> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Naziole i Weimar Drukuj
Cezary Michalski   
14.09.2010

Republika Weimarska (1919-1933) jest doskonałym modelem liberalnej demokracji w ogóle, ponieważ jest jej modelem skrajnym, w najjaskrawszy sposób eksponującym także wszystkie jej wady. Również naziole są najciekawszym modelem do badania przeciwników liberalnej demokracji w ogóle, ponieważ byli jej przeciwnikami najbardziej skutecznymi. Polski Weimar i polscy naziole są odmianą Weimaru i nazioli pierwotnych bardziej dupowatą, mniej wyrazistą, ale tamte wzory pozwalają mówić także o przebiegu aktualnej polskiej walki politycznej.


Zacznijmy od polskich nazioli. Podobnie jak naziole wzorcowi (choć w wersji rozrzedzonej i, jak już sobie analitycznie powiedzieliśmy, bardziej dupowatej) jednocześnie startują w wyborach demokratycznych i jednocześnie twierdzą, że demokracji – której używają – tak naprawdę nie ma. Hitler chętnie nazywał Weimar kondominium brytyjsko-francuskim, powtarzał, że Niemcy są przez demokrację zniewoleni, a jednocześnie startował w każdych wyborach, do których tylko był dopuszczany (jeśli akurat nie siedział w więzieniu za jakąś próbę puczu). Po czym, o ile w tych wyborach akurat nie wygrywał, a nie wygrywał właściwie prawie nigdy, natychmiast po „wieczorze wyborczym” ogłaszał polityków zwycięskich, tych, którzy go pokonali, tych, na których zagłosowała większość Niemców, politykami nieniemieckimi, niegodnymi Niemiec, uprawiającymi wobec obcych mocarstw „politykę na kolanach”, wybranymi przez nieporozumienie i na skutek manipulacji ze strony liberalnych mediów i obcych potęg, publicznie żądał, by „zniknęli z niemieckiego życia”… itp. itd. Także polska, bardziej dupowata odmiana Adolfa Hitlera, podobne rzeczy mówi zawsze, kiedy tylko w wyborach przegrywa, a przegrywa także prawie zawsze. Naziole pierwotni, kiedy ich pytano o ich faktyczny stosunek do Żydów, o realizm ich koncepcji polityki zagranicznej, o problemy w ich własnej partii, o Noc Długich Noży… zamiast wikłać się w ryzykowny dialog z pytającymi, wybierali konsekwentny monolog. Ich ówczesne odmiany Kemp i Błaszczaków odpowiadały, że to są tematy zastępcze, podczas gdy w rzeczywistości należy pytać o słabość weimarskiego państwa, o spolegliwość weimarskich elit politycznych wobec Francji i Wielkiej Brytanii… Ten ich nieustający monolog był nie do podważenia przez żadne ówczesne odmiany Monik Olejnik, Jacków Żakowskich czy Tomaszów Lisów. Nawet ówczesne odmiany „Szkła kontaktowego” (kabarety berlińskie były ponoć nawet nieco śmieszniejsze od „Szkła kontaktowego”, a Kurt Tucholsky jako satyryk nieco ciekawszy od późnego Jacka Fedorowicza) i tak, pomimo swej wysokiej jakości, rozśmieszały tylko przekonanych antynazioli, podczas gdy przekonanych nazioli rozwścieczały i mobilizowały do walki z systemem. 


Ale także i Republika Weimerska wraz z jej liberalno-demokratycznymi elitami nie była przyjemna w oglądaniu. Trwała nieustająca kopanina partii i wewnątrz partii, przy której stosunki Schetyny z Palikotem to jakieś przedszkole. Afera hazardowa czy afera Rywina nie „poraziłyby” obywateli Republiki Weimarskiej, być może w ogóle by ich nie zauważyli w natłoku innych, bez porównania poważniejszych afer. Obywatela Republiki Weimarskiej nie zdziwiłoby także i to, że „służby fiskalne” są wypuszczane na Piskorskiego akurat wówczas, kiedy rzuca polityczne wyzwanie partii władzy, a na Palikota, nie wówczas, gdy dla Tuska paraliżował jego przeciwników politycznych, ale dopiero kiedy osobiście obraził Schetynę („krew i sperma na twarzy”), a Tuska zaczął drażnić perspektywą założenia partii mogącej osłabić PO. Oczywiście przypadek Piskorskiego i Palikota to są zupełnie apolityczne zbiegi okoliczności dla Arłukowicza (który sam chciałby być Palikotem centrolewu, ale jest na to za miłym chłopcem) czy Rymanowskiego (cichutka zemsta ukrytych głęboko w sobie prawicowców), ale przeciętnie świadomy obywatel prawdziwej Republiki Weimarskiej nie byłby tak naiwny, a nawet takiej naiwności by nie udawał w obawie przed samoośmieszeniem. Prawdziwy Weimar miał też swoich prezydentów Karnowskich, wielu takich rządziło bogatymi miastami północy. Właściwie Weimar nie miał tylko Głódzia czy Michalika, bo Kościół katolicki w Niemczech nie był tam jedynym Kościołem i nie mógłby pozwolić sobie na takich arcypasterzy. Od czasów Lutra byli w Niemczech także protestanci, co wymuszało pewne standardy na wszystkich chrześcijanach (przynajmniej dopóki naziole po swoim zwycięstwie z większości niemieckich chrześcijan – wszystkich możliwych wyznań - nie uczynili potulnych, a czasami nawet entuzjastycznych oportunistów).


