> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Rozmowa z „muzealnikami” Drukuj
Cezary Michalski   
04.08.2011

Ponieważ nie jestem człowiekiem i nie funkcjonuję w realu, ale jestem awatarem gier komputerowych (i to tych, które zakazano w Norwegii), postanowiłem sprawdzić, co by się stało, gdybym spróbował z trybu „niszczenie” („kill’em all”) przełączyć się na tryb „budowanie” („to build”). Kiedyś mi się zdarzało pracować w tym drugim trybie, chociaż akurat nigdy jako felietonista czy nawet publicysta. Dziennikarstwo w krajach takich jak Polska służy bowiem wyłącznie do niszczenia (polityki, państwa… pod pretekstem kontroli), podczas gdy do budowania służy wyłącznie władza. Zacytuję mojego przyjaciela Waldemara Gaspera, który budował media wyłącznie po to, aby osłabić impakt innych mediów na władzę państwową w Polsce, był więc piątą kolumną w świecie czwartej władzy. A ja uznałem jego racje i wiele się od niego nauczyłem. Powiedział kiedyś, że najgłupszy nawet minister po kilku miesiącach sprawowania władzy jest mądrzejszy niż najinteligentniejszy publicysta, który go rozlicza. Nie wiem, czy to się stosuje do Ludwika Dorna (w funkcji ministra, bo jako publicysta jest intrygujący), ale do większości znanych mi ministrów i do większości znanych mi publicystów stosuje się na pewno (łącznie ze mną).


Ale znów niepokojąco przesuwam się w stronę trybu „kill’em all”, zatem przejdźmy do rzeczy.


Lewica musi dziś wybierać spośród prawicowych języków („muzealnicy” czy „platformersi”), bo sama ciągle nie ma żadnego języka POLITYCZNEGO. Nawet antykleryklizmu na lewicy nie zagospodarowano POLITYCZNIE – nie estetycznie, nie literacko, nie emocjonalnie, ale POLITYCZNIE. A zgodzę się z większością publicystów KP (choć w antyklerykalnego Tomasza Piątka nawet złym spojrzeniem nie rzucę, bo o czyje plecy mógłbym się potem oprzeć rażąc przeważające siły wroga, kiedy pracuję w trybie „kill’em all”), że antyklerykalizm w Polsce to za mało, że Brzozowski z antyklerykalizmem lewicy polskiej subtelnie (he, he) polemizował. Choć gdyby Brzozowski zobaczył abp. Głódzia jako czołowego hierarchę dzisiejszego polskiego Kościoła i usłyszał o. Rydzyka jako „katolicki głos w Twoim domu”, to może nie powiesiłby kiełbasy i nie postawił butelki wódki na parkanie ich rezydencji (cyt. za Janusz Palikot), ale raczej napisałby o Kościele w Polsce rzeczy jeszcze złośliwsze niż w swoich młodzieńczych pismach krytycznych i Legendzie Młodej Polski, a dużo mniej sympatyczne niż w Pamiętniku (czasami) czy Głosach wśród nocy


Lewica nie ma dziś w Polsce żadnego politycznego potencjału, więc nikt się z nią nie liczy i nikt do niej nie przyjdzie, dopóki własnego politycznego potencjału nie zbuduje. „Muzealników” ostatecznie wykorzysta PO, lekko ich tylko przesterowując, zresztą oni świetnie przesterowują się sami. Ewentualnie wykorzysta ich Dutkiewicz ze swoją listą „propaństwową”, na której poza „muzealnikami” będą brylować tacy „państwowcy” jak Balcerowicz, Rybiński czy Misiak. Wykorzysta ich „Rzepa” – już ta nieodległa, Tomasza Wróblewskiego – bo oprócz pochwały Tea Party i niepłacenia podatków nawet Wróblewski będzie chciał mieć jakąś ofertę „państwową”, żeby czytającego „Rzepę” prawicowego czytelnika, tego nieco bardziej sofistykowanego, czymś zaspokoić.


Gdyby „muzealnicy” przyszli do KP i stanowili prawe skrzydło przyszłej etatystycznej (w sensie brukselskim, a nie chavezowskim) socjaldemokracji, pierwszy zasznuruję sobie grzecznie usta i klawiaturę, tak jak trzymam je grzecznie zasznurowane na temat Romana Kurkiewicza, dopóki jest współpracownikiem KP (inaczej ostro bym sobie na nim pojeździł, gdyż nie zgadzam się ani z jego antyizraelską namiętnością, ani z paroma innymi rzeczami, które jego są, mniej więcej w tym samym stopniu, jak nie zgadzam się z antyislamską namiętnością Wildsteina i paroma innymi rzeczami, które z kolei są jego).


