ginące w chmurach wieże potęgi i władzy spoglądają z głębokiego rowu. Mają prawo do roszczeniowego języka, ale nigdy nie powinni z tego prawa korzystać. Nabijałem się bowiem z roszczeniowego języka lewicy i prawicy wyłącznie dlatego, że naprawdę nie widzę w nim żadnego potencjału nie tylko subwersji, ale nawet krytycznej diagnozy.

  

A nie widzę tego potencjału, ponieważ go w języku roszczeniowym nie ma. Właśnie dlatego roszczeniowy język mógł się stać się podstawowym narzędziem zarządzania prekariatem. Właśnie dlatego mógł go przejąć dojrzały kapitalistyczny tabloid, a o Łukaszu Warzesze trzeba powiedzieć jedno dobre słowo – on „roszczeniowy” format tabloidu świetnie warsztatowo opanował, wręcz go uwewnętrznił. Szczera wiara w maszynę, której jest się trybem, to najwyższa forma alienacji/profesjonalizmu. Co najwyżej, jak zwykle, wkurza mnie w tym wszystkim nieskończony cynizm Pawła Lisickiego, który znając cały ten mechanizm co najmniej tak samo dobrze, jak ja (można Lisickiego nie lubić, ale uważanie go za kogoś z poziomu poczciwego Rafała Ziemkiewicza będzie po prostu niedocenianiem przeciwnika) użył w „Rzeczpospolitej” tego „roszczeniowego” formatu zachodniego tabloidu jako „języka idei”, a posmoleńska prawica nawet się nie spostrzegła, jak profesjonalnie jest przez niego „dmuchana”.


Jednak zostawmy już lewicę i prawicę niszową, nieporównanie bardziej zabawne (ciekawe/wstrząsające/ smutne…) jest to, że roszczeniowy język przejmują nie tylko kontestatorzy (czasami fałszywi, hipokrytyczni, ale zawsze…) naszego świata, ale posługują się nim także wioślarze mainstreamu. Jak rozpoczyna się Skowyt Allena Ginsberga (zachowując wszelkie proporcje) „pokolenia spreadu”, czyli Marka Rabija z tygodnika „Newsweek”? Jak rozpoczyna się ten pełen bezradności poemat prozą, od początku do końca zamówiony zresztą i sformatowany przez redakcję tygodnika opinii (bo zamawianie i formatowanie takich poematów do obowiązków redaktorów tygodników czy dzienników opinii należy)?

Rozpoczyna się taką oto mocną poetycką, wręcz prorocką frazą: „Urodziliśmy się za Gierka. W latach 90. kończyliśmy studia. Potem budowaliśmy kapitalizm, który miał być naszą polisą na przyszłość. A teraz nie potrafimy nawet przewidzieć, po ile za miesiąc będzie frank”. Można by bez nadmiaru złośliwości zapytać, a czym zdaniem Allena Ginsberga „pokolenia spreadu” jest kapitalizm, jeśli właśnie nie miejscem, w którym „nie potrafimy nawet przewidzieć, po ile za miesiąc będzie frank”? Ale przecież problem polega na tym, że „pokolenie spreadu”, które zupełnie pomyłkowo sądzi o sobie, że kiedykolwiek zrozumiało świat, w którym żyje, nigdy przez nikogo nie było uczone ekonomii politycznej, nawet ekonomii politycznej kapitalizmu. Dlatego uważało kapitalizm za przezroczystą drugą naturę, gdzie rynek jest twardą ziemią pod stopami, dostarcza np. wiedzy o „obiektywnej” i „niezmiennej” wartości przedmiotów, ludzi, a nawet szwajcarskiej czy polskiej waluty narodowej. 

