Papuzie drzwi z Kolombo
„Święty od papuzich drzwi” został uhonorowany Nebulą i wieloma innymi nagrodami. To nie jest zachodnia fantastyka i nie spełni niektórych naszych konwencjonalnych oczekiwań, ale jest naprawdę odświeżająca!
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
„Święty od papuzich drzwi” został uhonorowany Nebulą i wieloma innymi nagrodami. To nie jest zachodnia fantastyka i nie spełni niektórych naszych konwencjonalnych oczekiwań, ale jest naprawdę odświeżająca!
Moja książka jest ofiarą swojej różowej okładki i tego, że wszyscy myślą, że to tylko o seksie i o gejach, a inne, dużo bardziej problematyczne wątki, w tym giną – mówi autorka książki „Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce”.
Kultura terapii odpowiada na potrzeby, które były zawsze, ale zaspokajała je np. religia, oraz na potrzeby współczesnych bogatych społeczeństw, związane z zachodzącymi zmianami społecznymi. Rzecz w tym, że jest nie tylko odpowiedzią, ale także sama te potrzeby stwarza.
Na początku wojny pisałam, żeby zbierać pieniądze. To były takie „igrzyska śmierci”. Kiedyś był to mój ulubiony film, a potem jakby w nim wylądowałam, bo od tego, co pisałam i od zasięgów dosłownie zależało nasze życie – mówi ukraińska pisarka.
Staram się forsować tezę, że nie istnieje coś takiego jak „codzienność” – mówi autor znakomitego „Jedzmy, zwracajamy”, swojego pierwszego zbioru opowiadań po 15-letniej przerwie.
Liberalna wiara, że świat da się mądrze urządzić, jest złudzeniem – pisze Kinga Dunin w recenzji „Szmat” Karoliny Lewestam i „Dadziei” Anny Jadowskiej.
Trójmiasto za życia Róży Ostrowskiej nie było ważnym miejscem na literackiej mapie Polski. Przebicie się do mainstreamu wymagało więcej wysiłku niż w Warszawie lub Krakowie. Nawet jeśli komuś się udało, krótsza była stąd droga do zapomnienia.
„Będzie wszystko, co trzeba, żeby zainteresować czytelników”. Kinga Dunin czyta książki Russella Hobana i Iana McEwana – dwie powieści o świecie po apokalipsie.
Wietrzymy zatęchłe po zimie pokoje zbiorowej wyobraźni, wpuszczamy słońce, zapach ziemi i odradzającej się zieleni. Porządkujemy, odkurzamy i opisujemy na nowo.
Dlaczego warto przeczytać „Przewodnik po Warszawie czasów rewolucji 1905 roku” Aleksandry Jakubczak?