Znowu jesteśmy w trybie zabijania? Mam obluzowany przełącznik, jak widać.
Zatem jeśli „muzealnicy” przyjdą do KP, ja zamilknę na ich temat z radością. Pochwalę Dariusza Gawina za jego kompetencje w obszarze historii polskiej inteligencji, a Marka Cichockiego za jego kompetencje w obszarze polityki europejskiej, niemieckiej… (Ołdakowskiego za nic nie pochwalę, bo nie mam pojęcia, za co bym pochwalić go mógł). Ale oni przyjdą do KP wyłącznie wówczas, kiedy KP będzie już POLITYCZNIE silna, kiedy będzie posiadać POLITYCZNY potencjał. Bo oni przychodzą wyłącznie do takich instytucji i ludzi (patrz, Lech i Jarosław Kaczyńscy, kiedy „muzealnicy” do nich przyszli).


„Muzealników” należy wykorzystać, bo potencjału w Polsce w ogóle nie ma zbyt wiele, ale wykorzystać nie do budowania muzeów, tak jak ich wykorzystał Lech Kaczyński. Lewica musi zatem przygotować i przedstawić własny „plan dla Polski”, zanim zacznie się zachwycać ich „planem”. Jeśli natomiast lewica będzie w Polsce politycznie słaba, jej najfajniejsi, najbardziej spragnieni uprawiania polskiej polityki ludzie mogą się dać wciągnąć na prawicowe bagna, które póki co pokrywają większą część tego kraju (bardziej oczytani z was znają zapewne metaforę „osuszania” i jej niepokojącą dialektykę). Stopień zabagnienia Polski pokazał Smoleńsk, a także burzliwa dyskusja o Powstaniu Warszawskim (znów stała się burzliwa, bo PiS uczynił ją znów tematem POLITYCZNYM), w której para gajowych (Bronisław Komorowski i Hanna Gronkiewicz-Walz) natychmiast zdystansowała się do krytyki „dumnego powstańczego zrywu” wygłoszonej przez ministra spraw zagranicznych (lojalnego polityka ich własnej formacji, ale sami gajowi lojalnością nie grzeszą) Radosława Sikorskiego.


Sikorski pisząc, że „Powstanie Warszawskie było narodową katastrofą, którą należy przemyśleć” napisał prawdę. Choć oczywiście powraca pytanie, czy minister powinien zbyt często występować jako wyrazisty publicysta, skoro jest ministrem zarówno moim, jak i Wencla (wbrew temu, co sam Wencel uważa). Może gdyby Donald Tusk wybrał rolę twardego władcy-modernizatora (sami oceńcie, czy w Polsce nie byłoby to politycznym samobójstwem), również jego minister spraw zagranicznych mógłby występować jako prowokacyjny promodernizacyjny publicysta (choć wtedy nie powinien z kolei mobilizować Sarmatów do wieszania Breivika, bo ich norwescy klawisze po mordach obiją, kiedy już jacyś zmobilizowani Sarmaci pod więzienie w Oslo się przedrą). Tymczasem Tusk wybrał jednak funkcję anestezjologa znieczulającego społeczeństwo, które przekracza dzisiaj bolesny próg dojrzewania (żeby żyć w Europie trzeba być dojrzałym, żeby umierać w Powstaniu Warszawskim wystarczyło być dzieckiem).


Jak na razie, polskość jest tylko chorobą, zubożeniem, osłabieniem człowieczeństwa ludzi żyjących w Polsce. Chodzi o to, by polskość była człowieczeństwa ludzi żyjących w Polsce pogłębieniem, wzmocnieniem i uszlachetnieniem. Dopóki ten chorobliwy stosunek między polskością a człowieczeństwem ludzi żyjących w Polsce się nie zmieni, dopóki my go nie zmienimy, nie wolno nam z TYM (cytat za Stephen King, To, czyli zgodnie z obrazowaniem Kinga obleśny stary klown przebrany w mundurek małego powstańca – wypisz, wymaluj późny Jarosław Marek Rymkiewicz, późny Jacek Trznadel, a od dłuższego czasu, niestety, także Jarosław Kaczyński) w ogóle negocjować. Bo bagno (TO) pochłonie tu wszystkich. A już szczególnie nie może z TYM negocjować lewica. Zatem z „muzealnikami” tak. Ale nie jako z „muzealnikami”, tylko z Gawinem jako potencjalnie zupełnie niezłym nauczycielem akademickim i z Cichockim jako potencjalnie zupełnie niezłym polskim dyplomatą. Żeby jednak „muzealników” wytrzepać z muzealnictwa polska lewica musi być silna, o wiele silniejsza niż jest dzisiaj.