  

O świecie, w którym naprawdę żyli, nigdy niczego nie wiedzieli i mają niewielką szansę się kiedykolwiek dowiedzieć, bo żaden z ich mistrzów nigdy niczego sensownego o tym świecie nie powie – ani Janusz Korwin-Mikke, ani Leszek Balcerowicz, ani Krzysztof Rybiński. Ich także ekonomii politycznej nikt nigdy nie uczył, a jeśli nawet Balcerowicza ktoś kiedyś uczył, to on już dawno tego, czego go kiedyś nauczono, zapomniał. Zatem mainstreamowy prekariat z „pokolenia spreadu” także wybiera jałowy język roszczeń pozostawiający ich skowyczących w absolutnej ciemności, bez odrobiny nawet światła krytycznej diagnozy dającego nadzieję na rewolucję lub choćby reformę. Krótko mówiąc, roszczeniowi chłopcy i dziewczęta z Pokolenia JK-M, mimo że czują się, a przynajmniej czuli się przez moment panami tego świata, pozostają w tak samo głębokiej i przestronnej dupie, jak roszczeniowi lewicowcy czy prawicowcy.


Odpowiedzią Terlikowskiego na poczucie chaosu i zagrożenia jest Bóg, Bóg z „zemsty Boga”, bez cienia transcendencji. Odpowiedzią Wildsteina jest „postkomunizm”  i „zachodnie lewactwo”, które zanieczyszczają i psują doskonałą zawartość wolnorynkowego św. Graala. W końcu najnowszą odpowiedzią Rafała Ziemkiewicza, z finału jego powieści Zgred jest katastrofa smoleńska, po której „wreszcie wszystko stało się jasne, mimo wysiłków salonu…” (co właściwie stało się jasne, no i na jak długo, nawet dla samego Ziemkiewicza, tego niestety nie wiadomo?). Wszystko to są odpowiedzi fałszywe, bo roszczeniowe, wyzbyte zarówno poczucia odpowiedzialności, jak też głodu wiedzy.

  

Dopóki jednak w Polsce (w Europie?) nie ma skutecznej politycznie lewicy (konserwatyzmu, liberalizmu), zarówno budząca się czasami nawet w reprezentantach Pokolenia JK-M wrażliwość społeczna, jak też ich autentyczne przerażenie siłą globalnego rynku, który „wypadł z kolein” (cyt. za William Szekspir, Hamlet) pcha ich w ramiona prawicowego populizmu, a także pseudoreligijnego neomesjanizmu „zemsty Boga”, kompletnie zredukowanego do ziemskiego resentymentu. I gra toczy się dalej zupełnie jałowo, co najwyżej niszcząco dla tych elementów cywilizacji (państwo, prawo, redystrybucja, gospodarka mieszana, emancypacja, polityczna poprawność…), które jeszcze w Europie mamy albo które należałoby w Europie wzmacniać. 

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |01.09.2011 02:17:48
Skoro Pan tak pięknie streścił "Zgreda" to chyba sobie odpuszczę dziełko
autora "Myśli młodego skina"

A skąd się bierze brak głodu wiedzy??
pychotka   |01.09.2011 09:51:13
pan jako recenzent dzialania innych jest roszczeniowcem zawodowym. mainstream
jako posiadajacy wladze jest roszczeniowcem naturalnym. czytelnicy tabloidow
natomiast tylko odreagowuja sobie swoja pozycje, przez 10 minut czytania, im
zycie szybko roszczenia wybija z glowy.
kapucynka   |01.09.2011 10:41:16
pan Cezary, funkcjonariusz systemu, zostal wyslany z misja dokonania podzialu
wewnetrznego, w opozycji licencjonowanej. przecistawic sobie pana Sutowskiego
madrego i Mrozka roszczeniowego. pan Mrozek odspiewa piosenke mlodych wioslarzy,
a pana Sutowskiego bedzie sie urabiac na dalszym etapie, wskazujac marchewka na
kiju, co madre jest i wskazane a co wiocha jedzie.
lechutek   |01.09.2011 10:44:40
To wiemy już czego nie ma. A co w takim razie jest? Czy Pan Cezary Michalski mam
jakiś pomysł na new deal, czy tylko uważa, że wszyscy poza nim są ślepi?
kot   |01.09.2011 13:42:40
Szkoda,że C.M.w tym felietonie przyjął konwencje kolokwialno-frywolną sam ja
lubię i nadużywam.
A sprawa poważna i przez nią może umknąć.
Pewien sposób
mówienia o rzeczywistości, który lewica uprawia nie działa
-
"roszczeniowy" to skrót.
chlorofil  - ach ten prekariat   |01.09.2011 17:36:14
U Marksa są takie ładne i dobrze zdefiniowane terminy klasa w sobie i klasa dla siebie. Czy napewno potrzebny jest niedookreślony termin prekariat, aby mówić o rzeczywistości społecznej. Już chyba bardziej przydałby się
termin pretoriat.
Thermidor   |01.09.2011 18:52:57
daras1983@ "A skąd się bierze brak głodu wiedzy??"

