|
LiD Nowy Nurt: Łapy precz od Kodeksu pracy |
|
|
ASz
|
|
04.03.2008 |
LiD Nowy Nurt o projektach liberalizacji prawa pracy autorstwa MPiPS
Już drugi raz w tym roku dociera do nas informacja o zamiarach liberalizacji Kodeksu pracy. Najpierw Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, a teraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło projekt nowelizacji prawa pracy. I tym razem środowiska lewicy powinny głośno zaprotestować przeciwko zmianom zmierzającym do osłabienia pozycji pracownika w ramach stosunku pracy
Niezła koniunktura na rynku pracy okazała się doskonałą okazją dla rządu Donalda Tuska by doprowadzić do zmian proponowanych przez środowiska pracodawców. Lider Platformy Obywatelskiej stał się orędownikiem zmian proponowanych przez bogatych przedsiębiorców, torując im drogę do nieograniczonego władztwa na losem pracownika.
Od 1 stycznia 2009 roku znacznie osłabnie pozycja pracowników, a pracodawca stanie się faktycznie panem ich losu.
Pracodawca będzie mógł zwalniać pracownika w wieku przedemerytalnym.
Pracownik tym samym utraci ochronę na 4 lata przed uzyskaniem wieku emerytalnego.
Pracodawca nie będzie musiał prowadzić ewidencji czasu pracy.
Pracownik faktycznie utraci możliwość dochodzenia roszczeń o nadgodziny a wszelkie normy czasu pracy staną się jedynie fasadowym zapisem kodeksowym, Inspekcja Pracy nie ukarze już nieuczciwego i wykorzystującego pracowników pseudoprzedsiębiorcy.
Pracodawca może zwolnić pracownika nawet niezgodnie z prawem.
Pracownik nie będzie mógł żądać przywrócenia do pracy ani uznania wypowiedzenia za bezskuteczne. Przed sądem będzie mógł (może i dziś) domagać się odszkodowania. Będzie można zwalniać pracowników na zwolnieniu lekarskim, urlopie wypoczynkowym i pracownice w ciąży – trwałość stosunku pracy stanie się fikcją
Pracodawca nie zapłaci kosztów podróży służbowej.
Pracownik ma obowiązek wykonywać polecenia przełożonego i nie może odmówić wyjazdu służbowego, którego koszty będzie musiał sam pokryć. Jeśli odmówi, może się liczyć z tzw. zwolnieniem dyscyplinarnym
Pracodawca nie będzie musiał konsultować ze związkami zawodowymi kwestii zwolnienia działacza związkowego.
Pracownik utraci ochronę związkową w zakładzie pracy co znacznie utrudni działalność związkowa i faktycznie stanowi przestrogę dla pracowników szukających pomocy w związkach zawodowych.
Proponowana nowelizacja dotyczy firm zatrudniających do 10 pracowników i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Jednak przepisy mówiące o związkach zawodowych, a konkretnie zmniejszenie ich roli, zdają się sugerować, że postulowana nowelizacja to jedynie wstęp do liberalizacji prawa pracy na wielką skalę. Dziwi bowiem postulat zmniejszania uprawnień związków w firmach zatrudniających do 10 osób, gdzie związki właściwie nie istnieją. Proponowane zmiany to zachęta dla przedsiębiorców do dzielenia swoich firm na kilka mniejszych, by uniknąć rygorów kodeksu pracy.
Takie działanie uznajemy za zamach na podstawowe gwarancje pracownicze. Stajemy w jednym szeregu ze związkami zawodowymi, które stały się ostatnim obrońcą praw pracowniczych. Bierność parlamentarzystów LiD w tak fundamentalnej dla lewicy dziedzinie jest poważnym błędem tej formacji. Czas, aby LiD zamiast „100 konkretów” wzniósł na swoich sztandarach jeden konkretny postulat – „Łapy precz od Kodeksu Pracy”.
LiD Nowy Nurt:
Bartosz Dominiak (wiceprzewodniczący SDPL), Artur Hebda (wiceprzewodniczący SLD), Tomasz Kalita (szef biura programowego SLD), Katarzyna Matuszewska (sekretarz ds. międzynarodowych UP), Marcin Rzepecki (członek zarządu krajowego SDPL), Przemysław Gołębski (członek zarządu krajowego SDPL), Piotr Siła – Nowicki (sekretarz generalny UP), Michał Syska (wiceprzewodniczący SDPL), Jarosław Szczukowski (przewodniczący Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD), Szymon Szewrański (członek zarządu krajowego SDPL).
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 04.03.2008 )
|
Gdy Chrystus umierał na krzyżu raze...
Zupełnie jakbym słyszał pana Gadomski...