Bądźcie silni, wtedy do was przyjdą, będziecie słabi, zabawią się wami. Przepraszam za te nietzscheańskie mądrości, ale nie tylko Hitler ich słuchał, także „północnoeuropejska socjaldemokracja” potrafiła je zrozumieć i na ich zastosowaniu sporo skorzystała. Tym bardziej konieczne jest ich zrozumienie w kraju Sarmatów, gdzie siła jest niestety jedynym bożkiem, nawet jeśli (czy raczej, szczególnie kiedy) nikt jej naprawdę w kraju Sarmatów od dawna już nie posiada.

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |04.08.2011 12:59:50
Zgodze sie ze z Bagnem nie powinno sie negocjowac, ale uwazam tez, ze nie mozna
oddawacc pola bez walki, a nawet to pole odbierac matodami ktorymi Bagno je
zdobywa.
Swietnie z Bagnem rozprawial sie Palikot, tylko styl mial troche za
mocny jak na ten kraj, ale gral na polu przeciwnika ich pilka i to przynosilo
efekty. Uwazam tez ze punktowy drenaz (napisalem drenaz, chodzilo mi o cios)
Bagna moze oddzialywac otrzezwiajaco na Bagno i sprawiac ze pewnych granic w
swojej ekspansji nie bedzie przekraczalo bo zrozumie ze sa tereny ktore zabagnic
sie nie dadza, a co wiecej moga zaczac osuszac!!!

Lewa noga Lewa noga, dobrze
by bylo gdyby byla ona silna ale nie jest i nie wiadomo kiedy i czy w ogole
bedzie(bo Napieralski kojarzy mi sie tylko z lewizna w strone URMu).
Ta slabosc
lecwicy jest dolujaca, tylko gadaja i chodza na manify nie wiedzac chyba ze sami
wystawiaja sie w ten sposob na ostrzal jak Prosty Lud to w telewizji obejrzy.
No
i jest jeszcze kwestia skad rzadzic.
Uwazam ze Polska trzeba rzadzic ze srodka
sceny politycznej. Liberalnego srodka.
Ale najpierw trzeba uswiadomic ludziom w
tym kraju czym jest wolnosc i po co im ona i jakie implikuje to konsekwencje dla
ich zycia.
Tylko trzeba przekonac ludzi ze sa juz naprawde wolni.
disease  - że co?   |04.08.2011 13:09:30
lewica jest dzisiaj Polsce tak potrzebna jak czyrak na dupie skautowi. Ja wiem
że lewica na wskaźniki ekonomiczne nie zwraca uwagi, że to dla lewicy mało ważne
ale póki co socjaliści z PO wpędzili ten kraj w takie finansowe bagno że
potrzeba będzie nie lada liberała żeby uzdrowić finanse publiczne, chociaż jak
słyszę tekst "uzdrowić finanse publiczne" to mi się tyłek zwija w
rulonik i spier… przez nogawkę. Bo finanse publiczne to nie jest żadna
świętość no chyba że dla socjalistów ale nie dla normalnych polityków. W
normalnym kraju nie powinno się uchwalać budżetu z deficytem to i nie trzeba
niczego uzdrawiać, a już w szczególności "dbać o finanse publiczne" bo
dbaniem o finanse tzw publiczne jest odpierdzielenie się od pieniędzy podatnika
w stopniu znaczącym.

