Rzeź Gazy i strach. „Tylko głupiec słuchałby przemyśleń osy na temat jej zmiażdżenia”
Publikujemy fragment głośnego eseju „Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”.
Test sumienia zachodniego świata.
Publikujemy fragment głośnego eseju „Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”.
Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez.
Z pozoru banalny spór lingwistyczny rozgrzał debatę publiczną we Francji, co od początku mogło być celem lewicowego polityka, szykującego się do kampanii prezydenckiej.
Od 1992 roku najwięcej przypadków tortur i pobić w więzieniach odnotowano w Iranie, a w dalszej kolejności w Izraelu i Egipcie. Za to w mordowaniu dziennikarzy Izrael nie ma sobie równych.
Mówiono, że żyjemy w czasach końca nie tylko historii, ale także ideologii. Ale pustkę po uwiędłych ideach liberalizmu zastąpiła nowa ideologia. Jej wyznawcy stają na czele państwa po to, by je zniszczyć.
W tym momencie w Gazie nie przesądza się tylko los niewielkiego kawałka Ziemi. To dotyczy nas wszystkich – mówi dyrektorka polskiego oddziału Lekarzy bez Granic.
Kiedy ktoś krzyczy „Hamas!”, dyskusja ma się skończyć. Reakcja Jana Hartmana na tekst Andrzeja Ledera pokazuje, że rzucane na prawo i lewo oskarżenie o antysemityzm działa jak knebel, a jednocześnie otwiera drzwi prawdziwym antysemitom.
Nawet 90 proc. mieszkańców Gazy zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów. Teraz koczują w wilgotnych i mokrych namiotach, nie mając pewności, czy i kiedy powróci pełnoskalowa wojna. W samym tylko październiku 2025 roku ok. 13 tys. namiotów zawaliło się w wyniku gwałtownych opadów deszczu.
Krytykując Izrael nie możemy zapominać, że te same mechanizmy, które doprowadziły do radykalizacji izraelskiego społeczeństwa, obserwujemy dziś w naszym kraju.
Gdzie są ci od „wolnej Palestyny”, kiedy w Iranie władza morduje demonstrantów? – pytają osoby, które do dziś usprawiedliwiają izraelskie zbrodnie w Gazie, a wrażliwość na los Irańczyków odkryły w sobie po to, by użyć jej jako pałki na ruch propalestyński.