Nie ma wroga w centrum, nawet przesuniętym na prawo

felieton: Cezary Michalski, 04.03.2012
+A -A

Rutyną minionego tygodnia stało się nawalanie pomiędzy „Krytyką Polityczną” a „Gazetą Wyborczą”. Sam w tej rutynie uczestniczyłem nawalając w Witolda Gadomskiego, kiedy napisał, że Niemcy „nie chcą już dłużej utrzymywać Greków” (podczas gdy strefa euro jest zbudowana tak, że albo wszyscy będą tam utrzymywać wszystkich, albo wszyscy się razem utopią). Już jednak parę dni później ten sam Gadomski, na tym samych łamach zamieścił to, czego jednak ani „Bild”, ani „Rzeczpospolita” nigdy by nie zamieściły (chyba że na łamach „Bilda” gościłby akurat Helmut Kohl, który w kwestiach europejskich linię ma zupełnie nietabloidową). Pochwalił mianowicie przystąpienie Polski do paktu fiskalnego.


Trudno mi było także nie zauważyć, że kiedy przechodzący Nowym Światem NOP-owcy wytarli sobie buty o fasadę lokalu „Krytyki Politycznej”, to Seweryn Blumsztajn z „Gazety Wyborczej” jako jeden z bardzo niewielu polskich publicystów naprawdę się z tego powodu oburzył. Podczas gdy np. tęskniący za pluralizmem, tyle że jednobarwnym jak ponury pejzaż późnojesienny, publicyści „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” na akcję NOP-u zareagowali serią artykułów piętnujących bezsilność policji państwowej w ściganiu serwerów wszechpotężnej… Antify.


Wychodząc od mojej skromnej polemicznej przygody, zaryzykowałbym twierdzenie, że spory, nawet najbardziej żarliwe i emocjonalne, pomiędzy KP i GW nie wynikają z absurdalnego założenia, że „Krytyce Politycznej” dalej jest do „Gazety Wyborczej” niż do „Naszego Dziennika”, „Gazety Polskiej Codziennie”, „Rzeczpospolitej” czy „Uważam Rze”. Ich zagęszczenie bierze się raczej stąd, że z GW warto czasami się spierać, gdyż używa ona jednak argumentów, z którymi można się na przykład nie zgodzić.


Także nagła chęć przeproszenia się z Witoldem Gadomskim naszła mnie po tym, jak dowiedziałem się, że wielbiony przez coraz bardziej zdziczałych roninów naszej prawicy profesor Krzysztof Rybiński założył fundusz inwestycyjny pod nazwą Eurogeddon. Gra on na bankructwo Grecji, Włoch i innych państw Europy Południowej, no i oczywiście na rozpad strefy euro, inwestując w „instrumenty”, które podobno dadzą zarobić po gospodarczym unicestwieniu naszego kontynentu. Gdyby Rybiński wówczas żył, no i gdyby był obywatelem bloku zachodniego, a nie wschodniego, gdzie zakładanie funduszy inwestycyjnych było dosyć trudne, to w czasie kryzysu kubańskiego założyłby fundusz grający na wojnę atomową, inwestujący w akcje zakładów produkujących kamienne maczugi i wyprawione skórki wiewiórcze.


Wielokrotnie broniłem na tym portalu kapitalizmu, nawet tego w fazie globalizacji, uważając go za źródło energii, które oczywiście może nas tak jak Czarnobyl czy Fukushima wszystkich wykończyć, zmutować do poziomu neoliberałów i neokonserwatystów, do poziomu bezrobotnych wyborców Tea Party broniących wielomiliardowych ulg podatkowych dla globalnych korporacji i ich prezesów. Ale jeśli zastosować wobec kapitalizmu systemy bezpieczeństwa i chłodziwo ponadnarodowej polityki, ponadnarodowych ruchów społecznych, ponadnarodowych mechanizmów redystrybucji, tak czy inaczej realizowanego podatku Tobina, itp., itd. – to może jakoś jeszcze pożyjemy, tym bardziej, że aktualnie dostępne alternatywy są mniej więcej tak zachęcające jak Kaczyński w roli alternatywy dla Tuska.