pozdrawiam żyjących w stałym matriksie krytykantów
politycznych.
daras1983  - @disease   |04.08.2011 13:48:38
gadasz jak Korwin tylko podrasowany.
Od raz rozwiazmy Panstwo. a
co!!!
Podziwiam prostote ludzi ktorzy mysla tak jak Ty. na szczescie z tego sie
wyrasta.
ubik   |04.08.2011 18:35:16
@disease: deficyt budżetowy jest rezultatem likwidacji trzeciego progu
podatkowego i zmniejszenia składki rentowej, a nie nadmiernych wydatków państwa.
Polska sfera socjalna jest w porównaniu z krajami cywilizowanymi głodowa.
Zamorano   |04.08.2011 19:28:48
Socjaliści z PO. Dobre sobie:D Hahaha. Korwiniści, libertarianie, szkoła
austriacka, i pani Rand:D Zabawne. Wy nawet diagnozy normalnej nie umiecie
postawić skoro wam wychodzi, że Tusk i Rostkowski to socjaliści. Nie rozumiecie
pojęć i języka, którego używacie.
austriak   |05.08.2011 11:55:10
A które to są te "kraje cywilizowane"? Te w których sfera socjalna nie
jest głodowa? Czy deficyt budżetowy jest mniejszy wtedy, kiedy progów
podatkowych jest więcej? Czy też może wynika on z nadwyżki wydatków nad
przychodami? Dlaczego przeciętny człowiek dostosowuje wydatki do przychodów, a
państwo może czynić odwrotnie? I czy jest to słuszne? Dlaczego państwo nie może
zabierać 100% wypłaty obywatela i finansować całkowicie jego życia i decydować o
jego wyborach? A dlaczego może zabierać 40% i jest to za mało? Jaka wysokość
będzie właściwa? I pytanie do Zamorano: która diagnoza jest "normalna",
ta po Twojej myśli?
daras1983   |05.08.2011 12:36:21
Wiecie "czysci liberalowie" co jest wszym problemem. brak
elastycznosci.
Przeciez doskonale wiecie ze deficyt nie bierze sie tylko z tad
ze trzeba finansowac socjal dla mniej zamoznych i dla tych troche bardziej
zamoznych tez cos trzeba finansowac.
Wspolczesne panstwo ma troszke wiecej
wydatkow niz sfera sfera socjalna.
daras1983  - @ austriak   |05.08.2011 16:19:10
pomyslales kiedys o tzw socjalu jako sposobie lagodzenia napiec spolecznych w
gospodarce wolnorynkowej i poglebiajacym sie rozwarstwieniu spolecznym
Socjal to
jak by nie bylo "kupowanie" spokoju mozna powiedziec nawet patetycznie
ze stabilnosci Panstwa.
Dla rownowagi przypomne Ci juz ze byly eksperymenty z
powszechna rownoscia. a jednak nie wyszlo.
Zamorano   |05.08.2011 13:31:42
@która diagnoza jest "normalna",
ta po Twojej myśli?

Używanie
języka do opisu świata w taki sposób, że będzie to zgodne z desygnatami. Tj.
przedmiot, osoba lub zjawisko, do których odnosi będą określani prawidłowo. A
wasz język polega na kompulsywnym nadużywaniu słowa socjalizm w charakterze, w
waszym mniemaniu pejoratywnym (zazwyczaj bez kompetentnej znajomości rzeczy). Co
wspólnego PO ma z socjaldemokratyczną tradycją polityczną? Z metodologią
myślenia o świecie wywodzącą się z tej tradycji? Nic.
austriak   |05.08.2011 13:36:33
Od kiedy kradzież jest sposobem łagodzenia napięć społecznych? Aby państwo coś
komuś dało, najpierw musi komuś zabrać. A duże rozwarstwienie nie jest żadnym
problemem. Ważne jest na ile mogą pozwolić sobie najbiedniejsi, a nie
najbogatsi.
daras1983  - @ austriak   |05.08.2011 16:54:19
Widze tu powazne braki w percepcji swiata.
Podatki to nie
kradziez!!!!!!!!
Czlowieku Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy ze to
rozwarstwienie ciagle sie powieksza. to zawsze doprowadza do buntu
pokrzywdzonych nie dajacych rady w systemie wolnorynkowym. Poza tym istnieje tez
cos takiego jak czlowieczenstwo. bogatszy powinien pomagac slabszemu.
Jest to
swego rodzaju odwdzieczenie sie bogatego za to ze system w ktorym zyje umozliwil
mu egzystencje na dobrym poziomie.
a frazy o tym ze wazne jest na ile moga sobie
pozwolic najbiedniejsi juz zupelnie nie wiem do czego odniesc??!!
austriak   |05.08.2011 14:19:04
"Używanie języka do opisu świata w taki sposób, że będzie to zgodne z
desygnatami". Ano właśnie. Tyle że jest to problem też i
"socjalistów", których język polega na kompulsywnym nadużywaniu słowa
neoliberalizm w charakterze, w
ich mniemaniu pejoratywnym.
kot  - austriak   |05.08.2011 14:39:38
Używasz słowa kradzież.
Co to jest kradzież? Żaden słownik nie określa go tak
jak to robią "wierni" tacy jak Ty. Wchodzisz w dyskurs racjonalny, a
używasz słów niezgodnie z ich znaczeniami. Do czego to prowadzi -do niczego. A
więc co Ty robisz? Gadasz z kimś czy odprawiasz rytuał swojej wiary.
Zachowanie
racjonalne nie potrzebuje, ba wręcz nie znosi epitetów używanych zamiast
desygnatów.
kardach   |05.08.2011 17:23:57
Po co w ogóle tracić czas na "austriacką" lobotomię.