Największym jednak problemem Republiki Weimarskiej było to, że jej obywatele mieli ostatecznie do wyboru jedynie ją albo nazioli (mieli też komunistów, ale ci nie pasują mi do metafory, bo Napieralski komunistą nie jest, nawet dupowatym, tak jak nie są komunistami Kwaśniewski, Miller, Borowski, Rosati… nie mówiąc już o Jacku Majchrowskim, i żeby nie było wątpliwości, ja się wcale z tego powodu nie martwię).


A jako że obywatele Weimaru mieli do wyboru wyłącznie polityczne elity Weimaru albo antyweimarskich nazioli, polityczne elity Weimaru przekonane o swojej bezalternatywności stawały się coraz bardziej kiepskie. A mniejsze zło stawało się większym. Co ostatecznie oddało władzę w ręce nazioli. Podobnie jest dzisiaj. Instytucja sejmowej komisji śledczej została przez polski Weimar, za pomocą Mirosława Sekuły wspartego przez partię władzy łącznie z Jarosławem Gowinem, ośmieszona i zlikwidowana. Tomczykiewicz jako szef klubu parlamentarnego partii rządzącej to już poziom konia wprowadzonego przez Kaligulę do rzymskiego senatu. Tusk i Schetyna wprowadzili Tomczykiewicza na stanowisko szefa klubu parlamentarnego PO wyłącznie po to, by pokazać, że dla ich władzy nie ma żadnych ograniczeń. Tomczykiewicz nie umie mówić, i nie chodzi tu o jego śląską gwarę, ale o to, że on nie ma pojęcia, co mógłby powiedzieć, a przecież stanowisko szefa klubu parlamentarnego wymaga przede wszystkim umiejętności mówienia. TOK FM i RMF FM porobiły już sobie nawet satyryczne dżingle z jego niebywałych prób artykulacji. Ale i tak w niczym nie szkodzi to potędze Tuska i Schetyny, którzy Tomczykiewicza do sejmu wprowadzili i kazali mu rżeć. Przeciwnie, to ich potęgę, szacunek ludu dla nich, lęk ludu przed nimi… raczej jeszcze zwiększa. Skoro takie stanowisko mogli ofiarować Tomczykiewiczowi, to każdemu mogą ofiarować każde stanowisko i każdego z każdego stanowiska odwołać.


Zatem mamy nasz dupowaty Weimar i dupowatych nazioli. Z dwojga złego jestem gotów bronić dupowatego Weimaru przed dupowatymi naziolami, ale nie wiem, czy muszę. Nauczanie prawdziwych nazioli o tym, że Traktat Wersalski był klęską Niemiec i że Niemcom, aby się odrodziły, potrzebny jest krwawy mit założycielski, było groźniejsze niż bredzenie naszych dupowatych nazioli o tym, że upokarzającą klęską Polaków był Okrągły Stół, a katastrofa smoleńska stała się krwawym mitem założycielskim, na który Polacy czekali przez dwadzieścia lat. Traktat Wersalski kończący I wojnę światową był istotnie klęską Niemiec, klęską ogromną i bezprecedensową. A także karą, nie do końca zasłużoną, gdyż nie tylko Niemcy za wybuch pierwszej wojny światowej odpowiadają. Ich wina polegała na tym, że tę wojnę przegrali. Polscy, bardziej dupowaci naziole, w roli Traktatu Wersalskiego obsadzają Okrągły Stół, który może faktycznie nie był jakimś „cudem nad Wisłą”, ale na pewno oznaczał co najmniej poprawne wykorzystanie geopolitycznej koniunktury. W dodatku na krwawy mit założycielski wcale większość Polaków przez dwadzieścia lat nie czekała, czemu dała wyraz 4 lipca, nie oddając władzy tego mitu wyznawcom. Jak z tego wynika, prawdziwy Hitler miał w antywersalskiej polityce historycznej groźne polityczne narzędzie, podczas gdy nasz dupowaty Hitler już o Henrykę Krzywonos może się potknąć w swoim nieudolnym marszu do władzy.