Broniłem czasami na tym portalu kapitalizmu w granicach prawa i zdrowego rozsądku, ale przed Krzysztofem Rybińskim kapitalizmu obronić nie zdołam. On skompromitowałby Buddę, Chrystusa, Ghandiego, Dalajlamę, Matkę Teresę, Greenpeace, gdyby tylko  postanowił na którymś z tych „logo” zarobić albo się na nim wypromować. Jeśli Rybiński rzeczywiście jest dla współczesnego kapitalizmu reprezentatywny (a patrząc wam w oczy nie potrafię skłamać, że na pewno nie jest), wówczas będę musiał powrócić do dziecięcych fascynacji grupą Baader-Meinhof, tyle że pierwszym i na razie jedynym bankierem, którego zamknę w samochodowym bagażniku będzie właśnie Rybiński. Przynosi on bowiem wstyd nie tylko kapitalizmowi (z natury nieco bezwstydnemu), nie tylko kaście ekonomistów i bankierów (jak wyżej), ale właściwie całemu ludzkiemu gatunkowi, do którego ja także należę, więc za Rybińskiego, chcąc nie chcąc, też muszę się wstydzić.


Rybiński należy również do kategorii ludzi (jest ich wielu, nie tylko w Sarmacji), którzy tolerują nasz świat wyłącznie, jak im ten świat oferuje stanowisko wicedyrektora banku centralnego. Jak im świat stanowisko wicedyrektora bankiu centralnego zabierze i w dodatku nie da w zamian co najmniej stanowiska wiceministra finansów albo senatora (Rybiński o każde z tych stanowisk się starał i żadnego nie dostał), wówczas zaczynają się modlić o zagładę niewdzięcznego świata, a nawet do każdego projektu takiej zagłady chętnie przyłożą rękę.


Na tle Rybińskiego Witold Gadomski jest jednak człowiekiem, z którym naprawdę „warto rozmawiać” (cyt. za Jan Pospieszalski, nawet jeśli on używa tych słów niekoniecznie w ich „mainstreamowym”, czyli słownikowym znaczeniu). Podobnie jak warto rozmawiać, a nawet boksować się („tylko boks zbliża ludzi”, cyt. za Paweł Filas) z Dominiką Wielowieyską czy Katarzyną Kolendą-Zaleską, podczas gdy z Terlikowskim czy Ziemkiewiczem rozmawiać też zapewne byłoby warto, tyle że niestety już od dawna się nie da.

 

 

Polub Dziennik Opinii na FB   

...

A ja ostatnio coraz częściej sobie myślę, że może dobrze zostawić kapitalizm samemu sobie. Wówczas może nastąpi gospodarczy kataklizm nieporównywalnie gorszy od Wielkiego Kryzysu. Wówczas w końcu przestaniemy emitować do atmosfery tyle CO2. Wprawdzie będziemy żyć w nędzy, ale nie czeka naszego gatunku niechybna anihilacja.

Co z tym państwem

Ja z kolei parafrazuję oczywiście Tomasza Lisa... No właśnie co z tym państwem. Katastrofa współczesnego kapitalizmu (a raczej nasza katastrofalna egzystencja w tym chorym systemie) wiąże się w moim odczuciu z protekcjonalną rolą państwa, które doprowadziło do umocnienia pozycji banków i korporacji... Wierzę w mechanizmy rynkowe (poza wybranymi sektorami, gdzie mam wątpliwości), ale wolę chyba pełen interwencjonizm, niż wolny rynek \"wspomagany\" przez państwo. Żałuję, że w debacie istnieją tylko dwa nurty - \"neokon-liberalny\" vs. pełen etatyzm. Zapominamy o schedzie takich myślicieli jak Benjamin Tucker, czy Lysander Spooner, tudzież o dorobku Jury Szwajcarskiej... w anarchizmie nadzieja. Tylko niech nikt mi nie pisze, że jestem utopistą. Zwłaszcza jeśli sam wierzy w socjalizm, czy doskonałą konkurencję. [b]Slowikozofia.pl - [url=http://www.slowikozofia.pl/]Rozważania o wolności i ateizmie[/url][/b]

...