To tylko kilka
durnych myśli zawiązanych na supeł.
Znikający punkt  - Definicja kradzieży   |05.08.2011 17:38:35
Kradzież = zabranie cudzej własności

http://www.sjp.pl/co/kradzie%BF

Zadani e
dla kota. Wykazać, że pod tą definicję popada zabranie haraczu przez gangstera w
zamian za opiekę (gangu) i nie podpada zabranie daniny (oficjalna nazwa podatku)
przez urzędnika skarbowego w zamian za opiekę (państwa).

Wydawanie okrzyków
typu "to oczywiste", "każdy normalny człowiek to wie" itp. NIE
BĘDZIE uważane za "wykazanie".
daras1983   |05.08.2011 20:49:37
dajmy spokoj austriakom.
szkoda naszych nerwow.
Ja mam tylko do tych GIENIJUSZY
ost. pytanie. jesli nie podatki to co. za co utrzymacie Panstwo??
i nie
przyjmuje odpowiedzi ze wystarczy podatek vat i jeszcze jakas forma podatku
katastralnego.
nie przyjmuje bo Panstwo w 2011 roku to organizm zbyt zlozony
aby mogl (musial) wydawac tylko na armie i policje!!!!
daras1983   |05.08.2011 21:03:54
Mistewicz to baranek.
Lewicowy populista??? co gdzie kiedy??
Ten facet nie ma
pojecia o czym mowi.
Jaki kraj tacy spece od PRu!!!
austriak   |05.08.2011 21:31:25
Po pierwsze, Państwo ulegacie już antyliberalnej histerii i zaczynacie okazywać
pogardę dla rozmówcy. Po drugie powtarzam - to nie rozwarstwienie jest problemem
tj. stosunek zarobków najbogatszych do najbiedniejszych, tylko to, na ile rzeczy
będzie stać najbiedniejszą część społeczeństwa. Po co do tego mieszać bogatych?
Jeżeli załóżmy, że za rok biedni będą mogli kupić dwa razy tyle co dziś, a
bogaci cztery razy więcej, to co w tym złego? Co do podatków - aby pozostawić
wpływy budżetu na dotychczasowym poziomie można ujednolicić podatek dochodowy ze
składkami (regresywny ZUS!) w ramach niższego podatku liniowego, a wyższego
VATu. Wszystko to w celu obniżenia opodatkowania pracy. Choć oczywiście moim
zdaniem lepiej ograniczać funkcje państwa i zmniejszać podatki, a do
finansowania jego minimalnych funkcji pozostawić podatki pośrednie.
daras1983  - @ austriak   |05.08.2011 22:39:30
hola hola podatek liniowy to tez dochodowy.
Nie moge zaakceptowac twojego toku
myslenia poniewaz "biedny" i tak bedzie sie frustrowal mimo tego ze
bedzie mogl kupic 2X wiecej.

Wyjasnij mi dlaczego nie chcesz uznac specyfiki
"otoczenia splecznego" w ktorym zyjesz. Nie widzisz ze Twoja ideolo nie
ma mozliwosci zrealizowania w dzisiejszym swiecie.

PS. wypraszam sobie
zaliczanie mnie do antyliberalnej histerii. pisalem mgr z liberalizmu i wiem
czym to "pachnie"
Ideologia liberalna jest jak najbardziej do
zrealizowania ale odpowiednio dostosowana do dzisiejszych czasow. odpowiednio
tzn z uznaniem racji lewicy. Nie mozesz w Europie XXI wieku pomijac kwestii
socjalnych w doktrynie dzialania Panstwa. Chyba ze chcesz zafundowac sobie
wybuch spoleczny!!!!!
daras1983  - @austriak   |05.08.2011 22:27:01
Ty naprawde ciagle wierzysz w niewidzalna reke rynku ktora jest
naskuteczniejszym regulatorem zwlaszcza jesli zapewnic niczym nieskrepowana
wolnosc gospodarcza!!!