Właściwie tylko pisarzy antyweimarskich mamy nie gorszych od niemieckich. Jarosław Marek Rymkiewicz literacko nie jest słabszy od Ernsta Juengera (mam oczywiście na myśli jego eseje, a nie poezję obywatelską), choć mnie to akurat nie cieszy, bo nie jestem wyłącznie estetą.



Felietony Cezarego Michalskiego publikujemy w poniedziałki i w środy.

Komentarze
Dodaj nowy
adolfik   |15.09.2010 09:18:54
Miły felieton. Jednakowoż, Rymkiewicz jest słabszy od Juengera.
cursorium  - trzymajmy sie jakiegoś klucza   |15.09.2010 12:46:25
Ale już Ernsta Jungera, Maxima Gorkiego i Leopolda Lewina można na jednym podjum
ustawić.
uzid   |15.09.2010 11:26:27
reductio ad hitlerum by NERD, czyli roi sie od dupowatosci w tekscie.

to co
ruszamy dupcie czy siedzimy dalej? panowie ale stad tez niezle widac. no to ide
co tu tak sam bede siedzial.

ty wale jak dorosniesz to zrozumiesz ze polityka
to nie dzienniik telewizyjny ale agatka na tym wysypisku.
cursorium  - przypominam Michalskim   |15.09.2010 12:13:05
NSDAP - narodowoSOCJALISTYCZNA … itd
I przeciw krzyżowi i lewe. Wasze to
towarzyszu,wasze. Nie wstydźcie się!
 — -
Panie kelner!! Czaruś ! A teraz dwie
wódki proszę ! Na przeczyszczenie! Bo mi znowu domieszał jakiegoś
paskudztwa.
Co za człowiek ! A wredne to …
antenka_beretowa   |15.09.2010 18:11:16
A, to dlatego Nowy Mesjasz Kaczyński pobratał się Gierkiem, a sławny męczennik
Kolbe kopulował mentalnie z Hitlerem?
Wazzon   |15.09.2010 13:14:01
Jeśli szukamy metafor na naszą sytuację to zdaje mi się, że lepszą są jednak
Włochy przed 92 niż Niemcy przed 33. Izolacja komunistów prowadząca do
całkowitej degeneracji zarówno Chadecji jak i Socjaldemokratów itd., znacie tą
historię. Wiecie też pewnie, co było dalej - system został wyczyszczony i
instytucjonalnie ustabilizowany (naszym odpowiednikiem takiej stabilizacji mogły
by być zmiany konstytucji proponowane przez PO) ale jakość Włoskiej polityki nie
uległa jakiejś drastycznej poprawie. Gdybym był neoliberałem spojrzałbym na
wskaźniki wzrostu PKB sprzed i po 92 roku i powiedział, że stało się dokładnie
odwrotnie.
I co z tego dla nas wynika? Hm … nic. Prawie nic. Ale zysk, że tak
to ujmę kognitywny i tak jest większy niż z porównywania III RP do Weimaru.

Weimar był destabilizowany przez to, co zostało po I WŚ z junkrów, przez całe
pokolenie okopowych mistyków, przez super-konserwatywną inteligencję (nawet
ówcześnie liberałowie jak Weber jedyną szansę dla demokracji widzieli w partiach
wodzowskich). Weimar był destabilizowany przez mit o "ciosie w plecy" i
"war guilt lie" (nie wiem jak to się tłumaczy) w który, w
przeciwieństwie do mitu o zbrodniczości okrągłego stołu większość wierzyła.
Weimar był destabilizowany przez potężny kryzys gospodarczy, reparacje wojenne,
hiperinflację, powszechną przemoc polityczną, wpływy stalinowskiego ZSRR. I mimo
tego wszystkiego Weimar mógł być uratowany. Trzeba było naprawdę wielu
niesprzyjających zbiegów okoliczności i błędów w ocenie sytuacji ze strony
polityków zarówno w Niemczech jak i poza nimi by doszło do tego, do czego
doszło.
Aha, jeszcze jedno, po dojściu do władzy Hitler rozchrzanił demokrację
w jakieś 17 nanosekund i nikt nawet nie pisnął. U nas Kaczyńscy rządzili przez 2
długie lata, i o ile mnie pamięć nie myli Pan Michalski był jeszcze niedawno
skłonny mówić o tym, że mimo błędów i wypaczeń ten okres raczej Polskę bardziej
zdemokratyzował (np.: na poziomie mediów) niż pogrążył w otchłaniach
autorytaryzmu.
Tak tytułem podsumowania - porównywanie partii do NSDAP (no może
poza jakimiś tam ONRami) czy kraju do Weimaru jest o tyle pozbawione sensu, że
dyskusję raczej zamyka, niż ją inicjuje. Kończy pracę myśli zamiast ją
zaczynać.

