|
j
|
|
12.01.2010 |
Marta Kołodziejska: Orientalizm w 3D
Na’vi są nieco prymitywni, bo o ile Ziemianie strzelają z wielkich karabinów, oni dumnie napinają swoje łuki. Dlatego trzeba im pomóc w walce o swoją ziemię, angażując weń niemal wszystkie żyjące na Pandorze istoty oraz stając na czele połączonych plemion. Oczywiście, nowym przywódcą musi zostać ktoś sprytniejszy, kto zna wroga, a nie żaden tam tubylec.
Jaś Kapela: Wiadomość dla Ludzi z Nieba
Wiele wskazuje na to, że Avatar będzie najbardziej kasowym filmem w historii kina. A co za tym idzie, prawdopodobnie obejrzy go sporo osób. Więc cieszę, że nie jest łzawą bajką o miłość jak Titatnic. Tylko łzawą bajka o polityce. O wyższości polityki nad miłość nie muszę chyba tutaj nikogo przekonywać.
Jarosław Pietrzak: Avatar i antropologia w służbie imperializmu
Tak to już jest, że jeśli film tyle kosztuje, to nie może wyważyć wszystkich drzwi. Nie przegapmy jednak tego kluczowego wątku, w którym Avatar jest naprawdę ciekawy, który czyni ten film czymś więcej niż kaskadą technologicznych cudów.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.01.2010 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...