Porzuc zludzenia

To mit.

vide "jazda" z
kredytami hipotecznymi ktore dostawali wszyscy ktorzy chcieli (a to tylko geneza
ost kryzysu w Stanach czy zlej sytuacji Hiszpanii dzisiaj)
Jak bankier widzi
okazje na tym niczym nieskrepowanym rynku to na pewno z niej skorzysta. a zdaje
sobie doskonale sprawe ze jego bank jest za duzy aby upasc wiec sie domysla jak
to sie prawdopodobnie skonczy. tak tak panstwo Go wykupi. bo nie ma
wyjscia:P

To tylko jeden z wielu przykladow nieskutecznej niewidzialnej reki
rynku.
Niestety nie mozna oprzec wszytkich procesow rynkowych o ratio. bo
czlowiek taki jest ze nieraz ratio zwyczajnie olewa jak widac duza kase na
horyzoncie
austriak   |05.08.2011 22:42:35
Zgadza się, liniowy też dochodowy, ale napisałeś, że nie przyjmujesz rozwiązania
typu "wystarczy podatek vat i jeszcze jakas forma podatku
katastralnego", więc podałem co można zrobić nie zmniejszając wpływów do
budżetu. Co do redystrybucji - to kiedy frustratowi można się już przeciwstawić?
Kiedy będzie dostawał takie same pieniądze jak najbogatszy? Nie można ludziom
ustępować zawsze wtedy, kiedy mają jakieś żądania. Te muszą mieć jeszcze jakieś
uzasadnienie.
daras1983  - @ austriak   |05.08.2011 23:25:23
a teraz pozwole sobie rozmontowac Twoja propozycje regresywnego ZUSu.

Tam
trzeba spelnic tyle zalozen ze to tylko jako tako wyglada
teoretycznie.

Znalazlem tez opinie dotyczaca konkretnych wyliczen, a nie mam
powodow nie wierzyc tej opinni (i to z uwzglednieniem tych nierealnych zalozen
poczatkowych np liczba dzieci w kazdej rodzinie wieksza niz 3 i zwolnien tylko
do 10 roku zycia)
ZYSK ILUZORYCZNY(kilka procent) A SKOMLIKOWANIE STRASZNE
(prawdopodobnie trzeba by zatrudnic dodatkowo nowych urzednikow do obslugi tego
systemu)
daras1983   |06.08.2011 00:49:07
a tak w ogole to tryb budowanie zadzialal:-)
daras1983   |06.08.2011 00:59:52
a czy Gospodarzowi tej "rozmowni" przyszlo do glowy ze ktos mogl tu sie
znalezc nie przez lewicowosc portalu ale przez obecnosc Autora
kot   |06.08.2011 01:26:03
Odpowiedź znikającemu punktowi, cz.1
http://kot-blogkota.blogspot.com
daras1983   |06.08.2011 12:14:56
Jak Kurkiewicz zacznie pisac dluzsze felietony i swieze to je zaczne czytac.
Ps.
no sprawdzilem jak wyglada Przekroj Hajdarowicza.
jakies 2 miesiace
temu.

Znajac legende TEGO PISMA i czasy gdy zawiadowal tam Najsztub chociazby
to powiem:
Widzisz i Nie Grzmisz

ja wiem ze One moga byc ciekawe ale na KP to
oczekuje sie raczej świerzynek
mw   |06.08.2011 02:20:11
Przepraszam, że wyjątkowo nie odniosę się do meritum, ale muszę cofnąć się
nieznacznie w czasie. A więc szanowny panie Michalski, niech pan zlikwiduje ten
wpis o Winehouse, przecież takie tłumaczenie ("wstyd" zamiast
"szkoda"), które potem staje się podstawą całego artykułu jest
niepoważne i nieprofesjonalne. Jak czytelnicy mają pana traktować, skoro mimo
wielokrotnego zwrócenia uwagi nie reaguje pan i tkwi w kompromitującym i
absurdalnym błędzie?
daras1983  - @ austriak   |06.08.2011 12:16:46
liberal nie moze byc pozbawiony wrazliwosci spolecznej.
daras1983  - @austriak   |06.08.2011 12:22:39
nawet Miller Leszek zrozumiam ze ta tzw "Trzecia droga" Blairowska to
jedyna droga.
takie czasy ze liberalna gospodarka musi zarobic na lewicowa
redystrybucje.
a poza tym jak juz wczesniej pisalem jest kwestia czlowieczenstwa
i odpowiedzialnosci za slabszych.
daras1983  - @kot   |06.08.2011 12:32:26
czekam na 2 czesc daj prosze znac kiedy bedzie.