Nie znaczy to, że mam z tym felietonem jakikolwiek problem. Super
jest. Naprawdę. Możliwe jednak, że ta moja ocena ma jakiś związek z tym że
wczoraj niechcący wszedłem na stronę "Ośrodka Myśli Politycznej",
takiego kaczystowskiego think-tanku. Zresztą idźcie, sami zobaczcie (idi i
smotri).
W każdym razie w porównaniu z całkowitą, absolutną, bezwzględną,
pustką, próżnią, otchłanią intelektualnej niemocy, niechlujstwa, totalnego
niezrozumienia gdzie się jest, kim się jest i po co się jest, jaką prezentują
piszący tam Panowie, wszystko wydaje mi się dzisiaj intelektualnie
satysfakcjonujące. Michalski, Doda, Nergal, Lady Gaga, you name it. Wszystko.
cursorium  - pomocna dłoń dla chlujnego Wazona   |15.09.2010 17:21:00
war guilt lie to fonetycznie po rosyjsku byłoby coś ala "łoż winy
wajny"
Przy omawianiu tematów narodowoSocjalistycznych bardzo przydaje się
znajomość ros.

Zresztą to dobre podsumowanie tego art.
Kłamstwo winy
wojny

a z tą stroną da Pan radę zmierzyć sie intelektualnie skoro jest Pan
taki pełny ?
http://www.teologiapolityczna.pl/
Żaba   |15.09.2010 14:03:21
Najbardziej podobały mi się "odmiany Kemp i Błaszczaków" :)
Slawczan  - Dobra aczkolwiek naciagana metafora   |15.09.2010 14:24:01
Dobra aczkolwiek naciagana metafora. Sam czułem się jak socjaldemokrata
głosujący na Hindeburga w 1932 roku. Skrajny niesmak ale Hitler czekał u bram
więc nie wybrzydzałem
antenka_beretowa   |15.09.2010 15:44:25
Nasz dupowaty Hitler aresztujący osobiście Röhma/Ziobrę z Kurskim jako dowódcą
komanda… :D ..niemożliwe.Cała droga Hitlera - przy calej oczywistej
potworności - to jednak osobista , cywilna, fizyczna odwaga,nawet heroizm , i
determinacja. Zaś Kaczyński to tylko histeryczna ekpsresja
tchórzliwości.

Dlatego , przy całym (estetycznym) podziwie dla tekstu ,
zakładam ,że taka analogię przeprowadził Cezary wyłącznie z braku niemieckiego
odpowiednika dla Kononowicza, rozumianego niekoniecznie jako osoba , lecz jako
znak.
Slawczan  - Jaki kraj taki fuehrer   |16.09.2010 14:23:59
Taki nasz kraj? mamy półfeudalną parodię kapitalizmu,nasz liberalizm jest
karykaturą liberalizmu, komuna była parodią moskiewskich porządków.To dlaczego
nasz kandydat na Wodza ma być cokolwiek udatniejszy i poważniejszy.
Ps.
stawianie Kononowicza z Kaczyńskim w jednym szeregu uważam za krzywdzącą
niesprawiedliwość wyrządzoną temu (Kononowicz) poczciwcowi
Batistuta  - po pierwsze   |15.09.2010 16:08:53
Hitler to była najczystsza, wydestylowana lewica, knajacka, prostacka,
adresująca swoje przesłanie do motłochu; czyli po prostu naprawdę autentyczna,
pozbawiona tej całej osnowy kosmopolityzmu, tolerancji itd.
Batistuta  - po drugie   |15.09.2010 16:18:27
to zabawne i budujące, że na tym portalu, który rzekomo stanowi śmiertelne
zagrożenie dla polskiej prawicy, jedynym naprawdę dobrze piszącym jest
prawicowiec.
antenka_beretowa   |15.09.2010 16:26:32
No to wlasnie sam sobie odpowiedziałeś jaka była (i jest dzisiaj u
kontynuatorów) prawdziwa natura przedwojennej polskiej prawicy oenerów,
pochodów, wrzasków Kolbego i gett ławkowych.Nie wnikam w idiotym twojego
"rozpoznania" , lecz pokazuję ,że walisz ryjem o ziemię hacząc o własne
sznurówki.
Slawczan  - Batistuta ciągle pudłujesz…   |16.09.2010 13:05:41
Panowie Krupp i Thyssen - nie rozpoznali lewaka(piękne słowo ,bolszewicy chyba
wiedzieli ,że będzie taka Patologia i Swołocz w Polszy gdy je tworzyli) w
Hitlerze. Zgodnie z twoją logiką Batistuta obaj panowie także byli lewakami
skoro wsparli lewicę hitlerowską milionami marek.Dzięki pieniądzom lewicowców
Kruppa i Thyssena i lewicowej kliki zorganizowanej przez nich Hitler mógł
organizować oszałamiające jak na tamte czasy kampanie wyborcze.Tak się składało
,że członkowie tej lewicy(batistutowej?) dziś by znajdowali się na listach
Forbes’ów. Taka to była lewica. Adolf od początku głosił Dumę,Honor Narodu,
wzywał do wstania z klęczek narzuconych przez międzynarodowy układ wsparty
wewnętrzną agenturą.Braku miejsca adekwatnego do znaczenia wartości narodu
niemieckiego.Trzeba tylko zamienić naród niemiecki na Naród Polski.Czy tego typu
hasła nie przypominają ci czegoś głoszonego bardziej aktualnie? Gdybyś Batistuta
przyswoił sobie trochę wiedzy a nie tylko gotowce przygotowane przez pisuarów(Bo
nie wiem kto jeszcze takie brednie by mógł ugotować) to byś takich bredni nie
wypisywał.
ps. przepraszam ale pozwoliłem sobie na nazbyt pisdowaty post ale
Batistuta był łaskaw mnie nazwać kiedyś nieudacznikiem (argument ad personam
jest przez niego bardzo ceniony) więc uznałem ,że nie wiążą mnie konwenanse
cywilizowanej dyskusji w tym wypadku.
AndrzejRoztocki   |16.09.2010 13:15:57
Ja juz te wklejke raz robilem ale nikt jej nie zauwazyl wiec moze ja teraz
troche poszerze.