Ciekawym jest spostrzeżenie RAZ-a (sorry, że go wprowadzam na KP :p). Ziemkiewicz wg mnie ma dużo racji w twierdzeniu, że konflikty (polemiki) GW z KP czy KP z GW to konflikt \"starego salonu\" z \"młodym\", który ma ochotę zająć miejsce zajmowane dzisiaj przez środowisko Gazety Wyborczej. Nie wróżę powodzenia KP. KP jest zbyt odjechana i radykalna. GW nic nie zagrozi. KP powinna szukać swojej niszy, a nie próbować stać się maistreamem. Bo przegra sromotnie z GW.

daras1983

...

Za co miałby się wstydzić prof. Rybiński zakładając taki fundusz? Wstydzić to się powinni politycy, którzy napełniają kieszenie bankowcom kosztem podatnika. Oraz ewentualnie ich wyborcy, co to nie mogą się połapać o co chodzi, bo rządy wraz z bankami centralnymi i instytucjami międzynarodowymi właśnie po to tworzą skomplikowane mechanizmy redystrybucji długu. Jeżeli działanie profesora jest nieetyczne, to tak samo jest z ubezpieczaniem się na życie. Umiera ktoś bliski = wygrywam, wszyscy zdrowi = wygrywa ubezpieczyciel. To też jest zakład.

...

Piękne słowa, Panie Pawle.

...

Obywatelu, nigdy nie zakładaj się, że coś pójdzie źle. Obstawiaj jedynie świetlaną przyszłość. Jeśli uczynisz inaczej, wielki Cezary Michalski obnaży twą moralną nicość.

...

@austriak Myślę, że trochę pojechałeś neoliberalnym zawężeniem założeń. Oczywiście w kwestii \"brak pieniędzy/posiadanie pieniędzy\" taka sytuacja jest wygraną, jednak austriak powinien jednak popatrzeć co najmniej nieco szerzej. Chyba, że Twój nick odnosi się do miejsca zamieszkania, a nie nurtu filozoficzno - ekonomicznego. Czy Ziemkiewicz pracując w TVP nie zapraszał przypadkiem Sierakowskiego? Żeby właśnie porozmawiać? Czy autor mógłby z argumentować, z którymi tezami prof. Rybińskiego się nie zgadza oraz określić jaki \"kapitalizm\" bronił na łamach tego portalu?

@ austriak

Dlaczego Rybiński działa nieetycznie? Dlatego, że w przeciwieństwie do ubezpieczenia na życie, on wykupuje opcje na ekonomiczny upadek państw wspólnoty UE i upadek samej wspólnoty. W której, nota bene, uczestniczy także jego własne państwo. To nie jest ubezpieczenie na życie, gdzie zabezpieczasz się na wypadek śmierci bliskich. To jest totalizator, w którym obstawiasz zakład na śmierć swojej córki, matki etc. Rozumiem, że nie oburzyłoby Cię, gdyby ktoś widząc Twoje problemy finansowe zaczął ogłaszać, że zbiera zakłady na twoje bankructwo. Np. opcja \"eksmisja w ciągu 2 lat\", albo \"komornik w ciągu 6 miesięcy\". I teraz dla dopełnienia analogii dodajmy, że ten ktoś jest Twoim sąsiadem i razem jesteście w spółdzielni, która też nie przędzie najlepiej. I ten sąsiad gra także na upadek spółdzielni. Ja nie wiem czy to jest etyczne czy nie, ale wiem, że taki sąsiad sympatii innych sąsiadów sobie nie zaskarbi. Dlaczego? Ponieważ jego działania uderzają w coś takiego jak solidarność i lojalność - wartości wspólnotowe. Być może w perspektywie skrajnie libertariańskiej wizji wspólnoty jako niemal przypadkowej zbieraniny jednostek taka sytuacja jest etyczna, ale to tylko podkreśla poziom oderwania od rzeczywistości zwolenników takiej wizji. W tej wizji nie da się zdradzić wspólnoty, bo każde działanie na swoją korzyść jest etycznie dobre. Pytanie tylko, co taką wspólnotę miałoby trzymać razem? W starożytnym polis taki człowiek jak Rybiński, jako aspołeczny, byłby pozbawiony praw obywatelskich. I jest w tym konsekwencja - skoro grasz na naszą niekorzyść, skoro chcesz zarabiać na naszym upadku, szukaj sobie innej wspólnoty jako domu.

@Maciek Cisowski

Dobry wywód. Ale w starożytnym polis Rybiński w najlepszym wypadku został by wygnany, a w najgorszym zabity. Nikt by się z takim dziadem nie bawił w degradację do niewolnika.

daras1983

...