na razie spojnie to
wyglada

Ps. piszac o kasie na dzialanie systemu prawnego masz chyba na mysli
kase na wymiar sprawiedliwosci czyli 3 "rzecz" jaka panstwo powinno
finansowac wedlug nich

system prawny nie dziala, on tworzy ramy do dzialan
wszelakich
austriak   |06.08.2011 14:20:33
Daras1983, chyba czegoś nie zrozumiałeś. Ja nie proponuję regresywnych składek
na ZUS, one są takie tu i teraz. Maksymalna roczna podstawa dla składek
emerytalnej i rentowej w 2011 wynosi 100 770 zł i nie rośnie wraz z zarobkami co
powoduje, że większy procent płaci ten, który mniej zarabia! Druga sprawa - nie
wierzę w "niewidzialną rękę rynku" bo ona nie istnieje. Jest za to
dobrowolna współpraca jednostek, która jest tym bardziej efektywna, im mniej
skrępowana. Co do banków - państwo wcale nie musi ich wykupywać! A nawet nie
powinno, bo jaki jest sens ratowania bankrutów? Jak ktoś podejmuje złe decyzje
to powinien zbankrutować, i tyle. A liberałowie wcale nie są pozbawieni
wrażliwości, wręcz przeciwnie - uważają tylko, że jeśli pomagać, to dobrowolnie
(fundacje, instytucje charytatywne), a nie przymusową redystrybucją dochodu.
daras1983  - @austriak   |06.08.2011 14:43:02
Ty zyjesz w jakims matrixie. to wszytko co piszesz trzyma sie kupy jako teoria
ale nie jest mozliwe do realizacji

PS. chyba znamy rozne definicje regresywnego
zusu
daras1983  - @ austriak   |06.08.2011 14:47:16
Jak wyobrazasz sobie swiat (kryzys gospodarcz)i jego skutki) gdybysmy rozwiazali
sytuacje padajacych bankow Twoja metoda. Czyli nich bankrutuja!!!

Mozna miec
pretensje o niedoskonalosc przepisow prawnych regulujacych rynek bankowy.
Kto
dopuscil ze moga robic takie numery jakie dzis moga robic!!!