Cytat:
Żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami,
uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania,
zniesienia odsetek od pożyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz
zapobiegania wszelkim spekulacjom ziemią.

Żądamy
stosowania bezwzględnych środków prawnych wobec tych,
których działalność jest sprzeczna z interesem społecznym. Nikczemni
kryminaliści występujący przeciwko narodowi, lichwiarze, spekulanci etc.
muszą być karani śmiercią, bez względu na ich wyznanie czy rasę.

W
celu stworzenia każdemu zdolnemu i przedsiębiorczemu Niemcowi możliwości
dalszego kształcenia się i osiągania dzięki temu postępu - państwo
musi dokonać gruntownej przebudowy narodowego systemu edukacyjnego. Program
nauki wszystkich instytucji oświatowych musi odpowiadać praktycznym
potrzebom życia codziennego. Rozumienie idei państwa (państwowa
socjologia) musi być przedmiotem nauczania i to od najmłodszych lat.
Żądamy, aby państwo dbało o utalentowane dzieci ubogich rodziców, bez
względu na ich kategorię społeczną czy zawód. Państwo jest zobowiązane
kształcić je na swój koszt.

Państwo musi troszczyć się o podniesienie
poziomu zdrowia narodu przez objęcie opieką matki i dziecka, zakazanie
pracy dzieci, wzrost sprawności fizycznej ustanawiając w szkołach z mocy
prawa obowiązek ćwiczeń gimnastycznych i uprawiania sportu, a także
przez udzielanie szerokiego poparcia klubom zajmującym się rozwojem
fizycznym młodzieży.
Slawczan  - Papier przyjmie wszystko…   |16.09.2010 14:19:07
Czy tak rzeczywiście zrobili? Owszem umożliwili edukację w duchu
patriotycznym/nacjonalistycznym,owszem znacjonalizowali mienie żydowskie ale czy
rzeczywiściez pobudek lewicowych czy rasistowskich? Bo jeżelibyli socjalistami
to dlaczego nie znacjonalizowli Kruppa albo mienia Kościoła? Chyba ,że Krupp był
lewicowcem ale jak on nim był ,to kto był prawicą? Adolf mówił jedno ,robił co
uważał byle dojść do władzy i zrealizować swoje wizje artystyczne. Stąd analogia
z Jarkaczem - on też chce Władzy dla władzy,powie wszystko co ludzie chcą
usłyszeć: Gierek był moskiewskim pachołkiem/Gierek był patriotą.Ja z bratem
zrobiłem Wałęsę na prezydenta/Wałęsa to ubek. Dobrze by ktoś pogrzebał i zebrał
przemyślenia kaczego firerka.Wyszło by dzieło zapewne znacznie mniej zborne niż
Mein Kampf (ludzie wtedy mieli w sobie troche więcej elementarnej
przyzwoitści?). Zapewne gdyby Jarkacz spowodował jakąś katastrofę na miarę
Hitlera wtedy też miłośnicy prawicowości (bo nie prawości) polskiej by
wygrzebali myśl socjalistyczną z kaczych bredni
AndrzejRoztocki   |16.09.2010 15:34:20
Kaczynski jako prawica??? Chyba ktos tu dostal krzyzem po lbie i ma wstrzas
mozgu oraz uraz i odtad prawice poznaje wylacznie po krzyzu.

