Twój koszyk jest obecnie pusty!
📖 Książki
Dodaj do obserwowanychObserwujeszLektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Ręka, która kołysze kołyskę, pisze książkę
Artystką o najmniejszym dostępie do solidarności – społecznej czy estetycznej – czy aprobaty zawsze była artystka-gospodyni domowa.
Czy Heweliusza zatopił diabeł? Radykalny zwrot „BruLionu” ku konserwatyzmowi
Tekieli przeszedł radykalną przemianę, obierając drogę katolickiej ortodoksji. Pismo „bruLion” zaczęło skręcać w prawo już w 1995 roku, kiedy w drugim numerze wśród zwykłych treści pojawiły się zastanawiające artykuły.
(Nie)szczęścia Istvána, albo Barry Lyndon na miarę naszych możliwości
Zachodni ład dał nam bezpieczeństwo i dobrobyt. Dziś przejmuje nas obawa, że stracimy wszystko, co się udało zbudować w ostatnich 30 latach, i wrócimy do krainy odwiecznej historycznej smuty, na nasze na stare, wschodnie śmieci.
Trump trzymał tylko z silnymi, a silni trzymają z nim
Trump non-stop kłamał, oszukiwał, mataczył, plótł bzdury, wyzyskiwał, mobbował, szkalował i oczerniał – i nic. Jego biografia to historia z uniwersum ludzi tak bogatych, wpływowych i sławnych, że właściwie bezkarnych i niezatapialnych.
Wszyscy jesteśmy chorzy, choć jeszcze nie wszyscy zdiagnozowani
Wg wielu różnych badań nasz stan zdrowia tylko w 10-15 proc. zależy od systemów ochrony zdrowia, a jednak medycyna pełni ważną rolę w naszym życiu, jest rodzajem kultu, którego kapłanami są lekarze, pilnie strzegący swoich kompetencji i pozycji.
Rozczarowana Lewicą
Była wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Beata Maciejewska napisała książkę o swoim rozczarowaniu polityką, której była częścią. Nie wiadomo jednak, kiedy autorka patrzy wstecz, a kiedy w lustro.
Nie-wygoda
O powieściach Natalki Suszczyńskiej, Yael van der Wouden i Beatriz Serrano.
Kapitalizm, lewica, monolog
Lewica miota się przed społeczeństwem niczym zdesperowany klaun albo rozdygotany iluzjonista próbujący zyskać uznanie wymagającej publiki. I nigdy nie trafia w jej gust.
Pasem po pupie w takt „Wariacji Goldbergowskich”
„Kairos” to książka rozpisana na dwa głosy – myśli, słowa i uczynki jej i jego. Układa się to w opowieść o wielkiej miłości, która w końcu się wypala. Kona także NRD, a zapis tego konania jest absolutnie najlepszą częścią tej powieści.
Przestaliście się nawzajem obrażać. I co, jesteście od tego szczęśliwsi?
Dla bohaterów opowiadań Tulathimutte’a mówienie stało się bieganiem po polu minowym. Nowy język miał chronić przed bólem i agresją, a wiedzie do cierpień, konfliktów i pretensji.









