> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Czas świnek morskich Drukuj
Cezary Michalski   
13.07.2011

Walec personalny sunie powoli przez Polskę. Ostatnio pod jego kołami znalazł się Krzysztof Koehler, jeszcze do przedwczoraj dyrektor TVP Kultura. Zastąpiła go Katarzyna Janowska, jeszcze raz potwierdzając prawdę absolutną: w Polsce warto być grzecznym. Wszyscy to zrozumieli, nawet prawicowcy – kiedyś niegrzeczni wobec Michnika, Mazowieckiego, Balcerowicza, Wałęsy, ostatecznie, żeby przeżyć (na jakim takim poziomie), musieli stać się grzeczni wobec Kaczyńskiego.


Porównując jednak dzisiejszych (i wczorajszych) ludzi prawicy od polityki kulturalnej (Walendziak, Gasper, Koehler, Górny, Ziemkiewicz, nawet Terlikowski) z Juliuszem Braunem i jego nominatami (trochę do powiedzenia ma także Piwowar), jest mi trochę smutno. Może teraz rozumiecie już, dlaczego mając do wyboru Bronisława Komorowskiego i wariatów, ludzie mojego pokolenia wybierali wariatów. Bo na Komorowskiego (dwadzieścia lat lotów na drzwiach od stodoły polskiej polityki) sami byliśmy za dziwni, więc pozostawał nam mecenat świrów. Nadal pozostał. Nie wiadomo, co z tego wyniknie. Z jednej strony „kraina łagodności” (za kulisami zarządzana raczej twardą ręką Bondaryka albo przy niewielkim udziale CBA – doskonałego narzędzia do dyscyplinowania sceny politycznej, które Kaczyński zbudował dla Tuska), a z drugiej antysystemowcy zamieniający się powoli z każdym przeżytym rokiem w wariatów (realna ambicja zderzona z realnością ściany). Co z tego wyniknie, nie chciałbym gdybać, ja nawet nie chciałbym tego oglądać, a przecież będę musiał i będę musiał nawet to komentować. Chyba, że wcześniej wygram w totolotka, ale przecież nawet nie gram, więc chyba nie wygram i za dwadzieścia lat będę komentował przewidywalne szaleństwo Pospieszalskiego, Ziemkiewicza, oby nie Koehlera… i równie przewidywalną łagodność Janowskiej.


Jeśli w tym kraju nie powstanie polityczna lewica, polityczny liberalizm, polityczny ktokolwiek – oprócz prawicowego szaleństwa i platformerskiej „krainy łagodności” – to pozostanie nam Tusk i wariaci (może nie zawsze tacy byli, jednak niezrealizowane ambicje plus ściana statystycznie dają Pospieszalskiego, późnego Jacka Karnowskiego, Ziemkiewicza w furii). Czy płaczę nad ludźmi, którzy, gdyby mogli, poderżnęliby mi gardło? Tak płaczę, bo za dużo wariatów w zbyt małym kraju to jednak ryzyko. A poza tym, czy naprawdę wszyscy musieli się nimi stać?
Tak, wiem, „eksterminacja” w postaci utraty dyrektorskiego stołka – sam z tego szydziłem w jakichś kilkudziesięciu felietonach na portalu KP. Jednak wymiana wściekłych na wykastrowanych też mnie nie cieszy. Nawet Unii Europejskiej chciałem nie jako krainy pieczonych gołąbków, ale jako nowej, większej, silniejszej ojczyzny wolnych obywateli, gdzie także ludzie mieszkający w Polsce będą mogli uprawiać politykę, spierać się jak europejska lewica z europejską prawicą („brudy pierzemy w domu” – moczarowska fraza, tym razem w wykonaniu Bronisława Komorowskiego, ile razy można tłumaczyć urzędującego prezydenta RP, że on przecież kompletnie nie wie, co mówi?). Jaką politykę gdziekolwiek będzie uprawiała Janowska? Jaką politykę Braun? Jaką politykę oportunistyczny starzec Zieliński w TVP Polonia?


Gdyby miejsce po ludziach obsadzonych na Woronicza przez Kaczyńskiego, obsadzali chociażby ludzie z KP (albo choćby nawet Szumlewicz, który KP nie znosi) czy Palikot. Byłoby się z kim bić i z kim kolegować. Ale będą je obsadzać grzeczni kastraci. Może to jedyna kadra w tym kraju, której Schetyna z Tuskiem potrafią zaufać (wydawali mi się większymi twardzielami)? Komorowski na pewno takie kadry lubi. Jego kariera polityczna dowodzi, że tylko świnka morska nie owinęłaby go sobie wokół palca. Jego prezydenckie ministerstwo to dziś media publiczne, będą je zatem obsadzać świnki morskie w ponadprzeciętnej proporcji. Chociaż czemu mnie to oburza, świnka morska (Cavia porcellus) to w sumie miłe i grzeczne zwierzątko. Siedzi potulnie w swojej klatce i tylko ciągle szuka wśród trocin czegoś do żarcia. Widocznie po latach szaleństw (po dwudziestu latach) zasłużyliśmy sobie na to, aby politykę kulturalną w Polsce uprawiały świnki morskie Bronisława Komorowskiego. Gajowy gajowym, ale do świnek morskich nie strzela. On je awansuje.

