Trzy kobiety. Ditlevsen, Haushofer, Ernaux
Czy wiemy już o noblistce wszystko? Jeśli chodzi o mnie, to chyba wystarczająco dużo, ale dla prawdziwych miłośników jej twórczości może jeszcze coś się znajdzie.
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Czy wiemy już o noblistce wszystko? Jeśli chodzi o mnie, to chyba wystarczająco dużo, ale dla prawdziwych miłośników jej twórczości może jeszcze coś się znajdzie.
Wygadani przedstawiciele prawicy i inni, którym się zdaje, że na wojnie cały naród bieży do okopów, by stamtąd ciskać we wroga zdrowaśkami i odłamkowymi, nie mogą się nadziwić, że w Ukrainie – obok tego, że jest wojna – ludzie po prostu żyją. A nawet chodzą do kina.
Drugi tydzień możemy oglądać na Netflixie serial o Doktor Jolancie Wadowskiej-Król. Równolegle przez media przetacza się dyskusja o tym, na ile wiernie ukazuje on Katowice w latach 70. i epidemię ołowicy wśród dzieci.
Mówiąc językiem współczesnej pop-psychologii, Emily Brontë w „Wichrowych wzgórzach” uczy czytelniczki rozpoznawać czerwone flagi. Co z tego progresywnego, protofeministycznego myślenia zostało w adaptacji Emerald Fennell? Praktycznie nic.
Jacek Dukaj pisze w posłowiu, że dla dzisiejszej postpiśmiennej kultury „Robot” Wiśniewskiego-Snerga może okazać się zbyt trudny. Może nie będzie tak źle?
Bitnikom było do twarzy z traumą, opętaniem, cierpieniem, ale nie z opieką nad dziećmi. Zawsze wiedziałam, że to była męska przygoda i wolność dla mężczyzn. Ale dopiero teraz zadałam sobie pytanie o kobiety-bitniczki.
Wielki Kryzys sprzed stulecia to nie tylko amerykańscy bankierzy skaczący z okien. To również długa i brutalna bieda w międzywojennej Polsce: głód, tułaczka i niepokoje społeczne.
Młynarz z Republiki Weneckiej kwestionował dogmaty: Jezus nie był synem Boga, Maryja nie była dziewicą, sakramenty to ściema, straszenie piekłem nie ma sensu, Kościół jest wyzyskiwaczem, a kler żyje w niedającym się usprawiedliwić luksusie. A to tylko początek listy herezji, za które z nawiązką zasłużył na stos.
Przez lata pozwalano Lasom Państwowym stać się państwem w państwie. Ten jeden gracz skupia ogromne pieniądze, władzę symboliczną, polityczną i narracyjną, a wokół niego krążą słabsze podmioty, licząc na resztki z pańskiego stołu.
Podpowiadamy, po co warto sięgnąć i zdradzamy, co szykujemy dla was w najbliższym czasie.