Bardzo prosze o
cytaty w ktorych Kaczynski chwali prywatyzacje, kocha Balcerowicza, glosi ze
panstwo powinno sie odpierdzielic od gospodarki itp.

I juz przestancie tak
jezdzic po tym straumatyzowanym Kaczynskim bo to za latwe. On moze i ma pewne
sklonnosci do narodowego socjalizmu ale przeciez jak z braciakiem rzadzili pare
lat zadne bojowki nikogo nie ganialy. W mediach byli kopani regularnie i zaden
dziennikarzyna nawet nie dostal wpierdol. Wiec juz nie przesadzajcie z tym
firerkiem bo zal.
Wazzon   |16.09.2010 16:27:45
Utożsamienie liberalizmu gospodarczego z prawicą, i co za tym idzie każdych
radykałów - w tym Hitlera, z lewicą to jest dyskurs typowo amerykański. To jest
"argumentacja" skierowana do wszystkich ich "joe six-packów"
którzy co prawda nie potrzebują specjalnych powodów by nie głosować na
demokratów ale na pewno przyjemnie im usłyszeć że skoro Hitler był
wegetarianinem a na lewicy jest sporo wegetarian to (a) lewica to naziści (b)
wegetarianizm prowadzi do Holocaustu. Krótko mówiąc, że głosując na Sarah Palin
ratuje Amerykę przed faszystowską dyktaturą (czy marksistowską, czy
socjalistyczną, czy lewicową co na jedno wychodzi).
W Europie wygląda to jednak
trochę inaczej - mamy radykalną lewicę, liberalne centrum (od New Labour po
niemiecką Chadecję) i radykalną prawicę (w stylu partii Alessandry Mussolini -
tej od ‘lepiej być faszystą niż pedałem’). Europa widziała faszyzm z bliska i
nikt tutaj nie stwierdzi, że był on lewicowy (chociażby przez brak
ponadnarodowego uniwersalizmu - idea narodowej istoty jest rdzeniem
konserwatyzmu gdzieś od czasów Burke’a). Może to też wynikać z nie istnienia
radykalnych konserwatywnych liberałów którzy potrzebowaliby mocnych soundbite’ów
dla uzasadnienia swojej wiary.

Nadal jednak nie rozumiem skąd U NAS tylu
"joe six-packów".
AndrzejRoztocki   |16.09.2010 17:00:37
Jak se ulozysz swoje klocki wedlug regulki ze kazdy nacjonalizm musi byc
prawicowy to ci wyjdzie to co ci wyszlo. I wtedy na przyklad towarzysza Moczara
trzeba nazwac socjalfaszysta albo wymyslic cos jeszcze dziwniejszego. Ja akurat
mam w rodzinie kogos kto w marcu 68 dostal w dupe i jego ta bajka o
ponadnarodowym uniwersalizmie leiwcy juz nie bierze. Chocbys go tuzin razy
nazwal joe six-packiem. Co oczywiscie jest tak gownianym argumentem w tej
dyskusji ze nadaje sie on swietnie tylko na seminarium z politologii.
Wazzon   |16.09.2010 17:33:38
Kwestia nazywania i określania co jest co, jest jak sam widzisz cholernie
skomplikowana - mamy jakiś niby socjalfaszystów, narodowych socjalistów,
narodowych liberałów (np: niemieckie konserwatywno-liberalne FDP które zaczynało
jako partia złożona z przedwojennych liberałów i szukających ciepłej posadki
nazistów). Ba, mamy nawet włoskich socjal-liberałów. Świat jest miejscem
wybitnie nie-prostym. Dlatego bez sensu jest, w większości wypadków, redukcja ad
hitlerum jak to ktoś tutaj określił.

Ani z nas naziści.
Ani z was (hope
so).
Ani nawet z Kaczora.
Slawczan   |16.09.2010 16:42:39
Straumatyzowany na tyle by załatwic miejsce na Wawelu,pajacować zmiane mentalną
na potrzeby ciemnego luda zwanego wyborcą polskim?
Odnośnie tego czym jest PiS?
Niech Pan napisze kto to prawica w Polsce bo jak widzę(w pana poście) mamy
nadreprezentację lewicy.Mam problem ,że jako miłośnik lewicy NIE MAM NA KOGO
GŁOSOWAĆ. SLD to partia aparatczyków,lewa kasa ale nie poglądy. Zostaje
Platforma i PiS>obie partie garażują na plebaniach - PO u księży pokroju tego z
Rancza PiS u Rydzyka. To jest Lewica? PiS lewicowo obniżające stawki podatkowe
dla najbogatszych by mogli więcej ulokować w rajach podatkowych, a także podatek
spadkowy na co nawet nie poważyli się Thatcher i Reagan (chyba,że oni tez byli
lewactwem-bo chyba tak się okresla takich jak ja ale oni?). PiS jest jak NSDAP -
gdy mówi do katofaszystów jest bardziej papieska od papieża i bardziej
nacjonalistyczna niż Dmowski i Moczar(razem wzięci),gdy mówi do bezrobotnych
jest uosobieniem socjalizmu w najczystszej postaci.Powie wszystko by ciemny lud
go do władzy wyniósł.Hitler także ówił/obiecywał wszystko i wszystkim byle do
władzy potem już tylko swobodna artystyczna ekspresja. Tak jak nasz kaczy
firerek
AndrzejRoztocki   |16.09.2010 17:18:49
Kolega bardzo wymowny ale ja dalej czekam na te prawicowe pochwaly prywatyzacji
Balcerowicza nieingerencji panstwa w rynek w wykonaniu Kaczynskiego. Doczekam
sie?