 

Komentarze
Dodaj nowy
yzek  - Ściągawka Michalskiego   |14.07.2011 09:44:42
Kto ma takie wrażenie, że CM ma kajecik (albo pliczek w komputerze) z listą
nazwisk, i jak płodzi felietonik to zerka do niego co chwila i przepisuje po
kawałku w nawiasach?
kruk   |14.07.2011 10:31:30
dramatem tego narodu jest ze histeria myli sie tu z wolnoscia od kastracji.
filipkowa   |14.07.2011 11:10:28
jak cytowal pan premier : eunuch i krytyk z jednej sa parafii, obaj wiedza jak
zaden nie potrafi. odnosze wrazenie ze nie docenil eunucha. ten sie chociaz o
cos obciera.
kot   |14.07.2011 11:21:11
"Zbyt dużo wariatów w zbyt małym kraju to jednak ryzyko."
daras1983   |14.07.2011 12:56:08
Niestety awansowanie potulnych to mniejsze zlo w porownaniu z wariatami.
Poza
tym jesli przeciwnikami sa wariaci z pisu to kazdy taki potulny wyglada przy
nich jak odpowiedzialny maz stanu.
mnie to nie oburza. Oburza mnie natomisat
przypisywanie pewnemu srodowisku pozycji ktorej to srodowisko w zaden sposob
osiagnac nie moze. Niech srodkowisko KP stworzy wkoncu alternatywe dla SLD w
wyborach i pokona SLD w wyborach.
A skoro ktos juz tu pisal ze "tylko
wladza jest ciekawa", to KP najpierw niech ta wladze zdobedzie chocby
czesciowo i wtedy wstawi niepotulnych nominatow na stanowiska wymagajace
"wrazliwosci lewicowej"
kot   |14.07.2011 14:11:01
I wariaci i ci bez właściwości,
którzy robią politykę
wiedzą: gdzie leża
konfitury.
Polska klasa polityczno- medialna jest już cała gębą klasą -siebie
świadomą.
Piotr G   |14.07.2011 15:11:46
CM jest optymistą, pisząc, że za 20 lat nadal będzie komentował. Najpierw ktoś
musi chcieć to czytać i za to zapłacić. Niemniej cieszy, że diagnoza Orlińskiego
się potwierdza: ci panowie po prostu muszą pisać komentarze do komentarzy, nie
mając do napisania nic od siebie. Taka ekonomiczna konieczność, z czegoś siebie
i resztę trzeba wyżywić.
zioloski   |14.07.2011 15:19:20
Jak wiadomo zdrowy rozsądek - klucz do rozwoju każdego kraju. Gdy jest stracony
możliwe jest wszystko. I to jest niebezpieczne.Tylko nie mylić, że łatwiejsze
jest bardziej wiarygodne:)
chatte botte   |14.07.2011 15:29:23
Cezary, jesteś niepoprawny romantykiem: ‘polityczny ktokolwiek’ - mocne, byłoby
nijakie, ale w tej przewidywalnej nijakości właśnie jest ‘jakieś’, przynajmniej
szczerze i jest jakaś nadzieja, że nie wszyscy będziemy musieli wybrać albo
parasol lewicy albo prawicy.
To naprawdę jest słodkie i…
… god bless
you…
mgol   |16.07.2011 11:16:07
Ta Pańska wolta jest niepojęta. Pamiętam Pana gdy mówił w imieniu tych nie
dopuszczonych do głosu, teraz jest taki meainstremowy że aż mnie jest smutno.
Pędrek Wyrzutek  - Zapłacić?   |18.07.2011 00:53:06
Piotr G napisa?:
CM jest optymistą, pisząc, że za 20 lat nadal będzie komentował. Najpierw
ktoś musi chcieć to czytać i za to zapłacić.


Dziwne, nie zapłaciłem i przeczytałem.
Robert Ostrowski  - Miejsca na listach wyborczych Ruchu Palikota   |20.07.2011 09:38:35
"Czy uważacie że młodzi artyści i twórcy kultury powinni znaleźć się
na
tegorocznych listach wyborczych do Sejmu?"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 14.07.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 17.47451 Seconds