Rozumiem, że lewica w Polsce opiera się głównie na humanistach, ale od autorów najpoważniejszego polskiego lewicowego portalu oczekuję mniej demagogii i populizmu, a więcej profesjonalizmu i rzetelności. Po komentarzach widzę, że większość czytających podziela niewiedzę autora, więc przyda się kilka sprostowań: \"(...)Krzysztof Rybiński założył fundusz inwestycyjny pod nazwą Eurogeddon.\" Nie założył go, jest to tylko jeden z wielu subfunduszy Opera TFI, Rybiński jest w nim tylko dyrektorem zarządzającym, a właściwie medialną twarzą. \"Gra on na bankructwo Grecji, Włoch i innych państw Europy Południowej\" Bzdura, populizm, demagogia i kompletna niewiedza. Fundusze tego typu nie \"grają\" na bankructwo i rozpad strefy euro, ale przewidują jedynie spadek wartości obligacji niektórych państw europejskich! I na tym chcą zarobić, tak jak można przewidywać spadek cen zboża z powodu np. wyjątkowego urodzaju i inwestować w instrumenty, które pozwalają na tym zarobić, ale przecież nikt nie powie, że ten ktoś \"gra\" na bankructwo światowego rolnictwa! \"no i oczywiście na rozpad strefy euro, inwestując w „instrumenty”, które podobno dadzą zarobić po gospodarczym unicestwieniu naszego kontynentu.\" Podobno... Te \"instrumenty\" dają zarobić przy każdym, nawet najmniejszym spadku cen obligacji, niepotrzebne jest do tego aż bankructwo Europy! Tak jak ktoś, kto inwestuje w obligacje polskie nie przewiduje, że polska stanie się jutro Kuwejtem i ceny obligacji poszybują do kosmosu, zarobi na każdym, nawet najmniejszym wzroście cen tych obligacji. Ja też nie lubię Rybińskiego, ale jego wypowiedzi są równie demagogiczne jak neofity Michalskiego. Ten artykuł i użyte w nim sformułowania nadają się do Faktu albo SE, a nie do poważnego, opiniotwórczego medium. Kryzysu w Europie nie wywołały banki (z wyjątkiem Islandii i Irlandii), ale rozrzutna i nieodpowiedzialna, populistyczna polityka demokratycznie wybranych polityków. Nie wiem, który bankier zawinił, że w Grecji płacono za mycie rąk w pracy, odpalenie autobusu przez jego kierowcę czy za to, że w Hiszpanii zbudowano o milion więcej domów, niż żyje w niej rodzin.

Multimedia

TVKP

Joanna Scheuring-Wielgus o NGO-sach

–NGO-sy od 27 lat wykonują gigantyczną i bardzo ważną pracę. Trzeba ich bronić być może nawet bardziej niż Trybunału – mówiła Joanna Scheuring-Wielgus w programie #Sterniczki Roberta Kowalskiego.

WYDAWNICTWO

"Fanfik" Powieść nie tylko dla nastolatków!

W poznańskim liceum trwają przygotowania do Dnia Niepodległości. Czyja koncepcja zwycięży? Kółko historyczne domaga się patriotycznej akademii. Zespół kabaretowy woli skecze o rogalach świętomarcińskich. Tymczasem szesnastoletnia Tosia ma na głowie poważniejszy problem....

TVKP

Kaszulanis: Powiedzmy wspólnie "Stop reformie edukacji"

– Polska edukacja jest doceniona i chwalona na całym świecie. Do Polski przyjeżdżają kolejne ekipy z całego świata, które kręcą filmy dokumentalne pod hasłem „Polacy, jak wy to robicie, że osiągacie tak świetne wyniki?”. A my ten system teraz burzymy.

TVKP

Krasuska: Trump wygrał wybory, ponieważ przekonał nieprzekonanych

Gościnią "Sterniczek w KP" jest dr Karolina Krasuska. – Trump wygrał wybory, ponieważ przekonał nieprzekonanych, porzuconych przez establishment białych mężczyzn, ale również białe kobiety – mówi dr Karolina Krasuska w programie Roberta Kowalskiego Sterniczki w Krytyce Politycznej.