Jesli idzie o podatek spadkowy to w Polsce dalej on istnieje a
podmiotowe zwolnienie ograniczone do waskiego kregu rodzinnego w polskich
warunkach moglby uznac za wyraz chronienia oligarchii tylko jakis pieprzniety
dogmatyk. Owszem jest to zgodne z prawicowa ideologia ale w tym wypadku byl to
gest obliczony na elektorat za biedny na prawnika finansowej kombinatoryki.
Ludzie naprawde bogaci juz wczesniej mieli mnostwo sposobow obrony swojej kasy.
Nie badzmy smieszni. Gdyby Kaczynski glaskal oligarchow nie mialby przeciwko
sobie takiego zgodnego ujadania wszystkich prywatnych mediow. Jak juz ten Krupp
jest dla ciebie takim zelaznym dowodem na prawicowosc Hitlera /a Lenin to
przypadkiem nie bral pieniedzy od kapitalistow?/ to pokaz mi tych polskich
Kruppow co finansuja firerka Kaczynskiego. Krauze? Kulczyk? Solorz? Pani
Bochniarz? Ci ludzie dzialaja w zupelnie innych regionach. I moze temu warto sie
przyjrzec zamiast powtarzania niewydarzonych formulek.
Slawczan   |17.09.2010 09:55:34
Dlaczego Jarek nie pochwali Balcerowicza? Niech Pan zapyta Jarka?Może nie jego
człowiek,może z prywatyzacji Jarkaczowi za mało skapnęło? Tylko to co zdołał
przekręcić na konto PC a ambicje ma wielkie jak step Rosji skoro sięgają
Wawelu.
Odnośnie rodzimych Kruppów (Kulczyków/Krauzych) mają kase bo jej nie
lubią marnować.Gdyby Jarek rokował ,że coś sensownego (gł. z ich punktu
widzenia) zrobi to by kaskę dostał ale nikt nie lubi topic kasy wspierając
kompletnego nieudacznika.Przypomnę ,że osobnik ten przez całe lata
dziewięćdziesiąte pokazywał jak polityki robić nie należy.Dopiero degeneracja
systemu politycznego w Polsce (gł. przez ordynację większościową i brak JOW)
spowodował ,że znów wypłynął na wierzch.Reforma prawa wyborczego
najprawdopodobniej wprowadziłą by nowych ludzi do polityki,byłaby szansa na
dokończenie likwidacji feudalizmu (rzecznikiem którego obecnie jest PiS). Wg
pana PiS to lewica.Dla mnie to prawicowa reakcja.Zdaję sobie ,że nie jest to
partia istnieniem ,której mozna się szczycić anie ma lepszego sposobu na
obsobaczenie przeciwnika albo wstydliwego powinowatego dla dobrego prawicowca
niż nazwanie go lewica (ew. lewactwem).
Ps nadal Pan nie wskazał kto jest
prawica w tym kraju.
AndrzejRoztocki   |17.09.2010 11:24:21
Dlaczego Jarek nie pochwali Balcerowicza?

A dlaczego nie pochwali prywatyzacji? A dlaczego nie pochwali rynku z
ktorego panstwo powinno wypierdzielac?

ale nikt nie lubi topic kasy wspierając kompletnego nieudacznika

No znowu pan zartujesz! Facet ktory pomimo zgodnego jazgotu mediow
calej oligarchii doprowadzil do tego ze jednak przez jakis czas razem
z braciakiem nial prezydenta i premiera na pewno nie jest ‘kompletnym
nieudacznikiem’ Ja juz nie mowie zeby oni go finansowali na
kredyt. Wystarczylo tylko po tamtych wyborach przestawic wajche. A
skoro nie przestawili tylko podniesli jazgot jeszcze wiekszy to znaczy ze
Yaro jednak musial nadepnac na oligarchiczny odcisk i nie chcial z
niego zejsc po dobroci.