"Głód
wiedzy" niejaki daras1983 zaspokaja miłośnie, niewątpliwie, w przenikliwych
analizach wyborczych autora Zgreda na Frondzie :-D
Thermidor   |01.09.2011 19:16:30
A miało być tak pięknie ,"koniec historii", jak w fin de siecle’u…
daras1983  - @chlorofil   |01.09.2011 21:45:35
"Prekariat" jest taki wiesz, adekwatny do czasów, z duchem czasu
idący:P

@Thermidor
Do mnie pijesz prosty typie.
Dzisiejszej
analizie Ziemkiewicza nie można nic zarzucić wg mnie. Nie ma tam o
lemingach nic.
No może z za dużą pogardą o Palikocie napisał.
Ps
2
Looknijcie na mój blog. Tam pod notka nr XVIII Slawczan zamieścił
ciekawy komentarz na temat współpracy z Palikotem w jego kole.
Polecam. Palikot w ost. wywiadzie we "Wprost" pucuje się na
demokratę wewnątrzpartyjnego, a jaka jest prawda to
sami przeczytacie.
http://www.daras1983.e-blogi.pl/
A na Frondzie zacząłem buszować ostatnio intensywniej, ponieważ chcę się
przekonać czy CM ma rację pisząc o konieczności aplikowania narkozy,
czy jednak są tam ludzie zdolni do dyskusji i kompromisu. Robię rozpoznanie
bojem hehe.
Zareklamowałem im tez Krytykę Polityczną słowami:
"…że tu tak samo trudno znaleźć prawdziwego lewaka, jak tam
prawdziwego chrześcijanina". Może ktoś się skusi i
poczyta tutejszych felietonistów. Choć jeśli trafi na jako pierwszy
felieton Tomasza Piątka, który akurat ma zły dzień pisząc go to nie wiem
czy nie opuści strony już po pierwszym akapicie:P

Znowu do prostego
typa.
Nie będę określał cie innymi epitetami niż "prosty typ" bo
nie chcę szargać języka naszego ojczystego. On na prawdę na to nie
zasługuje. Wierz mi
Thermidor   |01.09.2011 21:06:58
daras1983 Słabo mnie rusza "prosty typ",od takich modeli szczególnie
słabo, ale ,przy okazji, opowiesz mi jak jest być skomplikowanym typem?
daras1983  - @ prosty typ   |01.09.2011 21:56:44
A jeśli szukasz jakiegoś skomplikowanego typa to jedz do Legolandu. Tam jest
mnóstwo skomplikowanych typów. Komplikacja niektórych sięga nawet kilkuset
tysięcy elementów.
Thermidor@1983daras   |01.09.2011 22:10:31
Co do Palikota i Twoim rozczarowaniem, to daj sobie spokój , bo polityka myli Ci
się z harcerstwem…
Zarzucanie Palikotowi "kurewstwa" jest nie w
porządku…Jeszcze w czasach Ambry, jako właściciel, "odpuszczał" i
pokrywał z własnej kieszeni straty spółki
ponoszone przez kolegów z KULu w
jego oddziałach dystrybucji w Polsce. Zdarzali się kompletni partacze, lub
zwykli defaraudanci, których, gdyby chciał, mógł sądowo i komorniczo wytrzepać
do tenisówek, ale nigdy tego nie zrobił, a sumy były dużo większe niż 80 tyś.
Widziałem to z dosyć bliska. "Publicznego" Palikota można lubić, bądź
nie lubić ,ale "prywatny" był zawsze przyzwoity i na pewno nikt, kto go
zna nie zarzuci mu "kurewstwa", nawet Terlikowski, czy Tekieli.
daras1983  - @ prosty typ   |03.09.2011 00:18:32
czlowieku wez odwiedz moj blog
to byl cytat

znowu do miesiaca 11
ale ja
nawet nie bylem na żadnym spotkaniu ruchu Poparcia Palikota i nie
mialem zamiaru isc hehe.
ja od poczatku wiem ze nic z tego nie bedzie.
a na pewno nie teraz. PS. w przyszlosci tez do niego nie
pojde.