Trzeba to
reformowac a nie zburzyc
Madderdin  - Dyskusja odpadła….   |07.08.2011 02:31:31
…od artykułu. Może i słusznie? Czarek nam nie tłumaczy, jak "Krytyka
polityczna" ma być silna politycznie. Przecież sama nazwa jest
niekonstruktywna, a krytykancka. Ale co mnie to obchodzi? Kombinujcie, z czym
trafić do ludzi. Na razie sie alienujecie od społeczeństwa epatując je
homoseksualistami (0.5%) feministkami (0.05%). Ale co mi tam?
2. Dowodem na
eskapizm mentalny w tym wątku jest kwestia deficytu budżetowego. Wiadomo, że
musi przyjść czas, kiedy dług będzie aż tak duży, że nie tylko trzeba będzie na
zero wyjść ale na plus-żeby spłacać. I co? Zamiast dostrzec konieczność spłaty
zajmujecie się etykietkami.
3. Wiadomo, że guzik da 3 próg podatkowy. Jakieś
grosze. Ktoś naprawdę wierzy, że jak był 3 próg to nie było deficytu? Każdy
budżet w II RP był z deficytem. Co za alienacja.
daras1983  - @Madderdin   |07.08.2011 19:23:14
w koncu znajdzie sie rzad ktory zrobi reforme finansow publicznych.
nawet jesli
to bedzie ost kadencja tego premiera. ale w koncu znajdzie sie rzad ktory zrobi
ta reforme. i mam nadzieje ze bedzie to rzad za 2 kadencji Tuska.
wierze w
madrosc Tuska.
i tak ustanowi nowy rekord.
jesli oczywiscie PO wygra
jesienia.
zebysmy mieli dodatkowo wzrost gosp. w granicach 5% to latwiej bedzie
zrobic ta reforme.
Madderdin  - @daras1983   |08.08.2011 02:09:53
Nie zrobi bo się nie da. Nikt nie myśli o wyjściu na zero. Tusk myśli o
patrzeniu w sondaże. Dodatkowo masz zobowiązania które w deficycie nie są ujęte,
jak emerytalne. Ale o tym przy okazji manifestu o JKM.
daras1983  - @Madderdin   |08.08.2011 12:49:32
no wiem o tym ale nadzieja cicha pozostaje.
bo i tak nie ma wyjscia.
bo albo
ktos zrobi reforme albo zrobi ja za nas Konstytucja RP.
tak czy tak reforma
bedzie. kwestia kiedy??
Madderdin  - @Konstytucja   |09.08.2011 01:00:57
Konstytucje się zmieni. Zresztą wszyscy dookołą mkną w zadłużenie a my jedyni
naiwni mamy spłacać? Hiperinflacje się zrobi, albo wiek emerytalny 100 lat i
już.
daras1983  - @Madderdin   |09.08.2011 12:35:06
oby nie
nie po to istnieje szczegolny tryb zmiany konstytucji (trudny)zeby przy
niej gmerac
chcemy byc powaznym panstwem czy republika bananowa??
kot  - daras1983   |09.08.2011 13:23:17
-Działa i tworzy ramy.
-Cześć drugą na blogu, rozbitą na kilka, jest już od
jakiegoś czasu.
- To paradoks austriacki,że jedne rzeczy pozwala robić państwu,
a innych nie.
Ale uważają się za niearbitralnych.
A jedna z najgłupszych
upowszechnianych sentencji - to: "jak najmniej państwa", co znaczy
-całkiem co innego niż: Państwo tam gdzie być powinno"
daras1983  - @ kot   |09.08.2011 14:56:54
-moglbym wejsc z Toba w spor odnosie tego systemu prawnego ale nie zrobie tego
bo pojdziemy w jalowa dyskusje a to mnie nudzi, wole konkrety
zostanmy przy
swoim, najwazniejsze to nie jest, wiemy o co chodzi
-mam juz dosc tych
austriakow
sama ich szkola ma jedna zalete - jest ciagle zywa, ale tez juz
rozbudowala taki wachlarz pojec i pogladow ze nie ma spojnosci w ramach samej
szkoly
-austriackie dywagacje sa dobre dla znudzonych mlodziencow ktorzy majac
byt materialny zapewniony nie widza potrzeby dostrzegania slabszych bo po co
daras1983  - @kot part 2   |09.08.2011 15:05:11
zaprzagles relatywizm
tez tak mozna
ja to kupuje
daras1983  - @kot   |09.08.2011 15:36:36
podziwiam Cie ze chcesz na gruncie logiki i zdrowego myslenia udowadniac im
bezsensownosc tez ktore glosza
oni i tak tego nie wezma do siebie z gory
zakaldaja przeciez ze maja monopol na prawde
szkoda czasu to hardcory
chyba ze
masz nature misjonarza:P
kot   |12.08.2011 07:37:14
daras,nie zaprzęgłem relatywizmu.
Czysty relatywizm jest szkodliwy i nie
opisuje rzeczywistości.Robię coś innego.
Staram się pokazać,że relatywizm i
absolut to dwie strony medalu.
-zero misjonarza.ale jestem przekonany,że trzeba
drążyć głębiej. w fizyce dało to wielkie rezultaty. Jeżeli robię coś co wygląda
na "nawracanie"(może stąd -misjonarz)to dlatego,że
powinno się uważnie
słuchać "przeciwników". Oni tak nie całkiem nie mają racji.
daras1983  - @kot   |12.08.2011 20:59:51
tak, oni tak nie calkiem nie maja racji.
ale maja jej na pewno mniej niz my
kot  - daras   |13.08.2011 23:02:46
- to wynika ze znajomości języka polskiego.
-zauważ,ze mnie chodzi przede
wszystkim o to,że przeciwnik jest najlepszy w wynajdowaniu naszych słabości,
warto sobie zdawać z nich sprawę jeśli ma się być dobrze wpasowanym w
rzeczywistość
daras1983  - kot   |14.08.2011 01:34:29
a mi chodzi oto ze nie zakladam ze znamy jedyna prawdziwa wersje
prawdy(wiekszego oksymoronka nie moglem skonstruowac, wybacz:-))bo przeciez
takiej nie ma
ale wiem ze na pewno lepiej mamy rozpoznana rzeczywistosc niz
JKMowcy.

Czyzbys sie bal swoich (naszych) slabosci??
To przeciez moga byc nasze
atuty
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.08.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.18966 Seconds