Dla mnie to prawicowa reakcja

Mozesz se to pan nazwac marsjanska kontrrewolucja. Tez
odlotowo.

Prawica w Polsce to byl Wilczek ze swoja ustawa
o przedsiebiorczosci. Potem Balcerowicz ale on juz bardziej w kratke.
Troche pragmatycznej prawicy bylo w KL-D. Troche da sie znalezc po
prawej stronie PO ale z tym jest jak z lewicowoscia w SLD to znaczy
glownie retoryka a w praktyce pragmatyzm. Sa jeszcze oczywiscie
ideowi korwinisci ale ich wplyw na polityke jest znikomy. 

Poza tym
rzadza glownie uklady personalne a nie idee. Rozne gostki sa po przeciwnych
stronach barykady tylko dlatego ze sie na siebie poobrazali i teraz
probuje to jakos symbolicznie uzasadnic.
ubik   |16.09.2010 17:52:53
Do Cezarego o felietonie: Nuda, nuda, nuda. Porównania "wstrętnego"
PiS-u do nazistów praktykowała już kilka lat temu GW i jest to banał nad
banały. Przede wszystkim jest to stara metoda prawicy na budowania poparcia PO
przez straszenie PiS-em. Ale to się już przejadło, tak dłużej już się nie da, bo
można się od tego Cezary porzygać. Lepiej pisz Pan o "konserwatywnej
modernizacji". Co to miało by być - ciepła woda w kranie, to ja wiem, ale
czy tylko dla bogatych, czy tylko w wielkich miastach?
miastomasamaszyna   |17.09.2010 11:00:33
according to godwin’s law, you lose
darole  - Cezary Michalski   |17.09.2010 16:21:10
Jak zwykle ostatnio - cyniczny, publicystycznie niewiarygodny, manipulujący
przytykami i obelgami. Panie Cezary, więcej odwagi - kot to jest ten
"polska, bardziej dupowata odmiana Adolfa Hitlera", tak z imienia i
nazwiska. No kto? Nazywasz pan wybrana grupę ludzi polskimi naziolami - może
rozszerzyłbyś pan i merytorycznie uzasadnił to porównanie?
ja powiem panu wprost
- żaden z pana ktoś. zdecydowanie nikt.
Wibrafon   |17.09.2010 16:57:26
Felieton dobry, mimo tego nieznośnego "krytkopolitycznego" styliska
jakiego teraz używa Michalski, komentarze - bardzo rozczarowujące. Spierać się o
to na ile metafora jest dokładna, to nie rozumieć czym jest metafora. Mozolić
się na erudycjne popisy, szukać lewicy czy prawicy - po co to? Michalski
formułuje OSTRZEŻENIE. Jedyną jego wadą jest to, że poważnie ostrzega przed kimś
kogo stara się przedstawić jako niepoważnego (ta "dupowatość"). A
tymczasem jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Przyzwycziliśmy się, że żyjemy w
kraju, mimo wszystko, jakoś tam stabilnym. I, mimo wszystko, nie umiemy sobie
wyobrazić, że to się może zmienić. A ja pamiętam dobrze czasy, kiedy świat bez
ZSRR był nie do wyobrażenia. Że Kaczyński ma tylko 30%? On ma aż 30%! A w
ostatnich wyborach to mało brakowało? A co jak Śniadkowe hufce postrajkują sobie
solidarnościowo za pomnikiem smoleńskim? Niemożliwe? A co jak Tusk się ludowi
znudzi jak kolejna seria słabego serialu? A niech jeszcze napłynie druga fala
kryzysu, która tym razem już nie ominie Polski. W tym kraju już raz mądrość
ludowa wyniosła nawet Tymińskiego i - ratuj się kto może! - sam głosowałem na
Wałęsę. Wyobrażacie sobie co będzie kiedy PIS dorwie się do władzy? Tak, wtedy
to możemy stać się kondominium niemiecko-rosyjskim, przez własną głupotę i nie
po raz pierwszy. Dlatego słusznie wskazuje Michalski, że bać się trzeba
bezczynności i zadufania PO, bo to ona może najbardziej pomóc PISowi. Co robić?
Wszystko, żeby odmrozić scenę polityczną. Tu muszą wejść nowe siły i nowi
ludzie, i, naprawdę, nieważne czy to będzie lewica czy prawica.
AndrzejRoztocki   |17.09.2010 17:04:47
Wyobrażacie sobie co będzie kiedy PIS dorwie się do władzy?

Nie histeryzuj. PIS byl juz przy wladzy i zadne kataklizmy nie
nastapily. Za duzo sie naogladales telewizji i wziales
jeki oligarchicznych mediow za rzeczywistosc. PIS jako koniec dziejow
to jest taka wersja 2012 dla cwiercinteligentow.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 15.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.58167 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273