no probóbujesz mnie ugryźć, podgryźć a wychodzi Ci to jak
malemu pieskowi: ugryźć nie moze to na nogawke spróbuje nasikac. ale uwazaj
bo jak jestes w tej pozycji to mozna cie latwo zranic
jednym kopnieciem.
wiec daleko ode mnie bo juz mi sie nie chce silic
na bycie milym dla ciebie kmiocie

Nowa
http://www.daras1983.e-blogi.pl/
Thermidor@daras1983   |02.09.2011 14:02:56
Nie chce mi się łazić po blogach…zaglądam czasem do Kota…. wystarczy,że
czytam , co piszesz na Frondzie, bo lubię Monty Pythona,Tekieli i
Terlikowskiego…
______
Sorry,Twoje posty wskazują,że masz emocje i umysł
dwunastolatka, mniejsza nawet o personalne, typu " a ty to jeteś głupi albo
prosty" z piaskownicy - trudno się do nich odnosić i są nawet zabawne z
mojego punktu widzenia. Ale trudno się dziwić Palikotowi ,że unika
nadpobudzonych motorycznie dwubiegunowców i nieprzewidywalnych Prometeuszy na
swoich listach.Myślę,niestety, że tu tkwi odpowiedź na Twoje niepowodzenia w
ugrupowaniu Palikota. Sugerowałbym Ci spróbować z Gabrielem Janowskim. Miałbyś u
niego dużo większe szanse na budowę , wprawdzie niełatwych,lecz bogatych
emocjonalnie, głębokich, oraz intelektualnie niewątpliwie owocnych więzi,
skutkujących stworzeniem formacji 1000-lecia przeprowadzającej brawurowo świat
przez morze czerwone światowego kryzysu, czego Ci serdecznie i życzliwie życzę.
yzek   |02.09.2011 17:32:57
Mikke? jest Terlikowski? jest Wildstein? Ziemkiewicz? jest

Norma ISO9001 na
felieton Cezarego Michalskiego w KP wypełniona.

Y.
hola hola   |02.09.2011 17:47:35
to niektorzy moga sie wyzywac do woli, a inni listow slac nie moga?
Serpico  - mam pytanie   |03.09.2011 03:41:54
Jeśli pozyskanie Arłukowicza przez PO to "stan wojenny" względem SLD to
czym jest pozyskanie Michalskiego przez KP względem prawicowych mediów? :)
knur polskojezykowy   |03.09.2011 11:13:15
pozyskanie pana Cezarego zdaje sie byc wyciagnieciem go z sekty. ciagle
odreagowuje swoj pobyt w niej, podobnie jak pan P. lub pan Loska Gieniek, ktorzy
pisza o swoich nalogach. o pokoleniu jkm pisze, o jagielonach, z wypiekami na
twarzy, a narod tymaczasem niespecjalnie kojarzy kto to walesa, a co dopiero
jakis jagielon lub inny pan w muszce.
daras1983   |03.09.2011 13:06:34
Mam nowe hobby. Nawracanie na Rozum Racjonalny na Frondzie.

No a taki tekst
wklejam:

Zapraszam na Portal Krytyki Politycznej poczytać piszących tam
felietonistów (Michalski, Piątek, Sutowski, Mrozek)

Mówię Wam nie bójcie się,
tam tak samo trudno znaleźć prawdziwego lewaka, jak tu prawdziwego
chrześcijanina.

Ps. a zachęcam do czytania tych czterech ponieważ na razie sam
nie czytam innych.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 01.09.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.46185 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273